Tycie na diecie 1000-1200 kcal

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Mon Jun 06, 2016 3:14 pm

Co sadzicie o wadze 43 kg na 168 cm?
Kiedyś powiedziałabym, że fajna sprawa. Przy swoim wzroście zwykle ważyłam 1-3 kilo więcej. Wagi takiej (lub niższej) długo utrzymać nie udawało mi się.
Teraz natomiast mówię, że to zależy. Jeśli ktoś taki po prostu jest lub efekt zostaje osiągnięty dzięki zdrowej diecie (ewentualnie i ćwiczeniom) - jw. Gorzej, jeśli w grę zaczynają wchodzić głodówki, zaburzenia odżywiania, autoagresja.

Jeśli można spytać - to Twój wzrost i obecna waga?

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Mon Jun 06, 2016 3:40 pm

Nie jedz chleba.
Poczytaj o diecie paleo. I o niezdrowej soi.
O chlebie i soi pisałam wyżej. Co do diety paleo - odpada, bazuje na męsie, a ja jestem weganką. Z białka pozostaje mi białko roślinne.

User avatar
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posts: 835
Joined: Sat Oct 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Erika_Kohut » Mon Jun 06, 2016 3:46 pm

Twoja dieta jest bardzo zdrowa... nie wiem czemu tak sie dzieje. Ale wydaje sie, ze pieczywo glutenowe nawet w takich malych ilosciach nie powinno nic robic, ale moze byc inaczej. U mnie odstawienie pieczywa polepszylo mi nastroj. Czasami mam ochote, ale ja bqrdziej czuje to jako uzaleznienie.

A o soi czytalam ostatnio, ze zle wplywa na hormony. A hormony na wage...

Tez w przyszlosci mysle nad weganizmem.

Tak, to moja obecna waga. Lekow oczywiscie nie biore. Chcialabym troche przytyc, tak ze trzy kg, cztery.
Milosc to iluzja

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Mon Jun 06, 2016 4:30 pm

Jeśli Twoja waga nie jest wynikiem niczego niedobrego (co wymieniłam lub też pominęłam), to zazdroszczę... Wiem, nie powinnam tak pisać, ale nic nie poradzę na to, że tak uważam.

Aha,zaznaczę, że leków też już nie biorę, od końca marca. Więc nie one są przyczyną tego jak wyglądam. Zresztą, biorąc leki (tylko inne niż wtedy, gdy zaczęłam tyć), też ważyłam tyle, ile pisałam... Gdyby to była wina leków, od kwietnia do teraz bym schudła.

User avatar
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posts: 835
Joined: Sat Oct 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Erika_Kohut » Mon Jun 06, 2016 4:40 pm

Moze hormony sie przestawily. Da sie na pewno cos zrobic.

Moja twqrz wyglada okropnie jak schudlam. Odstawialam leki dwa razy. Dwq razy szybko schudlam i dwa razy szybko przytylam.
Milosc to iluzja

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Tue Jun 07, 2016 9:21 am

Dziś z kolei waga pokazała mi 1,5 kg mniej niż wczoraj i przedwczoraj, więc 0,5 kg mniej niż waga wyjściowa. Chciałabym, aby był to faktyczny spadek masy, bo wiadomo, jak bywa z wahaniami wagi... Chociaż 0,5 kg na tydzień to niewiele, cieszyłabym się, gdyby udawało mi się chudnąć chociaż w takim tempie, zawsze to lepsze niż tycie i życie z dodatkowymi kilogramami, z którymi podle się czuję i które do mnie nie pasują.

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Thu Jun 09, 2016 10:08 am

Waga trzeci dzień wskazuje 0,5 kilo mniej. Więc jednak w jakiś sposób - być może - działa na mnie ta dieta. Może nie tak, jak na ogół ją stosujących, bo dużo, dużo wolniej następuje spadek masy, ale jednak. Trzeba mi więc poczekać jeszcze jakiś czas i zobaczyć, w którą stronę to pójdzie.

User avatar
Bardo
moderator
moderator
Posts: 4064
Joined: Mon Feb 06, 2006 11:32 am
płeć: mężczyzna

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Bardo » Thu Jun 09, 2016 5:15 pm

Powodzenia, myślę że będzie dobrze. To naprawdę niewielka ilość kalorii, nie wyobrażam sobie żeby nie zrzucić na niej wagi. Pod poniższym linkiem możesz obliczyć sobie swoje przybliżone zapotrzebowanie na energię:
http://potreningu.pl/calculators/bmr

Jeśli druga obliczona wartość jest wyższa niż Twoje obecne spożycie to wszystko gra.

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Fri Jun 10, 2016 10:45 am

Dzięki, Bardo.
Dziś już kilo mniej. Oby to była tendencja, nie wahnięcie... Trzeba mi czekać i zobaczyć, jak dalej to będzie szło.

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Sun Jun 12, 2016 12:12 pm

Piwo. Jest to jedyna zmieniająca świadomość używka, która mi pozostała, a przy mojej diecie odpada z wiadomych względów. Rozpoczynając walkę z kilogramami nie wiedziałam, jak uda mi się rozwiązać tę kwestię i pierwszego dnia diety (tak więc może tego dnia w ogóle w dietę nie wliczać?) wypiłam 3,5 puszki w dzikim parku z chłopakami na murku. Oczywiście piwo zostało wliczone w ilość spożytych tego dnia kalorii.

Raz się zdarzyło, ok, wiedziałam jednak, że co tydzień nie mogę postępować w ten sposób.

Nadszedł kolejny weekend. Ponieważ spędziłam ten czas bardzo aktywnie ze swoim totalnie bezużywkowym partnerem, źle nie było. Jednak już wtedy martwiłam się, co będzie z kolejnym weekendem, podczas którego mój miał pracować.
Jeśli mam być szczera, brałam pod uwagę, że się złamię i tego piwa napiję. Pal sześć, jeśli chodziłoby o jedno piwo. Ale ja tak nie potrafię, każdy browar pociąga za sobą kolejny, kończy się zwykle na 3, a bywa że i na 4.

A w weekend, podczas nieobecności mojego partnera, okazało się, że można spotkać się z kimś w piątek i w sobotę tak po prostu, wybrać się razem na długie spacery, wrócić nocą, i to piwo - czy, szczerze mówiąc, związana z nim faza - wcale nie jest tak niezbędne, jak mi się zdawało. Że nawet bez picia można spędzić czas jeszcze ciekawiej. Odwiedzić więcej miejsc, które się lubi, więcej nieznanych miejsc poznać, więcej dowiedzieć się o osobach, z którymi się przebywa.
Owszem, kusiło, szczególnie że monopolowe na każdym kroku, szczególnie odwiedzając miejsca, w których się piło, będąc z osobami, w których towarzystwie się piło, jednak sądziłam, że pokusa będzie silniejsza. Cóż, może jest coś w tym, że "nie przerażają nas rzeczy, ale wyobrażenie o rzeczach".

sheche
zaufany użytkownik
Posts: 1447
Joined: Thu Oct 22, 2009 3:51 am

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby sheche » Sun Jun 12, 2016 6:36 pm

jak rzuciłam papierosy to przytyłam 20 kg ale ostatnio schudłam 10 kilo bez żadnej diety

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Mon Jun 13, 2016 9:09 am

jak rzuciłam papierosy to przytyłam 20 kg ale ostatnio schudłam 10 kilo bez żadnej diety
Super. Pozazdrościć, że przyszło to tak samo z siebie.

Mój weekendowy trud popłacił - waga znów wskazuje mniej 0,5 kg, więc 1,5 mniej niż waga wyjściowa.

User avatar
Chwast
zaufany użytkownik
Posts: 752
Joined: Sun Apr 24, 2016 6:20 pm
płeć: mężczyzna
Location: Twój Friendzone

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Chwast » Mon Jun 13, 2016 4:25 pm

To teraz w nagordę za trud, schabowego z frytkami 8)
,,Leki" na schizofrenie powodują zwiększenie krytycyzmu w stosunku do objawów i obniżenie go w stosunku do systemu. Tako rzecze chwast.

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Tue Jun 14, 2016 11:20 am

Jestem weganką, więc odpada :D

User avatar
Ćma
zaufany użytkownik
Posts: 537
Joined: Sun Jun 02, 2013 2:26 pm

Re: Tycie na diecie 1000-1200 kcal

Postby Ćma » Tue Jun 21, 2016 11:31 am

Dietę trzymam. Mniej 4 kilo, ok.
Tylko pojawił się pewien problem.

Mianowicie, odkąd przestałam 'radzić sobie' z emocjami za pomocą wieczornego jedzenia oraz picia piwa raz lub nawet czasem dwa razy w tygodniu, stałam się bardzo nerwowa. Zwrócił mi na to uwagę partner, i powiedział, że zaczyna się martwić, czy to nie początki wiadomo czego.

Ja natomiast wiem, że chodzi o coś innego. Tak objawiają się u mnie problemy z b. niską samooceną oraz chronicznym poczuciem samotności. I teraz pytanie. Jutro idę do psychiatry. Mówić, bo coś doradzi? Czy nie mówić, bo to nie psycholog i radzić sobie samemu? Do psychologa nie chodzę, więc nie zapytam. A psychiatrze, choć choć chodzę do niego od 7 lat, jakoś tak głupio...


Return to “dieta”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests