Kobiety chcą miłości, mężczyźni chcą seksu

i inne sprawy partnerstwa lub jego braku
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18188
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Kobiety chcą miłości, mężczyźni chcą seksu

Post autor: cezary123 » ndz sty 13, 2019 11:32 pm

nemezis pisze: Więc Cezary nie zgodzę się, że miłość rozpoznaje, miłość właśnie jest ślepa, zwłaszcza na początku. Do tego każdy sądzi po sobie i mi do głowy w życiu by nie przyszły zachowania, jakie stosowali wobec mnie znani mi panowie. Potwierdzam, faceci chcą seksu, kobiety miłości.
Miłość rozpoznaje, kiedy zaczyna się cierpieć. Jej nie da się oszukać. Można tylko samooszukiwać się i naiwnie liczyć, że ktoś kocha.

Najgorzej, jak niektóre osoby chcą seksu pod nazwą miłości albo na odwrót - miłości, która ma wynikać z seksu. Każdy chce miłości, tylko co innego atrakcyjnego ukrywa się dla niego pod tym pojęciem. Najczęściej odpowiednia postać kodu żywego pełnego człowieka reagującego nieziemsko z kodem naszej postaci psychofizycznej, który błyskawicznie testujemy zmysłami i umysłem, kiedy osoba pojawia się w naszej przestrzeni fizyczno-mentalnej. Nie ma obiektywnego wzorca tej postaci, na każdego działa zupełnie inna postać życia, inny klucz DNA. To on powoduje maksymalizację wzniosłych i nieziemskich marzeń i wrażeń. Prawdopodobnie są to przekształcone w subiektywne, możliwe dla nas odczucia i emocje jakieś ewolucyjne nadludzkie cele związane z "przewidywaniem" przez naturę reakcji nas, po połączeniu, z rzeczywistością. To znaczy maksymalizację efektu tego spotkania zbiorów atomów, związanego z rozwojem i stopniem reakcji materii. Im atrakcyjniejsze połączenia, wym większa siła przyciągania i bardziej skomplikowany efekt.
Ciekawe, że przy okazji wynika stąd tak wielki i dobry cel świadomości jednostkowych tych fragmentów rzeczywistości spotykających się ze sobą w miłości czyli nas.
Ostatnio przyszło mi do głowy, że pragnąc miłości, po prostu pragnąłem czyjegoś piękna i dobra i obecności uszczęśliwiającej. Harmonii z moim istnieniem, celami, dążeniami i przyszłością. Nie seksu, ale to też jeszcze prawdopodobnie nie miłość. Nie wiem jeszcze co to miłość.

Faceci chcą seksu?
Mi też do głowy by nie przyszły zachowania i postawy znanych mi kobiet. Ale pomyślmy rozsądnie. Zależy z kim się zadajemy. Załóżmy, że zapoznam takie dziewczyny: obecną Miss World, jakąś córkę gangstera, bogatą lekarkę albo panią prokurator, bezdomną narkomankę i potem na podstawie swoich doświadczeń będę narzekał, że albo błyskawicznie odrzuciła nie wiadomo dlaczego, razem z całą moją miłością, albo podstępnie wykorzystała jako jednego z wielu, albo pobawiła się i zniknęła, albo chciała wciągnąć w jakąś dziwną rzeczywistość na całe życie.
Jaka jest rzeczywistość miłości? Czy to nie zależy też od odpowiedniego człowieka i wcale nie musi występować przy każdej osobie na tym świecie? Naiwne jest myślenie, że wystarczy połączyć dwie atrakcyjne wzajemnie dowolne osoby ze sobą, które potrafią w ogóle kochać i mają szczere chęci. Trzeba się dobrze dobrać. Może powinienem poszukać sobie prostej, dobrej dziewczyny, jakiejś ekspedientki, przedszkolanki...

Wróć do „miłość, seksualność, partnerstwo”