
P.S. Odnośnie miejsca napisów i ekstrementow, których się przyczepilas - napisy znajdują się w tamtej knajpie (podłoga, ściana) jak już pisałam, a zaraz obok zrobiono sobie, nazwijmy to, śmietnik alkoholowy pełen pustych puszek i butelek oraz "toaletę" koło muru, która nie jest widoczna z ulicy...
Jednak rozumiem, że we wszystkim co tu pisze zawsze niektórzy z was będą doszukiwać się własnych objawów z powodu swych schiz.
