Powrót do zdrowia :)

z wyjątkiem spraw dotyczących schizofrenii
Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » pn wrz 24, 2018 1:28 am

Najważniejsze w tym wszystkim że po tylu przejściach z chorobą, obecnie mam szacunek do własnej osoby że udało mi się z tego wyjść, choć było cholernie ciężko nie poddałem się i chwała mi za to.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » czw wrz 27, 2018 12:21 am

Pamiętacie jak pisałem że zaczynam uczyć się za pomocą bezprzewodowych słuchawek? Obecnie jestem już po kilku dniach słuchania tekstów i muzyki w języku angielskim i odnoszę wrażenie że coś drgnęło i coraz lepiej rozumiem ten język. Lepiej mi idzie czytanie i rozumienie mowy. Zatem kontynuuje to co robię do tej pory bo przynosi efekty. Tak sobie skrycie myślę że dzięki temu i psychika się poprawi a choroba odejdzie całkiem w niebyt. Muszę nadmienić tu że prawidłowa osobowość już raczkuje a obraz mojej psychiki zaczyna odpowiadać mojemu ja, choć muszę jeszcze nad tym pracować. Oczywiście nie ma w niej agresji i wszystko oparte jest na umyśle i inteligencji. Przekładając to na praktykę cel jaki sobie obieram uzyskuje za pomocą umysłu, rozwagi i spokoju.

Awatar użytkownika
E d e n 2
bywalec
Posty: 42
Rejestracja: czw wrz 27, 2018 2:32 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: E d e n 2 » czw wrz 27, 2018 2:48 pm

Tak, aktywność w schizofrenii jest ważna. A nauka języka angielskiego to rozrywka dla nas.
Remisja

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » czw wrz 27, 2018 10:13 pm

E d e n 2 pisze:
czw wrz 27, 2018 2:48 pm
Tak, aktywność w schizofrenii jest ważna. A nauka języka angielskiego to rozrywka dla nas.
Moim marzeniem jest opanować ten język na tyle dobrze żeby bez problemów nim się posługiwać. Dzięki temu mózg jest zmuszony do pracy a ja czerpię z tego podwójne korzyści, jakim jest nauka oraz "gimnastyka mózgu" co powinienem robić po przebytej chorobie. Mimo że mam ponad 40 lat to nie poddaje się i chcę dopiąć celu który sobie postawiłem.

Awatar użytkownika
E d e n 2
bywalec
Posty: 42
Rejestracja: czw wrz 27, 2018 2:32 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: E d e n 2 » czw wrz 27, 2018 11:22 pm

W 1988 roku kolega który jest teraz Kardiologiem, mówił mi, że jego nauczyciel Biegły tłumacz języków obcych mówił, że jedyną szybką metodą nauki języków obcych jest wziąć słownik papierowy, i wkuwać na pamięć wszystko co w słowniku (metoda Krebsa oparta na słowniku drukowanym).
Remisja

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » pt wrz 28, 2018 1:32 am

E d e n 2 pisze:
czw wrz 27, 2018 11:22 pm
W 1988 roku kolega który jest teraz Kardiologiem, mówił mi, że jego nauczyciel Biegły tłumacz języków obcych mówił, że jedyną szybką metodą nauki języków obcych jest wziąć słownik papierowy, i wkuwać na pamięć wszystko co w słowniku (metoda Krebsa oparta na słowniku drukowanym).
Każda metoda jest dobra jeśli przynosi efekty. Dla mojej osoby musi być urozmaicona, czyli tłumaczę, czytam i słucham, co jeszcze jest w tym wszystkim najważniejsze że staram się mówić, bo nie wszystkich na to stać.
Ps. Znam dużo osób które poprzez rozmowę wpoiły sobie język w stopniu dobrym (praktyka czyni mistrza).

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9665
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: hvp2 » pt wrz 28, 2018 6:18 am

Rozmowy w obcym języku są bardzo dobre. Wymuszają wysiłek i nie są do końca przewidywalne, co jest zaletą.

Ale osłuchać się z językiem można też np. słuchając piosenek i starać się zrozumieć treść. Moim zdaniem. I praktyką.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » pt lis 02, 2018 11:01 pm

Byłem dzisiaj u lekarza, powiedział mi że myśli o obniżeniu dawki leku, obecnie biorę 400mg amisulpride na dobę. Skieruje mnie też na badania krwi żeby upewnić się że spadek prolaktyny jest stały, nie tylko tymczasowy. Także widzicie sami że ze mną jest coraz lepiej, nawet lekarz to zauważył. Powiedział że w codziennym życiu radzę sobie dobrze. Jestem zadowolony, nie sądziłem że mogę zejść jeszcze z dawki leku, muszę zaufać dla lekarza i trzymać się jego wytycznych.

Awatar użytkownika
Eden One
zarejestrowany użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: pt lis 02, 2018 10:54 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: Eden One » pt lis 02, 2018 11:04 pm

Oj to jest niełatwe, wyzdrowienie, ja biorę na razie maksymalne dawki.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » pt lis 02, 2018 11:08 pm

Eden One pisze:
pt lis 02, 2018 11:04 pm
Oj to jest niełatwe, wyzdrowienie, ja biorę na razie maksymalne dawki.
Tak, masz rację. Ja walczę już prawie 5 lat wychodząc z ostatnich trzech psychoz które wystąpiły jedna po drugiej. Ale można i da się.

Awatar użytkownika
Eden One
zarejestrowany użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: pt lis 02, 2018 10:54 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: Eden One » sob lis 03, 2018 12:03 am

To jest po prostu tak, przyznać się, że urodziłeś się chory (tzn. biedny finansowo), i wycofać wszystkie swoje poglądy. 700 zł renty, pomęczyć się z 50 lat, i do trumny.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » sob lis 03, 2018 12:06 am

Akurat ja tak finansowo źle nie stoję (obecnie), w Polsce było biednie. Ile pożyje tego nie wiem, choć już mam 43.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » sob lis 03, 2018 9:18 pm

Wczoraj na wizycie u lekarza powiedział mi że ma całą moją dokumentację choroby i wie dokładnie co mi jest. Wygląda na to że dokumentacja przyszła ze szpitala z Polski, nawet się cieszę, niech prowadzą mnie teraz lekarze z UK.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » wt lis 13, 2018 1:20 am

Chciałbym napisać że czuję się dumny z tego że jestem Polakiem. Jest to na tyle istotne że tego uczucia przez leki i chorobę nie miałem, teraz jest i na tyle silne że chyba świadczy to o umocnieniu własnego "ja" i własnej osobowości. Pisałem o tym wcześniej że jest progress w tym kierunku i bardzo to ładnie się cały czas kształtuje. Oby wszystko to szło w dobrym kierunku, mimo tego że biorę ciągle leki. Wraca coś co dawno zostało stracone.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3528
Rejestracja: pn wrz 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Powrót do zdrowia :)

Post autor: wowo21975 » czw lis 15, 2018 2:57 am

wowo21975 pisze:
czw lut 02, 2012 7:22 pm
przez ostatni czas zauważyłem jak wiele rzeczy miałem zaniedbanych w swoim życiu,
coś się zmieniło,coś drgneło w moim życiu nagle zacząłem dostrzegać piękno tego świata,
tak pomału zaczynam nadrabiać te wszystkie sprawy które gdzieś tam kiedyś się zatrzymały,
tak jakby oczy otwierały się powoli bo przez ten długi czas były zamknięte,
ciesze się bardzo, ale żal mi tych lat w których byłem "zawieszony"
zdaje sobie z tego sprawe że jest to moja szansa,żeby wyrwać się w końcu z tego zaklętego koła,
ide do przodu i cały czas się rozpędzam,mam takie marzenie żeby już się nie zatrzymać,
czuje to jak wracam do zdrowia,tego psychicznego w pełni odpowiedzialnego za swój los i własne życie,
przeskoczyłem to co wydaje się nie możliwe,dopiero sobie teraz zdaje z tego sprawe,
do szcześcia brakuje jeszcze troche,ale nie poddaje się,dojde i osiągne cel 8)
Ten post pisałem jak jeszcze byłem w Polsce i zażywałem rispolept consta depo 50mg. Szukałem swojej szansy żeby poradzić sobie z chorobą a było to ponad 6 lat temu. Nie wiedziałem jeszcze że lek który brałem się nie sprawdzi, że czekają mnie jeszcze trzy psychozy i zmiana leku zagranicą. Jednak na rispolepcie wyjechałem i pracowałem pół roku.
Napisałem że do "szczęścia mi brakuje jeszcze", tak było, ale jak piszę dalej że "nie poddaje się i będę szedł aż osiągnę cel". Powiem Wam szczerze że czytając to teraz to nie wiem skąd ja wtedy brałem siłę na to wszystko. Mogę być dumny z siebie że nie poddałem się, że chciałem wyjechać zagranicę do pracy i szukać swojej szansy. Wszystko tutaj macie czarno na białym, że walczyłem, szukałem i chciałem coś zrobić ze swoim życiem.Ten wątek to historia mego powrotu do zdrowia a przerwy które były, to była choroba i walka kiedy pisać nie mogłem. Jeśli twoja droga walki z chorobą jest dopiero początkiem to wiedz że warto walczyć i wytrwać w tym co robisz, bo w końcu będzie musiała odpuścić, poczujesz się lepiej. Badź jednak czujny i dbaj o zdrowie bo to ważne. Ja na dziś wygrywam tą walkę. Obecnie prawie 5 lat remisji.

Wróć do „zdrowie”