Depakine uratowało mi życie

kwas walproinowy
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
G4wr0n
zarejestrowany użytkownik
Posts: 1
Joined: Wed Apr 18, 2018 10:43 pm
płeć: mężczyzna

Depakine uratowało mi życie

Postby G4wr0n » Wed Apr 18, 2018 11:49 pm

I to dosłownie :dance:

Witam wszystkich szanownych użytkowników. Jak się okazuje w moim przypadku nawet lekarze psychiatrzy się mylą, gdyż zamiast schizofrenii mam chorobę afektywną dwubiegunową (w której też są urojenia i halucynacje, na podstawie których w większości przypadków stawiana diagnoza to schiza)

Jestem świeżo po wypisaniu mnie z psychiatryka (wyszedłem w czwartek w zeszłym tygodniu, dobrze że nie w piątek 13 :lol: ) Pojechałem tam sam taksówką na izbę przyjęć bez skierowania, miałem wtedy hipomanię którą mam do tej pory mimo iż brałem regularnie leki w szpitalu i biorę dalej w domu (depakine 1500 mg na dobę i zypadhera, czyli olanzapina w płynie 300 mg raz na 2 tygodnie)

Na izbie przyjęć moje pierwsze pytanie do lekarza psychiatry było następujące: Dzień dobry, jak się pan czuje ? Potem to już zacząłem im stawiać swoje "warunki" trzymania mnie pod zamknięciem w szpitalu, takie jak: chcę dietę wegańską (później poinformowałem swoją lekarkę prowadzącą że chcę wegetariańską), nie zgadzam się na pobranie mojej krwi, gdyż jest ona dla was zbyt cenna (pobrali mi dopiero pod koniec mojego pobytu), zgadzam się na pobranie mojego moczu (żeby sprawdzili czy brałem jakieś narkotyki, bo człowiek w hipomanii to jest jak na haju, uwierzcie mi :lol: ), pozwalam wam na zamknięcie mnie na 10 dni (trzymali mnie 2 miesiące :lol: )

Miałem wielokrotnie depresję wcześniej i myśli samobójcze (w tym próbę samobójczą, na szczęście nieudaną) Najlepsze i najśmieszniejsze jest jednak to, że wpadałem kilkakrotnie w hipomanię po odstawianiu źle dobranych leków (sama olanzapina, zamiast olanzapina + depakine, które uratowało mi życie). Teraz jestem szczęśliwym człowiekiem, idę do pracy wkrótce żeby zarobić na wesele (planuję zrobić je w przyszłym roku tuż przed sylwestrem z jakimś znanym artystą disco polo, drogo się cenią, ale ja mam gdzieś pieniądze, bo one nie są w życiu najważniejsze). W przyszłym roku planuję też iść na studia na Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie (tam mieszkam w mieszkaniu z rodziną, która mnie wspierała zawsze i robi to dalej, za co ją bardzo mocno kocham i szanuję) , na kierunek informatyka, ponieważ chcę zostać programistą.

Jestem również bardzo wierzącym człowiekiem, uważam że w szczególności to Pan Jezus czuwa do tej pory nade mną i mnie wyciągnął z bagna, podał mi pomocną dłoń. Jak szanowni użytkownicy przeczytali do tej pory mojego posta i ten temat to jestem za to Wam bardzo wdzięczny i pozdrawiam Was serdecznie.

User avatar
Xoredas
zaufany użytkownik
Posts: 155
Joined: Sun May 14, 2017 12:30 am
Status: Brak
płeć: mężczyzna

Re: Depakine uratowało mi życie

Postby Xoredas » Sat Apr 21, 2018 10:51 pm

Gratuluje wytrwałości i woli mi też przypadł do gustu ten lek.


Return to “depakine”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests