Zolafren - skutki uboczne

zyprexa, zolafren, zalasta, zolaxa, velotab, zypadhera

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Marlon
zaufany użytkownik
Posty: 162
Rejestracja: pt paź 30, 2015 1:05 am
Status: Rencista
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Marlon »

danielek pisze: pt sie 18, 2017 11:20 am Ja od Zolafrenu dostałem cukrzycy.Biąrę dalej bo to dobry lek.
A jak z wagą,przytyleś ?
Awatar użytkownika
piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1594
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Lokalizacja: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: piotrs »

nie wprowadzm kamillo ludzi w blad na objawy pozytywne mysle ze wystarczy 400mg amisanu czy solianu na dobe to mocne leki dla 90% powinno wystarczyc ja tak bralem
Awatar użytkownika
Chameleon
bywalec
Posty: 525
Rejestracja: pt sie 04, 2017 3:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Chameleon »

Olanzapina u mnie podnosi cholesterol i trójglicerydy, kwetiapina nie.
danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1485
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: danielek »

Marlon,przytyłem do 81 kg ale spadło na 65 i stoi w miejscu ta waga.Nie mam już takiego wilczego apetytu.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

Piotrs mi lekarka mówiła że na objawy pozytywne jest lepsza olanzapina niż amisulpryd czyli amisan, poza tym wkleiłem tu parę linijek wcześniej opracowanie które potwierdza to co mówię, nie wiem jaką wiedzą Ty się kierujesz, ale tak jak mówię, według mojej lekarki oraz tego opracowania co tu wkleiłem, olanzapina jest skuteczniejsza na pozytywne objawy. Jeżeli masz jakieś informację lub wiedze że amisan jest równie dobry to przedstaw je proszę.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

Jeżeli ktoś inny też się orientuje na ten temat to bardzo proszę o wypowiedź i pomoc.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

Jeżeli ktoś inny też się orientuje na ten temat to bardzo proszę o wypowiedź i pomoc.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

Jeżeli ktoś inny też się orientuje na ten temat to bardzo proszę o wypowiedź i pomoc.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

Jeżeli ktoś inny też się orientuje na ten temat to bardzo proszę o wypowiedź i pomoc.
Awatar użytkownika
Piotrmanowy-Nick
zaufany użytkownik
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 08, 2014 12:13 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Usunięte

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Piotrmanowy-Nick »

Nie uważam siebie za znawcę, ale trochę godzin spędzilem w Bibliotece UW, oraz przy wielu artykułach (głównie naukowych) wyszukanych w Internecie.
Odpowiadając Ci na pytanie - w skrócie:
- Najlepiej indywidualnie dobierać lek do osoby. Nie na każdego działa tak samo.
Nie wiem czy olanzapina jest skuteczniejsza. Od arypiprazolu wykazuje chyba skuteczniejsze działanie.
Niestety nie wiadomo jak występują i tworza się dokładnie objawy pozytywne, ale wiadomo że leki są dosyć skuteczne (choć są przypadki gdzie żadne leki na to nie pomagają). Olanzapina jest dość uniwersalnym lekiem. Pomaga wielu pacjentom mając relatywnie słabe skutki uboczne. (na tyle żęby pacjenci chcieli ją brać.) To dobry lek i często stosowany. Chyba dosyć uniwersalny.
Powinowactwo do receptorów ma silne. Sedację i tycie też jest silne po nim.
Generalnie neuroleptyki się róznią, ale podstawowe działanie mają podobne. Arypiprazol chyba określa się czasami lekiem "trzeciej generacji" ale to bardzo umowne. W zwiakzu że jego mechanizm działania się trochę różni. Bardziej podobno jako regulator.

eee miało być coś mądrzejszego - ale mi nie wyszło. Ale lepiej wysłać Ci taką odp niż nic :P. Pozdrawiam. Nie jestem pewny o co pytałeś dokładnie.
Najbardziej niezrozumiałe jest to, że w ogóle cokolwiek daje się zrozumieć - Albert Einstein w odniesieniu do Wszechświata
Awatar użytkownika
Maksymiliana
moderator
moderator
Posty: 1169
Rejestracja: pt wrz 08, 2017 9:37 am
Lokalizacja: Kraków

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Maksymiliana »

Hmm, mi raczej nasuwają się dwie rzeczy - mianowicie duża senność po olanzie i tycie - to pierwsze u siebie zarejestrowałam, drugie natomiast nie, a szkoda.
Mój blog: http://www.nocnylampion.wordpress.com
Dzisiaj gdy przymkniesz oczy na szarym pamięci tle, pośród wyblakłych przeźroczy zobaczysz właśnie mnie.
kamillo
zaufany użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: pn lis 10, 2014 5:02 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: kamillo »

No dzięki za odpowiedź Piotr827 :D. Mnie chodziło oto czy olanzapina, jest skuteczniejsza od amisulprydu na objawy pozytywne (zwane wytwórczymi) skoro jest lekiem uniwersalnym i pomaga tak jak pisałeś wielu pacjentom i tak dalej, jest większa sedacja i tycie po tym leku, ogólnie jest więcej skutków ubocznych na ulotce niż w przypadku amisulprydu, więc czy jest na te objawy wytwórcze skuteczniejszym, lepszym medykamentem. (Zaznaczam, że na objawy negatywne mi nie chodzi).
Awatar użytkownika
Piotrmanowy-Nick
zaufany użytkownik
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 08, 2014 12:13 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Usunięte

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Piotrmanowy-Nick »

Nie wiem ;)
Najbardziej niezrozumiałe jest to, że w ogóle cokolwiek daje się zrozumieć - Albert Einstein w odniesieniu do Wszechświata
Awatar użytkownika
piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1594
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Lokalizacja: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: piotrs »


nie na pewno nie
AMISULYPRYD to najlepszy w tej chwili lek w polsce na objawy pozytywne w dawce 400mg na dobe jesli nie jestes lekoporny wystarczy
mniej nawrotow po nim udowodniono
solian czy jego lepszy zamiennik amisan
Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Miś Uszatek »

Ja spróbuje coś mądrego napisać. Wszystko zależy od profilu receptorowego jaki każdy człowiek ma że się tak wyraże w swoim ciele. Tak krótko tłumaczyła mi moja pani doktor. Dla jednych działa lepiej jeden lek a na drugiego inny. I ciężko jest powiedzieć że amisan czy solian napewno pomoże na pozytywy. To samo się tyczy olanzapiny. A w szczególności ciężko jest dobrać lekach jak się jest lekooporny(np. ja).
Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Miś Uszatek »

Jeszcze a propo zolafrenu. Do dzisiaj brałem 15 mg tego szwaksu ale musze szybko zejść na 10 mg bo po prostu głupieje. Zrobiłem się nerwowy, agresywny. Pisałem już tu na forum o tym ale łudziłem się że to przejdzie. Niestety nie przeszło a było nawet gorzej. Dlatego też schodze na 10 mg.
Borsuk
zaufany użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: pn mar 27, 2006 11:01 pm

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Borsuk »

dziękuje Piotrowi 827 za taki szczegółowy opis swoich zauważalnych zmian w organizmie po olanzapinie bo mam
kilka takich objawów jak Ty a mianowicie piersi nie naturalnie powiększone też mam taki stolec jak Ty czyli luźny brudzący kiedyś takiego nie miałem też mi jest nie raz bardziej zimno niż kolegą z pracy też jestem senny tylko trochę mało śpię bo około 7.5 godziny na dobę do pracy wstaję o godzinie 5.50 lub 4.50 biorę olanzapine 17 lat a w dawce 5mg 10lat kusi mnie żeby przejść pod kontrolą lekarza na dawkę 2.5 mg ale boję się nawrotu choroby . Zadam pytanie na forum kto z Was próbował dawkę 2.5mg proszę o odpowiedzi .
Soli Deo per Miriam
Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Miś Uszatek »

Ja brałem 2,5 mg zolafrenu ale w połączeniu z sulpirydem. Ze względu na urojenia nie odważyłbym się wziąć samego 2,5 mg zolafrenu.
Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10324
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: hvp2 »

Piotr827 pisze: ndz sty 22, 2017 5:24 am Odnośnie skutków ubocznych... w sumie chyba nie dodałbym nic nowego, czego nie ma w innych wątkach... ale tyle co moge stwierdzić po sobie:
-libido - bardzo wyraźnie i mocno obniżone. I widzę dużą różnicę miedzy 10mg, 5mg, a np. 2,5mg. Bardzo dużą. A zawsze miałęm wielkie libido.
Warto zapamiętać :!:
Piotr827 pisze: ndz sty 22, 2017 5:24 am Istotne jest chyba coś o czym się chyba nie mówi w literaturze? Bo niby jak to zmierzyć, zbadać, a nawet samemu zauważyć.
Mianowicie ja to widziałem przy zmniejszaniu dawek 15 na 10 czy 10 na 5mg. Chodzi o jakość życia: jasność umysłu, funkcjonowanie myślenia i odczuwanie przyjemności. Może się czepiam i mi się wydaje? Ale trudno mi to było opisać. Wydaje mi się, żę "większa aktywność" przy zmniejszaniu dawek leków to coś więcej niż brak senności. Ja mam wrażenie że po prostu życie staje się wtedy pełniejsze. Jak brałem 15 mg i ciągle spałem to mówiłem sobie że jest OK. I poza sennością niewiele objawów widziałem. Ale każde zmniejszenie dawki otwierało mi oczy. Tak jakby większa dawka to było życie oglądane przez szkło. Zamknięcie w słoiku. I skoro lek ma wpływ na odbiór ( i może też wydzielanie) dopaminy, to naturalne jest takie działanie. Choć trudno jest to opisać wyraźnie, zmierzyć a nawet odczuć ( w przeciwieństwie do takich np. dyskinez) to myślę żę jest to bardzo ważny objaw. Nie wiem czy dla mnie nie najważniejszy. Pogodziłbym się chyba z otyłością, prolaktyną, i sennością, gdyby mój umysł mój funkcjonować jak "na trzeźwo". No i jeszcze bez paranoi :P. Bajka!! No, ale taka natura choroby że tak się leczy. Choć nie wiadomo tak do końca jak lepiej leczyć.
Móżg jest bardzo skomplikowaną materią. Lecz gdy myślę o wpływie olanzapiny na pacjenta, to chociaż nie znam się na neurofizjologii, neurofarmakologii i dziąłaniu mózgu specjalnie dobrze... To dla mnie wszystkie te objawy które wymieniłem pochodzą z mózgu. Libido, metabolizm, dyskinezy, i wszystko inne. Więc skoro zaburzają prace mózgu tak wieloaspektowo, to siłą rzeczy muszą też wpływać na myślenie, funkcje kognitywne, odczuwanie przyjemności, zachowanie w towarzystwie, motywację i szeroko przyjemną jakość życia i przyjemność z życia.
Nie brałem nigdy olanzy, ale chciałem podkreślić w Twoim poście to co wg mnie szczególnie ładnie i konkretnie opisałeś, a co praktycznie jest pomijane we wszelkich ulotkach firm farmaceutycznych oraz podręcznikach psychiatrii. To co opisałeś nie dotyczy tylko olanzy, ale też wszystkich innych neuroleptyków. Dlatego osobiście uważam że są to jedynie społecznie użyteczne neurotoksyny, a nie żadne leki, które by faktycznie coś leczyły.
Po dużych czy nawet jedynie średnich dawkach neuroleptyków pacjent, który czuł się źle w sposób nieakceptowany społecznie i budzący wśród ludzi lęk, zakłopotanie, dyskomfort, oburzenie, w wyniku działania neuroleptyków zaczyna czuć się źle w sposób społecznie akceptowany, czyli jest senny, małomówny, przestępuje z nogi na nogę, a subiektywnie czuje się tak na przykład jak to jasno i precyzyjnie opisałeś powyżej, ale jest za to w pełni przewidywalny i absolutnie dla nikogo nie groźny. W wyniku działania neuroleptyków cierpienie nieakceptowane społecznie, np. cierpienie mistyka,który czuje się odpowiedzialny za cały świat, zamienia się w cierpienie akceptowane społecznie, np. że pacjent tak utył, że nie potrafi wejść po schodach na wyższe piętro w budynku. Psychiatria jako nauka zajmująca się żonglowaniem ludzkim cierpieniem :?: :icon-mrgreen: :icon-mrgreen: :icon-mrgreen: :evil: :evil: :evil: :evil:
Awatar użytkownika
Piotrmanowy-Nick
zaufany użytkownik
Posty: 342
Rejestracja: wt kwie 08, 2014 12:13 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Usunięte

Re: Zolafren - skutki uboczne

Post autor: Piotrmanowy-Nick »

dziękuje Piotrowi 827 za taki szczegółowy opis
Ja Tobie również dziękuję za ten feedback ;) . Dobrze usłyszeć że inni mają podobnie - dzięki temu nie wątpię tak w swoje odczucia i swoje zdanie. (Niestety mnie dość łatwo zbić z tropu albo przekonać do różnych rzeczy. :( )
Miło jest mi to Czytać! (od Ciebie również hvp2 :D )
Zadam pytanie na forum kto z Was próbował dawkę 2.5mg proszę o odpowiedzi .
Ja raz próbowałem odstawiać zupełnie. Robiłem to bardzo stopniowo - 5mg -> 0mg w ciągu pół roku. Sama olanza. Właśnie dawkę 2,5 mg zapamiętałem sobie jako dawkę graniczną. (choć zawsze czułem, że zmniejszanie dawek działało u mnie stopniowo - dla pełnego efektu. Np z 15mg na 10mg to czułem taki pełny efekt po około miesiącu. No myślę że jakoś tak).
Po zejściu poniżej 2,5mg szybko poczułem jakby się coś odblokowywało. Najbardziej to było wyraźnie widać po moim libido. Od tej dawki wydawało się ono już normalne. Znowu miałem silną chcicę, taką jak zawsze miałem - oraz dużo dużo większą przyjemność z seksu, masturbacji, pornosów no i całego tego tematu :mrgreen: itp wiecie o co cho :banana-dance: :evil-twisted:
Oprócz tego to stałem się bardziej pobudzony, energiczny. Jakby bystrzejszy, ale i chaotyczny (ja generalnie jestem roztrzepany. Zawsze byłem). Chociaż ogaernięty tez byłem. Czułem się lepiej, ale silniej przezywałem także negatywne emocje. Łatwiej się mogłem zdenerwować, lecz to wszystko razem mi się podobało :) . Dużo więcej Robiłem. Wiadomo - więcej energii i motywacji.
Czułem się też jakbym wysypiał się lepiej, choć spałem nieco mniej niż potrzebuję. (7-8h zamiast około 9h które uznaje za optimum).

Tyle.
Kłaniam się i pozdrawiam :)
Piotr.
Najbardziej niezrozumiałe jest to, że w ogóle cokolwiek daje się zrozumieć - Albert Einstein w odniesieniu do Wszechświata

Wróć do „olanzapina”