nowotwory w Waszych rodzinach

z wyjątkiem spraw dotyczących schizofrenii
Awatar użytkownika
Grażka73
zaufany użytkownik
Posty: 2926
Rejestracja: czw lis 19, 2015 12:50 am
Lokalizacja: śląsk
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Grażka73 » śr lut 24, 2016 12:02 am

Mój dziadek zmarł na raka żołądka. Babcia męża zmarła na raka jelita. Teściowa teraz ma raka w szpiku kostnym i na kręgosłupie przy układzie oddechowym, poniżej w odcinku lędźwiowym też siedzi dziadostwo. Zostało jej kilka miesięcy, w kwietniu decyduje się na operację, jest bardzo ryzykowna ale wyboru niema. Może zostać sparaliżowana jak rak zatka całą część rdzenia kręgowego a ten drugi może ją udusić. Masakra.
Dogmatyczne wyrocznie lekarskie nie robią już na mnie żadnego wrażenia.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 11955
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: karuna » śr lut 24, 2016 12:04 am

oj, nie ma żartów...

może kiedyś będzie na to lek...

Awatar użytkownika
Grażka73
zaufany użytkownik
Posty: 2926
Rejestracja: czw lis 19, 2015 12:50 am
Lokalizacja: śląsk
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Grażka73 » śr lut 24, 2016 12:11 am

karuna pisze:oj, nie ma żartów...

może kiedyś będzie na to lek...
Przeczytałam książkę ,,dieta optymalna'', teściowa się przekonała i ją stosuje, ratuje się. Gotuję jej i wysyłam przez męża. Dzwonię i pilnuję proporcji. Zamówiłam złoto koloidalne-pomaga w leczeniu raka. Siły są skomasowane, żeby tylko coś drgnęło.
Dogmatyczne wyrocznie lekarskie nie robią już na mnie żadnego wrażenia.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 11955
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: karuna » śr lut 24, 2016 12:15 am

Kurde, zdrowe pożywienie... Teraz wszystko przetworzone, sztuczne składniki.
Do tego smog na ulicach, nie trzeba papierosów palić. itd.
Stres, życie w biegu.

Oby... Oby było lekko już.

Awatar użytkownika
Grażka73
zaufany użytkownik
Posty: 2926
Rejestracja: czw lis 19, 2015 12:50 am
Lokalizacja: śląsk
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Grażka73 » śr lut 24, 2016 12:21 am

karuna pisze:Kurde, zdrowe pożywienie... Teraz wszystko przetworzone, sztuczne składniki.
Do tego smog na ulicach, nie trzeba papierosów palić. itd.
Stres, życie w biegu.

Oby... Oby było lekko już.
Dlatego większość rzeczy robię sama w domu, wyroby wędliniarskie kupuję z małej przetwórni. Nie kupuję gotowców bo to przecież sama chemia. Dam znać, czy coś pomaga.
Dogmatyczne wyrocznie lekarskie nie robią już na mnie żadnego wrażenia.

Awatar użytkownika
mama Ania
zaufany użytkownik
Posty: 495
Rejestracja: pt mar 27, 2015 5:47 pm
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: mama Ania » śr lut 24, 2016 5:08 pm

Nie cierpię takich tematów :P
Nie ze strachu bynajmniej, tylko moje drogie panie i drodzy panowie, zamiast gadać po próźnicy, proszę zrobić rachunek sumienia, kiedy ostatnia cytologia była, mammografia lub usg piersi (albo chociaż zwykłe autobadanie palpacyjne), panowie po 50 czy badają prostatę, młodsi czy jądra.
Jeśli były raki piersi w rodzinie czy zrobiłaś badania w kierunku mutacji genów?
Ty Grażka, skoro miałaś w rodzinie raki żołądka, to zrób badanie na helikobakter i jeśli będzie pozytywny to się go pozbądź.

No, i nie jojczyć. Dane są takie: w przyszłości co 4 osoba zachoruje na nawotwór złośliwy (uściślę przy okazji - każdy rak jest nowotworem ale nie każdy nowotwór jest rakiem; inaczej - rak to nowotwór złośliwy), a co 8 umrze. I nic na to nie poradzimy.
Zdrówka wszystkim

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Gehenna » czw lut 25, 2016 9:56 pm

chciałabym zachorować szybko na jakieś paskudztwo i szybko na nie umrzeć, miałoby to same plusy
-oszczędziłabym bliskim rozczarowań sobą
-dostałabym to na co zasługuję
-krócej żyłabym z tym ciągłym upokorzeniem, jakim jestem sama dla siebie
i wreszcie - uniknęłabym głodu i bezdomności, co na chwilę obecną wydaje mi się jedyną realną przyszłością jaka mnie czeka

Błądząc Wśród Znaków
nadużywający
Posty: 1245
Rejestracja: sob lip 25, 2015 10:42 pm
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Błądząc Wśród Znaków » czw lut 25, 2016 9:59 pm

myślę, że rozwiązaniem byłoby sprzedanie organów i wykupienie sobie miejsca w klinice śmierci.
tylko nie wiem czy ludzie dla których jesteś bliska uznali by Cię za poczytalną.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Grażka73
zaufany użytkownik
Posty: 2926
Rejestracja: czw lis 19, 2015 12:50 am
Lokalizacja: śląsk
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Grażka73 » pt lut 26, 2016 12:40 am

Gehenna pisze:chciałabym zachorować szybko na jakieś paskudztwo i szybko na nie umrzeć, miałoby to same plusy
-oszczędziłabym bliskim rozczarowań sobą
-dostałabym to na co zasługuję
-krócej żyłabym z tym ciągłym upokorzeniem, jakim jestem sama dla siebie
i wreszcie - uniknęłabym głodu i bezdomności, co na chwilę obecną wydaje mi się jedyną realną przyszłością jaka mnie czeka
Nie osądzaj się tak źle, nie życz sobie złych rzeczy. Każdy ma wady i nie ma ludzi doskonałych. Nikt nie wie co go czeka, bądź dobrej myśli. Spokoju i zdrowia życzę.

"Jeżeli z punktu widzenia ludzkiego wasza sytuacja życiowa jest bardzo przykra, bolesna, czasem wręcz upokarzająca, to z tego ewangelicznego, nadprzyrodzonego punktu widzenia można nawet powiedzieć, że wasza sytuacja jest uprzywilejowana. Wy macie większe niejako prawo do Chrystusa. Wy bardziej Go wyrażacie, uobecniacie, niż każdy z nas, tych, którzy nie jesteśmy, w taki sposób jak wy, dotknięci stygmatem cierpienia. Niech to będzie dla was pociechą, nie tylko pociechą zdawkową, bo naprawdę trudno jest znaleźć zdawkową pociechę dla ludzkiego cierpienia. Ona nawet może być czasem bolesna i obraźliwa. Ale to, co mówię, nie jest pociechą zdawkową. To jest taka pociecha, o której Chrystus mówił wtedy, gdy powiedział apostołom: „Dam wam nowego Pocieszyciela”. To jest pociecha w Duchu Świętym! On jest Pocieszycielem dusz. (...) Jest to bowiem następna tajemnica, która jest udziałem świata chorych, że wy, słabi, fizycznie słabi, poddani cierpieniom, jesteście równocześnie — w każdym razie możecie być — źródłem mocy dla innych, dla zdrowych, czasem dla tych, którzy swoje zdrowie źle wykorzystują, którzy obrażają Boga, posługując się swoim zdrowiem i swoimi siłami. Wy, chorzy, cierpiący, jesteście dla nich nie tylko wyrzutem, ale także i nawróceniem. Nawrócenie grzeszników idzie poprzez wasze cierpienie. Jestem o tym najgłębiej przekonany. Tak jak zbawienie świata, odkupienie świata, czyli nawrócenie człowieka w świecie idzie poprzez Krzyż Chrystusa, tak ciągłe nawracanie grzeszników w świecie idzie poprzez wasz krzyż, poprzez wasze cierpienie."
Jan Paweł II
Dogmatyczne wyrocznie lekarskie nie robią już na mnie żadnego wrażenia.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Gehenna » wt mar 01, 2016 9:28 pm

Orientujecie się jakie substancje mogą przyczynić się do wywołania choroby nowotworowej?

Błądząc Wśród Znaków
nadużywający
Posty: 1245
Rejestracja: sob lip 25, 2015 10:42 pm
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Błądząc Wśród Znaków » wt mar 01, 2016 9:29 pm

twoje ulubione słodycze.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Gehenna » wt mar 01, 2016 9:31 pm

nie jem słodyczy

Błądząc Wśród Znaków
nadużywający
Posty: 1245
Rejestracja: sob lip 25, 2015 10:42 pm
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Błądząc Wśród Znaków » wt mar 01, 2016 9:33 pm

no ale masz jakieś ulubione?

https://www.youtube.com/watch?v=9PixlWU4lOU xD
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Gehenna » wt mar 01, 2016 9:46 pm

tak, suszone owoce, te nie wywołują raka

Błądząc Wśród Znaków
nadużywający
Posty: 1245
Rejestracja: sob lip 25, 2015 10:42 pm
Gender: None specified

Re: nowotwory w Waszych rodzinach

Post autor: Błądząc Wśród Znaków » wt mar 01, 2016 9:52 pm

Gehenna pisze:tak, suszone owoce, te nie wywołują raka
nie mógłbym byc twoim psychiatrą :D:D:D
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wróć do „zdrowie”