Jak sobie poradzić?

Fantazja31
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt wrz 19, 2017 9:26 pm
Status: psycholog
Gender: None specified

Re: Jak sobie poradzić?

Post autor: Fantazja31 » wt wrz 19, 2017 10:04 pm

Zasady by się wyleczyć są dwie i są proste. Choć dojście do celu czyli zdrowia to ciężka harówka.
Brzmią: szukać wsparcia innych osób i nie tracić nadziei - to minie.

Fantazja31
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt wrz 19, 2017 9:26 pm
Status: psycholog
Gender: None specified

Re: Jak sobie poradzić?

Post autor: Fantazja31 » wt wrz 19, 2017 10:07 pm

Jestem psychologiem. Z chorobą walczyłam 13 lat. Obecnie od 5 lat bez nawrotu. Uważam, że można się wyleczyć.
Polecam książkę - ,,Byłam po drugiej stronie lustra". To o psycholożce, która wyszła ze schizofrenii. Mam podobnie:)

Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm
Gender: None specified

Re: Jak sobie poradzić?

Post autor: Meduzola » wt wrz 19, 2017 10:45 pm

Schizofrenia to choroba, bo ponoć nie więcej jak 30% osób z tą diagnozą pracuje. Może dlatego opieka środowiskowa jest teraz tak powszechnie obecnie forsowana... w ramach aktywizacji albo urabiania nas według jakichś schematów. Ups, niedługo mnie tu zbanują ...

Awatar użytkownika
Buszra82
moderator
moderator
Posty: 327
Rejestracja: wt maja 17, 2011 9:58 am
Gender: None specified

Re: Jak sobie poradzić?

Post autor: Buszra82 » śr wrz 20, 2017 1:02 am

Też miałam wielkie perspektywy, możliwość naukowej publikacji na roku akademickim, stypendium naukowe przez trzy lata, choroba zabrała mi bardzo wiele, wyjęła kilka lat z życiorysu, nauczyła mnie natomiast "patrzeć", dostrzegać... widzieć w drugiej osobie człowieka niezależnie od tego jaki jest i jak się zachowuje, zmusiła do ciągłej walki o każdy dzień, o życie bez nawrotu w dobrej kondycji, dla dzieci, dla siebie samej ...

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9553
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Jak sobie poradzić?

Post autor: hvp2 » śr wrz 20, 2017 1:19 am

sokki pisze:
ndz sie 06, 2017 1:22 pm
4 lata temu zachorowałam na Schizofrenię. Raz było lepiej raz gorzej ale cały czas do przodu. Leki miałam dobrze dobrane. Ale ostatnio wpadam coraz głębiej w doła. Mam myśli samobójcze. Połknęłam nawet z 10 tabletek olanzapiny i kilka innych leków, ale okazało się to za mało. Nikt nawet tego nie zauważył.
Życie mnie już nie interesuje, co miałam tu zrobić już zrobiłam. Nie chcę dalej żyć...
Wydawałoby się, że mam wszystko. Skończyłam kilka szkół, dostałam dofinansowanie na rozpoczęcie działalności. Wielkie perspektywy. Żyć nie umierać. Ale ja czuję się tak strasznie źle, że najchętniej bym się wyłączyła.
Jak żyć jak się nie chce już żyć?
Niestety stany depresyjne i brak motywacji do życia może też być wywołany przez neuroleptyki, których psychiatrzy jakże chętnie przepisują zbyt dużo. Innymi słowy: proponowałbym starać się brać mniej psychotropów, tyle że ten proces zmniejszania bardzo rozwlekać w czasie (na miesiące, a nie na tygodnie). Ponadto warto starać się robić sobie przyjemności. Świat jest w gruncie rzeczy fascynujący, tylko trzeba być w stanie to dostrzec. Otóż na większych dawkach neuroleptyków tego się nie da dostrzec!

Wróć do „depresja”