Nieetyczne zachowania "lekarzy" w gabinecie.

właściwa organizacja opieki nad chorymi
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
F20
zaufany użytkownik
Posts: 8770
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Nieetyczne zachowania "lekarzy" w gabinecie.

Postby F20 » Wed May 28, 2014 12:38 pm

Piszcie tutaj o swoich doświadczeniach i jak się przed tym bronić.

User avatar
F20
zaufany użytkownik
Posts: 8770
Joined: Sat Apr 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Nieetyczne zachowania "lekarzy" w gabinecie.

Postby F20 » Wed May 28, 2014 12:40 pm

Zacznę od swoich dwóch przypadków. Zdesperowany kiedyś postanowiłem szukać pomocy prywatnie i trafiłem do gabinetu lekarki która była ordynatorem w szpitalu. Zamiast porady usłyszałem „a może ma pan depresję dwubiegunową, a może ma pan to a może tamto .. „Od specjalisty wymagałem fachowości a natrafiłem na jakąś amatorkę która chciała żebym sam się zdiagnozował.Wtedy całe zdarzenie przybiło mnie jeszcze bardziej szukałem pomocy a trafiłem do kogoś gdzie czułem się jakby się ta osoba kompletnie nie znała na swojej pracy.Drugie zdarzenie zaliczyłem w poradni zdrowia po próbie samobójczej. Miałem chyba wtedy największy atak depresji świat całkowicie stracił sens dla mnie w dodatku mieszanina smutku i lęku była tak olbrzymia że targnąłem się na własne życie. Zażyłem sporą dawkę leków i popiłem dużą ilością alkoholu mając nadzieję że zatrzyma mi się ośrodkowy układ nerwowy jak to obiecywała ulotka. Kiedy po tym zdarzeniu zrobiło mi się troszku lepiej postanowiłem pójść po pomoc. W gabinecie nie potrafiłem z siebie wydusić że chciałem się zabić. Powiedziałem lekarzowi tylko że wziąłem lekarstwa i zapiłem alkoholem bo nie potrafiłem z sobą wytrzymać powtórzyłem to nawet dwa razy bo myślałem że nie rozumie co mu chcę powiedzieć kiedy pisał i głośno czytał to co pisze „pacjent przyznaje że podczas leczenia pił alkohol”. Miałem ciężką depresję a po tym była katastrofa!.Jak pacjent w ciężkiej depresji może zareagować kiedy się godzi w niego ?. W gabinecie nie ma przecież doczynienia się z lekarzem od katarku, nerek itp. tylko z kimś który powinien sobie zdawać sprawę że ludzie którzy do niego przychodzą mogą mieć różne problemy a lekarze tej specjalności powinni przedewszystkim znać się jak podchodzić do pacjenta  żeby pacjent nie wychodził z tego gabinetu jeszcze bardziej zniszczony niż zanim do niego wszedł. 


Return to “opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests