Polska psychiatria na prochach stoi

właściwa organizacja opieki nad chorymi
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Sun Jul 24, 2016 8:48 am

Nie wiedziałem nic o chorobach psychicznych, dlatego też jedynym wytłumaczeniem tych podrażnień nerwów w przeróżnych sytuacjach było to, że ktoś mógł mi to sprawiać poza moją wiedzą. Gdyby mi wówczas wytłumaczono, że to jest niemożliwe, żeby dało się coś takiego stroić to pozostały by jedynie dziwne drażliwe zaburzenia.
Do lekarza psychiatry sam przyszedłem i o dziwo lekarz w ciągu piętnastu minut wykrył, że jestem nieufny w stosunku do otoczenia ale z ufnością mu wszystko opowiedziałem do karty. Lekarz, którego pierwszy raz na oczy widziałem, a zwierzyłem mu się z ufnością będąc sam nieufny w stosunku do otoczenia heh. Trudno tu mówić o jakimś podstawowym wywiadzie, kiedy za drzwiami jeszcze sześciu pacjentów czeka. Kolejne wizyty szły już znacznie szybciej, a mit o moich stanach urojeniowych był podtrzymywany z wizyty na wizytę.
Moje leczenie (futrowanie wątroby neuroleptykami) trwało w sumie trzy lata i parę miesięcy aż powiedziałem pieprze i przestałem brać leki i zasięgać tak zwanych porad lekarskich. Niech mi ktoś wytłumaczy przez ponad trzy lata przyjmowałem neuroleptyki różnej maści bo bez nich żyć czy też funkcjonować nie potrafiłem, następnie rzuciłem z dnia nadzień ten koks i od sześciu lat żyje i funkcjonuje. To znaczy, że te stany urojeniowe z dnia nadzień mi minęły ? Jakim to cudem po pierwsze nie trafiłem do szpitala rozszalały w stanach urojeniowych po zaprzestaniu leczenia w poradni przeze mnie ? Dlaczego moje otoczenie nie widzi żebym wygadywał jakieś niestworzone rzeczy ?. Ciągle zachodzę w głowę jakim cudem w ośrodku doszli do przekonania, że jestem przekonany o jakiś nierealnościach, a o realności ich jestem przekonany w końcu tak mnie zdiagnozowano F22.
To co mnie dobijało czyli te przeklęte drażnienia psychotropy nie znosiły ale zapewne znosiły moje stany urojeniowe z którymi nie byłem w stanie normalnie funkcjonować no bo po coś te prochy u licha przepisywano. Jeżeli się bierze leki na zdrowy organ np. serce to po pewnym czasie i pikawa i wątroba wysiądzie.
Do poradni przyszedłem z ufnością, a już na pierwszej wizycie okazało się że jestem nieufny. Trzy lata trwało abym przestał ufać ludziom z ośrodka i nie tylko aby podważyli mi wiarę w polską psychiatrię.
Nie chcę tu nikogo zrażać do brania lekarstw bo może znaleźć się nagle w ostrej psychozie w szpitalu. Lekarze nie rezygnują tak łatwo z futrowania swoich pacjentów prochami lepsze to niż potem wizyta u prokuratora bo pacjent nie leczony w szale zabił kogoś na ulicy. Lepiej nie ryzykować i faszerować wątroby prochami, a jak coś to zawsze można powiedzieć no trudno nie zdążyłem zaryzykować i zwiększyć dawki.

Newt
zaufany użytkownik
Posts: 3425
Joined: Mon Jun 11, 2007 2:24 pm

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby Newt » Thu Jul 28, 2016 7:37 am

Lekarze nie rezygnują tak łatwo z futrowania swoich pacjentów prochami lepsze to niż potem wizyta u prokuratora bo pacjent nie leczony w szale zabił kogoś na ulicy.
Nie ma się też im co dziwić. Nikt raczej nie chce mieć sprawy w sądzie i stracić prawo do wykonywania zawodu za jakąś obcą osobę. W dodatku pośrednio odpowiadać za życie innych osób (bo pacjent w szale kogoś zabił).
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

maajutka
zaufany użytkownik
Posts: 1033
Joined: Wed May 16, 2012 1:10 pm

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby maajutka » Thu Jul 28, 2016 7:49 am

Zazdroszcze ci f20ze nie bierzesz lekow

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posts: 7321
Joined: Sat Aug 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby AntonPawlowicz » Thu Jul 28, 2016 7:40 pm

Ale jednak w kryzysowej sytuacji sam sie do nich zglosiles i jakby nie patrzec pomogli Ci.
Latwo wyrzekac swoje jak sie stoi mocno na nogach, gorzej jak sie potrzebuje pomocy i to wtedy warto owa pomoc docenic.

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Fri Jul 29, 2016 9:35 am

Ale jednak w kryzysowej sytuacji sam sie do nich zglosiles i jakby nie patrzec pomogli Ci.
Latwo wyrzekac swoje jak sie stoi mocno na nogach, gorzej jak sie potrzebuje pomocy i to wtedy warto owa pomoc docenic.
Niestety wręcz przeciwnie zaszkodzili!. Zgłosiłem się bo rzeczywiście potrzebowałem pomocy, a gdybym wiedział to co wiem dzisiaj nigdy bym tam nie przyszedł. Nawet jak byłem prywatnie okazało się to wielką warsą. Lekarka wymieniła mi cztery choroby i pytała się mnie, którą mam. Dla mnie leczenie, które przeszedłem to duży problem psychiczny.
W polskich przychodniach lekarze są tylko po to aby zlikwidować objawy pozytywne poprzez wypisanie recepty i koniec kropka.
Nigdy się nie zastanawiali jak te prochy mogą wpływać na psychikę np. chodziłem stłumiony, a jednocześnie miałem się wygrzebywać z dołka jak nie było czym bo nic nie przynosiło żadnego entuzjazmu wszystko było wypłowiałe nie było czym walczyć. Taki konował powinien się znać i umieć oceniać na ile są to stany negatywne a na ile prochy to wywołują i powinien chociaż próbować to redukować. Zresztą jak on ma tego dokonać kiedy całą swoją pracę wykonuje w pięć minut bo na korytarzu czeka jeszcze sześciu (od każdego ma kasę) i jeszcze musi pognać na trzy inne etaty. W polsce jest podejście biologiczne do sprawy nie tak jak w krajach, gdzie psychiatria stoi na wysokim poziomie jesteś sto lat za murzynami. Jakim cudem w kartę mi wpisywano f22 to do tej pory niewiem zapewne przychodziłem i pieprzyłem niestworzone historie i mnie puszczali do domu. Lekarz powinien umieć ocenić co się dzieje z człowiekiem i na jakim tle. Ale lepiej jest wypisać prochy i by by bo to tylko 5 minut straty czasu na pacjenta.
Jeżeli się nie kontaktuje z rzeczywistością i konował przepisuje prochy dzięki czemu wraca się dorealności to dla takiego czlowieka to lekarz a to że mizernwy bo z polskiej szkoły to się pacjent nie dowie bo nie ma porównania jakie jest podejście w innych krajach.

psychiatria biologiczna – rodzaj podejścia do leczenia psychiatrycznego, które jest skoncentrowane na tzw. metodach biologicznych, zwłaszcza skuteczności psychofarmakoterapii,

User avatar
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posts: 1126
Joined: Mon Apr 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Location: Wrocław

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby Chłopiec Papuśny » Sat Jul 30, 2016 12:15 am

Ja od swego, bo poszedłem państwowo dostałem receptę. Zero jakiegoś zainteresowania. Tylko recepta z jego strony. Chciałem porozmawiać powiedzieć mu, gdzie tam. Kilkanaście minut i koniec. Przepisał mi nową receptę: Aripilek i Olanzapin. Nawet nie wiem co to jest. I tylko faszerowanie lekami. Pójdę prywatnie, to zupełnie coś innego. I pogadam i wyżalę się, ten mnie nakieruje. Wszystko ok. Ale jest jedna rzecz ważna. Psychiatra nie musi kierować na badani krwi itp. To należy działać we własnym zakresie i lekarz pierwszego kontaktu.
Per aspera ad astra
Przez cierpienie do gwiazd

User avatar
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posts: 1126
Joined: Mon Apr 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Location: Wrocław

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby Chłopiec Papuśny » Sat Jul 30, 2016 12:28 am

Dlatego chodzę prywatnie, a jak potrzebuję psychologa to na kasę choych. Jak teraz. I jestem z tego bardzo zadowolony. :)
Per aspera ad astra
Przez cierpienie do gwiazd

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Sat Jul 30, 2016 6:18 pm

Dlatego chodzę prywatnie, a jak potrzebuję psychologa to na kasę choych. Jak teraz. I jestem z tego bardzo zadowolony. :)
Ty zobacz co on Ci tam w karcie piszą bo mi wypisywał porada terapeutyczna co jest ewidentną bzdurą a takie wpisy mam. W życiu mi żadnych porad nie udzielał no chyba że się zalicza do tego dawkowanie leków.

User avatar
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posts: 1126
Joined: Mon Apr 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Location: Wrocław

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby Chłopiec Papuśny » Sat Jul 30, 2016 10:59 pm

Zrobię na sobie testy. Będę brał ten badziew co mi przepisał. Może to będzie lepsze od Abilify.
Per aspera ad astra
Przez cierpienie do gwiazd

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posts: 7321
Joined: Sat Aug 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby AntonPawlowicz » Sun Jul 31, 2016 2:33 pm

Niestety wręcz przeciwnie zaszkodzili!. Zgłosiłem się bo rzeczywiście potrzebowałem pomocy, a gdybym wiedział to co wiem dzisiaj nigdy bym tam nie przyszedł. Nawet jak byłem prywatnie okazało się to wielką warsą. Lekarka wymieniła mi cztery choroby i pytała się mnie, którą mam. Dla mnie leczenie, które przeszedłem to duży problem psychiczny.
W polskich przychodniach lekarze są tylko po to aby zlikwidować objawy pozytywne poprzez wypisanie recepty i koniec kropka.
Ale co wiecej moga/mogli zrobic, chorych jest masa i wciaz przybywa - obecnie co czwarty Polak ma jakies problemy psychiczne, przeciez kazdemu nie wejda do glowy, jak sam nie raczy opiwedziec. Poza tym lekarz to tez czlowiek, pomysl jak sie moze czuc po 10 takich pacjentach dziennie, przeciez latwo idzie samemu dostac do glowy, a gdy tych pacjentow bywa czasem 30!

Nigdy się nie zastanawiali jak te prochy mogą wpływać na psychikę np. chodziłem stłumiony, a jednocześnie miałem się wygrzebywać z dołka jak nie było czym bo nic nie przynosiło żadnego entuzjazmu wszystko było wypłowiałe nie było czym walczyć.


Zastanawiali, zastanawiali, zanim lek wejdzie do uzytku masowego jest dobrze i dokladnie badany, i testowany na ochotnikach przez wiele lat - dla przykladu Solian, zanim sie pojawil u nas, byl testowany we Francji przez lat 15!
Widzisz, Ty tak miales z tymi lekami, ale masa innych jest przytlumionych w wyniku choroby, to wlasnie efekt popsychotyczny - wygasniecie/wypalenie emocjonalne, biernosc zachowawcza, apatia, depresja pochorobowa, zespol amotywacyjny i inne. Wiele osob to samo odczuwa po odstawieniu lekow, nie wspominajac o tym, ze chorba zazwyczaj powraca bardzo szybko. Poza tym jednym leki sluza, innym nie, ale zawsze sa po to by leczyc i pomagac - jakby mnie swego czasu choc troche nie tlumily, to pewnie bym zadyndal na zerandolu lub innym drzewie w parku czy lesie. Dzis jakby mnie choc troche nie przytlumily po pracy, wybuchlaby psychoza na calego i nastepnego dnia moglbym jedynie pomarzyc by byc w stanie wyjsc z domu. Zbyt duzo emocji, nerwow, stresu, wrazen, powoduje nadaktywnosc mozgu u chorego psychicznie, a to wywoluje doznania psychotyczne, w tym momencie juz tylko krok od kryzysu i nawrotu.

Zresztą jak on ma tego dokonać kiedy całą swoją pracę wykonuje w pięć minut bo na korytarzu czeka jeszcze sześciu (od każdego ma kasę) i jeszcze musi pognać na trzy inne etaty.


Dokladnie, widze, ze sam to rozumiesz - zycie.

W polsce jest podejście biologiczne do sprawy nie tak jak w krajach, gdzie psychiatria stoi na wysokim poziomie jesteś sto lat za murzynami. Jakim cudem w kartę mi wpisywano f22 to do tej pory niewiem zapewne przychodziłem i pieprzyłem niestworzone historie i mnie puszczali do domu. Lekarz powinien umieć ocenić co się dzieje z człowiekiem i na jakim tle. Ale lepiej jest wypisać prochy i by by bo to tylko 5 minut straty czasu na pacjenta.
Mysle, ze nie jest u nas tak zle wcale, jestesmy bardzo na czasie z medycyna i nie tylko.
Widac, ze "u murzynow" nigdy nie byles ;) dlatego wybaczam, ze mozesz faktycznie nie wiedziec jak tam jest i jaka cena na byle pastylki.
Wim wim, najlepiej lekarz powinien byc jasnowidzem, czarodziejem i wrozbita maciejem, jednak wciaz, nestety pozostaje tylko czlowiekiem :) i u nas, i wszedzie na swiecie. Moze tylko gdzie indziej troche lepiej zarabia, co wcale nie przeklada sie zazwyczaj na wiekszy profesjonalizm - nasi lekarze sa bardzo cenieni wszedzie na zachodzie. Poza tym na zachodzie jest duzo wieksza znieczulica. Ogolnie nie polecam.

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Sun Jul 31, 2016 9:19 pm

Mysle, ze nie jest u nas tak zle wcale, jestesmy bardzo na czasie z medycyna i nie tylko.
Widac, ze "u murzynow" nigdy nie byles ;) dlatego wybaczam, ze mozesz faktycznie nie wiedziec jak tam jest i jaka cena na byle pastylki.
Wim wim, najlepiej lekarz powinien byc jasnowidzem, czarodziejem i wrozbita maciejem, jednak wciaz, nestety pozostaje tylko czlowiekiem :) i u nas, i wszedzie na swiecie. Moze tylko gdzie indziej troche lepiej zarabia, co wcale nie przeklada sie zazwyczaj na wiekszy profesjonalizm - nasi lekarze sa bardzo cenieni wszedzie na zachodzie. Poza tym na zachodzie jest duzo wieksza znieczulica. Ogolnie nie polecam.
Wiesz jak to wygląda w krajach rozwiniętych które już dawno musiały zajrzeć na potrzeby ludzkiej psychiki ?.
Psychiatrzy mają do czynienia z ludzką psychiką a nie jak interniści - tzn łupie mnie w krzyżu i wyniki mam takie.
Polska psychiatria to rzeźnia.

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posts: 7321
Joined: Sat Aug 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby AntonPawlowicz » Tue Aug 02, 2016 12:05 am

Swojego nie znamy, a cudze chwalimy ;) Wim wim, znasz swoje/nasze, ale uwazam, ze za bardzo idealizujesz zachod. Za wszystko musisz tam zaplacic, jak nie zaplacisz to nikt nawet palcem nie kiwnie. Owszem moze socjal i maja lepszy, wzglednie, powiedzmy, ale nie dla wszystkich, co do reszty to jest podobnie albo i gorzej. Wiadomo, jak ktos jest na wysokim stanowisku i ma kasy jak lodu, to go stac na rozne psychoterapie i godzinne dysputy z lekarzem, reszta zadowala sie sama recepta na pastylki. Nikt sie z niki nie patyczkuje, nikim nie przejmuje jak u nas, nikt o nikgo nie dba, wylacznie wlasne interesy sie licza. Za darmo nawet kopa w zadek sie nie dostanie :)

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Tue Aug 02, 2016 1:28 pm

Myśl dobra ale porównanie do dupy.
Swojego nie znamy, a cudze chwalimy ;) Wim wim, znasz swoje/nasze, ale uwazam, ze za bardzo idealizujesz zachod. Za wszystko musisz tam zaplacic, jak nie zaplacisz to nikt nawet palcem nie kiwnie. Owszem moze socjal i maja lepszy, wzglednie, powiedzmy, ale nie dla wszystkich, co do reszty to jest podobnie albo i gorzej. Wiadomo, jak ktos jest na wysokim stanowisku i ma kasy jak lodu, to go stac na rozne psychoterapie i godzinne dysputy z lekarzem, reszta zadowala sie sama recepta na pastylki. Nikt sie z niki nie patyczkuje, nikim nie przejmuje jak u nas, nikt o nikgo nie dba, wylacznie wlasne interesy sie licza. Za darmo nawet kopa w zadek sie nie dostanie :)

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posts: 7321
Joined: Sat Aug 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby AntonPawlowicz » Tue Aug 02, 2016 6:35 pm

:lol: Widze, ze sie zarty kolegi trzymaja i humor niezmiennie dopisuje i bardzo dobrze! :D
Trzeba odrzucac to glupie wieczne marudzenie, nasza ceche narodowa, na przekor stereotypom i nauczyc sie cieszyc z tego co mamy, tu i taraz, a nie tylko wiecznie zagladac na innych i buczec, ze to oni maja lepij :mrgreen:

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8352
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: Polska psychiatria na prochach stoi

Postby F20 » Thu Aug 04, 2016 3:06 pm

:lol: Widze, ze sie zarty kolegi trzymaja i humor niezmiennie dopisuje i bardzo dobrze! :D
Trzeba odrzucac to glupie wieczne marudzenie, nasza ceche narodowa, na przekor stereotypom i nauczyc sie cieszyc z tego co mamy, tu i taraz, a nie tylko wiecznie zagladac na innych i buczec, ze to oni maja lepij :mrgreen:
No właśnie że q... jestem inny wszyscy mnie na odwrót czytają. Mnie geniusze z ośrodka "uszkodzili". To nie jest takie złorzeczenie jak Ci się wydaje. Lekarz nie jest psychologiem ale on musi umieć oceniać. Pięć lat szkoleń i wszystko to jak krew w piach.


Return to “opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests