Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
Awatar użytkownika
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posty: 2005
Rejestracja: pn kwie 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Lokalizacja: Kiełczów

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Chłopiec Papuśny »

pawel534 pisze:Pytanie nie jest co Ci się może stać ale czy dobrze się z tym czujesz żę korzystasz z usług prostytutek. Lepiej chyba seks przeżywać z małżeństwie z osobą którą się kocha i ona kocha Ciebie niż mechaniczny seks z prostytutką przez godzinę jako jeden z kolejnych klientów. Poza tym widzę że chyba szukasz usprawiedliwienia dla swojego płatnego seksu. Poza tym nie szkoda Ci pieniędzy ? Siedzisz na kasie w biedronce 1,5 dnia żeby w godzinę to wydać u prostytutki.
Jestem sześć lat po związku. Nie wychodzę z domu, nie chodzę na balety. Gdzie mam poznać tą jedyną? Zawsze mówią fajny kolega. Widocznie mi czegoś brakuje. Ciężko jest znaleźć swoją drugą połówkę. Na kasie na biedronce zarabiam może nie najlepiej, ale też nie najgorzej. Widocznie stać mnie na utrzymania psa i na wydawanie na prostytutki. Usprawiedliwienia nie szukam, nie potrzebuje go i nie czuje się winny. Życie pisze różne scenariusze. :evil: :dance:

Od przybytku głowa nie boli.

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pawel534 »

Poznać dziewczynę możesz w róznych miejscach. Ja chodzę na spotkania modlitewne gdzie 3/4 osób z ok. 30-40 osób to dziewczyny, wiele samotnych i wiele chce poznać męża z tego co wiem. W Twoim mieście też pewnie są tego typu spotkania to grupa Odnowy w Duchu Św. Moja grupa organizuje właśnie imprezę dla singli i z tego co wiem z dziewczynami nie będzie problemu a prędzej z wolnymi chłopakami więc jak chcesz to możesz poznać. Opcji jest wiele. Może nawet poznasz w pracy, nie wiem.

Awatar użytkownika
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posty: 2005
Rejestracja: pn kwie 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Lokalizacja: Kiełczów

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Chłopiec Papuśny »

S na pewno. Ale moi Paulinni w parafii nie robi z tym nic. Predzej im na kasie zalezy. Sorki za konfabulacje tekstowe, ale cos mi sie stalo z klawiatura. Zle wlaczylem cos, zanim dojde do tego troche czasu minie. Tez bym poznal takie sikoreczki, ale u mnie w parafii takich potkan nie ma. Wszyscy apatrzeni w ojca /Rydzyka. Moze u Dominikanow, ale nie mam ochoty szukac.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24185
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

kruczy pisze:Piszę tu o osobach nie będących w związku.
A normalnie sobie radzimy. Zbieramy wysokie napięcie na coś wielkiego, wyjątkowego. Na związek właśnie. :)
Nie pisz o osobach, nie będących w związkach, jak o przegranych, którzy muszą napięcie seksualne i w ogóle wszystko spuszczać na zmarnowanie jak parę w gwizdek. Im wyższe napięcie tym bliżej spełnienie. (o ile nie zmarnuje się tego beznadziejnie z jakąś ....)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24185
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Chłopiec Papuśny pisze: Pogadaj z jedną z dziewczyn z forum. Ona jest prostytutką. Opowie Ci co i jak.
No i po co ją wydajesz? :lol:
Nie blefuj. Oczywiście mogłaby się tu kręcić jakaś taka dama, bo to idealna niezaspokojona klientela. Zdarłaby z biednych samotnych schizofreników wszystko do ostatniego grosza. No bo przecież, jak sami twierdzą: i tak normalna kobieta ich nie zechce i na normalny związek nie mają szans.
Albo nie chce im się tak normalnie kogoś pokochać. Lepiej rozładować wysokie napięcie z byle kim.

Zirytowałem się nieco, bo Misiek też tak kiedyś podobnie trefnie zażartował. A potem do miłości startuje.

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pawel534 »

Chłopiec Papuśny pisze:S na pewno. Ale moi Paulinni w parafii nie robi z tym nic.
Nie wiem w jak dużym mieście mieszkasz ale jak nie w Twoim mieście to w jakimś większym obok Ciebie pewnie są takie spotkania. Jak Cię to interesuje poszukaj grupy Odnowy w Duchu Św. najbliżej Ciebie, jestem pewny na 90% że większość członków takiej wspólnoty to kobiety, ja chodziłem do dwóch wspólnot w obu większość to były kobiety, zresztą możesz poszukać jakiejś imprezy dla singli, możliwości masz wiele.

http://www.odnowa.org/?page_id=221

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3550
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: kotek »

Możliwe, że olanzapina zmniejsza napięcie seksualne, pociąg płciowy, co jest dla mnie dobrą wiadomością - mniej problemów z nieczystymi pokusami. Mnie interesują specyficzne kobiety (mające zaburzenia ze spektrum autyzmu, wewnątrz mogę mieć marzenie o małżeństwie, posiadaniu biologicznego potomstwa z taką osobą, założeniu rodziny).

Awatar użytkownika
Hipis
zaufany użytkownik
Posty: 2764
Rejestracja: pt lip 24, 2020 3:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Hipis »

Nic nie zmniejsza, poszczę przez najbliższy czas, tydzień, więcej nie wiem, zdestabilizował bym się emocjonalnie po masturbacji.
E ?= m + (*c²)

zacziszor
zaufany użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: śr lip 08, 2020 11:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: zacziszor »

Zwale i przechodzi.

Awatar użytkownika
Hipis
zaufany użytkownik
Posty: 2764
Rejestracja: pt lip 24, 2020 3:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Hipis »

Jestem ciekawy jednej rzeczy i nie zwalę.
E ?= m + (*c²)

Ronaldinho
bywalec
Posty: 755
Rejestracja: pt lut 10, 2017 9:08 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Ronaldinho »

Dębogost pisze:
pn lip 27, 2020 3:05 pm
Jestem ciekawy jednej rzeczy i nie zwalę.
xD

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3550
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: kotek »

Mogę radzić sobie z napięciem seksualnym, produkując "urojenia", że kobiety nie mają intymnych części ciała i tego, co mnie pociąga seksualnie, że są jakby "aniołami". Teorię o istnieniu nieczystych części ciała wtedy "uznaje" psychika za wymysł szatana, a (według "urojeń" rzekome) intymne części ciała kobiet za skomplikowane halucynacje przez diabła tworzone, mające na celu skuszenie człowieka do grzechu.

Awatar użytkownika
Hipis
zaufany użytkownik
Posty: 2764
Rejestracja: pt lip 24, 2020 3:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Hipis »

Nie wytrzymałem bo zasnąć nie mogłem.
E ?= m + (*c²)

Unai89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: czw lip 23, 2020 7:08 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Unai89 »

Chyba w wiekszosci przypadkow libido sie obniza sama chec do sexu jest inna bynajmniej w moim przypadku tak jest.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24185
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Po czterdziestce nie ma już z tym problemu. I tak jest na umiarkowanym poziomie i nie szaleje się z byle babskiej podniety.
Pozostaje jeszcze pociąg psychiczny do kobiet, ale to dobra rzecz, nie trzeba tego rozładowywać. :)

137
nadużywający
Posty: 233
Rejestracja: czw cze 15, 2017 7:08 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 1858945
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: 137 »

po diagnozie schizofrenii moje libido spadło do 1%. jestem w zasadzie aseksualny. potrafie sobie wyobrazic zycie bez zadnego seksu. ale jakbym kochal kobiete to pewnie bym sie z nia kochal - chociaz do konca nie wiem..

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 3308
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Digital »

Herbatka z chmielu na wieczór i jest się spokojnym w tej kwestii, nie narobi się głupot nawet w gronie bardzo pięknych niewiast.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Długo dociekałam jaka seksualność do mnie pasuje. Sapioseksualizm? Demiseksualizm? Chyba muszę się skłonić w kierunku aseksualizmu. Nie podniecają mnie ludzie, rzadko kiedy "podobają" mi się. Azjaci są z reguły dla mnie bardziej akceptowalni, w białych w ogóle nie gustuję - chyba, że mam mówić o tym, że jakiś facet jest przystojny. Ale to musi być facet, nie chłopak. Johnny Depp na przykład. Ale on też mnie nie podnieca ani nie wzdycham do niego, jeśli chodzi o jego wygląd. Jedyna osoba, która mnie kręci, to mój koreańczyk. Ale czy podchodzę do niego seksualnie? Raczej nie. Libido mi skacze, raz jest wysokie, raz go nie ma, myślę, że normalka. Ale porzuciłam masturbację i orgazmy na dobre. Na lepiej mi to wyszło szczerze powiedziawszy. Nie będę tłumaczyć skąd takie posunięcie, najważniejsze jest to, że jestem zadowolona.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24185
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

10 dni bez masturbacji i człowieka roznosi jurność i młodość.
Trzeba uważać, bo to też podnosi poziom zachowań agresywnych i aktywność, którą trzeba kontrolować, żeby później nie żałować głupot i ryzykownych zachowań dla podniet i kobiet.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
wt sty 12, 2021 4:35 pm
10 dni bez masturbacji i człowieka roznosi jurność i młodość.
Trzeba uważać, bo to też podnosi poziom zachowań agresywnych i aktywność, którą trzeba kontrolować, żeby później nie żałować głupot i ryzykownych zachowań dla podniet i kobiet.
E, bez przesady. Rzeczywiście na początku jest gorzej, ale z czasem wszystko się normuje. Da się żyć. Nawet lepiej żyć. Podniety też ładnie zanikają. Chyba, że to działa tylko w moim przypadku. xd I nie ma co tłumaczyć, że "jestem kobietą", bo moje libido przez wiele lat było na tak wysokim poziomie, że popełniłam wiele, wiele błędów. Bardzo wiele. Czy żałuję? Zdecydowanie. Ale cóż, młodość. Człowiek dojrzewa z czasem. Zauważa swoje błędy. Unika ich na przyszłość. Okoliczności są tutaj decydujące.

Wróć do „seks a choroba”