Jak tam Wasza psychoterapia?

AB
bywalec
Posty: 84
Rejestracja: sob gru 14, 2013 2:20 pm
płeć: mężczyzna

Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AB »

U mnie wszystko układa się dobrze. Psychoterapeuta motywuje mnie do walki o siebie, mówi że sukcesem jest już to, że nie byłem od pół roku w szpitalu. Tylko ja mam ambiwalentne odczucia co do choroby i nie potrafię uwolnić się od głosów. Zawsze boję się, że nie będę miał o czym mówić na psychoterapii.
Tak sobie myślę, że zawodzę wszystkich na około, bo oni wierzą, że ja z tego wyjdę. Czasami myślę, że już się nie otrząsnę, bo są dni takie, że nawet zadbanie o higienę osobistą jest dla mnie nielada wyzwaniem. Szukam czegoś dla czego znów zachciałoby mi się żyć.
Napiszę jeszcze trochę o sobie. Psycholożka (jeszcze jak byłem w szpitalu) powiedziała mi, że przed diagnozą schizofrenii paranoidalnej miałem już zaburzoną osobowość- osobowość unikającą, czyli podatny grunt do rozwoju pozytywnych objawów schizofrenii. Teraz bardziej dokuczają mi chyba objawy negatywne. Nie wiem czy paranoid przeszedł już w schizofrenię rezydualną.
Cały czas zastanawiam się czy nie mam schizofrenii pseudonerwicowej (borderline lub schizotypii). Psychoterapeuta mówi mi, że nie mam borderline, ale ja do końca w to nie wierzę. Czasami zdaję sobie sprawę, że to wszystko co się dzieje ze mną i wokół mnie to wytwór mojej wyobraźni, a czasami nie.
Wg statystyki zaczerpniętej z książki "Psychiatria dla studentów medycyny" 50-60% schizofreników nie ma wglądu w chorobę. Lekarz mówi mi, że mam krytycyzm częściowy co do objawów. Nie realizuje tego co mówią mi głosy. Głosy te najczęściej mnie obrażają, namawiają do samobójstwa, do innych różnych rzeczy i komentują moja zachowanie.
Mam nadzieję, że ktoś się odezwie i napisze coś o swojej psychoterapii.
Może się ktoś do mnie odezwie :D Przepraszam, że napisałem bez składu i ładu :)

AB
bywalec
Posty: 84
Rejestracja: sob gru 14, 2013 2:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AB »

Wczoraj byłem na psychoterapii i było fajnie. Terapeuta powiedział, że muszę się nauczyć walki o swoje. Według niego za bardzo się oddalam od ludzi przez swoją bierność w zachowaniu. To prawda, że jestem coraz bardziej bierny i zobojętniały...

leonidas
zaufany użytkownik
Posty: 968
Rejestracja: czw gru 13, 2012 10:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: leonidas »

A mi się terapia kończy, niestety moja psycholożka idzie na urlop 1.5 roku, albo 3 lata.
A szkoda bo fajnie mi się z nią gadało.

AB
bywalec
Posty: 84
Rejestracja: sob gru 14, 2013 2:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AB »

leonidas pisze:A mi się terapia kończy, niestety moja psycholożka idzie na urlop 1.5 roku, albo 3 lata.
A szkoda bo fajnie mi się z nią gadało.
Przykro mi, że kończysz terapię z kimś z kim Ci się dobrze gadało :(

Awatar użytkownika
Cynamon
zaufany użytkownik
Posty: 995
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 2:22 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: Cynamon »

ja chodziłem kiedyś do takiego psychoterapeuty który zasypiał w czasie kiedy opowiadałem o sobie. albo dlatego że miał 60 lat albo mówiłem straszne nudy. :lol:
dodatkowo na początku każdego spotkania pytał się mnie jak ja w ogóle mam na imię. jak miał mnie poznać skoro nawet nie pamiętał jak się nazywam? :doh:

Awatar użytkownika
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posty: 310
Rejestracja: sob sie 01, 2015 4:46 pm
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AleksandraK »

Moja psychiatra tez za kazdym razem (przez lata!) pytala o nazwisko, ale objawy pamietala doskonale. Taki urok leczenia.

Awatar użytkownika
lea
zaufany użytkownik
Posty: 2882
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:52 am
Lokalizacja: tunel czasoprzestrzenny

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: lea »

po prostu niektórzy mają słabą pamięć do nazwisk, a lepszą do twarzy i wydarzeń z daną osobą związanych.

Pozdrawiam.
pustamiska pomóż klikając
walka zaczyna się w głowie

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

Dzisiaj dostałem telefon od Pani psychoterapeuty mojej i się okazuje, że dzisiaj miałem a nie za 2 tygodnie. A przychodnia nie poinformowała mej osoby. Już dwa tygodnie przerwy były... Ale idę za tydzień i mam raz w tygodniu do końca listopada. :)
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

Za mną obecnie 3/4 roku psychoterapii około i chyba nie pomaga, choć jak się tam idzie to trochę lepiej jak się nie ma praktycznie wsparcia w rodzinie.
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posty: 310
Rejestracja: sob sie 01, 2015 4:46 pm
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AleksandraK »

Ja się miałam zapisać, ale nie miałam hajsu. Teraz może pójdę.

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

idę w poniedziałek :(
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posty: 310
Rejestracja: sob sie 01, 2015 4:46 pm
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: AleksandraK »

Dlaczego ":(" ?

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

Nie pomaga chyba, jedno przynajmniej jest pewne, samemu trzeba sobie radzić, choć nie neguję, że jeśli np. w depresji, rozpaczy można do kogoś dotrzeć to jest psychoterapia jest konieczna. Nie wykluczam jednak, że pomogła mi psychoterapia. Trudno jest ukazać emocje, a bywa to bolesne...
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

idę na początku przyszłego miecha...

:D

koniec żartów!
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: Erika_Kohut »

A ja zaluje wszystkich terapii.
Milosc to iluzja

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

moja ma się za dobrze.
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: hvp2 »

Ja nie żałuję żadnych swoich psychoterapii.

Jeśli już chodzi o żałowanie to żałuję, że odrzuciłem taką jedną propozycję rozmów z psychologiem, którą otrzymałem jeszcze w czasach studenckich. Psychiatra zaproponowała jednym prostym zdaniem, a ja to odrzuciłem.
Psychiatra już więcej nigdy mi tej propozycji nie ponowiła.

Obecnie moje psychoterapia nabrała tempa, głębokości i intensywności. Moja Terapeutka (na NFZ) pozwala mi dzwonić do siebie nawet codziennie, byle tylko w godzinach pracy.

A przekonywałem się do niej, jako do Terapeutki, naprawdę bardzo długo. Kilka lat wręcz!

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11847
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: Walet Pikowy »

Moj terapeuta twierdzi,ze prawdziwa terapia to spotkania co tydzien a takie co dwa tygodnie lub miesiąc to bardziej dziala na zasadzie wsparcia.

Moja jeszcze troche potrwa ale juz jest na etapie koncowym:)Jestem zadowolony z efektow,pracy i wplywu terapii na moje zycie,na mnie:)

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

dziś idę :D
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14180
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak tam Wasza psychoterapia?

Post autor: karuna »

hej
wróciłem cały i zdrowy. :P

Pani powiedziała, że jestem bardzo świadomy siebie. :)

PS co nie znaczy, że się tu wygłupiam czy coś z premedytacją. :mrgreen:
w gąszczu traw
w cieniu drzew
słychać ptasi śpiew

Wróć do „psychoterapia”