Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne

Moderatorzy: Maksymiliana, Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9918
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Catastrophique » czw sty 16, 2020 5:46 pm

Szukaj innej, nie skupiaj się na niej. To przeszłość. Możesz poznać kogoś bardziej atrakcyjnego, pod wieloma względami, ale nie jak będziesz cały czas żył przeszłością.
Face the true.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » czw sty 16, 2020 6:24 pm

Wiem, ale takie myslenie daje mi spokoj a miedzy czasie moge szukac innej :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » czw sty 16, 2020 11:47 pm

AdamSchibi pisze:
czw sty 16, 2020 5:45 pm
Jest ciezko ale trzba zyc dalej moze sie rozwiedzie i kiedys bedziemy razem, nie zamierzam sie wtracac w jej zycie.
Przydałoby się. Może wtedy się okaże, że nie było po co tęsknić :mrgreen:
A to będzie jeszcze ta sama kobieta?
Też tak kiedyś kombinowałem i wyszło coś dziwnego - że już jej tak wcale nie chcę.
Wdową jeszcze bym się jakoś zaopiekował, ale rozwódką po moim rywalu?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » czw sty 16, 2020 11:59 pm

Ale związek z wdową i to z dziećmi innego to nie żarty i nie zabawa w dom. To poważne wyzwanie i test miłości.
Niech lepiej żyją sobie długo i szczęśliwie, budują swój majątek i nie przypominają mi się.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » pt sty 17, 2020 3:45 pm

Dokładnie życzyć im wszystkiego dobrego, żyć swoim życiem i je sobie układać. Tak jak pisze użytkownik cezary123 też bym za żadne skarby nie chciał wdowy po rywalu i jeszcze w dodatku z bonusem w postaci jego dziecka na karku. Litości! Co to to nie. Dokonała wyboru więc to już teraz nie twoja bajka tylko jej. Trzeba też mieć honor. Poza tym mało to pięknych panien? Idzie człowiek ulicą i aż nie wie gdzie ma patrzeć! :D I żeby tak za jedną szaleć? Kompletnie tego nie pojmuję. Jakby jeszcze jakaś wyjątkowa, kochająca, wierna, oddana, ale taka co to woli innego? A pfe pfe!

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » pt sty 17, 2020 5:03 pm

Z dzieckiem bym jej nie przyjal, ale jakby sie rozwiodla to bym sie zastanowil. Ale i tak nie ma co nad tym rozmyslac. Z jednej strony nadal ja kocham, a z drugiej nie nawidze wiec nie wiem jak to jest do konca. Macie racje podjela decyzje nie chciala mnie choc o nia zabiegalem po rozstaniu miala mnie gdzies, wolala kogos innego, moze z grubszym portfelem moze nie to nie wazne. Ale jest to smutne ze minelo tyle czasu a ja wciaz o niej mysle. Musze zmienic podejscie do zycia. Wprowadzilem metode kalendarzyka, zapisuje sobie co zrobilem pozytywnego danego dnia i sobie pozniej odpuszczam i o niczym nie mysle.

Awatar użytkownika
olunio
zarejestrowany użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: sob sie 24, 2019 10:56 am
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: olunio » pt sty 17, 2020 11:37 pm

Witka. Ja jestem hory na f20 i ma dziecko ze zdrową zono :). Puki co dzieciak zdrowy, jesli chodzi o horoby psyhiczne, jak ktos tu madrze powiedzial, jak dajesz milosc dziecku, i dobro, cieplo, ukladasz je to minimalizujesz niebhezpieczenstwo. Tak ze glowa dogory ludzie i zakladajcie rodziny. :) Pozdrawiam Olo

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » sob sty 18, 2020 12:51 am

Cudzego dziecka bym nie chciał. Wolałbym spędzić całe życie w celibacie niż wychowywać niebiologiczne dziecko, jedno lub więcej. Rozwiedzionej kobiety bym nie chciał, jeżeli ktokolwiek, z kim ona współżyła, wciąż by żył.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » sob sty 18, 2020 10:46 am

ja rozwiedzona bym przygarnal ale z dzieckiem to juz jest komplikacja choc dla mojej idealnej dziewczyny nie wiem czy nie zrobilbym wyjatku

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 18, 2020 6:57 pm

Najpierw warto trochę marketingowo zapytać samego siebie: a do czego ma ta dziewczyna być? :mrgreen:
To znaczy jaki sens relacji z tą istotą w życiu i utrzymywania jej?
Może się okazać, że to się w ogóle nie opłaca.
To tak, jakby ktoś kupił korzyści kredytu rzekomo dające mu spelnienie, a potem okazało się, że wszystko co może taki produkt, to kupa martwych rupieci, które wymagają tylko dokładania.
Kobiety, które nie kochają, potrafią być okrutne. Dużo bardziej niż zepsuty, kosztowny zimny rupieć, z którego radości nie ma.
Dobra materialne przynajmniej nie depczą uczuć niechcianemu, niekochanemu nabywcy.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » sob sty 18, 2020 7:18 pm

Dzisaj zwiekszylem dawke leku i troche mniej o niej mysle ale nadal mysle, doprowadzam juz rodzine do szalu, smieja sie ze mnie ze zachowuje sie jak 15 latek, a nie chlop ktory ma zaraz 30. Wiem ale ona byla dla mnie wszystkim co najlepsze mnie w zyciu spotkalo i pozostala pustka. Bylem na kilkunastu randkach i nic z nich nie wyszlo. Wiem ze musze sie wziasc w garsc, ale to myslenie o niej jest silniejsze o ode mnie, taka jest smutna prawda.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 18, 2020 7:39 pm

No gdzież, żadnymi lekami zakochania nie wyleczysz.
Złagodzenie objawów nieszczęśliwego zakochania można uzyskać tylko przez zadbanie o całkowity brak kontaktów z ową istotą, wyrzucenie pamiątek i unikanie wszystkiego, co wzbudza wspomnienia i z nią się kojarzy.
W ten sposób można sprytnie dotrzeć do stanu sprzed zaistnienia całej historii.
I wtedy, ewentualnie, jak ona się kiedyś odezwie i zechce szukać jelenia, to można być górą, na świeżo, tak jakbyśmy się od początku poznawali z obcą osobą. I poniekąd tak będzie naprawdę.
Zapyta: "Co u Ciebie stary znajomy"?
to dostanie reakcję od początku, jak z dowolną inną.
I wtedy wszystko się okaże, albo warta zainteresowania albo nie.
Ten bagaż historii, utrwalonych przekonań, zapamiętanych sytuacji jest fałszywą ułudą, która bezpowrotnie minęła. Bo nikt nie stoi w miejscu i świat też.
Jak nie podoba się, to żegnaj Gienia świat się zmienia.
Z kobietami trzeba twardo, żeby było autentycznie.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » sob sty 18, 2020 8:29 pm

Sa chwile ze juz zupelnie o tym nie mysle ale potem znowu o tym mysle. Minelo juz ponad 4 lata, a ja nic interesujacego ze swoim zyciem nie zrobilem, ona poszla do przodu, skonczyla aplikacje radcowska, wyszla za maz, moze wiedzie szczesliwe zycie, a co ja robie? Siedze w domu, uzalam sie nad soba, jedyne osoby z jakimi rozmawiam to rodzina jest to przyke.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 18, 2020 8:41 pm

AdamSchibi, to w takim razie jest to załamanie a nie zakochanie, chociażby nieszczęśliwe. Możliwe, że przyczyną jest tamta sytuacja osobista.
Każdy powinien mierzyć się z samym sobą, a nie z innymi. Nie gonimy cudzych ścieżek zawodowych, niekompatybilnych, za barierami różnic i przerw międzyosobowych, tylko rozwijamy własne.

Kiedyś pewna dziewucha chciała mnie tak zażyć i pyta: Jakie jest twoje życie? (Że niby mam oceniać je nisko).
Nie wiedziała, że trafila na osobę znającą takie sztuczki. Lepsze niż jej. Bo jest ciągłość rozwoju, wytrwałość i wierność sobie.
Druga osoba to inny świat i jak nie pasuje, to po co na siłę przyklejać.

Mówisz - ona to radca prawny. A dlaczego nie pani minister?
A zacznij umawiać się z fryzjerkami i kucharkami jak Ci brakuje kobiecego towarzystwa. Wszystko jest względne.
Wtedy ruszysz do przodu ze swoim światem.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 18, 2020 9:06 pm

cezary123 pisze:
sob sty 18, 2020 6:57 pm
Najpierw warto trochę marketingowo zapytać samego siebie: a do czego ma ta dziewczyna być? :mrgreen:
To znaczy jaki sens relacji z tą istotą w życiu i utrzymywania jej?
Do założenia rodziny, do urodzenia potomstwa, do seksu, do przyjaźni, do roboty, do towarzystwa?
Wszystkie role mają jeszcze wiele odcieni i różne kobiety w różnym stopniu do nich pasują.
Jeżeli ktoś szuka kobiety, z którą mógłby dzielić radość plażowania nad morzem, to niech nie wybiera alpinistki, choćby była ładniejsza i bogatsza, bo skończy się niespełnieniem i marnowaniem sobie wzajemnie czasu.
Trzeba tylko precyzyjnie i uczciwie poznać i określić swoje potrzeby.
Do czego ma być ta druga osoba w czyimś życiu, żeby coś wniosła a nie zabrała.
Zapoznałem mieszczuszkę, to się pyta: po co ci działki i las?
Ona umie tylko w kapciach po dywanie się w mieszkaniu krzątać i telewizor oglądać?
Zapoznałem wieśniaczkę, to pyta się: po co ci dyplom magistra i podniecanie się cywilizacją? Rodzić dzieci chce i chłopa do roboty, może być pijak, albo durnowaty, aby tylko pieniądze przynosił.
Kobiety mają różną konstrukcję osobowości ukształtowaną przez środowisko, mają też swoje ograniczenia, wady i spaczenia.
Trzeba trafić na istotę na podobnym poziomie

Wróć do „rodzina i otoczenie”