Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne

Moderatorzy: Maksymiliana, Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » czw sty 23, 2020 12:34 pm

Możesz zaoferować siebie, swoją osobę, swoje towarzystwo. Wiesz ile jest samotnych dziewczyn co nie mają co ze sobą zrobić? Gdzieś z kimś wyjść. Przecież tak się nie da, młoda osoba, a tylko w kościele przesiaduje. Nie twierdze, że to złe, ale złe jest wszystko w nadmiarze. Albo jak czegoś brakuje w życiu. Masz bardzo wiele do zaoferowania, sam nawet o tym nie wiedząc.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » czw sty 23, 2020 9:38 pm

Digital pisze:
śr sty 22, 2020 12:58 pm
Zrobienie sobie dziecka przez osobę chorą to nie jest żadne iście do przodu, to gorzej nic cofanie się. To pętla na szyję. W dodatku prawdopodobnie chorego dziecka. Jedna większa awantura, jeden zryw i dziecko opieka odbiera. Większa psychoza i lekarz zgłasza, że dziecku coś grozi. Kredki zaczynają się już w szpitalu gdy dowiedzą się, że matka lub ojciec jest chory. Wcale nie jest takie pewne, że dziecko wydadzą do domu. Niech jedno trafi do szpitala i drugie pozostając samo z dzieckiem nie wiadomo czy da radę. Chory ojciec lub matka przekażą swoje geny z dużym prawdopodobieństwem. Chorzy obydwoje będą mieli chore dziecko na 97%.
Mógłbym w ogóle nie mieć potomstwa ani nawet przyjemności seksualnej w małżeństwie, tylko wiara katolicka takiego małżeństwa zabrania. Obecnie "białe małżeństwa" nie są akceptowane przez Kościół. Jeśli chcesz mieć żonę, musisz co najmniej współżyć z nią, a głównym celem małżeństwa jest spłodzenie i wychowanie potomstwa. Moja psychika uważa to za chore, za wkładanie na ludzi ciężarów nie do udźwignięcia. Według niej małżeństwo ma być po to, aby małżonkowie mieli lepsze życie, nawet wtedy gdy nie chcą ze sobą współżyć, czerpać przyjemności seksualnej, płodzić potomstwa, wychowywać dzieci. Żona to potencjalny znakomity przyjaciel i zajęcie. We dwoje może być taniej mieszkać. Dla mnie celibat jest naprawdę dużym obciążeniem.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » sob sty 25, 2020 12:12 am

Jeżeli obydwoje współmałżonków kochają się, a to rzeczywiście jest w małżeństwie warunkiem koniecznym, a przy tym godzą się na taki stan rzeczy to wszystko jest jak najbardziej w porządku. W przypadku osób chorych psychicznie, gdzie szansa dziedziczenia choroby psychicznej lub innej przez potomstwo wynosi ponad 90% nie ma żadnego przymusu decydowania się na potomstwo. Każdy ksiądz to potwierdzi. Małżeństwo to nie tylko seks i potomstwo, małżeństwo to także, a może nawet przede wszystkim miłość, partnerstwo, wzajemne wsparcie i utwierdzanie siebie nawzajem w istnieniu. Jak również to podstawowa komórka społeczna. A jak wiadomo koniecznym warunkiem zdrowienia osób z problemami psychicznymi jest powrót na łono społeczeństwa.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18081
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 25, 2020 7:16 pm

Ludzie decydują się na posiadanie potomstwa z przyczyn psychologicznych.
Po prostu, jak ktoś nie chce mieć dzieci, to nie zrozumie osób, które chcą i na odwrót.
Dla kogoś, kto nie chce, wszystko będzie przemawiało za tym, wszystko będzie traktował jako powód do takiej decyzji itd.



Z chorobami psychicznymi jest różnie, no bo może dziewucha w młodości zaćpała trochę, zapiła, może miała ciężkie dzieciństwo, złe towarzystwo, patologiczną rodzinę itd..
Istnieje ciekawa koncepcja "resillience", która zajmuje się zjawiskiem polegającym na tym, że niektórzy ludzie, pomimo narażenia na stres, traumy i niekorzystne warunki, wychodzą na prostą, osiągają dobre wyniki, podejmują trafne decyzje życiowe.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » sob sty 25, 2020 11:07 pm

Nieprawda. W Kościele katolickim głównym celem małżeństwa jest spłodzenie i wychowanie potomstwa, nie zaspokajanie swoich potrzeb przez współmałżonków. Powiedziałbym, że najprawdopodobniej nigdy nie będę zdolny do dobrej opieki nad dzieckiem. Moja psychika krytykuje takie podejście, jakie jest w Kościele, uważa je za nieludzkie i za zmuszanie mnóstwa ludzi do jakby heroizmu. Mojej naturze małżeństwo bez potomstwa czy seksu, przyjemności seksualnej w ogóle by nie przeszkadzało. Dzieci powinny być darem od Boga. Niestety, bardzo chciałbym mieć kontakt z intymnymi rzeczami związanymi z kobiecym ciałem. Powiedziałbym, że naprawdę źle znoszę celibat (brak żony) - "wkurza" to moją naturę, demotywuje, buntuje. Nie zgadza się na taki stan rzeczy. Kobieta ma być i już! Współżycie z prostytutką jest czymś obrzydliwym. Tego nigdy nie powinno być. Co z tego, że żyję w celibacie, jak nic pożytecznego nie robię, tylko biorę leki, leżę i siedzę w Internecie? "Nic mi się nie chce". Czy to depresja? Przez bezżenność? Dlaczego jest u mnie pociąg płciowy, którego niezaspokojenie zdaje się bardzo szkodzić psychice?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18081
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » sob sty 25, 2020 11:49 pm

kotek pisze:
sob sty 25, 2020 11:07 pm
W Kościele katolickim głównym celem małżeństwa jest spłodzenie i wychowanie potomstwa, nie zaspokajanie swoich potrzeb przez współmałżonków.
No to proponuję poszerzyć horyzonty.
Może buddyzm albo racjonalizm? :)

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » ndz sty 26, 2020 12:51 pm

cezary123 :naughty: nie namawiaj kolegi do grzechu, już ma wystarczająco dużo problemów. Co do reszty to ponownie muszę przyznać piszesz bardzo mądrze i do rzeczy. Inteligentny z ciebie facet.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » ndz sty 26, 2020 5:05 pm

Mnie może niszczyć "stłamszona seksualność", można byłoby pomyśleć. A nie jest ona typowa. Ciągnie mnie do śmierdzącej ludzkiej d*** mocno. Pisanie o tym sprawia mi przyjemność, chociaż nie chcę nikogo skrzywdzić, nie chcę też, aby inni byli tym obrzydzeni. Na ostatnim wypisie z oddziału dziennego w ogóle nie wspomniano o moich problemach z seksualnością, pociągiem do intymnych części ciała i fizjologii. Może uznano, że trzy lata temu było to opisane na wypisie i nie trzeba już więcej o tym wspominać? A to mi bardzo przeszkadza. Chciałbym być w pełni aseksualny i aromantyczny! Seksualność jest tylko źródłem problemów dla mnie.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » pn lut 03, 2020 3:28 pm

kotek dziwne masz problemy zajmij sie zyciem.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » pn lut 03, 2020 11:52 pm

Dla mojej psychiki większym problemem jest groźba wiecznego potępienia i "nieugaszony" pociąg płciowy niż brak pracy i przyjaciół. Dobrze byłoby mieć pracę, ale religia mnie przytłacza, trudno jest myśleć o czymś innym. Moja mentalność stworzyła sobie własną religię, w której nie ma bolesnej kary za grzechy bądź anihilacji, nie można utracić łaski uświęcającej w niej. Bardzo różni się od katolicyzmu czy islamu. Psychika ma bardzo złe zdanie o światowych religiach, a te wielkie monoteistyczne uważa za wyjątkowo obłudne. Pyta: po co pielgrzymować do Mekki albo kłaniać się na brudną ziemię czołem? Lub: po co nie pracować w konkretne dni ze względów religijnych (chociaż ok. 135 dni wolnych od pracy jest dla niej czymś logicznym) albo przypominać sobie swoje grzechy i je wyznawać czy nosić frędzle u ubrań bądź uznawać pewne rodzaje posiłków za nieczyste (których spożycie byłoby grzeszne)? Większość religii uznaje ona za zło. Największym szkopułem są dla niej ukryte cuda Koranu. One kompletnie mnie "przerażają" i czuję potrzebę, aby głosić o nich całemu światu.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » wt lut 04, 2020 12:07 pm

A co zażywasz? Zażywasz lekarstwa regularnie?

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 11188
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Tup » wt lut 04, 2020 12:33 pm

AdamSchibi pisze:
pn lut 03, 2020 3:28 pm
kotek dziwne masz problemy zajmij sie zyciem.
Wy to jak stare dobre małżeństwo hehe

Awatar użytkownika
splinter
zaufany użytkownik
Posty: 12062
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: jest jak jest
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Nastrój:

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: splinter » wt lut 04, 2020 12:53 pm

Jak pies z kotem.. jo
jeśli ktoś mówi, że szuka największego zła na świecie
to kłamie

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » wt lut 04, 2020 1:37 pm

nastepny stracony dzien bez zadnego zangazowania z mojej strony przykro mi ze ludzie zewnatrz zyja a ja siedze w pokoju i nic nie robie.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » wt lut 04, 2020 4:12 pm

Może poczytaj cos fajnego. Książki bardzo rozwijają i wzbogacają. Dużo dobrego też słyszy się o tych grach komputerowych. Zapewne świetnie działają na kondycję mózgu. Jesteś młody może zainteresuj się grami komputerowymi. Podobno w Chinach rozdają za darmo jakieś gry komputerowe żeby ludzie siedzieli w domu i nie wychodzili na zewnątrz, a przy tym nie nudzili się zbytnio.

Wróć do „rodzina i otoczenie”