Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W dyskusji ogólnej proszę używać działu powyżej, tutaj tylko o konkretnych szpitalach, przychodniach, etc.
redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: redaktor »

Byłem tam dwa razy.

Na dole jest nieciekawie- nigdzie nie można wychodzić, jest to oddział zamknięty, za moich czasów wszyscy tam strasznie kopcili- można bylo palić.

Za to na górze- miód malina, wygodne małe pokoiki, dość intensywne zajęcia, możliwość wyjścia poza teren oddziału do biblioteki, do barku i spacery, a także do sklepu poza teren szpitala.

Był tam ktoś kiedyś ?.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9559
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: Gehenna »

byłam tylko na dole, ale to był i tak luksus w porównaniu z Kochanówką.
Po jakimś czasie dostawało się wolne wyjścia z oddziału, więc nie było tragicznie.
Atmosfera, podejście personelu raczej spoko. Minusem było to, że każdemu kruszono leki (bleeee)
Na Czechosłowackiej nie było też takich kradzieży jak w Kochanówce, jak zostawiłam paczkę fajek na stoliku w palarni to spokojnie czekała na mnie, albo ktoś przynosił mi ją do pokoju.

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: redaktor »

Sensowna tam była np. muzykoterapia. Muzykę poważną czasem puszczały psycholożki :D .

Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: Miś Uszatek »

Odgrzeje kotlet.

Ja byłem kiedyś w 2002 roku odwiedzić koleżanke świętej pamięci, w Kochanówku to widziałem jakie tam są warunki. Przy Kochanówku, czechosłowacka to luksus.

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5102
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: wowo »

Gehenna pisze:
sob gru 21, 2013 11:14 pm
byłam tylko na dole, ale to był i tak luksus w porównaniu z Kochanówką.
Po jakimś czasie dostawało się wolne wyjścia z oddziału, więc nie było tragicznie.
Atmosfera, podejście personelu raczej spoko. Minusem było to, że każdemu kruszono leki (bleeee)
Na Czechosłowackiej nie było też takich kradzieży jak w Kochanówce, jak zostawiłam paczkę fajek na stoliku w palarni to spokojnie czekała na mnie, albo ktoś przynosił mi ją do pokoju.
To rzeczywiście super skoro tak postępowali chorzy. W moim szpitalu w Polsce w Choroszczy to wszystko trzeba było nosić przy tyłku.

Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2852
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 72943962

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: Miś Uszatek »

Gehenna pisze:
sob gru 21, 2013 11:14 pm
Na Czechosłowackiej nie było też takich kradzieży jak w Kochanówce, jak zostawiłam paczkę fajek na stoliku w palarni to spokojnie czekała na mnie, albo ktoś przynosił mi ją do pokoju.
Ja mam niestety bardzo odmienne doświadczenia...

Awatar użytkownika
nic
zaufany użytkownik
Posty: 992
Rejestracja: wt sty 09, 2018 7:00 pm

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: nic »

Na Aleksandrowskiej jest duży "zielony" teren i w momencie wyjścia z oddziału zamkniętego na otwarty można tam miło spędzić czas. Ja miałem w pokoju gitarę:) (ale pogrywałem raczej w parku, żeby nie wkurzać współlokatorów) Pamiętam też, że na terenie była taka mini salka z fortepianem, ale widać, że od dawna nie uczęszczana (ale to było w okolicy 2008 roku). Na Czechosłowackiej trafiłem na okres remontu oddziału zamkniętego, a przy okazji było ciepło. Hałas i temperatura potrafiły podnieść ciśnienie... Wyjście na oddział otwarty umożliwiło mi dostęp do stołu ping-pongowego. Ten mini park/wybieg dla "zwierząt" z fontanną był skromny, ale z mojej perspektywy (jak na tamte czasy) jawił mi się jako namiastka wolności i prawdziwego życia. Lubiłem tam przebywać.
"Prawda nie ma oblicza".
Moje www:
kolorowo.art - nic maluje (mirror)

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: redaktor »

Na Czechosłowackiej są regularne wyjścia do sklepu i automaty z kawą przy rejestracji, a teraz także barek.

ptk
bywalec
Posty: 745
Rejestracja: sob gru 15, 2012 11:43 am
płeć: mężczyzna

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: ptk »

W Kochanówku byłem w 1992 i 1993 roku jak byłem jeszcze dzieckiem.Nie wspominam źle,ale praktyką było wiązanie do łóżka na kilka godzin pacjentów, którzy za bardzo rozrabiali (np.biegali po oddziale,jak to dzieci).Dzisiaj takie praktyki już by nie przeszły (chyba).
Bóg patrzy nic nie mówi,pewnie żałuje po co stworzył ludzi.

Awatar użytkownika
Yellow9
zaufany użytkownik
Posty: 227
Rejestracja: czw maja 07, 2020 2:15 pm

Re: Czechosłowacka w Łodzi- dół a góra

Post autor: Yellow9 »

Byłam na czechosłowackiej na oddziale zamkniętym dla młodzieży (luty 2019). Sale wyremontowane, czyste. Toalety z prysznicem na korytarzu (wspólne). Jedzenie paskudne, ciągle zupa przecierkowa, purée z kurczakiem. Opieka w porządku, panie pielęgniarki miłe i lekarze również. Zawsze ktoś jest na nocnym dyżurze. Można porozmawiać z psychologiem. Nie można mieć przy sobie telefonu chyba, że ktoś przyniesie na czas wizyty. Szkoła na miejscu. Robią wszystkim badania za co duży plus (w tym eeg głowy, rezonans magnetyczny).
Na aleksandrowskiej byłam na oddziale zamniętym dla dorosłych. Można mieć telefon. Ładowanie raz na dobe. Jak byłam w grudniu 2019 to trwał tam remont. Sale nie zachęcają, ale może się to zmieni. Z badań zrobili mi tylko mocz i krew. Dużo większy luz niż na czechosłowackiej. Pielęgniarki w porządku. Dobrzy lekarze. Nocny dyżur lipa. Czeka się i czeka na lekarza, a go nigdy nie ma. Jest gimnastyka poranna, terapia zajęciowa. Można z panem lub panią od terapi wychodzić na spacery. Jest sklep na terenie. Zielone otoczenie. Pokój dla palących w środku. Toalety - jedna przypada na dwa pokoje. Jedzenie nawet dobre. Mentalność tego miejsca dużo spokojniejsza niż na czechosłowackiej.
Życie jest piękne

Tylko akurat nie moje

Wróć do „placówki służby zdrowia”