Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W dyskusji ogólnej proszę używać działu powyżej, tutaj tylko o konkretnych szpitalach, przychodniach, etc.
arekqw
zarejestrowany użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 27, 2013 9:50 pm

Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: arekqw »

Dostałem skierowanie do ŚDS byłem jeden dzień i zdecydowanie mi się nie podobało wszyscy byli upośledzeni umysłowo a ja mam tylko schizofrenie. Rozwój podopiecznych oceniam na 3 latka. Zapewniali gorący posiłek i dostałem ZIMNY makaron z kiełbasą i serem. Spytałem się jednego podopiecznego na co choruje a on mi odpowiedział że jest zdrowy i sie głupio śmiał. Nikt ze mną nie chciał gadać a jak ja zagadywałem to dostawałem głupie odpowiedzi. Jeden opiekun spytał się mnie pod czas jakiego wypadu dostałem schizofrenie. Opiekunowie nie miali pojęcia co to jest schizofrenia.

Ten ŚDS był w Łychowskiej Woli.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10167
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: hvp2 »

Jak faktycznie w tym ŚDS nie znajdziesz żadnej bratniej duszy ze schizofrenią to prawdopodobnie marne perspektywy. Chyba że Ci zależy na ustabilizowaniu rytmu dobowego, co masz szanse osiągnąć codziennym porannym stawianiem się w tej placówce.

Ale może zapytaj tam kogoś z pesonelu, czy tam będą też inne osoby ze schizofrenią...

I napisz jakie w tym ŚDS są pracownie/podgrupy tematyczne typu komputerowa, kulinarna (może będzie można podszkolić się w gotowaniu), itp.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24337
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: cezary123 »

arekqw pisze:Jeden opiekun spytał się mnie pod czas jakiego wypadu dostałem schizofrenie.
Ciekawe. Mnie też tak pewne osoby z dalszej rodziny pytali kiedyś. Też nie było wiadomo czy śmiać się czy płakać.

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Zagubiona we mgle »

Nie wiem o co chodzi z tym "wypadem". :shock: Pytanie nie na miejscu i świadczy moim zdaniem o braku profesjonalizmu opiekuna.

arekqw
zarejestrowany użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 27, 2013 9:50 pm

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: arekqw »

Były tam pracownie komputerowa - 2 komputery z internetem ale jak tam byłem jeden dzień to tylko ja korzystałem z komputera

Pracownia plastyczna, rękodzieła, stolarska

Nie było zajęć kulinarnych i niczego nie można było się nowego nauczyć

P.S. Dyrektorka spytała się mnie czy umiem pisać. Nie mają pojęcia co to jest schizofrenia.

arekqw
zarejestrowany użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 27, 2013 9:50 pm

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: arekqw »

Ten ŚDS miał pozwolenie dopiero od tego roku na przyjmowanie osób z zaburzeniami psychicznymi i pewnie dlatego tylko ja byłem ze schizofrenią.

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: redaktor »

To może przenieś się do innego ŚDS- u ?. Bo tutaj Cię wyraźnie nieprofesjonalnie potraktowano...

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2297
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: jojo »

Przez kilka miesięcy, w 2013 roku, uczęszczałam do ŚDS, dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Niestety chodziła tam jedna upośledzona psychicznie, która wzbudzała we mnie agresję i w ogóle do nas nie pasowała.

Tam uczęszczały głównie osoby starsze, bardzo chore, tylko nieliczni w miarę dobrze funkcjonowali. Zajęcia były różnorodne, w poniedziałki i wtorki z terapeutką Anią, w środy muzykoterapia, a w piątek spotkania z raczej nawiedzoną psycholog, wierzącą w telepatię (odróżniała ją od słyszenia głosów), w wampiry energetyczne i w to, że omamy słuchowe to nasze myśli (próbowałam ją wyprowadzić z błędu, jednak to do niej nie dotarło). W każdym razie czasem chodziliśmy do muzeum (we wtorki wstęp był wolny), ale i tak największą atrakcją były długie spacery, także i w upalne lato (jedna schizofreniczka, po takim wyczerpującym spacerze, wylądowała w szpitalu, bo była także chora na cukrzycę).

W każdym razie uważam, że pobyt tam był stratą czasu i bardzo się cieszę, że mój stan poprawił się do tego stopnia, że pomimo natrętnych myśli, mogę siedzieć sama w domu, wiedząc że nikomu nie wyrządzę krzywdy.

Miałam tam przebywać kilka miesięcy, a potem przenieść się do innego ośrodka, gdzie nie tylko kazaliby mi sprzątać, ale i znaleźliby mi jakieś płatne zajęcie... Jak np. zabawa w ciecia, albo zamiatanie chodnika zimą. Mi chcieli zaproponować pracę w ich gazetce, co zapewne byłoby awykonywalne, bo nie znam miasta, a ponadto często zmagam się z lękiem (dawno mnie nie dopadł, ale często odczuwam lęk egzystencjalny).

Najgorsze były zajęcia pseudo-ekonomiczne, gdzie kucharkowa tłumaczyła, że te małe cyferki przy cenie, to oznaczenie kilograma. Trzeba było też bez kalkulatora wyliczyć ile dkg można kupić za daną sumę. Na szczęście umiem samodzielnie robić zakupy, jak mam trochę kasy, co zdarza się raczej rzadko. :(

W miarę fajne były zakupy w ŚDS, chodziliśmy całą czeredą, podzieloną na grupy. Czasem przyjeżdżali starsi ludzie i występowali przed nami, były też czasem różne zawody. Jednak oni sztywno przestrzegali zasad, np. zgodnie z harmonogramem, o 9, a w wakacje o 10 było zebranie. Konieczność wczesnego wstawania była naprawdę deprymująca i przestałam uczęszczać do ŚDS.

Mam nadzieję, że na starość nie wyląduję w jakimś ŚDS, albo w zakładzie zamkniętym. :(
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

Awatar użytkownika
Mickey
zaufany użytkownik
Posty: 1618
Rejestracja: śr sty 04, 2012 8:48 am
Status: pracuję
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Poznań

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Mickey »

A gdzie mieszkasz? Ja byłem w Poznaniu w Fountain House i było podobnie, większość to upośledzeni. Ale teraz chodzę na oddział dzienny jest 30 osób i połowa ma schizę a połowa CHAD. Spoko ludzie, dzisiaj na mieście kręciliśmy teledysk :).

Damian77777
zaufany użytkownik
Posty: 446
Rejestracja: pn paź 01, 2012 9:45 pm
płeć: mężczyzna

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Damian77777 »

tak jakbyscie uwazali uposledzonych ludzi za gorszych jak czytam te posty w tym wątku :(
Wiec teraz sie nie dziwcie ze "normalni" tez nie chca sie zadawac ze schizofrenikami bo my tez jestesmy troche uposledzeni tylko w inny sposob

Awatar użytkownika
Buszra82
moderator
moderator
Posty: 451
Rejestracja: wt maja 17, 2011 9:58 am

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Buszra82 »

Jeszcze w czasach studiów miałam praktyki w ŚDS i będąc wtedy jeszcze całkowicie zdrową studentką, nigdy nie przypuszczałam, że kiedyś w przyszłości sama zachoruję na tą straszną chorobę. Rzeczywiście większość osób, które uczęszczały do tej placówki to były osoby z niepełnosprawnością intelektualną, zwykle zamknięte w sobie, małomówne - nie wspominam tych praktyk najlepiej, trudno było porozmawiać na jakikolwiek temat, zdarzały się od starszych mężczyzn, jakieś nieprzyzwoite zaczepki i komentarze. W pracowniach nic ciekawego się nie działo, proste czynności, powtarzalne typu nawlekanie koralików, przybijanie gwoździ - mam wrażenie, że terapeuci tylko czekali na koniec zajęć i byli skupieni głównie na sobie. Może zdarzają się większe miasta, gdzie takie instytucje funkcjonują lepiej i rzeczywiście ich działanie można uznać za terapeutyczne. Ja przyznam, że dłuższe przebywanie w takim ośrodku mogło by się przyczynić wyłącznie do rozwoju depresji i zaostrzenia negatywnych objawów. Osobiście nie polecam.

Damian77777
zaufany użytkownik
Posty: 446
Rejestracja: pn paź 01, 2012 9:45 pm
płeć: mężczyzna

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Damian77777 »

U mnei w miescie jest SDS dla chorych psychicznie ale nie wiem jak tam jest bo nie wychodze z domu ale pani na komisji proponowala mi bym tam chodzil maja m.in oprocz zajec wycieczki np.na basen itd. moim zdaniem moze tam byc ciekawie ale mi dobrze w domu

Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Środowiskowy Dom Samopomocy - jak tam jest?

Post autor: Miś Uszatek »

Ja chodze do ŚDS "Przystań" w Łodzi i jestem zadowolony. 90% osób ma schizofrenie, reszta to autystycy i dwubiegónówke. Jest naprawde spoko.

Wróć do „placówki służby zdrowia”