Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3207
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital »

A co zażywasz? Zażywasz lekarstwa regularnie?

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11847
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Walet Pikowy »

AdamSchibi pisze:
pn lut 03, 2020 3:28 pm
kotek dziwne masz problemy zajmij sie zyciem.
Wy to jak stare dobre małżeństwo hehe

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14182
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: karuna »

Jak pies z kotem.. jo
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

nastepny stracony dzien bez zadnego zangazowania z mojej strony przykro mi ze ludzie zewnatrz zyja a ja siedze w pokoju i nic nie robie.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3207
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital »

Może poczytaj cos fajnego. Książki bardzo rozwijają i wzbogacają. Dużo dobrego też słyszy się o tych grach komputerowych. Zapewne świetnie działają na kondycję mózgu. Jesteś młody może zainteresuj się grami komputerowymi. Podobno w Chinach rozdają za darmo jakieś gry komputerowe żeby ludzie siedzieli w domu i nie wychodzili na zewnątrz, a przy tym nie nudzili się zbytnio.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

nie lubie grac w gry, chce pracowac wrocic do zycia, a przede wszystkim schudnac bo przez ta nadwage stalem sie takim marginesem spolecznym, ale ciezko jest schudnac z ponad 130 kg.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3207
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital »

Bardzo łatwo należy jedynie zmienić nawyki żywieniowe i można nawet jeść do woli. Zero słodyczy i białego pieczywa, zero ziemniaków. Zamiast tego pieczywo pełnoziarniste na zakwasie razowe, kasze, ryż oraz bakalie w miejsce słodyczy. Dużo warzyw i owoców i waga zaraz poleci w dół. Bardzo dobre są wszelkie ćwiczenia fizyczne ale w tym jest potrzebna regularność.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

bylem dzisiaj na silowni wielki sukces dla mnie ale jak zaczne prace znowu nie bede mial czasu aby cwiczyc i znowu waga bedzie albo stala w miejscu albo rosla

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3221
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek »

Biorę regularnie leki psychiatryczne. Obecnie: paroksetyna 40 mg rano, sulpiryd 200 mg rano, kwetiapina o przedłużonym uwalnianiu 50 mg wieczorem, kwetiapina "normalna" 50 mg wieczorem (raczej po tej o przedłużonym uwalnianiu).

Bardzo trudną kwestią jest dla mnie religia. Zarówno katolicyzm, jak i koranizm jawią mi się jako naprawdę trudne religie. Wymagają dużo i grożą straszną karą. I to, na czym polega ta kara, najbardziej przeraża moją psychikę. "Obezwładnia" mnie. Te religie jawią się mojej mentalności jako takie, co nie dają czasu na posiadanie rodziny i pracę zawodową. Najważniejsze jest to, aby wierzyć w święte księgi i się modlić oraz spełniać inne obrzędy.

Uważam, że celibat jest dobry. Bardzo dobry. Piękniejszy od małżeństwa i biologicznego rodzicielstwa, zwłaszcza wtedy, kiedy kosztuje. Niestety, "twardy" celibat to coś, co może wywoływać zaburzenia psychiczne i dezorganizować życie. W ogóle nie mam motywacji do robienia czegoś, co więcej wymaga, przyznaję. Dla mnie sam fakt, że nie mam żony i biologicznego potomstwa (oraz oczywiście odrzucam seksualność) jawi się jako duże wyrzeczenie. "Kawał dobrej roboty".

Dbanie o swój wygląd, higienę i dom mam z natury w głębokim poważaniu. Nie czuję się źle z powodu tego, że spędzam całe dnie w Internecie bądź w łóżku. Chociaż tego Internetu tak skrajnie dużo nie ma w moim życiu. Dobrze byłoby zarabiać, ale nie na "patoumowie". Wolę rentę niż "patoumowę". Mogę myśleć, że ludzie, którzy zgadzają się na takie umowy, to "biedni frajerzy", zaś ci, co dają taką pracę, to zachłanne, egoistyczne "wieprze".

Mam ostatnio taki problem: w moich spodniach od pidżamy jest wielka dziura w kroku. Mogę myśleć, że modlenie się w tym ubraniu to grzech. Nie wiem, czy poradziłbym sobie z jej zaszyciem. Powoduje ona u mnie dyskomfort.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3207
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital »

Pomyśl może nad zmianą na coś nowszego, porozmawiaj o tym z twoim lekarzem. Może na ten rewolucyjny Solian o którym wciąż jest głośno.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

Solian jest najlepszym lekiem dla mnie ale nie koniecznie musi sie sprawdzic u kogos innego. Solian daje mi to ze w kilku procentach jestem czlowiekiem

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3207
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital »

Moja lekarka wciąż mnie na to lekarstwo namawia. Ponoć przełomowy środek i prawdziwa rewolucja w dziedzinie psychiatrii. Twierdzi, że ludzie całkowicie wracają z czasem do zdrowia i żyją normalnie oczywiście pod warunkiem, że nie próbują odstawiania.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

No solian dziala tak neutralnie mozna poczuc sie po nim prawie normalnie, choc biore 600mg bo wole narazie za duzo nie rozmyslac.

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11847
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Walet Pikowy »

AdamSchibi pisze:
czw lut 06, 2020 4:45 pm
No solian dziala tak neutralnie mozna poczuc sie po nim prawie normalnie, choc biore 600mg bo wole narazie za duzo nie rozmyslac.
Leki nie działają tak,że przestaniemy myśleć.Jak są problemy psychologiczne trzeba to przerobić na terapii,leki same nie pomogą,a w dużych dawkach mają dużo skutków ubocznych.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1156
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi »

Ja zaliczylem ponad 15 spotkan z terapeuta co jakis czas jeszcze do niego chodze, ale chodze wtedy kiedy mam jakis problem psychologiczny ktorego nie moge sam rozwiazac

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3221
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek »

Miałem trochę spotkań z terapeutą w swoim życiu. W 2009 r. była terapia dla osób z zespołem Aspergera ufundowana przez szkołę. Od 2015 do 2016 miałem nieco rozmów z psychologami w powiatowym centrum pomocy rodzinie. Chyba ze dwa lata temu miałem spotkania z psychologiem (lub psychoterapeutą) w pewnym stowarzyszeniu pomagającym niepełnosprawnym, ok. 10 wizyt. We wrześniu (i może październiku) 2019 miałem kilka wizyt w jeszcze innej organizacji. Od ponad miesiąca mam jedynie spotkania z niepełnosprawnymi (z reguły ze względu na "efki") w pewnym stowarzyszeniu.

Solianu nigdy nie brałem. Jedynie sulpiryd, który jest chyba podobny. Co najwyżej 400 mg sulpirydu na dobę. Większa dawka nie pomagała. Nie chciałbym zmiany leków, nie wiem, co byłoby, gdybym brał amisulpryd. Może na oddziale dziennym zmienią mi leki, jeżeli ponownie pójdę.

Awatar użytkownika
guile
nadużywający
Posty: 997
Rejestracja: sob paź 01, 2016 1:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: guile »

To jest bardzo, bardzo trudny temat, tak samo jak aborcja. Z jednej strony aborcja jest morderstwem najniewinniejszych, ale z drugiej wiem sam po sobie że takiemu niechcianemu dziecku lepiej jest być wyskrobanym w czas, bo naprawdę nie będzie go niechcianego nic dobrego czekało w tym życiu, tylko płacz, i zgrzytanie zębami.

Tak że nie wiem co tu powiedzieć. To jest wszystko bardzo indywidualne.
Małym ludziom to bardzo przeszkadza gdy jesteś kimś. A jak nie płyniesz ze śmieciami jak inni, to dopiero Cię będą zwalczali!

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3221
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek »

Mi brak żony "bardzo wadzi". Chociaż myślę, że to może i lepiej, bo piękniejsze w Niebie może być moje życie. Nie stwierdzono oficjalnie (na piśmie), że nie jestem zdolny do małżeństwa. Moja psychika jest przesiąknięta seksem (dziwacznym i zboczonym!), co nieraz powróciło w snach, kiedy jest największe ryzyko napłynięcia nieczystych pragnień. Użeram się z seksualnością. Uciążliwe to. Brak żony mojej naturze się bardzo nie podoba. Mam świra na punkcie kobiecego ciała. Jawi się ono jako "najpiękniejsze, co można zobaczyć". Czy prawie takie.

Nie próbowałem znaleźć sobie kobiety. Boję się, że ktoś będzie chciał mnie otruć, zabić, skrzywdzić. "Nie ufam obcym ludziom". "Nie wiem, co im przyjdzie do głowy". Partnerkę wyobrażam sobie jakby jako swoje alter ego. Że nie będzie zbyt wymagająca. Że będzie przytulanką jakby, a niestety upadła natura chce w niej widzieć zabawkę seksualną. Wolitywnie gardzę przyjemnością seksualną. Nie chcę jej doświadczać nigdy w życiu. Nie chcę czuć pociągu płciowego!

Byłem kilka razy u seksuologa w swoim życiu. Na ostatniej wizycie (27.11.2019) zaproponowano mi zastrzyki! Moje zboczenie jest na tyle poważne, że sugerowano, abym miał zastrzyki przeciw libido, a nie tylko brał jakieś tabletki na uśmierzenie pociągu płciowego! Myślę, że seksualność to bardzo ważny element mojego zaburzenia. Jedna z najbardziej dotkniętych sfer w moim życiu przez moje świrostwo.

Myślę, że nie byłbym dobrym rodzicem. Wielu rzeczy się boję. Nie byłbym zbyt pomocny dla dziecka. Mam problemy z zarabianiem pieniędzy. Boję się wziąć dziecka na ręce. Nie chciałbym upuścić. Mogę się bać np. tego, że przyjdą mi pokusy seksualne związane z dziećmi, potomkami (zwłaszcza starszymi). Ale to raczej mniejszy problem, bo pokusy takie można odrzucić. I to całkiem łatwo się je odrzuca.

Z żoną i dziećmi byłoby znacznie weselej. Małżeństwo i potomstwo to dary od Boga. Przynajmniej powinno tak być. Celibat jest piękniejszy od małżeństwa, wzruszający, przejmujący, wspaniały, święty. Jest dla mnie bardzo atrakcyjny. Choć boli. Może boleć dziesiątki lat. Na pewno lepsze to niż wieczne potępienie. To nie ulega wątpliwości.

Wróć do „rodzina i otoczenie”