Smutek

Awatar użytkownika
Tysiula2911
zarejestrowany użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: śr mar 23, 2016 1:03 am
Gender: None specified

Smutek

Post autor: Tysiula2911 » ndz paź 02, 2016 1:48 am

Witam jestem po epizodzie psychotycznym bedzie juz jakies dwa lata od kad wyladowalam w szpitalu na miesiac to moj pierwszy watek tagze prosze o wyrozumialosc. Problem mam taki ze od pewnego czasu jestem jakas smutna nie cieszy mnie nic .mam straszne uczucie ze nikt mnie nie lubi jak z kims rozmawiam to czuje dyskafort psychiczny ze to co mowie do rozmowcy jest zle ze lepiej jak bym sie w cale nie odzywala a z koleji gdy sie nie odzywam znow odczowam smutek bo uwazam ze zachowuje sie nie normalnie nastaje niezreczna cisza i znow mam mniejsze poczucie swojej wartosci .czyli tak zle i tak nie dobrze. Drugie to to ze umiejszam swoje mozliwosci a moze w cale nie nie wiem szukam od 2miesiecy pracy bylam na rozmowie kwalifikacyjnej jednej i wypelnialam formularz a w nim bylo kogo powiadomic wrazie wu i wzielam telefon i wpisuje numer telefonu a facetka do mnie ze po co mi ten telefon i przez to chyba nie dostalam pracy :( jest mi strasznie ciezko bo czuje caly czas sie napietnowana staram sie wychodzic do ludzi ale to jest takie sztuczne z mojej strony tak mysle nie wiem czy to nerewica depresja a moze nawrot choroby

Awatar użytkownika
LukePatro
zarejestrowany użytkownik
Posty: 14
Rejestracja: pn sie 01, 2016 11:35 am
Status: wesoły tancerz
Gender: None specified

Re: Smutek

Post autor: LukePatro » ndz paź 02, 2016 2:17 am

Nie martw sie słodka wszystko będzie dobrze z czasem...Czas goi rany :)

Awatar użytkownika
asta
bywalec
Posty: 352
Rejestracja: ndz wrz 18, 2016 11:51 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Legionowo
Gender: None specified

Re: Smutek

Post autor: asta » ndz paź 02, 2016 3:09 am

Niestety musisz się sama przyzwyczaić do tego wszystkiego co Cię boli teraz, bo ludzie są tacy, że nikt Ci nie pomoże w tym Twoim cierpieniu, a jeszcze zrobią sobie z Ciebie pośmiewisko za Twoimi plecami, więc musisz uważać, ale chyba na szczęście nie wszyscy są tacy, bo np. psycholog mógłby Cię wysłuchać, może doradzić albo skierować w jakimś kierunku w jakim jeszcze nie byłaś, więc sobie uwił gniazdko na czyimś nieszczęściu i wzbogaca się tym sposobem, że jedni mają gorzej, a inni lepiej i podobno to on ma lepiej, ewentualnie psycholożka, bo wszystko wie, a może wystarczyłoby się zapytać kogoś co o Tobie tak na prawdę myśli? Bo mogłabyś się wtedy pozbyć nieprawdziwych wyobrażeń o świecie i ludziach, którzy Cię otaczają, ale jak to zwykle bywa ludzie lubią kłamać i takie też można mieć odczucie, może prawdziwe, prawdziwsze od tego co mówią, bo skoro ktoś mnie ignoruje z jakiegoś powodu to chyba raczej coś w tym jest no nie? Faktem jest też, że przy dobrym samopoczuciu tak jak u mnie po lekach antydepresyjnych można też dostrzec pozytywną, jaśniejszą stronę rzeczywistości i wtedy widzi się obłudę niektórych ludzi jacy w rzeczywistości są puści, a uważają się za nie wiadomo kogo i roszczą sobie pretensje do niemalże wszystkiego o czym mogłaby tylko najzdrowsza wyobraźnia pomyśleć, dlatego też nie warto sobie nimi zawracać głowy, ale w depresji może być to utrudnione, bo depresja zniekształca obraz rzeczywistości... Ludzie są różni... Trzeba znaleźć odpowiednie przyjemności, które mogą płynąć np. z hobby, jakiegoś konstruktywnego zajęcia, które wzmacnia nasze samopoczucie, byle się nie zatracać, bo w takich sytuacjach czeka nas niezwykle dużo pokus i wszelkiego rodzaju umilaczy, które w dłuższym czasie działania mogą poważnie zaszkodzić np. na zdrowiu, dlatego warto wziąć to pod uwagę, gdy ma się skłonności do łatwego zaprzepaszczania siebie, aby polubić w jakiś sposób zajęcia temu przeciwne, te których się do tej pory nie lubiło, a dobrze wpływają na rozwój osobisty, samoocenę i zdrowie. Warto mówić o tym co się myśli i co się czuje i może też nie każdemu, a zaufanym osobom, bo to co mamy do powiedzenia mogłoby być intymne i ktoś mógłby dziwnie o nas pomyśleć, a nie przyznać się do tego, a później o tym jeszcze komuś powiedzieć, że jesteś dziwna, bo coś tam, a w rzeczywistości brakuje Ci zaufanych ludzi - tak to postrzegam. Czasami jednak dostaje się to co się chce od życia i powstaje sytuacja, w której można się wyluzować choćby to nie było tym na prawdę w dłuższym czasie co byśmy mogli oczekiwać od życia, jednak to też wiele daje. Dobre zajęcia, kontakt z innymi ludźmi, to wszystko może być fajne, trzeba tylko wiedzieć czego się chce i to wyrażać, wtedy jest łatwiej przetrwać, bo mamy wtedy szansę na bycie zrozumianymi... Już samo pisanie o tym może dać wiele człowiekowi, bo może sobie jakoś to poukładać co ma w głowie, wyrzucić to z siebie i mieć nadzieję, że np. ktoś dostrzeże i przeczyta i odpowie itd. Może nie warto robić czegoś co nie daje nam tego co byśmy chcieli, może nie warto się rzeczywiście zmuszać do niektórych zajęć zbyt intensywnie, bo rzeczywiście można się zniechęcić... Może rzeczywiście Tobie potrzeba tego czego tak bardzo sobie odmawiasz np. odpoczynku, czy zjedzenia dobrej kanapki. Przecież nie musimy być ze wszech miar doskonali, bo dostalibyśmy jeszcze większego obłędu. Ważne jest to by polubić to co się robi, a to można zrobić, tylko trzeba działać rozsądnie, żeby się nie przeforsować, chociaż niektóre zajęcia rzeczywiście mogą się wydawać nie dla nas i rzeczywiście mogą takimi być, trzeba sobie dobrać optymalnie i wtedy czuje się z nich przyjemność, w przeciwnym razie można się szybko wypalić już na samym początku i ubolewać, że znowu się jest do niczego, ale to nie prawda, bo to kwestia wprawy, nabycia umiejętności, może inspirowania się myślami o tym co może dobrego przynieść takie, jakieś konstruktywne zajęcie? Wtedy jest większa szansa, że poczujemy potrzebę robienia tego, gdyż inaczej można odczuwać dyskomfort emocjonalny, że się czegoś nie robi i zatraca się czas, ale jak pisałem wcześniej nie musimy być doskonali i możemy sobie dawać czas na relaks, odpoczynek, czas na przemyślenie i gdy czujemy, że już możemy to dopiero wtedy bierzmy się powoli za to co może nam dostarczyć tylu satysfakcji i nowych, nieznanych dotąd wrażeń, że możemy być po jakimś czasie zaskoczeni, że już tyle przebyliśmy w naszej drodze. Ważne jest też dobranie leków, bo niektóre mogą działać hamując układ dopaminergiczny, który jest odpowiedzialny za pobudzenie emocjonalne do działania, więc możemy czuć się do tego znużeni i mieć poczucie bezsensu istnienia, brak energii. Może warto porozmawiać o tym z lekarzem prowadzącym, bo wtedy może jest szansa, że coś zaradzi, może np. obniży dawki leku albo zamieni na inny, bardziej stymulujący do aktywności lub doda po prostu antydepresant...
Kiedy zjadam zwierzęta mam wyrzuty sumienia, bo myślę, że coś jest chyba nie tak...

Pomagam z https://pasja.net

Tylko wyposażona, zgrana armia jest rozwiązaniem moich problemów.

Zbeer The Junkers The Analogs Defekt muzgó KSU

Awatar użytkownika
asta
bywalec
Posty: 352
Rejestracja: ndz wrz 18, 2016 11:51 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Legionowo
Gender: None specified

Re: Smutek

Post autor: asta » ndz paź 02, 2016 3:27 am

Może czasem warto swoje myśli skonfrontować z rzeczywistością i np. zapytać kogoś czy jemu czy jej wydaje się albo jak uważa, że to co powiedziałaś było złe czy podobało się jemu, jej? Nie wszystkim to musi się podobać to co myślisz albo to co mówisz, bo ludzie też mają swoje zachwiania i jedno im pasuje, a drugie nie. Dlatego fajniej człowiek czuje się wśród swoich niż pośród takich, którzy nie są mu życzliwie nastawieni, mimo że może im się wydawać, że w ten sposób życzą nam jak najlepiej i to chyba jest ta niezgodność intencji, które mogą mieć ludzie... Ludzie różne rzeczy piszą w Internecie, a często rzeczywistość jest zupełnie różna od tego co możemy sobie według danego wpisu czy też nawet zdjęcia pomyśleć, bo ludzie też mają swoje problemy, a później się okazuje, że jedynie nie chcą o nich mówić, żeby nie wyjść na kogoś kim nie chcą być, a mimo to tymi właśnie są albo tylko im się tak wydaje, że tymi są, bo np. inni im tak wmówili... Jednak wszystko co nieprawdziwe rozpada się w czasie i wcale nie trzeba biegać do tych, którzy nam wmawiają, że jesteśmy gorsi, w których towarzystwie mamy takie odczucia, tak się czujemy, bo w rzeczywistości dla kogoś innego może być inaczej... Kwestia odnalezienia tej bratniej duszy, odpowiednich osób... Może właśnie w gronie najbliższych znajomych, przyjaciół? Albo właśnie tutaj?
Kiedy zjadam zwierzęta mam wyrzuty sumienia, bo myślę, że coś jest chyba nie tak...

Pomagam z https://pasja.net

Tylko wyposażona, zgrana armia jest rozwiązaniem moich problemów.

Zbeer The Junkers The Analogs Defekt muzgó KSU

Wróć do „depresja”