"szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

właściwa organizacja opieki nad chorymi
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
szalonyFizyk
bywalec
Posts: 354
Joined: Fri Jan 02, 2015 2:21 pm
płeć: mężczyzna
Location: rozproszony w czasoprzestrzeni

"szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby szalonyFizyk » Mon Nov 09, 2015 11:45 pm

do ktorego trafia sie zdrowym, a wychodzi chorym...
czy w takim razie nazwa "szpital" jest sluszna?
jestę odpadę atomowę

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Gehenna » Tue Nov 10, 2015 12:24 am

.
Last edited by Gehenna on Mon Jan 11, 2016 9:29 pm, edited 1 time in total.

szalonyFizyk
bywalec
Posts: 354
Joined: Fri Jan 02, 2015 2:21 pm
płeć: mężczyzna
Location: rozproszony w czasoprzestrzeni

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby szalonyFizyk » Tue Nov 10, 2015 12:27 am

zapomnialas o ludziach uwiklanych w afery szpiegowskie rodem z filmow o Jamesie Bondzie...
jestę odpadę atomowę

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Gehenna » Tue Nov 10, 2015 12:29 am

.
Last edited by Gehenna on Mon Jan 11, 2016 9:29 pm, edited 1 time in total.

szalonyFizyk
bywalec
Posts: 354
Joined: Fri Jan 02, 2015 2:21 pm
płeć: mężczyzna
Location: rozproszony w czasoprzestrzeni

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby szalonyFizyk » Tue Nov 10, 2015 1:11 am

hehe, odnosnie jednorozcow to one istnieja naprawde.
ostatnio nawet widzialem zdjecie, wiec to sa twarde dowody.
taki na przyklad
Image
jestę odpadę atomowę

User avatar
mama Ania
zaufany użytkownik
Posts: 495
Joined: Fri Mar 27, 2015 5:47 pm

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby mama Ania » Tue Nov 10, 2015 1:33 am

Ciekawie...

Mańka trafiła do pokoju, gdzie same staruszki były. Jedna dosyć upierdliwa, ciągle wołała "Lucie, Lucija!!!" I dalej coś po chińsku. A odział nie był psychiatryczny, tylko zwykły, wewnętrzny chyba :D . Mańka bardzo się przejmowała tym jej wołaniem, leciała do niej i podawała wodę do picia. A gdy starsza pani wychodziła ze szpitala, moja córka rozszlochała się wyznając, że będzie za nią tęsknić :shock:

User avatar
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posts: 1247
Joined: Tue Oct 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Piotrek007 » Tue Nov 10, 2015 10:35 am

W szpitalach roi się też od "seryjnych samobójców" którzy są zmuszani do pobytu pod groźbą nakazu sądowego.Ludzie,którzy potrzebują przedewszystkim pomocy psychologicznej,zamiast niej dostają końskie dawki psychotropów.Po wyjściu są w jeszcze gorszym stanie a problemy często jeszcze większe.

User avatar
JagodowyWilkołak
zaufany użytkownik
Posts: 6618
Joined: Fri Feb 06, 2015 2:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby JagodowyWilkołak » Tue Nov 10, 2015 11:13 am

A palarnie biorą udział w projekcie Blue Beam.
Don't worry, be chory. :)

Eden
zaufany użytkownik
Posts: 3927
Joined: Sun Feb 15, 2015 10:59 pm
płeć: mężczyzna

Postby Eden » Tue Nov 10, 2015 3:10 pm

.
Last edited by Eden on Wed Mar 15, 2017 5:57 pm, edited 2 times in total.

User avatar
JudasHonor
moderator
moderator
Posts: 2068
Joined: Sun Sep 24, 2006 9:04 pm
płeć: mężczyzna
Location: Gdańsk

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby JudasHonor » Tue Nov 10, 2015 3:46 pm

Ja spotkałem tam Boga, generała, mesjasza i ninję. Ninja musiał być wiązany do łózka, był zbyt porywczy był.
Kolejny dzień pełen nowych możliwości.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Gehenna » Tue Nov 10, 2015 10:40 pm

.
Last edited by Gehenna on Mon Jan 11, 2016 9:30 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Unknown
zaufany użytkownik
Posts: 6046
Joined: Sun Sep 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Location: Void

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby Unknown » Tue Nov 10, 2015 11:38 pm

... w ktorym chorzy psychicznie diagnozuja pacjentow...
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

User avatar
tom76
zaufany użytkownik
Posts: 493
Joined: Tue Mar 07, 2006 4:02 pm
płeć: mężczyzna
Location: Rybnik

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby tom76 » Wed Nov 11, 2015 12:24 pm

w psychiatryku się ląduje nie bez powodu..........

lng
zaufany użytkownik
Posts: 638
Joined: Sun Sep 11, 2011 2:38 pm
płeć: mężczyzna

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby lng » Wed Nov 11, 2015 7:29 pm

gdzie można odpocząć od zwariowanego świata

pik-pok
zarejestrowany użytkownik
Posts: 16
Joined: Tue Oct 28, 2014 10:21 pm
Status: student

Re: "szpital" psychiatryczny to takie dziwne miejsce...

Postby pik-pok » Sun Nov 15, 2015 4:29 pm

...to niestety nie zawsze miejsce, o którym można opowiedzieć coś poetyckiego. Do niedawna nie miałam złych wspomnień związanych ze szpitalem - kojarzył mi się z miejscem, gdzie trafiam kiedy bardzo źle się czuję, z miejscem gdzie się mną opiekują i w którym - to prawda - można znaleźć dowolną niemal osobowość w różnym natężeniu. Nad porządkiem tego zamkniętego światka czuwał personel o bardzo wysokich standardach etycznych (co zawsze budziło mój podziw i szacunek), więc nigdy nie BAŁAM się iść o szpitala, kiedy trzeba było...

Niestety - albo dotąd miałam szczęście, albo ostatnio ogromnego pecha: w piątek wróciłam z miejsca, które zgodnie z powyższym trudno nazwać szpitalem. Jest to miejsce, gdzie NAPRAWDĘ może stać ci się krzywda. Byłam tam 7 dni i widziałam rzeczy koszmarne. Czuję się skażona tym miejscem i aż niedobrze mi się robi jak pomyślę że jakiś ślad tego miejsca mógł do mnie przeniknąć...Jest to tak silne odczucie wstrętu, że wspomnienie tego miejsca jest jakby za mgłą, jakbym znała to miejsce tylko z opowieści...
Nie jest to ,,wina" samych pacjentów - trafiają tam - jak na każdy oddział ogólny - w różnym stanie... to raczej coś nie tak z komunikacją personelu z pacjentami. Nie jestem osobą specjalnie przewrażliwioną i tak na logikę rozumiem tę mało ,,fotogeniczną" stronę psychiatrii. Rozumiem, że czasem trzeba podjąć drastyczne środki, bo nie da się inaczej. Ale tym razem byłam świadkiem ewidentnych nadużyć, a nadużycie w stosunku do osoby chorej, zdanej na łaskę personelu budzi moja najwyższą odrazę. Z kolei opieka była raczej fasadą. Mną nikt się nie zainteresował przez cały pobyt. Zażywałam tylko leki. Ale to oczywiste - nie wymagałam zapięcia w pasy.
Teraz jestem w domu i wiem jedno - moja świadomość wzrosła. Teraz boję się iść do szpitala, żeby znowu nie trafić na taki oddział jak ten. Rozumiem, że podmiotowość pacjenta w leczeniu psychiatrycznym istnieje wyłącznie o tyle, o ile czujesz się dość dobrze, i masz dość zaangażowaną rodzinę i jesteś dość sprytny by ją sobie zapewnić, ale tak generalnie - jako pacjent nie znaczysz NIC. Jedyny trwały efekt terapeutyczny tej placówki to strach przed powrotem w jej mury :D .
Pozdrawiam


Return to “opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests