"szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

właściwa organizacja opieki nad chorymi
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posts: 835
Joined: Sat Oct 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Erika_Kohut » Sun Jun 26, 2016 12:56 pm

Rozumiem, ze nie przyjeli go normalnie tylko chamsko. Tacy sa np.karetkowicze. Pozniej szpitql. Traktuja Cie jakbys zrobil cos zlego i karaja. A mogliby pomagac.
Milosc to iluzja

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posts: 7321
Joined: Sat Aug 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby AntonPawlowicz » Sun Jun 26, 2016 1:34 pm

:naughty: W miejscu publicznym np. na srodku rynku lub na przystanku nagle tnie sie i zaczyna sikac krwia (nie wiemy jak bylo, moge jedynie przypuszczac, ze tak) - jest to dzialanie sprzeczne spolecznie i zagrazajace zyciu.

Adekwatne do dzialania sa sposoby reagowania.

W danym przypadku wystapilo zagrozenie jego zycia, ale nastepnym razem moze pociac przeciez osobe stojaca obok w kolejce. Przeciez takie zachowanie swiadczy o tym, ze czlowiek jest nieobliczalny i niepoczytalny.

Jesli grozi komus nozem i jest przestepca wtedy reaguje policja, wstepnie, jesli zagraza sobie reaguja lekarze "karetkowicze". To zwyczajne i normalne, o czym tu dyskutowac.

Co innego jak czlowiek widzi, ze jest z nim nie tego i sam sie zglasza po pomoc, mowi tak i tak, mam ochote sie pociac. Wierz mi potraktuja go calkiem inaczej niz jak juz sie potnie i dostanie nakaz sadu na przymusowe leczenie. Zostanie przyjety do szpitala, bedzie sie cieszyl szacunkiem i nawet bedzie mogl wypisac sie na wlasne zyczenie w dowolnej chwili, nie ma mowy o zadnym chamstwie. A dlaczego? Dlatego, ze czlowiek sam siebie szanuje i nie dopuszcza by inni musieli sie go bac lub bac sie o niego. Dlatego, ze sam nikomu nie zagraza, nie zagraza tez sobie.
Tylko, ze najczesciej czlowiek nie ma wgladu we wlasna chorobe i zachowuje sie czesto w pschozie jak prawdziwe dzikie zwierze i adekwatnie jest tez wtedy traktowany. Nie mozna przeciez dzikie zwierze, szczerzace kly, gotowe do ataku lub szarpiace wlasne konczyny, glaskac i grzecznie prosic by raczylo wejsc do klatki.

User avatar
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posts: 835
Joined: Sat Oct 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Erika_Kohut » Sun Jun 26, 2016 2:15 pm

Mam nadzieje, ze to nie bylo tak skrajne jak opisales...
Milosc to iluzja

User avatar
bogdan
zaufany użytkownik
Posts: 606
Joined: Mon Feb 25, 2008 1:40 am

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby bogdan » Fri Aug 05, 2016 8:24 am

Zagrozenie zycia pacjenta lub osob trzecich to bezwgledne wskazanie do przymusowej hospitalizacji. Takie jest prawo. Samobojcow sie ratuje, bo moze za ktoryms razem beda wdzieczni za to, ze ktos im uratowal zycie.
:auto-ambulance:
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

User avatar
typasek
zaufany użytkownik
Posts: 372
Joined: Tue Mar 29, 2016 11:40 pm

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby typasek » Fri Aug 05, 2016 3:58 pm

w piątek wróciłam z miejsca, które zgodnie z powyższym trudno nazwać szpitalem. Jest to miejsce, gdzie NAPRAWDĘ może stać ci się krzywda. Byłam tam 7 dni i widziałam rzeczy koszmarne. Czuję się skażona tym miejscem i aż niedobrze mi się robi jak pomyślę że jakiś ślad tego miejsca mógł do mnie przeniknąć...Jest to tak silne odczucie wstrętu, że wspomnienie tego miejsca jest jakby za mgłą, jakbym znała to miejsce tylko z opowieści... to raczej coś nie tak z komunikacją personelu z pacjentami. ... tym razem byłam świadkiem ewidentnych nadużyć, a nadużycie w stosunku do osoby chorej, zdanej na łaskę personelu budzi moja najwyższą odrazę. Z kolei opieka była raczej fasadą. Mną nikt się nie zainteresował przez cały pobyt. Zażywałam tylko leki. Ale to oczywiste - nie wymagałam zapięcia w pasy.
Teraz jestem w domu i wiem jedno - moja świadomość wzrosła. Teraz boję się iść do szpitala, żeby znowu nie trafić na taki oddział jak ten. R
znam takie miejsce niestety, ale nie powiem o które chodzi. pik-pok jesteś może z Krakowa?

F20
zaufany użytkownik
Posts: 8351
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Mentczennnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby F20 » Wed Aug 10, 2016 10:35 pm

Czy w szpitalu psychiatrycznym można stać się świrem ?

User avatar
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posts: 1125
Joined: Mon Apr 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Location: Wrocław

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Chłopiec Papuśny » Thu Aug 11, 2016 8:06 am

Można. Nie odróżniać fikcji od rzeczywistości. Jak będziesz świrować, na pewno potrzymają cię dłużej. Obsrane kible i korytarze, oddających mocz do Twojego łóżka, naćpani i wypić, rzucający jedzeniem. Łyżki zamiast widelców, codzienne apele i wiele wiele innych. Ja byłem na najostrzejszym oddziale na Kraszewskiego we Wrocławiu. Tak pamiętam tam pobyt. Było parę osób z którymi można było pogadać. Potem przyszli ludzie z kryminału i skończył się pobyt miły.
Per aspera ad astra
Przez cierpienie do gwiazd

User avatar
Grzegorz1991
zaufany użytkownik
Posts: 99
Joined: Fri Jan 29, 2016 8:59 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Grzegorz1991 » Wed Dec 21, 2016 2:52 pm

W ostatni piątek (16.12.2016r.) wróciłem do domu po dwóch i pół miesiącach pobytu w psychiatryku. Strasznie długo jak dla mnie, ale pomogło.
Czuję się o wiele lepiej. Nie słyszę głosów i nie mam myśli samobójczych. Zniknęły również przeświadczenia o tym, że ktoś mnie śledzi.
Myślę, że szpital psychiatryczny tym razem pomógł mi najbardziej ze wszystkich pobytów.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8775
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby hvp2 » Wed Dec 21, 2016 6:32 pm

W ostatni piątek (16.12.2016r.) wróciłem do domu po dwóch i pół miesiącach pobytu w psychiatryku. Strasznie długo jak dla mnie, ale pomogło.
Czuję się o wiele lepiej. Nie słyszę głosów i nie mam myśli samobójczych. Zniknęły również przeświadczenia o tym, że ktoś mnie śledzi.
Myślę, że szpital psychiatryczny tym razem pomógł mi najbardziej ze wszystkich pobytów.
Tak samo by Ci pomogło po prostu zażywanie przepisanych leków w zaciszu domowym :!:
Co się właściwie stało konkretnie, że po prostu musiałeś iść do tego szpitala :?: :?:

PS. Możesz się nam "przyznać" która to była Twoja hospitalizacja w skali dotychczasowego życia :?:

User avatar
Grzegorz1991
zaufany użytkownik
Posts: 99
Joined: Fri Jan 29, 2016 8:59 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Grzegorz1991 » Wed Dec 21, 2016 7:02 pm

Była to moja 7 hospitalizacja. Karetka zawiozła mnie do szpitala i nawet nie miałem wyjścia. Musiałem zostać w szpitalu.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8775
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby hvp2 » Wed Dec 21, 2016 8:34 pm

Była to moja 7 hospitalizacja. Karetka zawiozła mnie do szpitala i nawet nie miałem wyjścia. Musiałem zostać w szpitalu.
Rozumiem! Sam byłem kiedyś w identycznej sytuacji! :evil:

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 2477
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby wowo21975 » Thu Dec 22, 2016 3:34 am

Dla mnie koszmarnym przeżyciem były szpitale w Polsce, nigdy nie czułem się tam komfortowo. Na dzień dzisiejszy boję się trafić do szpitala w Polsce, mam przed tym lęk, niestety przeżycia związane ze szpitalem nie były przyjemne.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8775
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby hvp2 » Thu Dec 22, 2016 8:39 am

Dla mnie koszmarnym przeżyciem były szpitale w Polsce, nigdy nie czułem się tam komfortowo. Na dzień dzisiejszy boję się trafić do szpitala w Polsce, mam przed tym lęk,
Jakoś tak rozumiem z Twojej wypowiedzi, że masz jakieś osobiste doświadczenia ze szpitalami psychiatrycznymi nie w Polsce, ale gdzieś za granicą :?: :!:

Jeśli trafnie odgadłem to proponuję, abyś nam opisał jak jest w takich szpitalach w innym kraju :!:

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 2477
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby wowo21975 » Thu Dec 22, 2016 4:55 pm

Tak, byłem kilka razy w szpitalu w Anglii i tutaj tego problemu nie było, nie mam lęku i w każdej chwili mogę iść do takiego szpitala.

User avatar
Grzegorz1991
zaufany użytkownik
Posts: 99
Joined: Fri Jan 29, 2016 8:59 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Grzegorz1991 » Thu Jun 01, 2017 6:08 pm

Dzisiaj wróciłem ze szpitala psychiatrycznego. Byłem na oddziale ponad 2 miesiące. Fajnie jest wrócić do domu. Fajnie jest wrócić na forum. Mój stan chyba jest już uregulowany na pozytywne tory. :)


Return to “opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 1 guest