Czy jest sens to dalej ciągnąć?

dla osób szukających, lub oferujących pomoc, lub radę
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9095
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby zbyszek » Sun Aug 08, 2010 4:05 pm

Zaprzestanie brania leków oznacza najprawdopodobniej nawrót choroby i co się z tym wiąże powrót do szpitala. To jest wynik wielu badań klinicznych. Dodatkowo prawie każdy pacjent tej choroby ma inklinację do odstawiania leków. Z tego powodu leczenie wymaga samozaparcia. Namawiając do rezygnacji niszczysz je. Dlatego nie udzielaj proszę takich porad na tym forum.

Nobody-333
zaufany użytkownik
Posts: 288
Joined: Sat Aug 07, 2010 10:13 am

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby Nobody-333 » Sun Aug 08, 2010 4:20 pm

Nie namawiam nikogo , to są tylko opcje do wyboru, nie wiem która z nich jest najlepsza. Każdy wybiera sam i na własną odpowiedzialność. Może wypisałem za mało możliwości , ale nic mi już do głowy nie przychodzi.

User avatar
Guzik
zaufany użytkownik
Posts: 337
Joined: Wed Jan 20, 2010 2:41 am

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby Guzik » Sun Aug 08, 2010 5:32 pm

wlodi5! Żaden koniec! Jeśli czujesz że jest coraz gorzej to porozmawiaj z lekarzem, powiedź jak się czujesz, może zmienić Tobie leki, może być lepiej, zmienianie psychiatry i odstawienie leków nie jest chyba żadnym rozwiązaniem. Twój lekarz nie wiedząc o tym co czujesz nie może pomóc, nie wie że powinien.

pusty
zaufany użytkownik
Posts: 9
Joined: Thu Jun 24, 2010 3:11 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby pusty » Mon Aug 09, 2010 3:34 am

Sorki ale dopiero dzisiaj zauważyłem że zdradziłem po części swoją osobę wpisując z rozmachu swój rzeczywisty login - wlodi5. Specjalnie założyłem nowy login "pusty", żeby zachować anonimowość. Jak widać nie udało się ;)

Jednak narazie wolę zostać przy "pusty-m" niż przy "wlodi5".
Uważam że komputer to - minimum zainteresowań
Na pewno masz rację. Jednak mnie od dużo dłuższego czasu nie interesuje prawie nic tylko komputer. Obecnie martwię się bardziej tym co na tym komputerze robie, czyli prawie nic. Same najprostrze czynności nie wymagające zbytniego myślenia - bo właśnie z myśleniem mam największy problem. Z zapamiętywaniem, kojarzeniemm faktów, korzystaniem ze swojej (manej bo marnej) wiedzy. Jak np. oglądam jakikolwiek film to czasem uda mi się zrozumieć jakiś tylko ogólny sens, nie potrafie zagłębić się w szczegóły itd. Jak jestem np. w kinie w towarzystwie to się tylko modlę, żeby ktoś mnie po seansie nie zapytał "co sądze o filmie". Nie umiałbym na to pytanie odpowiedzieć, tak samo nie potrafiłbym nawet streścić o czym on był... Poprostu tragedia. Mój mózg jakby już nie funkcjonował, pozostaje mi już chyba tylko los warzywa.

Powiedzcie mi, czy to może być już trwały defekt poschizofreniczny? Czy sprawność intelektualna nie powróci? Nigdy już nie zrozumiem filmu/gry/byle czego..? Jeszcze dodam, że nadal nic się nie zmienia jeśli chodzi o brak odczuwania przyjemności. Mam ich coraz mniej, zamiast coraz więcej... koszmar.

Jutro na oddziale zaczepię swojego nowego lekarza. Jeszcze się nie znamy, więc zanim dojdę do sedna, najpierw będe musiał mu naopowiadać coś o sobie.
Jutro zdam relacje.

Dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia. Pozdrawiam!

User avatar
Guzik
zaufany użytkownik
Posts: 337
Joined: Wed Jan 20, 2010 2:41 am

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby Guzik » Mon Aug 09, 2010 12:18 pm

(...)bo właśnie z myśleniem mam największy problem. Z zapamiętywaniem, kojarzeniemm faktów, korzystaniem ze swojej (manej bo marnej) wiedzy. Jak np. oglądam jakikolwiek film to czasem uda mi się zrozumieć jakiś tylko ogólny sens, nie potrafie zagłębić się w szczegóły itd. Jak jestem np. w kinie w towarzystwie to się tylko modlę, żeby ktoś mnie po seansie nie zapytał "co sądze o filmie". Nie umiałbym na to pytanie odpowiedzieć, tak samo nie potrafiłbym nawet streścić o czym on był... Poprostu tragedia. Mój mózg jakby już nie funkcjonował, pozostaje mi już chyba tylko los warzywa.
Moja mama po udarze nie mogła przeczytać krótkiego artykułu w gazecie bo nie wiedziała o co chodziło na początku, i do czego doczepić to co czyta, problemem było zapamiętanie np 3 punktowej listy zakupów, problemem było znalezienie w głowie słów, teraz jest zdecydowanie lepiej, może czytać książki, więcej zapamiętać, z pewnością nie jest warzywem chociaż było tragicznie, więc to nie musi być trwały defekt, mam nadzieję że lekarz Tobie pomoże.

pusty
zaufany użytkownik
Posts: 9
Joined: Thu Jun 24, 2010 3:11 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby pusty » Mon Aug 09, 2010 7:22 pm

Lekarz chyba właśnie chce mi zaszkodzić..
Rozmawiałem z nim dziś. Wygodspodarował dla mnie AŻ 15 minut. Opowiedziałem mu wszystko po kolei jak to było z tymi moimi lekami. Powiedziałem co mi się działo po ketrelu, jakie skutki uboczne są nadal a jakie minęły. Powiedziałem też że podejrzewam Solian o potęgowanie tych stanów lękowych które mnie łapią, ponieważ zauważyłem że jak byłem na samym ketrelu to było spoko, a jak wprowadzili mi solian to zaczęły się lęki.
Ale najwidoczniej lekarz potraktował moje wypowiedzi nie poważnie bo okazało się przy wyjściu z oddziału, że mam podwyższony Solian o 100mg na noc. Co on planuje ze mną robić to nie wiem. Najlepiej naćpać mnie dwoma neuroleptykami a jak się na coś żale to zwiększać dawki...eh szkoda gadać...

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby boris » Mon Aug 09, 2010 9:06 pm

A nie próbowałeś się skonsultować z innym lekarzem? Trudno się leczyć u kogoś do kogo się nie ma zaufania.
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
yvette 26
zaufany użytkownik
Posts: 78
Joined: Fri Mar 12, 2010 12:56 am

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby yvette 26 » Tue Aug 10, 2010 12:57 am

sluchaj wiesz jak czytam twoje slowa to doskonale cie rozumiem napisze Ci kilka slow tylko tez wybacz ze chaotycznie bo nie jestem ostatnio w najlepszej formie
1 po pierwsze uwierz lekarzowi i troche mu zaufaj ja mysle ze on doskonale wie co robi bo ma troche wiecej wiedzy i doswiadczenia jak nie rozumiesz jego decyzji lub dzialan to po prostu go zapytaj dlaczego ta robi ja pamietam kiedys bylam taka skrupulatna ze lekarze co do tabletki musieli sie tlumaczyc przede mna a jak kiedys pielegniarka sie pomylila w lekach to zrobilam afere na caly szpital
2 po drugie ja nie uwazam ze ketrel splyca emocje wydaje mi sie ze splycenie emocji jest skutkiem choroby ale uwaga przy systematycznym braniu lekow mija!!!!!! to wiem doskonale na swoim przykladzie
3 po trzecie sadze ze jestes zbyt niecierpliwy daj sobie troche czasu by wyzdrowiec pozwol sobie odpoczac nie obwiniaj sie ze nie mozesz sie sie skupic ze nie pamietasz bo to Ci nie pomaga a tylko opoznia wyjscie z choroby nie dobijaj sie dodatkowo i niepotrzebnie
4 po czwarte lekarz na pewno nie chce Ci zaszkodzic, nie mialby w tym zadnego interesu, ja tez tak kiedys myslalam
5po piate jest sens dalej zyc i to ogromny zapamietaj to sobie choc moze teraz w to nie uwierzysz, mysle ze niedlugo przyjdzie taki czas, ze powiesz jak cudownie jechac na rowerze przy zachodzie slonca, o jaki dzis ladny dzien, nauczylem sie czegos nowego, zaczniesz odnajdywac dawnego siebie i bedzie cie to na nowo cieszyc! to na pewno nastapi, tylko teraz musisz troche zaufac l;ekarzom, brac regularnie leki a sobie chwilowo troche popuscic i nie zadreczac sie, powoli choroba sie wycofa i wrocisz do normalnego zycia
trzymam za Ciebie kciuki w walce z choroba
jak chcesz to odezwij sie to podam ci ggto mozemy troche porozmawiam o twoich objawach tez je przezywalam nie jedem raz i tez myslalam ze to jest sytuacja beznadziejna tylko dzis mi troche szkoda sladow jakie na moim ciele pozostawily moje decyzje ze nie warto dalej zyc dzis juz wiem ze warto ale czlowiek uczy sie na błedach
przepraszam za pomyłki interpunkcyjne
...i znowu sie pogubilam...

pusty
zaufany użytkownik
Posts: 9
Joined: Thu Jun 24, 2010 3:11 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby pusty » Sun Aug 15, 2010 8:03 pm

yvette 26, dzięki ze podzieliłaś się ze mną swoimi radami. Myślę, że we wszystkich punktach masz trochę racji. Mówie "trochę" bo może nie do końca się z Tobą zgadzam albo jeszcze sam nie wiem, że to prawda ;). Przez ostatni czas na oddziale dogadałem się troszkę lepiej z lekarzem, wyjaśnił mi dlaczego podwyższył solian i powiedział jaki ma plan dalszego mojego leczenia. Będziemy bardzo powoli schodzić z ketrelu i jednoczesnie zwiekszac Solian. Narazie wszystko zostało po staremu, jedynie rozłożył mi poranną dawkę 200mg na 100mg rano i 100 po połdniu.
Nadal uparcie czekam na odstawienie Ketrelu i zastąpieniu go jakimś innnym lekiem (nie wiem, może Abilify? Jest to chyba jedyny lek, którego jeszcze nie brałem).
Jeśli chodzi o emocje to uważam że ketrel w bardzo dużej mierze przyczynił sie do odebrania mi ich. Sam pare razy zapomniałem wziąć porannej dawki i przez reszte dnia czułem się duużo lepiej. Zaczęło bardzo powolutku wracać odczuwanie tzw. klimatów (nastrojów), odczuwanie przyjemnosci sie lekko polepszyło itd. Teraz po pół roku zażywania ketrelu podejrzewam, że zniszczył mi mózg, a jeśli nie zniszył to napewno nakierował go w bardzo złą stronę i boję się że po jego odstawieniu już nigdy nie wrócę "do siebie". Za długo i za bardzo byłem otępiony tym lekiem. Przeżywałem i dalej przeżywam na nim okropne chwile gdy widzę, że nawet nie jestem w stanie obsłużyć się komórką, czy wyliczyć pieniędzy przy kasie. Po prostu teraz zachowuję się jak totalny zawieszony tuman z inteligencją 2 latka. Ba, moja 1,5 roczna bratanica jest 10x bardziej kumata niż ja...
yvette, piszesz że jestem niecierpliwy. Otóż odkąd biorę ketrel to powiem Ci, że nie czuję nawet że czas mija, jest mi wszystko jedno. A uważam że jestem bardzo cierpliwym człowiekiem. Jedyne co mnie przeraża to fakt, że mój stan się nie polepsza, ale drastycznie pogarsza z tygodnia na tydzień. Może dlatego tak panikuje.
Marzę, żeby to co napisałaś w ostatnim punkcie powróciło. Powiem Ci, że mimo tego całego zła, w głebi duszy nadal wierze, że kiedyś będzie dobrze. Jedynie chyba to mnie jeszcze trzyma przy życiu...

User avatar
dan
moderator
moderator
Posts: 2294
Joined: Wed Mar 22, 2006 2:24 am
płeć: mężczyzna
Location: Poznań

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby dan » Mon Aug 16, 2010 1:49 am

Powiem Ci, że mimo tego całego zła, w głębi duszy nadal wierze, że kiedyś będzie dobrze. Jedynie chyba to mnie jeszcze trzyma przy życiu...
Wiara czyni cuda - potwierdzone naukowo ;).
Jeśli faktycznie mocno w to wierzysz, "czujesz", że tak będzie, to znajdziesz w końcu odpowiedni sposób (odpowiednią drogę) i wystarczająco dużo siły, żeby sobie poradzić.

Pozdrawiam!
Zapraszam do rozmowy na czacie.

User avatar
Soulfly
zaufany użytkownik
Posts: 39
Joined: Thu Jul 15, 2010 10:52 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby Soulfly » Mon Aug 16, 2010 11:27 pm

Może nie napiszę nic odkrywczego ale Powinieneś uzbroić się w cierpliwość i dać sobie trochę luzu po prostu pieprzyć to wszystko i myśleć że będzie lepiej pamiętam że tak miałem jak Ty też myślałem że moje myślenie jest do chrzanu miałem lęki dosłownie wszystkiego się bałem , nic mnie nie cieszyło przez co miałem myśli samobójcze czułem się jak warzywo . Trwało to dłuższy czas tzn. leczę się od 2005 w tym roku byłem też hospitalizowany brałem rispolept po tym leku stopniowo zaczołem dochodzić do siebie ale po roku odstawiłem leki i znowu się zaczeło ( chodzi mi o to Żebyś nie odstawiał leków nawet jak czujesz że na ciebie źle działają a jedynie konsultuj się z lekarzem aby zmienić lek) . Męczyłem się bez leków 2 lata tzn. brałem je jako środek nasenny jak nie mogłem zasnąć 2008 znowu trafiłem do szpitala ale na szczęście na oddział otwarty i kolejne 2 lata męki testowanie różnych leków i ich kombinacji aż w końcu w marcu tego roku lekarz przepisał mi Solian ten lek ma aktywizować i jest na wycofanie emocjonalne lęki itd. Na mnie ten lek działa dobrze może na Ciebie też zadziała pozytywnie . Życzę Ci aby lekarz trafił w koncu na odpowiedni lek a Ty żebyś wrócił do zdrowia.

pusty
zaufany użytkownik
Posts: 9
Joined: Thu Jun 24, 2010 3:11 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby pusty » Thu Sep 13, 2018 1:34 am

Po ośmiu latach odgrzebuję własny temat. Stało się tak jak pisaliście. Od momentu jak wyszedłem ze szpitala w którym pisałem te posty w 2010r., będąc na samym dnie u kresu nadzieji na cokolwiek, do dziś nie spotkałem się twarzą w twarz z tą chorobą, żadnym najmniejszym nawet epizodem. Brałem Solian i Ketrel w podtrzymujących dawkach przez ten czas, po 7 latach lekarz odstawił Solian, zostałem na samym Kventiaxie SR w chwili obecnej. Zdążyłem zapomnieć o tym, że jestem chory, choć osobowość schizofrenika nadal za mną łazi, mam opory przed spotykaniem się z ludźmi z kontaktami społecznymi, robię to często z rozsądku, bo wiem jak to później procentuje. Co jakiś czas rzucałem się na głęboką wodę, wchodząc w zupełnie nowe towarzystwo ludzi np. na jakimś dużym evencie, poznałem masę pozytywnych ludzi, którzy pomagają podtrzymywać ogień i ciągną ku górze, bo sami już wysoko stoją, a nie pocieszają że "i tak inni mają gorzej". Uczyłem się przez parę lat gry na pianinie, zagrałem w najbardziej prestiżowych klubach Jazz'owych w Krakowie, dzięki semestralnym koncertom które organizował mój nauczyciel. Skomponowałem kilka koncepcyjnych utworów, odnalazłem pasję do dźwięku, sprzętu audio. Ostatnio odkryłem, że umiem nieźle rysować. Jeżdżę po całej Polsce, po różnych eventach związanych z tymi zainteresowaniami, odnalazłem swoją niszę w formie kultury demoscenowej, gdzie mogę zamieszczać swoje pracę, rywalizować z innymi i zdobywać małą sławę w obrębie tego podziemnego światka. Ciekawi mnie nauka, świat staram zrozumieć na czym to wszystko polega w miarę możliwości po swojemu sklejając różne fakty. Po odstawieniu Solianu zacząłem wracać do swojej pierwotnej wagi, już -25kg za mną, do tego ćwiczę, biegam, zdrowo się odżywiam.

Obecnie mam problem z samodycypliną. Ciężko jest mi ukończyć zaczęty projekt, mimo że skupienie uwagi, ostrość myślenia wróciła na akceptowalne tory. Górę biorą chyba nadal urojenia wielkościowe, przekonanie że mógłbym dokonać czegoś wielkiego, lub chociaż ulepszyć jakąś technologię, lecz z drugiej strony lepiej jest mieć to przekonanie niż go nie mieć. Ciągle myślę czy zmierzam tam gdzie chcę, czy tam gdzie inni by mnie widzieli. Z jednej strony kieruje mną instynkt, dbam o zdrowie by podobać kobietom, równocześnie nie mając na tyle umiejętności społecznych by zbudować zdrowy związek, utrzymać tę osobę, wziąć za nią odpowiedzialność. Czuję, że z takiego zakrętu w życiu mógłbym wypaść. Ciągle zastanawiam się czy życie w samotności jest możliwe. Na pewno samotności boję się jak niczego innego, nie potrafię stanąć z nią twarzą w twarz, ani też znaleźć na nią remedium, a wiem że ten moment zbliża się wielkimi krokami. Póki co za cel postawiłem sobie pracę, przełamanie tego chorobliwego lenistwa, ciągłego gromadzenia wiedzy i braku umiejętności by przekuć ją w pieniądze.

Nie wiem jak dziękować mam użytkownikom, już zapewne w większości nieaktywnym, którzy wspierali mnie wówczas w tym beznadziejnym momencie. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że uratowaliście mi życie.

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9095
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby zbyszek » Thu Sep 13, 2018 2:03 pm

:D

lubiejagody1
bywalec
Posts: 74
Joined: Sun Aug 19, 2018 3:48 pm

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby lubiejagody1 » Thu Sep 13, 2018 7:00 pm

zazdroszcze ze taki twary jestes :)

User avatar
Maksymiliana
zaufany użytkownik
Posts: 148
Joined: Fri Sep 08, 2017 9:37 am

Re: Czy jest sens to dalej ciągnąć?

Postby Maksymiliana » Fri Sep 14, 2018 10:12 pm

Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji, nigdy nie jest tak, że wszystko się zawaliło :)
Wiem, że podczas dołu ciężko wierzyć w to, jednak taka prawda, że kiedyś przyjdą lepsze, cieplejsze, słonecznie dni. :)


Return to “kto pomoże”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 5 guests