Anty-psychoterapia

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Anty-psychoterapia

Post autor: tricky »

Wiele piszecie o antypsychiatrii, ale nikt jakoś nie zajął się psychologią i psychoterapią a ona też ma wiele za uszami. Polecam dwie książki:

"Zakazana psychologia" Tomasza Witkowskiego
"Przeciw terapii" Jeffreya Massona

Mam nadzieję, że po lekturze tych książek podejdziecie do psychoterapii z równym krytycyzmem jak do psychiatrii.

Tylko nie wkręcajcie się za bardzo w temat. Intencją moją nie jest wywołanie w was psychozy czy nienawiści do psychiatrów i psychologów. Przeczytajcie te książki na spokojnie i wyróbcie sobie własne zdanie.

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14182
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: karuna »

No i chodzę na psychoterapię... Jest bardzo dobrze.

I choć kiedyś byłem anty to myślę, że pisanie aż książek mentorskich na temat zła psychoterapii to jakaś skrajna porażka i egocentryzm.
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: tricky »

Nie chodzi tu o egocentryzm, ale o wskazanie problemów i zagrożeń jakie niesie ze sobą psychoterapia. O to, że często zamiast rozwiązywać problemy nierzadko je stwarza i pogłębia. Chciałem uczulić was na to w czyje ręce składacie swoje bolączki i przez kogo dajecie się kształtować. I tylko tyle.

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14182
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: karuna »

To wszystko zależy od podejścia i stanu klienta i od kompetencji psychoterapeuty. Oraz tego czy metoda dobra w sumie.

Jak się trafi na znachora to może być źle, fakt.
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: tricky »

karuna pisze:To wszystko zależy od podejścia i stanu klienta i od kompetencji psychoterapeuty. Oraz tego czy metoda dobra w sumie.
Wiesz, tu nie chodzi o metodę ani jakiś kierunek psychoterapeutyczny. Wszystko może być dobre i wszystko może być złe. Chodzi o sens samej psychoterapii. Okazuje się bowiem, że leczenie psychoterapeutyczne jest po prostu fikcją. Ludzie mają problemy, których nie można rozwiązać nijak i taka jest niestety smutna prawda. Można ich wysłuchać, pocieszyć ale nie da się pewnych rzeczy odwrócić i zmienić. Ważne w tym wszystkim jest, by nie zaszkodzić a to można zrobić bardzo łatwo. Warto sięgnąć po te książki po to, żeby choć trochę być świadomym zagrożeń i niebezpieczeństw. Po drugie zawierają wiele interesujących faktów, które psychologia akademicka i psychoterapia wolałyby raczej ukryć niż ujawnić i w tym leży ich siła.

lmp
zaufany użytkownik
Posty: 288
Rejestracja: pn maja 18, 2015 1:38 am
płeć: mężczyzna

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: lmp »

Co to znaczy właściwie anty-psychoterapia? Uznajesz że jak się czegoś nie lubi i z czegoś nie korzysta to należy to zakazać innym?

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: tricky »

lmp pisze:Co to znaczy właściwie anty-psychoterapia? Uznajesz że jak się czegoś nie lubi i z czegoś nie korzysta to należy to zakazać innym?
Nie można nic nikomu zakazać ani nakazać. Jestem tylko za większą trzeźwością w podejściu do psychoterapii i za uwrażliwieniem na pułapki jakie sama stwarza. Zresztą pod wielkim znakiem zapytania leży sam jej sens, jeśli wziąć pod uwagę liczne nadużycia i brak niezbitych dowodów, że cokolwiek leczy, o czym można przeczytać choćby w książce Massona, stąd anty-psychoterapia.

lmp
zaufany użytkownik
Posty: 288
Rejestracja: pn maja 18, 2015 1:38 am
płeć: mężczyzna

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: lmp »

tricky, nie traktuj mnie proszę jako zwolennika psychoterapii i psychologii. Co to znaczy że "jesteś za"?

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: tricky »

lmp pisze:tricky, nie traktuj mnie proszę jako zwolennika psychoterapii i psychologii. Co to znaczy że "jesteś za"?
Jestem za zdrowym rozsądkiem i nic ponadto. Jesteśmy jacy jesteśmy. Cierpimy, bo tak ułożyło się nam życie, inni cierpią mniej - może mieli więcej szczęścia. Żaden psychoterapeuta ani guru niczego tu nie zmieni a jeśli chcemy się zmienić musi to wyjść od nas samych, jeśli zaś nie chcemy to też nasza rzecz. Nie ma autorytetów, specjalistów, znawców jeśli chodzi o nasze własne życie. I tyle.

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14182
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: karuna »

Ciekawe, ta anty-psychoterapia. Każdy z pscyhologów powie żeby nie chodzić wtedy. Ja mam za sobą ponad pół roku takich spotkań co jakiś czas i ani razu nic nie chciała Pani wcisnąć, sprzedać, zmienić światopoglądu itd. Nic nie mieszała w uczuciach, tylko o filozofii nie chce rozmawiać, choć mówi, że ciekawe.
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
Amannn
zbanowany
zbanowany
Posty: 752
Rejestracja: pn sie 17, 2020 4:54 pm

Re: Anty-psychoterapia

Post autor: Amannn »

@ tricky masz rację ale nikt nie zmusza do chodzenia do psychoterapeuty, każdy psychoterapeuta jest inny , są ludzie którzy są pewni ze im psychoterapia pomogła .

Wróć do „antypsychiatria”