Psychoterapia w świetle przeżyć.

Moderatorzy: Chłopiec Papuśny, Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
splinter
zaufany użytkownik
Posty: 12070
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: jest jak jest
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Nastrój:

Psychoterapia w świetle przeżyć.

Post autor: splinter » pn maja 04, 2015 5:43 pm

Śmiem twierdzić, że psychoterapia to mocne emocje, a niby nic takiego, taka rozmowa.....

Można się zdziwić i to bardzo. :auto-ambulance: :auto-ambulance: :auto-ambulance:

Dzisiaj byłem znowu.
jeśli ktoś mówi, że szuka największego zła na świecie
to kłamie

Awatar użytkownika
splinter
zaufany użytkownik
Posty: 12070
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: jest jak jest
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Nastrój:

Re: Psychoterapia w świetle przeżyć.

Post autor: splinter » pn gru 11, 2017 5:16 pm

Widzę że dużo czasu minęło, ja nadal na psychoterapii jestem..
jeśli ktoś mówi, że szuka największego zła na świecie
to kłamie

Awatar użytkownika
Chwast
zaufany użytkownik
Posty: 1141
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 6:20 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Twój Friendzone

Re: Psychoterapia w świetle przeżyć.

Post autor: Chwast » pn gru 11, 2017 7:05 pm

Myślisz dalej to samo o psychoterapii co mi kiedyś powiedziałeś przez telefon? Ja mam mieszane uczucia co do swojej, może za krótko jestem, może nie warta tylu pieniędzy na prawdę nie wiem już w czym szukać pomocy. Jedyna realna szanse to po prostu wyjście do ludzi, otworzenie się na nich, ale czy da się to zrobić bez terapii, w moim wypadku, nie wiem. Otwieram się ale ciągle czuje, że to za mało, że coś jest nie tak. Czekam, kupiłem 10 sesji po nich będę już w sumie po 20 jak nie będę czuł, że to to to kończę z tematem.

ps Grasz w OGame :D?
I’m a war of head versus heart
And it’s always this way
My head is weak my heart always speaks
Before I know what it will say

Awatar użytkownika
splinter
zaufany użytkownik
Posty: 12070
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: jest jak jest
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Nastrój:

Re: Psychoterapia w świetle przeżyć.

Post autor: splinter » wt gru 12, 2017 4:21 am

Heh, no ja mam mieszane również uczucia, bo nie wiem.. :) czy mi to pomaga, pomoże, czy jest potrzebne.
Ale jakoś nie potrafię skończyć z tym tak nagle.

Mamy rozmawiać o kontaktach z płcią przeciwną i może to jest jakaś szansa, nie wiem.

Ja tam jak zacząłem chodzić, to było coś w stylu: "Proszę Pani, mam schizofrenię kilkanaście lat, co teraz?" heh

20 sesji to może być i tak mało, malutko nawet. Zależy od nurtu, od Twojej sytuacji.
Wiem, że płacisz i masz prawo wymagać.
Ale to co mówisz to może poznawczo-behawioralna? To nie jest terapia na długie chodzenie, raczej ma być zwięzła.
To ma otwierać jakby na myśli i zmieniać do nich podejście. Inaczej reagować. Może to?
Albo pogadaj ze swoim typkiem o tym?

PS
heh, obecnie to mam nawał roboty, ale w razie wolnej chwili to pewno wezmę włączę program muz. raczej jednak chyba...
https://soundcloud.com/user-596404953/asdfasdf-3
nawet mi sie podoba troszkę co wskrzesiłem jakiś czas temu..
jeśli ktoś mówi, że szuka największego zła na świecie
to kłamie

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1245
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: Psychoterapia w świetle przeżyć.

Post autor: piotrs » wt gru 12, 2017 4:16 pm

mi ta psychoterapia nie pomagala tylko LEKI myslalem ze mnie sledza to byl po poczatku choroby jak wyladowalem w szpitalu

Wróć do „psychoterapia”