Sprawa Brata

Moderator: Moderatorzy zwykli

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am

Re: Sprawa Brata

Post autor: fheng »

nektar_leszczyny pisze:Obudowa umarła, umysł pozostał. Dalej jest człowiekiem, może ktoś mu pomógł trafić gdzieś wyżej bo będąc w psychozie bez pomocy mógł nie dać rady.

fheng jak chciałbyś kontaktu z bratem to pisz na PW, skieruję Cię w odpowiednie miejsce.
Opowiesz cos więcej?
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Sprawa Brata

Post autor: moi »

Fheng, nie żyj, proszę, złudzeniami, że ktoś pozwoli Ci się skontaktować ze zmarłym bratem. To hochsztaplerstwo i wymysły chorego umysłu.
Osobom z urojeniami bardzo łatwo uwierzyć w tego typu rzeczy, bo przecież głosy, których doświadczają sa takie realne, że musi istnieć jakieś wytłumaczenie dla ich istnienia. Najczęściej jest to wiara w inny wymiar. Ja też miałam takie przekonania w chorobie. Jednak to tylko nasz chory mózg nas oszukuje.

Poczytaj uważnie posty Nektaru_leszczyny, a zrozumiesz, o czym mówię.



Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: Sprawa Brata

Post autor: lawenda »

Też Ci odradzam zabawę w takie rzeczy. To bardzo niebezpieczne.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Sprawa Brata

Post autor: moi »

Nie chodzi o to, że jest niebezpieczne - to po prostu oszustwo. Zabawa w czary. Po co wikłać się w takie rzeczy?

Pozdrawiam.m.

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am

Re: Sprawa Brata

Post autor: fheng »

moi pisze:Fheng, nie żyj, proszę, złudzeniami, że ktoś pozwoli Ci się skontaktować ze zmarłym bratem. To hochsztaplerstwo i wymysły chorego umysłu.
Osobom z urojeniami bardzo łatwo uwierzyć w tego typu rzeczy, bo przecież głosy, których doświadczają sa takie realne, że musi istnieć jakieś wytłumaczenie dla ich istnienia. Najczęściej jest to wiara w inny wymiar. Ja też miałam takie przekonania w chorobie. Jednak to tylko nasz chory mózg nas oszukuje.

Poczytaj uważnie posty Nektaru_leszczyny, a zrozumiesz, o czym mówię.



Pozdrawiam.m.
Generalnie byłam/jestem niewierząca. Po jego śmierci zaczęłam czytać. A to Ebena a to Moodyego. I chociaż lęk zaszczepiony przez wychowanie religijne został w tyle głowy-to zaczęłam inaczej na to patrzeć. Teraz nie wiem. Pewnie że trzeba być ostrożnym:-D nie ogarniam tematu na tyle by co praktykować. Że coś jest-to wielce możliwe. Chociaż by po tym jak w pracy mego ateistycznego męża klepnelo coś w plecy. Potem się dowiedzial, że tam zmarł facet na zawał I nie on jeden widział zjawe:-)
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Sprawa Brata

Post autor: moi »

Naprawdę nie zajmowałabym sobie głowy kontaktami z duchami itp. rzeczami- strata czasu.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: Sprawa Brata

Post autor: lawenda »

fheng pisze: Że coś jest-to wielce możliwe.
Możliwe, możliwe i nie należy tym się bawić.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Sprawa Brata

Post autor: moi »

Lawenda, błagam, po co podsycasz takie wyobrażenia. Nic w tym nie ma - cały kontakt z duchami to zwykłe oszustwo. Szkoda na to czasu i energii.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: Sprawa Brata

Post autor: lawenda »

ale ja nic nie podsycam tylko przestrzegam. Brata tam nie znajdzie na pewno. A może się nabawić nerwicy i cierpienia bo ktoś będzie korzystał na jej nieszczęsciu. Ja wierzę w życie po życiu.

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am

Re: Sprawa Brata

Post autor: fheng »

lawenda pisze:ale ja nic nie podsycam tylko przestrzegam. Brata tam nie znajdzie na pewno. A może się nabawić nerwicy i cierpienia bo ktoś będzie korzystał na jej nieszczęsciu. Ja wierzę w życie po życiu.
Tam czyli gdzie? Czytałam mnóstwo relacji ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczna. Włącznie z książka wybitnego neurochirurga który sam zapadł w śpiączkę bo jak mówi-pień mózgu mu się wyłączył. On chyba wie vo nieco na temat mózgu. A to co przeżył ma się nijak tylko do burzy elektrycznej neuronów. Js tam mu wierzę:-D
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am

Re: Sprawa Brata

Post autor: fheng »

Ps. Nue chcę być źle zrozumiana-ale w kontekście tego o czym przeczytałam zaczęła się zastanawiać czym jest schizofrenia. Leczyć się należy. Bezwzględnie. Od razu mówię. Tylko to na serio ciekawe:-)
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: Sprawa Brata

Post autor: lawenda »

fheng pisze: Tam czyli gdzie?
U pseudo wróżbiarzy, czy jak to się nazywa.
A moja wiara polega na tym, że spotkamy się z bliskimi, ale w odpowiednim czasie. Kiedyś tam, kiedy przyjdzie na nas pora. Na pewno nie poprzez okultyzm.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Sprawa Brata

Post autor: moi »

Okultyzm i próby połączenia ze zmarłymi to żerowanie na cudzym nieszczęściu i wyłudzanie pieniędzy. Nic więcej.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18338
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sprawa Brata

Post autor: cezary123 »

lawenda pisze: Brata tam nie znajdzie na pewno. A może się nabawić nerwicy i cierpienia bo ktoś będzie korzystał na jej nieszczęsciu.
Właśnie.
To ślepa uliczka.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18338
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sprawa Brata

Post autor: cezary123 »

fheng pisze: Chociaż by po tym jak w pracy mego ateistycznego męża klepnelo coś w plecy. Potem się dowiedzial, że tam zmarł facet na zawał I nie on jeden widział zjawe:-)
Zbiorowa histeria...

Jakby po zawale i zniszczeniu ciała można było kogoś klepać w plecy, to co to za śmierć i tragedia w nicości.
Po co się martwić tajemnicą pozadoczesną i zdrowym i żywym tu być? :wink:

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”