f 20 w rodzinie.

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
Joanna_s
zaufany użytkownik
Posty: 777
Rejestracja: pn paź 29, 2012 10:40 pm
Lokalizacja: Opole

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Joanna_s »

Hesse pisze:wątpie. Gdy srodowisko dowie sie ze masz f 20 jestes skonczona.
Cóż, to jeszcze jeden dowód na to, jak niebezpieczna i niszcząca jest diagnoza schizofrenii ... W ogóle to np. w Wielkiej Brytanii zaleca się, by nie diagnozować jej po tylko jednym epizodzie, a w USA diagnozuje się ją dopiero po sześciu miesiącach utrzymywania się objawów pozytywnych.

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

Naprawde?

Coz... u nas to sie wydaje takie diagnozy na prawo i lewo... :/ a to potrafi zrujnowac zycie jak sie srodowisko dowie...

Polska sie stacza jak i cala UE, takze za parenascie lat czy wiecej bedzie kolejna gruba kreska w zusie.

Generalnie nie jest dobrze, nie jest. :/// I jak tu czlowiek moze byslec o godnym zyciu? :(
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7129
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Pamal »

Pytanie tylko czy to tylko diagnoza rujnuje, czy też i popisy w stanie psychozy?
Teraz, gdy mamy internet nie trzeba chodzić na golasa po Marszałkowskiej, żeby wyrobić sobie niezłą opinię ;(

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

oczywiscie ze popisy na 1 planie ;)

ale diagnoza sprawia wbrew pozorom cos bardziej znaczacego, cos glebiej w duszy - naznaczenie na nieuleczalna chorobe - w Tobie, Twoim sercu...
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: cezary123 »

Cukrzyca też jest nieuleczalną chorobą i jakoś nikt się nie martwi że zaraz pójdzie do grobu. Wytrzymamy 100 lat :)

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Unknown »

Schiza nie jest "nieuleczalną chorobą".
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Petruccio »

Czy schiza w ogóle jest "chorobą"?
Obrazek

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Unknown »

"Choroba psychiczna" jest terminem niejednoznacznym i kontrowersyjnym i nikt go już nie używa.
Nawet psychiatrzy nie twierdzą, że schizofrenia jest chorobą, to tylko zaburzenie psychiczne.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Unknown »

A co do tematu, u mnie w rodzinie nikt inny nie ma F20.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Joanna_s
zaufany użytkownik
Posty: 777
Rejestracja: pn paź 29, 2012 10:40 pm
Lokalizacja: Opole

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Joanna_s »

Schizo pisze:Schiza nie jest "nieuleczalną chorobą".
W pełni się zgadzam, uważam, że to mit ! Nie mówiąc już o tym, że wielu podważa samo pojęcie schizofrenii ...

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

Tak tylko ze cukrzyca jest akceptowana spolecznie a schizo nie ;)

Schizo to choroba. Polecam publikacje The Americam Psychiatric Publishing Inc. "Schizofrenia" ;)
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Unknown »

A ja polecam "Mit choroby psychicznej" Prof. Thomas Szasz. Obrazek Oraz (z PL napisami):
1.
2.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

dzieki, przeczytam i zobacze te filmiki, choc jak słysze najwiekszy krytyk juz na wstepie filmiku to czerwone swietełko w głowie mi sie zapala. ;)
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Awatar użytkownika
Dalija
bywalec
Posty: 49
Rejestracja: ndz lis 03, 2013 1:01 pm
Status: dziennikarz

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Dalija »

Mój brat ma F20 czyli paranoidalną, ja niezróżnicowaną a w szpitalu miałam diagnozę schizotypii, wcześniej zaburzenia schizoidalne, jeszcze wcześniej paranoidalna schizofrenia.

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

Eh... nie wiem gdzie ten post napisać więc pisze tu.

Czy myślicie, że częste kłótnie z ojcem świadczą że go nie kocham? Bardzo go kocham. Ale od 2 dni ojciec krzyczy i się krzyków lękam.
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: lawenda »

Kłótnie świadczą o chęci przeforsowania swojego zdania, chęci postawienia na swoim. Za mało napisałeś o przyczynach tych kłótni, może Twój ojciec z jakiegoś powodu ma nagromadzone emocje i chce je w jakiś sposób rozładować? Wtedy najlepiej nie wdawać się w dyskusje, pozwolić na rozładowanie.

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

Przyczyna to chyba moje picie. Wczoraj mu obiecałem że przestaje pić i go przeprosiłem. Mój tata jest bardzo chory. A ja cierpię jak go widzę...
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: lawenda »

Hesse pisze:Przyczyna to chyba moje picie. Wczoraj mu obiecałem że przestaje pić i go przeprosiłem. Mój tata jest bardzo chory. A ja cierpię jak go widzę...
Jest bardzo chory, ale musi mieć jeszcze siłę, żeby Cie wychować ;) Pomyśl, co on czuje, boryka się ze swoim zdrowiem, a Ty mu jeszcze dokładasz zmartwień na swoje zachowanie.

Awatar użytkownika
aux03ster03
zaufany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: ndz sie 19, 2012 9:46 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: 0x00000

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: aux03ster03 »

schizofrenia jest choroba na moim osiedlu jest trzech chorych i wszyscy trzymaja ze soba
swap = 0x0, offs = 0x191f6c8, subbeg = 0x0, sublen = 0, prelen = 1, precomp = 0x18fb870 "0)",
wrapped = 0x18fb868 "(?-xism:0)", wraplen = 10, seen_evals = 0, paren_names = 0x0, refcnt = 1}

Awatar użytkownika
Hesse
zaufany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: sob paź 13, 2012 12:07 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa

Re: f 20 w rodzinie.

Post autor: Hesse »

Pomyślałem sobie że skromnie przypomnę się w tym wątku. Nawiązując do pierwszych postów chciałem napisać, że już osoby do związku nie szukam bo jestem w związku małżeńskim. Samotność minęła. Jestem szczęśliwy... Dobrze nam się układa. Jakby ktoś chciał z Was popisać o chorobie i życiu w związku to zapraszam do dyskusji.
Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam posród szeptów.

Wróć do „rodzina i otoczenie”