Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Moderatorzy: Chłopiec Papuśny, Moderatorzy zwykli

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: redaktor »

Miał ktoś do czynienia z taką formą psychoterapii ?.

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Zagubiona we mgle »

Tak.

Awatar użytkownika
suszi229
zaufany użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: wt paź 23, 2012 1:03 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: suszi229 »

Tak ja miałem grupową try miesięczną taką psychoterapie w niedługim czasie po niej miałem pierwszą psychoze nie polecam :cry:

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Zagubiona we mgle »

Podobno psychotykom jest niewskazana psychoterapia psychodynamiczna, bo tam się za dużo analizuje i wyciąga rzeczy z dzieciństwa. Można się od tego rozchorować.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Wspaniale »

Nie chciałbym, żeby wyciągano mi dzieciństwo, moją przeszłość na psychoterapii - i tak się za mną ciągnie, wciąż analizuję i żałuję pewnych swoich zachowań, reakcji, kiedy miałem 4 czy 5 lat (to te najwcześniejsze, które świadomie pamiętam), dziś będąc już osobą dorosłą. Ciągnę te wspomnienia za sobą jak welon ze smoły, im jestem starszy, tym on dłuższy i cięższy...

zalew
zaufany użytkownik
Posty: 820
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 10:26 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: zalew »

Może czas sobie wybaczyć i innym tez.
Kupujesz rzeczy których nie potrzebujesz
za pieniądze których nie masz
żeby zrobić wrażenie na ludziach których nie lubisz

Link na czat

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Zagubiona we mgle »

Ja też ciągnę cały czas to, co moja rodzina ze mną zrobiła.

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: y_ennefer »

Zagubiona we mgle pisze:Ja też ciągnę cały czas to, co moja rodzina ze mną zrobiła.
Ja niestety też i nie jest mi łatwo się z tym pogodzić mimo wielu lat terapii, właśnie psychodynamicznej. Zresztą od jakiegoś czasu mam wrażenie, że moja terapia nie ma końca i stoję w związku z tym przed podjęciem trudnej decyzji z nią związanej.
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9643
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: hvp2 »

Nie wiem, czy to akurat psychoterapia dynamiczna, ale zaobserwowałem, że jak się jakąś swoją bolesną czy trudną tajemnicę powierzy komuś życzliwemu w realu (=w cztery oczy!) to ta rzecz/tajemnica ma szansę stracić na znaczeniu.

Jak się jakąś sprawę z kimś omówi to można np. zmienić na nią pogląd. Przynajmniej daje się sobie na to jakąś szansę!

Roberto87
bywalec
Posty: 54
Rejestracja: wt cze 11, 2013 10:30 pm
Status: w przygotowaniu...
płeć: mężczyzna

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Roberto87 »

zalew pisze:Może czas sobie wybaczyć i innym tez.
Podejrzewam, że to podstawa. Jednak przebaczenie nie jest możliwe bez zrozumienia.

Podejrzewam, że ta metoda nie jest zła, jedynie forma a raczej osoba która ją prowadzi może mieć powołanie lub też nie a więc bardziej lub mniej skuteczna.

To tak jak ksiądz który mówi, że spokojem może walczyć z szatanem i ten który karze dzieciom zlizywać bitą śmietanę z kolan...Który z nich jest większym posłańcem duchowości?

Słowa i myśli to kwestia nastawienia do rzeczywistości- intencji. Jeśli psycholog chce pomóc to zrobi:) jeśli wie i czyni to w skuteczny sposób, tak jak każda inna osoba. Pomagać nie wiedząc jak, próbować innym skoro samemu trudno się to robi to tak jak pomagać topielcowi przez osobę która nie umie pływać...

Przebaczenie- Przezwyciężenie-Przemienienie. Droga od zniewolenia do uwolnienia- ale to mój świat.
"Pełny człowiek to ta­ki, który zarówno przechadza się z Bo­giem, jak i zma­ga z diabłem." C.G. Jung

Gandalf_Biały
zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: pn mar 09, 2015 10:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Gandalf_Biały »

Miałem przez rok i później po kilku latach na oddziale dziennym. Moja opinia o niej jest taka, że regularna lewatywa raz w tygodniu w godzinach terapeutycznych byłaby od niej skuteczniejsza.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 11259
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Psychoterapia w ujęciu psychodynamicznym

Post autor: Tup »

Mój terapeuta z tego co sie zorientowalem nie prowadzi terapii u ludzi psychotycznych.Widzielem jak odeslal jedna ,ktora znalem z dziennego,miala jakos dwie sesje i pozniej jej nie widzialem.

Wróć do „psychoterapia”