Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Dla osób szukających ogólnej pomocy i wstępnej orientacji dotyczącej choroby.
Kto umie dokładniej nazwać problem proszę pisać w działach tematycznych "Ogólnej dyskusji"

Moderator: Moderatorzy zwykli

Regulamin forum
Uwaga: o pomoc w konkretnych sprawach, dla których odpowiednie działy istnieją w "Dyskusji Ogólnej" proszę pisać tam.Tutaj tylko w sprawie ogólnej pomocy w zorientowaniu się w tematyce, np. gdy ktoś szuka wstępnej pomocy, co począć z taką chorobą i jak nazwać i określić jej objawy

Czy myślisz, że jestem schizofrenikiem?

Zdecydowanie tak
18
50%
Raczej tak
4
11%
Raczej nie (np. masz tylko schizotypię, natręctwa, zespół Aspergera)
7
19%
Zdecydowanie nie (np. masz tylko schizotypię, natręctwa, zespół Aspergera)
7
19%
 
Liczba głosów: 36

Awatar użytkownika
Patros
bywalec
Posty: 49
Rejestracja: czw mar 16, 2017 4:27 pm

Re: Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Post autor: Patros » czw sty 23, 2020 6:15 pm

Kotek p.ierdoli.sz nie logiczne głupoty pod liczby wsadzasz jakieś swoje domysły zacznij logicznie myśleć i skup się nad pracą zarobkową albo konstruktywnym hobby xD

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9918
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Post autor: Catastrophique » czw sty 23, 2020 6:21 pm

Patros ujął to dosadnie, ale ma rację.
Face the true.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Post autor: kotek » czw sty 23, 2020 9:01 pm

Gdybym nie miał koincydencji, to nic nie zmieniłoby w kwestii pracy zarobkowej. I bez nich zachowuję się jak "idiota".

Może celibat tak mnie gniecie? Celibat może być czymś przepięknym, ale czy w moim przypadku to nie jest ponad moje siły?

Biorę leki wciąż i nie wiem, czy będę mógł prowadzić samochód. Bez samochodu może być ciężko z pracą, chyba że mieszkasz w Warszawie :) Koincydencje to mały problem, jeśli w ogóle, a niektórym tak bardzo nie podoba się, że się nimi zajmuję.

Największym moim problemem jest lęk przed byciem torturowanym w nieskończoność, o czym uczą niemal wszyscy muzułmanie i katolicy. Moja psychika nie zgadza się na takie traktowanie kogokolwiek, bez względu na to, jakim by był grzesznikiem. Moja psychika może odnosić wrażenie, jakby dla muzułmanów ważniejszy był Koran niż Bóg. A modlenie się o ustalonej godzinie ważniejsze, niż praca zawodowa czy parokrotnie dłuższe modlitwy, ale o innej godzinie, dowolnej! Psychika uważa niemal wszystkie religie abrahamowe za jedno wielkie OCD.

Wróć do „kto pomoże”