Wyleczenie
Moderator: moderatorzy
Wyleczenie
Ile lat remisji stosowania leków trzeba by stwierdzić, że człowiek wyzdrowiał ze schizofrenii?
- piotrs
- zaufany użytkownik
- Posty: 2208
- Rejestracja: sob paź 08, 2016 10:41 am
- Lokalizacja: Koronka Do Bożego Miłosierdzia
Re: Wyleczenie
ja w remisji 6 lat
biorę dawkę podtrzymującą 200 mg/ d aposuprid zamiennik solianu
ale jestem po kilku nawrotach
czesto czasammi bierze sie leki do konca zycia
biorę dawkę podtrzymującą 200 mg/ d aposuprid zamiennik solianu
ale jestem po kilku nawrotach
czesto czasammi bierze sie leki do konca zycia
- amigo
- zaufany użytkownik
- Posty: 7162
- Rejestracja: śr lut 06, 2013 6:20 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Hiszpania
Re: Wyleczenie
Wszystko zależy od konkretnego pacjenta.
Niektórzy po jednej przebytej psychozie utrafiaja w leki, biorą małe dawki i całkiem dobrze funkcjonują.
Ciężko stwierdzić ile konkretnie potrzeba do pełnej remisji a już nie mówiąc o wyzdrowieniu...

Re: Wyleczenie
Czytam coś ostatnio o pewnej hipotezie występowania schizofrenii. Tytuł książki wzięłam stąd, byłam ciekawa co ma do powiedzenia autor.
Co powiecie i takiej hipotezie. Trochę swoimi słowami zinterpretuję i bardzo w skrócie.

Osoba ze skłonnością do zatrzymywania obrazów/wspomnień czyli rozpamiętywania tego co się wydarzyło , nie pozwalając aby te wspomnienia przeszły do mózgu do pliku o wspomnieniach a potem w podkategoriach. Zatrzymuje te obrazy w pliku,,do rozważenia'' Plik taki się zapycha, ma przecież ograniczoną liczbę megabajtów. Nie potrzeba wirusa, wystarczy plik zapchać.

Kolejne obrazy nie mają gdzie się podziać, a regularnie je rejestrujemy. ?
To jakby o mnie, mam skłonność do rozważania, zatrzymuję (wyraźnie to czuję) miniony wieczór, minioną rozmowę, i przed snem rozpamiętuję swoje słowa, czyjeś słowa , gesty, wyciągam wnioski. Też mam skłonność do rozważania filmów. Kiedyś robiłam to z modlitwą, drogą krzyżową. Tylko ze drogę krzyżową rozpamiętuje się w piątki w okresie postu przed Wielkanocą. Czyli raz w tygodniu, kilka razy w roku. Można częściej oczywiście..
Wiecie, czytam książkę po kilka kartek, więc jeszcze nie wiem co wyniknie z całości, nie da rady czytać więcej bo nie mogę się skupić aż tak długo.
No i właśnie, czy ten brak skupienia to czasem nie wynik zapchania pliku , a jeszcze go dopycham krótkimi informacjami.
Plik już jest i tak uszkodzony, pęka w szwach.
W rezultacie następuje mniejsze lub większe bum, czyli urojenia, psychoza.

Ja wręcz boję się , że uleci mi jakieś wspomnienie, Bardzo terapeutyczna była dla mnie książka, bo te wspomnienia uporządkowałam i już do nich nie wracam. A one żyły we mnie odzwierciedlając to w snach, bo miałam i czasem jeszcze mam w snach formę seriali. Średnio co 2 tyg śni mi się to samo, z elementami kolejnych zdarzeń, Rozwija się z tego od wielu lat serial. To znak dla mnie że żyję czymś.
To wszystko o mnie. Ale może ktoś powie czy również się w tej hipotezie widzi ?
Być może chodzi właśnie i nagromadzenie obrazów w naszej głowie. ..

Szeptem pisane do mojego ucha : Słowo Boże
- Piotrek007
- zaufany użytkownik
- Posty: 2949
- Rejestracja: wt paź 21, 2014 12:48 pm
- płeć: mężczyzna
Re: Wyleczenie
Że schizofrenii podobno nie da się wyleczyć.W moim przypadku było kilka lat psychoz,potem kilkanaście lat z objawami negatywnymi i ok.8 lat bez żadnych objawów choroby.
"Nie mów mi jak mam żyć
Bo ja dobrze wiem jak i co
Nie pomoże mi już nic
Jak nie pomogę sam sobie."
Bo ja dobrze wiem jak i co
Nie pomoże mi już nic
Jak nie pomogę sam sobie."
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wyleczenie
Też tak uważam że dla tego mówi się o remisji a nie o wyzdrowieniu. Remisja może trwać nawet 10 lat i choroba może wrócić. Zwłaszcza jak się odłoży leki.
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
- piotrs
- zaufany użytkownik
- Posty: 2208
- Rejestracja: sob paź 08, 2016 10:41 am
- Lokalizacja: Koronka Do Bożego Miłosierdzia
Re: Wyleczenie
wyleczenie jest nie mozliwe raczej
tylko 1/4 wyzdrowieje bez leków całkowicie
ale mozna w remisji na małych dawkach w latami jakoś się da :auto-ambulance
z objawami negatywnymi

tylko 1/4 wyzdrowieje bez leków całkowicie
ale mozna w remisji na małych dawkach w latami jakoś się da :auto-ambulance
z objawami negatywnymi
Re: Wyleczenie
hmmm a gdyby tak do poprzedniego mojego postu wykluczyć myśli o wyleczeniu. Tak , to możliwe że się nie wyleczy Schizofrenii.
Ten Plik ze Schizofrenią nie da się usunąć, będzie zapisany w mózgu. Ale starać się nie dopuszczać do psychoz. Nie zachowywać obrazów.
Próbował ktoś tak ?
Może to co nazywamy skutkami ubocznymi leków, właśnie nam pomaga na nie zapychanie sobie głowy tymi obrazami. Brak skupienia, zmęczenie. więcej snu.
Ten Plik ze Schizofrenią nie da się usunąć, będzie zapisany w mózgu. Ale starać się nie dopuszczać do psychoz. Nie zachowywać obrazów.
Próbował ktoś tak ?
Może to co nazywamy skutkami ubocznymi leków, właśnie nam pomaga na nie zapychanie sobie głowy tymi obrazami. Brak skupienia, zmęczenie. więcej snu.
Szeptem pisane do mojego ucha : Słowo Boże
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wyleczenie
Dobrze byłoby dodać że wyleczyć się to nie tylko brak objawów, ale też gotowość do pracy i podjęcie tego życia.
Ważne jest to bo prawdziwe życie to stres i umiejętności z radzeniem sobie z nim.
Ja pracuję ale w rodzinnym biznesie, więc jestem chroniony. Pracuję nie dla pieniędzy lecz dla zachowania równowagi psychicznej. To jest bardzo trudne i nawet zdrowi nie zawsze wytrzymują tempa.
Brak objawów choroby to jeszcze nie jest pełne zdrowie - to początek możliwości, które trzeba poprawić dalej pracą bo taki jest świat.
Ważne jest to bo prawdziwe życie to stres i umiejętności z radzeniem sobie z nim.
Ja pracuję ale w rodzinnym biznesie, więc jestem chroniony. Pracuję nie dla pieniędzy lecz dla zachowania równowagi psychicznej. To jest bardzo trudne i nawet zdrowi nie zawsze wytrzymują tempa.
Brak objawów choroby to jeszcze nie jest pełne zdrowie - to początek możliwości, które trzeba poprawić dalej pracą bo taki jest świat.
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
-
- bywalec
- Posty: 1839
- Rejestracja: czw lis 14, 2019 8:45 pm
- Status: Stara szkoła
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Genewa
Re: Wyleczenie
Biznes rodzinny brzmi po prostu obłędnie i sam chciałbym w takim uczestniczyć już od 15 roku życia.
Re: Wyleczenie
Też tak myślę, że zaleczenie może mieć wtedy szansę gdy podejmie się pracę. Wielu schizofreników jest jednak tak pobitych przez swoją chorobę, że po prostu nie mają siły.
Szeptem pisane do mojego ucha : Słowo Boże
Re: Wyleczenie
Pewnie nie trzeba za daleko dojeżdżać do pracy?
Szeptem pisane do mojego ucha : Słowo Boże
- amigo
- zaufany użytkownik
- Posty: 7162
- Rejestracja: śr lut 06, 2013 6:20 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Hiszpania
Re: Wyleczenie
Albo przez chorobę albo ciężkimi lekami psychotropowymi.
Do tego jeszczę dochodzi kryzys w sprawię znalezienia odpowiedniej pracy z naszą chorobą.
I na koniec kwestia doświadczenia w pracy I odpowiedniego wykształcenia.
Re: Wyleczenie
Tak, to prawda. Leki a raczej nie leki tylko działanie uboczne utrudnia aktywność. Myślałam że tylko ja siedzę czasem z ubraniami w ręku i zastanawiam się, czy mi się uda ubrać, Nawet to jest ciężkie. Ale tutaj czytam, ze na przemęczenie narzeka wielu na Forum.
Szeptem pisane do mojego ucha : Słowo Boże
Re: Wyleczenie
Tylko dobrze ustawieni lekami mogą podjąć walkę o swoją jakość życia.Nie da się walczyć będąc chorym.
- amigo
- zaufany użytkownik
- Posty: 7162
- Rejestracja: śr lut 06, 2013 6:20 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Hiszpania
Re: Wyleczenie
Ważnym elementem zdrowienia też jest terapia i hobby.
Re: Wyleczenie
Ja miałem jeden atak 13 lat temu i 3 miesiące temu drugi. Mam schizofrenie paranoidalna. Kiedys leki odstawiłem sam po por roku. Miałem ich mase i ciągle zmieniane ostatni apirazol dostawałem od niego depresji i nienaturalnie sie poruszałem oraz nie mogłem usiedzieć w miejscu. Teraz odstawiłem sam leki znów apirazol 15mg po 4 tygodniach. Od wyjścia ze szpitala obcinałam co kilka dni tabletkę po 1/4 i tak co 3 dni coraz mniej az do zera. Tych lekow nie można odstawiać odrazu. Liczę, na długą remisję znów moze z kilka lat. Prawda jest taka ze leki sa super ale w początku mani ponieważ cie uspokoją i wy hamują manie. Potem sam sobie musisz uświadomić, że miałeś zwidy a w przypadku mani prześladowczej, ze ciebie nikt nie sciga. Na lekach dalej mialem przeswiadczenie ze mam podsluch w telefonie i ze ktos moze za mną chodzic, czyli leki nie dokonca pomogły. Sam sobie zaczolem uświadamiać ze miałem zwidy. Pomoglo mi myslenie, ze nawet jak mam podsłuchy to współczuję dla człowieka który misi mnie słuchać i tym co mnie szpiegują XD. Sam siebie czasami słuchać nie moge a lazenie zemną tez raczej niesprawia przyjemności. Przestałem się wkoncu całkowicie przejmować podsłuchami, pseudoprzesladowcami. Obecnie juz 1,5 miesiąca nie oglądam sie za siebie chodzac po podwórku, a przez tel dzwonie i nie zastanawiam się czy ktoś mnie słucha. Mój mozg poprostu przyzwyczajil i olał schizy. Tylko ze sam nadtym pracowałem nikt mi nie mówił, że to były chalucynacje - jak ktoś z tv podaje twoj adres zamieszkania imie i nazwisko, albo jak zamiast reklamy widzisz spersonalizowana do ciebie wiadomość :/ do tego trzeba świadomości aby sobie uświadomić, ze to ostra psychoza i czas na leki. Nie wiem jak to jest dokonca ale mi pare lat temu świadomości pomogła i psychoza przeszła. Teraz bylo podobnie po dlozszym czasie psychoza odpuściła ale trochę to trwalo zanim szczerze mogłem sobie powiedziec ze wierzę mnie nikt nie sciga i nie kontroluje.
Przez te 13 lat bez lekow dorobiłem się tytułu magistra na studiach typowo fizyczno/matematycznych zony i trzyletniego syna oraz pracuje w zawodzie "w medycynie pracy nie trzeba się spowiadać, na pytanie. Czy coś Panu dolega? Wystarczy zdrow jak ryba, zdrowie na 5 moze 4,5 bo kawy nie piłem:). Żaden lekarz w Polsce nie zgodzi się żeby pacjet nie bral lekow. Dostalem od lekarzy mase pięknych słów na mój temat i oraz dodatkowe skierowanie do szpitala jak ostatnio powiedziałem ze znow niebiore lekow. Nie działa nawet argument, ze to moje życie i ja je sobie sam zmarnuje jak będę chciał a nie Pan/Pani. Wiec zacząłem kłamać psychiatrom ze biore leki, nawet receptę wykupie, ich to chyba bardziej interesuje niz sam pacjent. Doraznie czasem po ostatnim epizodzie łykam pinaxet ale to raz na 2-3 tygodnie przed snem. Natomias w medycynie pracy nawet niewspominam ze jestem chory oni i tak tego niemaja jak sprawdzic. Dodam jeszcze że staram sie dbać o chigiene snu spie conajmniej 7-8 h a jak coś niewyjdzie to odsypiam w weekend. Natomiast jak brałem apirazol to nie dałem rady zasnac :/
Przez te 13 lat bez lekow dorobiłem się tytułu magistra na studiach typowo fizyczno/matematycznych zony i trzyletniego syna oraz pracuje w zawodzie "w medycynie pracy nie trzeba się spowiadać, na pytanie. Czy coś Panu dolega? Wystarczy zdrow jak ryba, zdrowie na 5 moze 4,5 bo kawy nie piłem:). Żaden lekarz w Polsce nie zgodzi się żeby pacjet nie bral lekow. Dostalem od lekarzy mase pięknych słów na mój temat i oraz dodatkowe skierowanie do szpitala jak ostatnio powiedziałem ze znow niebiore lekow. Nie działa nawet argument, ze to moje życie i ja je sobie sam zmarnuje jak będę chciał a nie Pan/Pani. Wiec zacząłem kłamać psychiatrom ze biore leki, nawet receptę wykupie, ich to chyba bardziej interesuje niz sam pacjent. Doraznie czasem po ostatnim epizodzie łykam pinaxet ale to raz na 2-3 tygodnie przed snem. Natomias w medycynie pracy nawet niewspominam ze jestem chory oni i tak tego niemaja jak sprawdzic. Dodam jeszcze że staram sie dbać o chigiene snu spie conajmniej 7-8 h a jak coś niewyjdzie to odsypiam w weekend. Natomiast jak brałem apirazol to nie dałem rady zasnac :/
-
- zarejestrowany użytkownik
- Posty: 17
- Rejestracja: czw cze 30, 2022 9:40 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Wyleczenie
To też wiele zależy od tego jaką kto definicje zdrowie przyjmuje. Jak wiemy jest ich wiele.
Psychiatrzy mówią, że ludzie dzielą się na tych chorych i niezdiagnozowanych. U każdego można się dopatrzyć jakiejś choroby lub zaburzenia.
Chyba nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie, przynajmniej za życia danej osoby. Dopiero po śmierci możemy powiedzieć, ten umarł naprawdę zdrowy. Ale to tak żartem.
Psychiatrzy mówią, że ludzie dzielą się na tych chorych i niezdiagnozowanych. U każdego można się dopatrzyć jakiejś choroby lub zaburzenia.
Chyba nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie, przynajmniej za życia danej osoby. Dopiero po śmierci możemy powiedzieć, ten umarł naprawdę zdrowy. Ale to tak żartem.