Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

dla osób szukających, lub oferujących pomoc, lub radę
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Maciejka34
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Jun 24, 2017 3:50 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby Maciejka34 » Sat Jan 06, 2018 11:25 pm

rozumiem, to musialo byc trudne dla Ciebie... zdrowka zycze :-)

Maciejka34
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Jun 24, 2017 3:50 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby Maciejka34 » Sat Jan 13, 2018 9:13 pm

w lutym czeka mnie operacja wyciecia guza.. ale lekarz twierdzi ze to łagodna zmiana. ufff...

pamal
zaufany użytkownik
Posts: 6354
Joined: Sun Dec 30, 2007 1:07 am

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby pamal » Sat Jan 13, 2018 9:16 pm

To dobrze (że łagodna).

mgd920
zarejestrowany użytkownik
Posts: 11
Joined: Thu Jan 25, 2018 9:32 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby mgd920 » Thu Jan 25, 2018 10:13 pm

mnie tez bylo trudno pogodzic sie z diagnoza

mandragora
zarejestrowany użytkownik
Posts: 17
Joined: Tue Jan 23, 2018 9:54 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby mandragora » Fri Jan 26, 2018 2:45 pm

Prawie dwa lata temu po jedynym epizodzie psychozy w swoim życiu usłyszałam diagnozę najpierw ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne a po jakimś czasie lekarka zmieniła ja na schizofrenie paranoidalna. O ile ta pierwsza nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia to druga diagnoza mnie przygniotla. Do tej pory nie mogę tego zaakceptować i sobie z tym poradzić. Oczywiście o diagnozie wiem tylko Ja, mąż, lekarka i terapeutka do której chodziłam. Nikt wiecej. Uznałam ze tak będzie najlepiej. Czy ktoś z Was też ma problem z uznaniem diagnozy schizofrenii?
Mozesz powiedziec po jakim czasie zmieniono diagnoze? czy biorac leki mialas jakies urojenia? czy psychoza wrocila? czy kiedykolwiek odstawialas leki?
Pozdrawiam

agat
bywalec
Posts: 53
Joined: Mon Jul 24, 2017 5:42 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby agat » Fri Jan 26, 2018 3:51 pm

jest i było mi bardzo trudno się pogodzić. Leczę się już wiele lat. Szczególnie, że trawią mnie teraz okropne objawy negatywne, które upośledzają moje codzienne funkcjonowanie. Mam mutyzm. Z osoby rozgadanej i otwartej coraz bardziej robię się zamknięta. Lęki zwyciężają. Jak tu wziąć się w tak zwaną garść i normalnie pracować? To wielki wysiłek.
A jak to jest u Was z objawami negatywnymi? Czy mijają Wam po jakimś czasie? Jak sobie z nimi radzicie?

Maciejka34
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Jun 24, 2017 3:50 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby Maciejka34 » Sat Feb 03, 2018 12:58 pm

[/quote]
Mozesz powiedziec po jakim czasie zmieniono diagnoze? czy biorac leki mialas jakies urojenia? czy psychoza wrocila? czy kiedykolwiek odstawialas leki?
Pozdrawiam
[/quote]
Witaj mandragora. diagnoze zmieniono po 2-3 miesiacach od wystapienia psychozy. ja bardzo szybko zareagowalam na leki, wiec juz w szpitalu wszystko zniklo. bylam w nim 2,5 tygodnia. urojen nie mialam jak wyszlam ze szpitala. na szczescie to byl moj jedyny epizod. w grudniu, po konsultacji z innym lekarzem odstawilam leki (robilam to wg jego wskazan , bardzo powoli przez kilka miesiecy zmniejszajac dawke) i czuje sie dobrze. mam w razie w jeszcze lekarstwa, gdyby jednak cos powrocilo. chociaz mam nadzieje ze to byl ostatni epizod w moim zyciu.
pozdrawiam serdecznie.

Maciejka34
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Jun 24, 2017 3:50 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby Maciejka34 » Sat Feb 03, 2018 1:06 pm

jest i było mi bardzo trudno się pogodzić. Leczę się już wiele lat. Szczególnie, że trawią mnie teraz okropne objawy negatywne, które upośledzają moje codzienne funkcjonowanie. Mam mutyzm. Z osoby rozgadanej i otwartej coraz bardziej robię się zamknięta. Lęki zwyciężają. Jak tu wziąć się w tak zwaną garść i normalnie pracować? To wielki wysiłek.
A jak to jest u Was z objawami negatywnymi? Czy mijają Wam po jakimś czasie? Jak sobie z nimi radzicie?
witaj agat.
u mnie objawy negatywne, badz skutki zazywania neuroleptykow minely po jakims roku, moze troche wiecej. tez bylam zamknieta w sobie, osowiala, czulam sie jakby miala tylko jedna polkule mozgowa. rozkrecilam sie troche po powrocie do pracy, chociaz sam powrot wspominam dosc ciezko. bylo mi bardzo trudno przez to ze mialam utrudniona zdolnosc kojarzenia, logicznego myslenia, bylam za wolna, malo komunikatywna. z czasem dawki lekow zmniejszono i zaczelam czuc sie lepiej. teraz od prawie dwoch miesiecy nie biore lekow i jest ok. o chorobie przypominaja mi tylko zbedna kilogramy, ktorych sie nabawilam po zazywaniu lekow, a ktore probuje zrzucic.
pozdrawiam serdecznie.

agat
bywalec
Posts: 53
Joined: Mon Jul 24, 2017 5:42 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby agat » Sat Feb 03, 2018 1:43 pm

jest i było mi bardzo trudno się pogodzić. Leczę się już wiele lat. Szczególnie, że trawią mnie teraz okropne objawy negatywne, które upośledzają moje codzienne funkcjonowanie. Mam mutyzm. Z osoby rozgadanej i otwartej coraz bardziej robię się zamknięta. Lęki zwyciężają. Jak tu wziąć się w tak zwaną garść i normalnie pracować? To wielki wysiłek.
A jak to jest u Was z objawami negatywnymi? Czy mijają Wam po jakimś czasie? Jak sobie z nimi radzicie?
witaj agat.
u mnie objawy negatywne, badz skutki zazywania neuroleptykow minely po jakims roku, moze troche wiecej. tez bylam zamknieta w sobie, osowiala, czulam sie jakby miala tylko jedna polkule mozgowa. rozkrecilam sie troche po powrocie do pracy, chociaz sam powrot wspominam dosc ciezko. bylo mi bardzo trudno przez to ze mialam utrudniona zdolnosc kojarzenia, logicznego myslenia, bylam za wolna, malo komunikatywna. z czasem dawki lekow zmniejszono i zaczelam czuc sie lepiej. teraz od prawie dwoch miesiecy nie biore lekow i jest ok. o chorobie przypominaja mi tylko zbedna kilogramy, ktorych sie nabawilam po zazywaniu lekow, a ktore probuje zrzucic.
pozdrawiam serdecznie.
czyli potrzeba czasu.Tylko ja biorę leki już długo. Na razie nie mogę zejść z leków niestety. Próby kończą się fiaskiem. Próbowałam ostatnio. To tylko rozregulowało moje samopoczucie i było jeszcze gorzej. Widocznie to jeszcze nie jest ten moment.
pozdrowienia Maciejka34.

Maciejka34
zaufany użytkownik
Posts: 105
Joined: Sat Jun 24, 2017 3:50 pm

Re: Trudno mi się pogodzić z diagnoza schizofrenii

Postby Maciejka34 » Sat Feb 03, 2018 2:26 pm

tak, jednym trzeba wiecej czasu innym mniej. kazdy choruje inaczej.. zdrowka zycze


Return to “kto pomoże”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests