porozmawiajmy o.... seksie ;)

i inne sprawy partnerstwa lub jego braku
Awatar użytkownika
typasek
zaufany użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: wt mar 29, 2016 11:40 pm
Gender: None specified

porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: typasek » sob wrz 10, 2016 12:54 am

hej.
Wszyscy śpią, a ja ze słuchawkami na uszach tańczę na siedząco na łóżku w rytm "caaaaallll meeeeee, call me!" radia Party Zet. I pochłaniam książkę. Coraz to ciekawsze fragmenty. Na przykład że "seks jest jak taśma klejąca" - im częściej przyklejany tym słabsza więź. I naszły mnie takie przemyślenia - może nie portafię się już zakochać, bo za dużo razy w życiu uprawiałam seks ? I to nie z jednym facetem? I teraz juz mi zwisa? Nie wiem, nie rozumiem, tak sobie rozkminiam...w sumie gadałam o tych sprawach z moim psychiatrą i powiedział, że onanizowanie się raz dziennie jest normalne. A ja seksu w realu nie miałam od 5 lat...tylko internetowy i onanizm. Za szczera jestem? Tak rozkminiam, bo do tej pory mi się wydawało, że 5 lat bez seksu to dramat....a książka mówi wprost przeciwnie. Trafił bardzo do mnie cytat: "Nie da się założyć prezerwatywy na serce". No to fakt, coś o tym wiem ;)

A Wy jakie macie pojdejście? CO o tym myślicie?

iwo
bywalec
Posty: 50
Rejestracja: wt wrz 06, 2016 2:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: iwo » sob wrz 10, 2016 1:28 am

>CO o tym myślicie?

o tym że nie miałas 5 lat seksu czy że to nie jest dramat bo książka tak mówi?
dla mnie dramat.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9688
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: hvp2 » sob wrz 10, 2016 4:42 am

typasek pisze: Wszyscy śpią, a ja ze słuchawkami na uszach tańczę na siedząco na łóżku w rytm "caaaaallll meeeeee, call me!" radia Party Zet. I pochłaniam książkę. Coraz to ciekawsze fragmenty. Na przykład że "seks jest jak taśma klejąca" - im częściej przyklejany tym słabsza więź. I naszły mnie takie przemyślenia - może nie portafię się już zakochać, bo za dużo razy w życiu uprawiałam seks ? I to nie z jednym facetem? I teraz juz mi zwisa? Nie wiem, nie rozumiem, tak sobie rozkminiam...w sumie gadałam o tych sprawach z moim psychiatrą i powiedział, że onanizowanie się raz dziennie jest normalne. A ja seksu w realu nie miałam od 5 lat...tylko internetowy i onanizm. Za szczera jestem? Tak rozkminiam, bo do tej pory mi się wydawało, że 5 lat bez seksu to dramat....a książka mówi wprost przeciwnie. Trafił bardzo do mnie cytat: "Nie da się założyć prezerwatywy na serce". No to fakt, coś o tym wiem ;)
Myślę, że trudno wiązać się "na siłę" czyli z kimkolwiek. Jak spotkasz jakiegoś super faceta to może Ci się pojawić motywacja, żeby uprawiać seks właśnie z nim, zwłaszcza jak się w nim zakochasz. Ogólnie człowiek nie jest stworzony do życia w samotności, tj. trzeba mieć z kim iść do kina, na wycieczkę, no i mieć nadzieję na dalsze wspólne życie, a zwłaszcza posiadanie potomstwa. A Ty przecież, jeśli dobrze pamiętam, chcesz mieć dzieci :?: No, więc bez faceta to się nie da przecież.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 10:08 am

typasek pisze:może nie portafię się już zakochać, bo za dużo razy w życiu uprawiałam seks ? I to nie z jednym facetem? I teraz juz mi zwisa? Nie wiem, nie rozumiem, tak sobie rozkminiam...w sumie gadałam o tych sprawach z moim psychiatrą i powiedział, że onanizowanie się raz dziennie jest normalne.
Czytasz katolicką książkę i chodzisz do niewierzącego psychiatry. Typasek zainteresuj się trochę polityką, różnicami światopoglądowymi i filozofią. Łatwiej będzie Ci zrozumieć ludzi i różne postawy wobec wszystkiego a potem wybrać konsekwentnie swoją drogę :)
Z biologicznego punktu widzenia jak chcesz bardzo mocno się zakochać seksualnie, to musisz "naładować akumulatory" i na przykład kilka miesięcy zachowywać wstrzemięźliwość i pozwolić na powstanie wysokiego napięcia, jeżeli chodzi o libido.
Potem możesz znowu rozładować to z atrakcyjnym partnerem.
Niestety na samotność i potrzebę prawdziwego pełnego zakochania to nie pomoże. Zwłaszcza, że jak mówisz, zakochana byłaś 8 lat temu a seks uprawiałaś wcześniej i w międzyczasie i nic to nie dało.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 10:12 am

typasek pisze: "seks jest jak taśma klejąca" - im częściej przyklejany tym słabsza więź.
Wśród obcych tak jest.
Szczęście zakochanych nie jest uzależnione od seksu między nimi.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 10:36 am

A jeżeli chodzi jeszcze o biologię, to oczywiście na wybór nasz ma wpływ też rodzaj owej postaci ludzkiej. Zwykle zauroczenie zaczyna się, kiedy kobieta wyróżnia się z tłumu jakąś niezwykłą subtelnością, niekoniecznie urodą czy seksapilem. Tak jakby była z innego nieziemskiego świata wśród zwykłych, pospolitych, cielesnych śmiertelniczek. Ktoś kiedyś użył sformułowania "ulepiona z innej gliny" :)
Nie wiem jak ten proces wygląda u kobiet, ale chyba też nie wybiera się nudnych doskonałych modeli o idealnych proporcjach i epatujących pospolitą cielesnością, która zaraz nasuwa skojarzenia z chwilowością i ze śmiercią w rozpadzie. Czy nie?

Awatar użytkownika
typasek
zaufany użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: wt mar 29, 2016 11:40 pm
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: typasek » sob wrz 10, 2016 10:52 am

cezary123 pisze:A jeżeli chodzi jeszcze o biologię, to oczywiście na wybór nasz ma wpływ też rodzaj owej postaci ludzkiej. Zwykle zauroczenie zaczyna się, kiedy kobieta wyróżnia się z tłumu jakąś niezwykłą subtelnością, niekoniecznie urodą czy seksapilem. Tak jakby była z innego nieziemskiego świata wśród zwykłych, pospolitych, cielesnych śmiertelniczek. Ktoś kiedyś użył sformułowania "ulepiona z innej gliny" :)
Nie wiem jak ten proces wygląda u kobiet, ale chyba też nie wybiera się nudnych doskonałych modeli o idealnych proporcjach i epatujących pospolitą cielesnością, która zaraz nasuwa skojarzenia z chwilowością i ze śmiercią w rozpadzie. Czy nie?
hmm...to znaczy tak: wszyscy moi "byli" ale niekoniecznie Ci, z którymi spałam, ale Ci którzy mi się podobali są do siebie podobni. Tyle. Fizycznie. A czy z charakteru i osobowości, to nie powiedziałabym :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 11:12 am

typasek pisze: hmm...to znaczy tak: wszyscy moi "byli" ale niekoniecznie Ci, z którymi spałam, ale Ci którzy mi się podobali są do siebie podobni. Tyle. Fizycznie.
Moje księżniczki też. Takie zwiewne, filigranowe kobietki o subtelnych nieziemskich rysach twarzy. To nic, że jedna czarna, druga ruda a ostatnia szatynka. W pewnym momencie spojrzy się w oczy i coś zaskakuje, zerknie się na nią z boku i już jej postać i osoba zaczyna świecić nieziemskim blaskiem na tle innych kobiet. :)
Spać z nimi nie musiałem, żeby to zaiskrzyło. Szkoda, że jednostronnie.
A co do charakteru, wnętrza i osobowości tych kobiet, to też nie wiem kim są, bo w jednej zakochałem się w 7 klasie szkoły podstawowej, w drugiej, kiedy miałem 17 lat, a w trzeciej jak miałem 33 :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 11:18 am

iwo pisze:
o tym że nie miałas 5 lat seksu
dla mnie dramat.
Szkoda, że Miśka nie ma już na forum i pewnie już się ożenił ze swoją zdrową. Może by coś pomógł samotnym kobietom szukającym miłości, tak jak tamtej :mrgreen:

Awatar użytkownika
typasek
zaufany użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: wt mar 29, 2016 11:40 pm
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: typasek » sob wrz 10, 2016 11:30 am

cezary123 pisze:
iwo pisze:
o tym że nie miałas 5 lat seksu
dla mnie dramat.
Szkoda, że Miśka nie ma już na forum i pewnie już się ożenił ze swoją zdrową. Może by coś pomógł samotnym kobietom szukającym miłości, tak jak tamtej :mrgreen:
hehe Cezary :D zatkało mnie. ps. Ty to chyba nie bardzo lubisz tego miśka, co? :P A mnie sie wydaje że chyba go już poznałam...

Awatar użytkownika
refurb
zarejestrowany użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: sob wrz 10, 2016 3:58 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: refurb » sob wrz 10, 2016 12:54 pm

nie przejmuj się

prawdopodobnie w ciągu dwóch lat poznasz kogoś przed kim zrobisz z siebie kompletną głupotę i tak jakoś wyjdzie ze kiedys nie bedziesz sie tego wstydzic tak bardzo

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 1:22 pm

typasek pisze: hehe Cezary :D zatkało mnie. ps. Ty to chyba nie bardzo lubisz tego miśka, co? :P A mnie sie wydaje że chyba go już poznałam...
Miśków na świecie jest całe mnóstwo :)
Nie lubię go, ale go szanuję. Raczej to nie ten. Wątpię, żeby tracił czas na szukanie kolejnego spełnienia w miłości. Praca, zdrowa dziewczyna, nadzieje na przyszłość, dom. Po co mu to jeszcze raz.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18278
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: cezary123 » sob wrz 10, 2016 1:25 pm

Aczkolwiek w pięknym umyśle możliwe jest wszystko.

Awatar użytkownika
typasek
zaufany użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: wt mar 29, 2016 11:40 pm
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: typasek » sob wrz 10, 2016 1:30 pm

Ale ja nie pisze przecież, ze znam go z jakiejś relacji osobistej. Po prostu poznałam jednego Miśka, żonatego, pracującego w necie. Też schizofrenik. No i pomyślałam, ze to ten sam.

Awatar użytkownika
bobek
zaufany użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: czw lut 11, 2016 7:34 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 401
Lokalizacja: zagranica
Gender: None specified

Re: porozmawiajmy o.... seksie ;)

Post autor: bobek » sob wrz 10, 2016 1:45 pm

Lepszy brak miłości niż miłości do nie przypadkowe zakochanie w nie właściwej osobie.
żyj i daj żyć innym

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

Wróć do „miłość, seksualność, partnerstwo”