Ograniczenie kaloryczności żywności.

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
schizo11
zaufany użytkownik
Posts: 1068
Joined: Wed Sep 28, 2011 10:58 am
płeć: mężczyzna

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby schizo11 » Mon Nov 17, 2014 9:27 am

Eden, a słodzisz kawę 7 łyżeczek na kubek? Bo podobno cola ma 7 łyżeczek cukru w szklance, ale tego się nie wyczuwa bo jest kwaśna i zazwyczaj pije się schłodzoną.

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Mon Nov 24, 2014 3:37 pm

Wlaczylam do mojej diety gotowana w garnkach na parze marchewke I tak sobie gotuje cały talerz gotowanej marchewki i zjadam jako posiłek Uwielbiam słodki smak gotowanej marchewki :) Jem też codziennie dużo jabłek :) Zjadam conajmniej 3 jabłka dziennie :) Najbardziej lubię słodkie twarde i czerwone jabłka i one mi bardzo smakuja :)

User avatar
panic
zaufany użytkownik
Posts: 1699
Joined: Fri Oct 17, 2008 1:51 pm
płeć: mężczyzna

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby panic » Mon Nov 24, 2014 11:17 pm

Ja z kolei zasmakowałem ostatnio w gruszkach. Jem ich przynajmniej 3 dziennie. Lubię gruszki duże, twarde i soczyste. Podoba mi się ich kształt, kolor i oczywiście smak. Gdy w taką twardą gruszkę wbijam zdecydowanie swoje zęby, to lubię czuć smak wypływających z niej soków, które kapiąc mi na język delikatnie drażnią me kubki smakowe.
Przypadek? Nie sądzę! "Yyyy tego się trzymam" :mrgreen:

User avatar
panic
zaufany użytkownik
Posts: 1699
Joined: Fri Oct 17, 2008 1:51 pm
płeć: mężczyzna

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby panic » Tue Nov 25, 2014 12:26 am

Aha, zapomniałem napisać, że wtedy tryskam radością.
Przypadek? Nie sądzę! "Yyyy tego się trzymam" :mrgreen:

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Tue Nov 25, 2014 8:28 pm

Panic ty krwiozerczy gruszkozerco ! :shock: :shock: :lol: :lol: Zaczynasz mnie przerażac :lol: :)

User avatar
kara83
zaufany użytkownik
Posts: 535
Joined: Tue Jul 01, 2014 6:03 pm

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby kara83 » Tue Nov 25, 2014 8:33 pm

panic Ty jesteś dobry. pogromca gruszek w akcji...
Я завжди хочу бути поряд з тобою

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Wed Nov 26, 2014 10:37 pm

Wlaczylam do mojej diety naturalny serek Bieluch do którego dodaje trochę soli czosnku i czasem ziół prowansalskich suszonych z torebki jako przyprawy i serek Bieluch jem z chlebkiem To jest bardzo zdrowy serek i zawiera wszystkie białka mleka Teraz chudne powoli ale cały czas systematycznie trace na wadze Myślę że lepiej jest chudnac powoli bo wtedy uniknie się efektu jojo i zaprzestania diety Najlepiej po prostu jeść mniej i zdrowo się odżywiac starając się przy tym wprowadzić jakaś aktywność fizyczną jak gimnastyka taniec przy muzyce czy spacery a wtedy na pewno się schudnie Nigdy podczas diety nie wolno się glodzic bo wtedy się nie wytrzyma takiej radykalnej diety Ja uważam że podczas diety należy po prostu jeść tyle by nie czuć się glodna ale też nie najadac się do syta i trzeba panować nad swoim apetytem Trzeba też podczas diety jeść dużo owoców i warzyw Słodkie jabłka czy gotowane marchewki są słodkie i z powodzeniem mogą zastąpić bardzo kaloryczne słodycze .

maja500
zaufany użytkownik
Posts: 270
Joined: Tue Nov 06, 2012 10:09 pm
Location: Wrocław

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby maja500 » Mon Feb 23, 2015 1:51 pm

Ja mam tak ,ze jak wstane to nie chce mi się kompletnie jeść aż do południa. Musze "rozkręcic" moja przemiane materii robiac wszystko według swoich przyzwyczajen, bo inaczej nie jestem w pełni sobą. Tak wiec najpierw pije kawe, biore jeden lek, po przerwie drugi. Potem dopiero zaczynam czuc łaknienie i pije jogurty pitne activia regularis, polecam je bardzo. Dobrze sie po nich czuje, mozna je wypić na miescie jak nie ma sie czasu robić sniadanie w domu, nie przymula a orzeźwia itp. Ogólnie to im późniejsza godzina tym bardziej stałe produkty jem a jak zaczęłam brać olanzapine to zaniepokoiło mnie ,ze jestem głodna wtedy kiedy powinnam isc spac. W tej chwili wypiłam 2 kawy, powerade, jogurt pitny jogobella i zjadłam kilka ciasteczek Sante o smaku korzennym - polecam, będziecie je jeść z tydzien jedno opakowanie, ale dobrze nasycają :)
Rodzina ciagle mnie sie pyta jak to zrobiłam ,ze schudłam ok 20 kg itd mi gadaja o tym i trują swoje. Schudniecie to kwestia zaczynajaca sie w mózgu od naszych postaw. Jedzenie czesto jest powiazane z jakimis deficytami emocjonalnymi.. Ja mam taka recepte zeby mozliwe bogata mieć dietę w płyny (dużo wody pic, taki trik ,zeby po zjedzeniu jabłka napic sie wody to zapełnia) i mieć duzo pochłaniających zajęć. Ja zamierzam pójsc na fitness.
Jesli jest sie głodnym dobrze jest sobie zadac pytanie, czy zjadłbym/zjadłabym teraz jabłko? Jeżeli nie to oznacza, że nie jest sie na prawde głodnym a jesli tak to mozna cos zjesc. Tak słyszałam..
Mój wujek tez duzo schudł, podobnie jak ja 20 kg zaspokajajac głód ssaniem jakies taletki, zwykły cukierek.
Kazdy znajdzie chyba swój sposób na siebie.. ja czuje, ze teraz po tej olanzapinie mi sie przytyje..
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Dobrze się widzi tylko sercem."
Antoine de Saint-Exupéry

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Sat Aug 22, 2015 10:49 pm

Od pewnego czasu ponownie się odchudzam, bo wcześniejszą próbę odchudzania przerwałam ze względu na pogorszenie stanu psychicznego, ale teraz od kiedy czuję się już dużo lepiej, mam przypływ energii i dobry nastrój, bo zmieniłam neuroleptyk z Solianu na Zypsilę, która jest dla mnie rewelacyjnym lekiem, to schudłam już na razie 7 kilogramów, ale to jeszcze bardzo mało w porównaniu do tego, ile jeszcze muszę schudnąć, aby stać się szczupłą osobą, a to jest cel długoterminowy i możliwe, że zajmie mi to przy powolnym, zdrowym odchudzaniu między 1,5 roku, a 2 lata.
Dla mnie kluczem do odchudzania jest zapanowanie nad moimi negatywnymi emocjami, zachowanie samokontroli i dystansu do wszystkiego czego doświadczam, spokój wewnętrzny, utrzymanie równowagi.

User avatar
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posts: 307
Joined: Sat Aug 01, 2015 4:46 pm
Location: Trójmiasto

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby AleksandraK » Sun Aug 23, 2015 1:23 pm

Tak, w diecie najwazniejsza jest systematycznosc i to, by nie byla zbyt rygorystyczna. Nie wytrzyma sie i jojo gotowe. Ja jestem na olanzie i solianie, tez chudne.

7 kg to juz sukces, byle tak dalej! :)

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Sun Aug 23, 2015 4:37 pm

Dziękuję AleksandraK :)
Fajnie, że ty też chudniesz :)
To prawda, że dieta nie może być zbyt rygorystyczna, bo inaczej się nie wytrzyma na takiej diecie.
Ja ograniczyłam ilość spożywanej żywności i wprowadziłam co najmniej 3 godzinne odstępy między posiłkami, chociaż w praktyce czasem jem nawet co 4-5 godzin, bo nie czuję głodu i mam mały apetyt, gdy zażywam Zypsilę.
Bardzo ważna w diecie jest też aktywność fizyczna, bo bez niej trudno o prawidłowe, zdrowe chudnięcie.
Ja chodzę na długie spacery i tańczę przy muzyce w domu.
Przymierzam się też do wprowadzenia do mojej diety gimnastyki, bo w książce Konrada Gacy : "Moje odchudzanie " są podane przykładowe zestawy ćwiczeń dla początkujących, które nie wymagają zbyt dobrej kondycji i znacznego wysiłku, więc w najbliższym czasie postaram się też gimnastykować.

User avatar
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posts: 307
Joined: Sat Aug 01, 2015 4:46 pm
Location: Trójmiasto

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby AleksandraK » Sun Aug 23, 2015 11:59 pm

Ja z cwiczen brzuszki i przysiady od paru dni stosuje, no i wysiadam z autobusu dwa przystanki szybciej i ide na przyklad :)

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Mon Aug 24, 2015 12:22 am

Próbowałam się dzisiaj gimnastykować, ale jakoś mi to opornie idzie .
Zdecydowanie jako aktywność fizyczną preferuję szybki taniec przy muzyce lub długi spacer, bo te formy aktywności ruchowej nie męczą mnie tak, jak gimnastyka.
Może po prostu, przy mojej obecnej wadze za wcześnie na wprowadzanie gimnastyki.
Chociaż mogłabym spróbować robić przysiady, bo one nie są tak bardzo męczące.
Na ćwiczenia na mięśnie brzucha chyba dla mnie jeszcze za wcześnie, zbyt dużą mam wagę na razie.
Jak jeszcze trochę schudnę, planuję kupić rowerek stacjonarny, bo sądzę, że to by była odpowiednia dla mnie forma ćwiczeń, tak bardzo mnie nie obciążająca i nie wymagająca dużo wysiłku.
No, a na razie będę chodzić na długie spacery i tańczyć energicznie przy muzyce :) i oczywiście ograniczam ilość spożywanej żywności, ale ja mam dobrą przemianę materii , więc nawet jak będę jeść trochę mniej i przy tym dużo się ruszać, to i tak schudnę , bo już trochę schudłam w ten sposób.
Tobie Aleksandro też życzę sukcesów w odchudzaniu :)
Powodzenia w walce ze zbędnymi kilogramami :)
Na pewno nam się uda schudnąć :)

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9973
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby Gehenna » Mon Aug 24, 2015 6:36 pm

Jest ładna pogoda, może spodobał By Ci się nordic walking czyli chodzenie z kijami. Często w miastach organizowane są wspólne marsze.
Nie wiem ile kosztują kije, ale to w sumie jednorazowy wydatek. Chodzi się szybciej niż normalnie, angażuje do pracy większą ilość mięśni, kije wymuszają też wyprostowaną postawę.
Koniczynko może by Ci się spodobało? Poszukaj sobie stronek na ten temat i poczytaj o zaletach.

User avatar
koniczynka26
bywalec
Posts: 737
Joined: Fri Oct 17, 2014 8:07 pm
Status: rencistka

Re: Ograniczenie kaloryczności żywności.

Postby koniczynka26 » Mon Aug 24, 2015 8:20 pm

Dziękuję za radę Gehenno :)
Zastanowię się nad zakupem kijków do nordic walking, bo już kiedyś słyszałam o tych kijkach, że mają wiele zalet.
Na wspólne marsze z kijkami w moim mieście zdecydowanie się nie wybiorę, bo zbyt dużą obecnie czuję awersję, niechęć, złość, bierną agresję i antypatię do ludzi z którymi jestem zmuszona przebywać na ulicy.
Po prostu obecnie za bardzo nie lubię ludzi, bym zdecydowała się na marsze grupowe z kijkami, ale samodzielnie mogłabym maszerować z kijkami do nordic walking.
Radzę sobie z moimi bardzo negatywnymi emocjami w stosunku do ludzi, których spotykam na ulicy, dzięki wypracowanej samokontroli , dystansowi emocjonalnemu i wypracowanej pozie chłodu emocjonalnego, więc nie jest żle i nadal zamierzam chodzić na długie spacery i kontynuować odchudzanie.
Tylko,czasami marzę o tym, by być całkiem sama na ulicach , po których spaceruję i nie musieć oglądać paskudnych ludzisk , których, tak bardzo nie lubię.
Ehh, pomarzyć o komfortowej samotności i braku konieczności kontaktów z ludżmi zawsze można... ;) pomimo, że to marzenie nie możliwe do spełnienia i zdaję sobie z tego sprawę niestety... ;)


Return to “dieta”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests