Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Damian77777
zaufany użytkownik
Posty: 437
Rejestracja: pn paź 01, 2012 9:45 pm
płeć: mężczyzna

Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Damian77777 »

Witam
3 miesiące temu byłem w szpitalu.Miałem epizod psychotyczny.Te 3 miesiace to istny dramat.Najgorsze jest branie tych leków i te otępienie.Nawet 1 mg rispoleptu mnie otumania za dnia.Ani alkoholu człowiek nie może się napić,ani pojeść nie może(tycie),do pracy nie ma energii ani do niczego,zubożałe słownictwo(nie umiem sklecic zdania) i totalna izolacja od ludzi.Pierdole takie życie nie ma sensu trzeba zaryzykować, to odstawiam na własną ręke.Moim problemem były urojenia ksobne i wielkościowe.Wydaje mi się że jestem tego tak świadomy że nie dopuszcze do nawrotu(zapewne każdy tak myśli).Dzisiaj jestem świadom gestów ludzi i swoich urojeń na 1 mg czasami wracają ale ja wiem że to są urojenia i kontroluje je,podchodze do tego na luzie chociaż widze niepokojące gest ale kontroluje je.Proszę by nie pisać mi że to wróci i że nie wolno tylko proszę mi napisać czy komuś się udało odstawić na własną ręke i jakoś kontroluje swoją psychoze i cieszy się że nie bierze leków ???
Wydaje mi sie ze uda mi sie wyczuc jak cos bedzie nie teges i jak będzie ostro to spowrotem sie przylecze wiem że to brzmi naiwnie ale tyle myślałem o swojej psychozie że jestem jej mocno świadomy i jestem świadomy swoich urojeń,jeszcze raz proszę pisać kto tak zrobił i sie cieszy z życia bo na lekach życie nie jest w stanie cieszyć ,wczoraj nie wzialem rispoleptu i pierwszy raz od 3 miesiecy mialem erekcje co za ulga choc na chwile !!!!!!

Awatar użytkownika
Roland89
zaufany użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: czw sty 13, 2011 7:33 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: tylko dla wybranych

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Roland89 »

ja zbliżam się ku odstawieniu . Zdam relacje kiedy odstawie, pozdrawiam .
Kocur Roland - smukły, podąża własnymi ścieżkami, przywiązuje się do miejsca jak i do ludzi, nocny drapieżca, ceni spokój, może ugryźć .

Bardo
moderator
moderator
Posty: 3853
Rejestracja: pn lut 06, 2006 11:32 am
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Bardo »

Wiem, że nie chcesz tego usłyszeć, ale prawda jest taka, że przy odstawieniu często zdarza się
nawrót. Na lekach można byś świadomym objawów, ale bez nich to zupełnie inna bajka.
Psychoza może pojawić się niepostrzeżenie, a kiedy lawina ruszy może być za późno na refleksję.
Może porozmawiaj z lekarzem o zmianie leku, Rispolept jest jednym z najgorzej tolerowanych
przez chorych. Ja zmieniłem go na Olanzapinę i nie narzekam.

Awatar użytkownika
Roland89
zaufany użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: czw sty 13, 2011 7:33 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: tylko dla wybranych

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Roland89 »

nie kłuje już pupy, biore Depakinę, Abilify oraz Seronil . :mrgreen:
Kocur Roland - smukły, podąża własnymi ścieżkami, przywiązuje się do miejsca jak i do ludzi, nocny drapieżca, ceni spokój, może ugryźć .

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: pawel534 »

Ja odstawiłem leki po niecałym roku od pierwszego epizodu. Zrobiłem to na własną rękę. W tej chwili mija ok. 4,5 miesiąca odkąd nie biorę. Jak narazie wszystko jest ok.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: hvp2 »

Na odstawianie decydują się przede wszystkim osoby, którym leki popsuły jakość życia i które na tych lekach (i od tych leków!) dotkliwie cierpią. Ja sam dwukrotnie odstawiałem leki właśnie przez to, że się na nich męczyłem. Za pierwszym razem tym odstawianym lekiem był "Haloperidol" [ta przeklęta trucizna :evil: ], a za drugim "Rispolept" - lek może nowszy, ale mi szkodził i na ciało i na psychikę.

Jak trafiłem na dobrze dobrany lek i dobrze dobraną dawkę to leku ani mi się śni odstawiać!!! Tym lekiem jest wynaleziona w latach 50-tych "Pernazyna" i miewam czasem takie koszmary, że ktoś mnie od tej "Pernazyny" odstawi. To niestety nie jest niemożliwe! :(

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: pawel534 »

Mi przeszkadzały skutki uboczne leku czyli tycie, spanie po kilkanaście godzin na dobę plus możliwe do wystąpienia skutki uboczne opisane na ulotce. Ja brałem olanzapinę 5 mg w ostatnim okresie. Poza tym miałem kłopoty z pamięcią. Wydaje mi się że to też z powodu leku. Wolę ryzyko nawrotu i funkcjonować normalnie jak człowiek niż w strachu przed nawrotem łykać tabletki, tyć i spać i ryzykować inne skutki uboczne choć mam nadzieje że nawrót nie nastąpi.

Awatar użytkownika
Paranoja
bywalec
Posty: 495
Rejestracja: śr sty 16, 2013 1:21 am
Lokalizacja: górki

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Paranoja »

niestey jakby nie patrzeć każdy lek to jednak chemia. Ja brałam paroxetynę oraz z benzo cloranxen. Ale czułam się po nich doskonale, w niczym mi nie przeszkadzały.

Zgadzam się, że dobrze dobrane leki nie powodują chęci odstawienia.

lepiej zasnąć
bywalec
Posty: 42
Rejestracja: czw gru 01, 2011 11:46 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: lepiej zasnąć »

.
Ostatnio zmieniony sob mar 02, 2013 11:55 pm przez lepiej zasnąć, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Paranoja
bywalec
Posty: 495
Rejestracja: śr sty 16, 2013 1:21 am
Lokalizacja: górki

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: Paranoja »

20 lat to niezły staż. Można zapomniec, jak to juz jest bez leków. Powodzenia

lepiej zasnąć
bywalec
Posty: 42
Rejestracja: czw gru 01, 2011 11:46 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: lepiej zasnąć »

.
Ostatnio zmieniony sob mar 02, 2013 11:56 pm przez lepiej zasnąć, łącznie zmieniany 1 raz.

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: mamuska »

radze Ci odstawiac powoli chocby to trwalao bardzo dlugo ja zjezdzam 0.5mg co 6 tygodni.

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: pawel534 »

Jak jak odstawiałem te 5 mg miałem tylko taki problem że przez jakiś czas miałem problem z zaśnięciem. Na lekach spałem długo po kilkanaście godzin nawet a bez leków z kolei nie mogłem zasnąć przez pół nocy. Problemy z zaśnięciem miałem ze 2 - 3 tygodnie. Czasami brałem tabletkę lub pół w tym czasie tylko po to żeby zasnąć ale po pewnym czasie problemy z zasypianiem bez leków minęły. Co prawda do tej pory późno chodzę spać ale to tylko dlatego że tak się przyzwyczaiłem. Ja nie wyobrażam sobie tak powolnego schodzenia z dawki.

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: mamuska »

ja tez mialam jak wskoczylam na 1.5 mg lekarz mowil ze po tygodniu powinno przejsc, a ja mialam takie noce raz na tydzien w sumie tylko 4 nocki i nie wiem czy wiecej nie panikowalam z tym spaniem niz naprwde nie moglam szasnac. Bralam diazepan 2 razy, ale w koncu kupilam ziolowe leki na sen w aptece i tez dzialaly. Teraz juz spie nawet chyba za dlugo.
Warto sie upewnic jakie moga byc skutki odstawiania lekow bo jest ich duzo. Zanim organizm sie odzwyczai od nich moze troche minac.
Kazdy odstawia jak chce ja bylam na 2 mg wiec doszlam do wniosku ze bede odstawiala 0.5 mg co 6 tyg.

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: pawel534 »

Ja na sen też brałem ziołowe leki ale bardzo słabo na mnie działały. Brałem też melatoninę która dobrze działała i łatwo po niej zasypiałem tylko już nie pamiętam czy ją brałem zaraz po odstawieniu czy później. Mamuska a Ty jaki lek bierzesz ? Jeśli chodzi o olanzapinę którą brałem to mi zmniejszano dawki co 5 mg zaczynając od 20 mg bo tyle brałem na początku a najmniejszą dawkę jaką się bierze z tego co mi mówiła lekarka to 2,5 mg ale ona rzadko ją stosuje więc co 0,5 mg ja raczej nawet nie mógłbym zmniejszać zresztą trzeba by rozdrabniać tabletkę na kilka części bo najmniejsza to 5 mg. Dla mnie to mało praktyczne i dla mnie nie potrzebne. Co prawda trochę się przemęczyłem z tym zasypianiem ale teraz już jest dobrze i żadnych innych skutków odstawienia leków poza kłopotami z zasypianiem nie odczuwałem ani nie odczuwam.

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: mamuska »

ja spalam po tych tabletkach z apteki tylko lagodnie sie po nich zasypia bo po diazepanie to jak sie zarzyje czujesz taka blogosc i po paru minutach i zasypiasz szybko.

Ja bylam na minimalnych dawkach lekow po tym jak w tamtym roku zaplikowal klozapine 200mg i nie dalam rade sie nawet ruszac, zrobili mi potem test na zawartosc leku we krwi i wyszlo ze przekraczam iles tam razy norme. Po tym lekarz stwierdzil ze jestem nadwrazliwa na leki i mi zmniejszyl klozapine do 75mg, ale nadal czulam sie masakrycznie wiec odstawilam i przeszlam na solian przepisal 200mg, oststecznie 100mg. Na solianie tez bylam zmeczona i mialam rozne skutki uboczne wiec zmienil mi na flunaxol 3mg, ale w trakcie zmiany leku zaczelo mna trzepac i zle sie czulam zmniejszylam do 2mg. Potem do 1.5 mg , ale psychiatra zapytal mi sie czy chce odstawic i tak zaczelam zjezdzac.
Przekrawam tabletke na pol. Olanzapiny mi nigdy nie chcial mi dac bo szybo tyje, po klozapinie 12 kg, a ogolem od poczatku choroby prawie 20kg.
Wiesz jeszcze calkowiecie nie odstawilam ale zle sie czuje jestem nadal oslabiona moze nie az tak bardzo jak na lekach ale jestem, mam tez dziwne bole glowy. Mysla jednak ze to minie po odstawienu lekow.
Ciebie tez lekarz zapytal czy chcesz odstawic?

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: pawel534 »

No ja na olanzapinie też utyłem w sumie z 15 - 20 kg w czasie brania leków ale ostatnio zacząłem się odchudzać. Ja odstawiłem leki na własną rękę bo miałem dość tej senności, tycia i takiego braku uczuć zwłaszcza na tych większych dawkach. Mi lekarz w szpitalu mówił o ok. 1 roku brania, a lekarka w PZP nie chciała mi po roku odstawić więc sam sobie odstawiłem bez jej wiedzy. Olanzapina którą brałem czyli zolafren ma najmniejszą tabletkę 5 mg więc ja tak powolnego zmniejszenia dawki nie mógłbym stosować i nawet bym nie chciał. Cieszę się że już nie biorę i nie zamierzam wracać do leków chyba żeby nawrót psychozy miał nastąpić ale póki co od około 5 miesięcy jest ok.

Awatar użytkownika
KAMELEON
zaufany użytkownik
Posty: 247
Rejestracja: pn paź 31, 2011 2:33 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Świrlandia

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: KAMELEON »

ja tez odstawiam ablify :) Jest ryzyko jest zawbawa 8)
"...Charakter niespokojny,niepokorny,trudny,chociaż nie ciągnie się za nim
aż siedem grzechów głównych...."

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: mamuska »

http://www.mind.org.uk/mental_health_a- ... tric_drugs

mopzna na ich strone przeczytac ze problemy ze spanie przy odstawianiu moga sie pojawiac do kilku tygodni i ze powinno sie zjezdzac tylko co 10 % leku.

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Komu się udało odstawić bez nawrotu ?

Post autor: mamuska »

tutaj jest przyklad jak odstawiac

Allow enough time for your body to readjust to the lower dosage at each stage. You could start by reducing the dose by 10 percent, and see how you feel. If you get withdrawal effects, wait for these to settle before you try the next reduction. Then reduce it by another 10 percent of the original dose. As the dose gets smaller, you may find this rate more difficult to cope with, and reducing by 10 percent of the reduced dose may be a better idea. If you started with 400mg of your drug, for example, you could first reduce the dose by 10 percent (40mg), to 360mg. The next 40mg reduction would take you down to 320mg, then 280mg, 240mg, and so on. If you got to 200mg and then found that a further drop of 40mg drop was too difficult, you could reduce by 10 percent of 200mg (20mg), and go down to 180mg, and so on. At each stage, if you find the reduction too difficult to cope with, you can increase the dose slightly (not necessarily back to the previous dose) and stabilise on that before you continue.

Wróć do „antypsychiatria”