szukam wskazówek dla brata

Moderator: Moderatorzy zwykli

nickdlapotrzebforum
zarejestrowany użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: sob lip 23, 2011 8:17 pm

szukam wskazówek dla brata

Post autor: nickdlapotrzebforum » sob lip 23, 2011 8:49 pm

Witajcie!

Z góry chciałabym powiedzieć, że nie szukam tu jakichś złotych środków, które od razu zadziałają ani jednoznacznej diagnozy.. potrzebuję wsparcia bo nie wiem jak namówić mojego brata na leczenie.
Po krótce opowiem Wam naszą historię..
Jesteśmy bliźniakami dwujajowymi (26lat) i mamy również dwojkę dużo starszych sióstr. Nasza rodzina nigdy nie należała do patologicznych aczkolwiek od dzieciństwa widzieliśmy, że nasi rodzice się nie znoszą no i dodatkowo wieczne kłótnie..Nie wątpie, że to jest pewnym czynnikiem, który wpłynął na to jak sobie oboje radzimy w życiu.. Od około pół roku mój brat zaczął się zachowywać conajmniej dziwnie - twierdził, że jest śledzony i że w aucie pod domem ktoś nas obserwuje. Powiedział o tym tylko mnie (nasz siostry już z nami nie mieszkają). Niewiele później za pracą przeniosłam się do Warszawy i kompletnie zignorowałam to wszystko. Jakieś 3 miesiące temu brat zadzwonił do mnie pytając się czy nie znam pewnej osoby (podał dokładne imię i nazwisko), bo twierdził, że go prześladuje i gada nt naszej rodziny i że na pewno ją znam - sprawdziłam na portalach społecznościowych, nie znam. Zdarzało się to jeszcze kilka razy. Później powiedział mi, że ktoś go chce wciągnąć do sekty i że ktoś manipuluje jego umysłem i że źle się czuje (faktycznie bardzo często nie podnosił się z łóżka). Na początku myślałam że faktycznie ktoś go spotyka na ulicy, zaczepia, albo dzwoni.. ale nie.. gdy byłam akurat w domu usłyszałam jak krzyczy "zostaw mnie! czego ode mnie chcesz?" więc myśląc, że rozmawia przez telefon poszłam do niego żeby po prostu raz na zawsze porozmawiać z tą osobą! niestety okazało się, że krzyczał do siebie samego. Wytłumaczył, że ta osoba owładnęła jego mózgiem i że ona jest "diabełkiem" i wskazał adres pod którym rzekomo mieszka. Poszłam tam od razu, nikogo nie było. Sprawdziłam i dana osoba tam nie mieszka:( spytałam się go na początku czy nie chciałby ze mną pójść do specjalisty bo ja się po prostu na takich "paranormalnych" rzeczach nie znam a on tylko powtarzał, że nikt mu nie uwierzy i że wezmą go za świra.. Powiedziałam siostrze o tym incydencie a ona rodzicom. Od razu umówiliśmy się na wizytę z psychologiem, ale on nie chciał nawet o tym słyszeć, był nawet rozwścieczony, że to proponujemy.. Mi psycholog powiedziała, że musimy go namówić na wizytę u psychiatry, ale nie wiem jak to zrobić!! sam się nie zgodzi.. myślę że to jest schizofrenia i całą rodziną spokojnie się z tym godzimy, ale najgorsze że on nie chce słyszeć o psychologicznych sprawach. Zawsze był zamkniętym w sobie chłopakiem, nie miał przyjaciół, garstkę znajomych na studiach i w technikum, ale te czasy minęły..Do tego nasze drogi jako bliźniaków jeszcze w podstawówce się rozeszły, więc mam wyrzuty sumienia, że jako siostra nie pomogłam mu wystarczająco. Teraz siedzi sam i bardzo często wychodzi w nocy bo nie może spać. Zauważyłam też że dotyka często środka głowy i bardzo się poci.. ma oczy jakby za mgłą. Odpowiada na pytania normalnie ale widać, że jest nieobecny, jakby gdzieś indziej, jest czymś zaaferowany. Jako że jesteśmy bliźniakami i to mi powiedział o problemie, rodzina jednogłośnie wybrała mnie na osobę, która ma go zaprowadzić do psychiatry. Tylko, że gdy przyjeżdżam do domu i zaczynam rozmawiać z nim o problemie, on ucieka, nie słucha, wychodzi z domu:( już sama nie wiem.. proszę o jakieś sugestie

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: szukam wskazówek dla brata

Post autor: moi » ndz lip 24, 2011 1:02 pm

Brat powinien udać się do lekarza specjalisty - psychiatry (nie jest potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego. Taką wizytę można też zamówić do domu - o szczegóły trzeba zapytać się w najbliższej przychodni, gdzie przyjmuje lekarz psychiatra.

Brat ma najprawdopodobniej urojenia, to można zlikwidować tylko za pomocą leków.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7630
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Nastrój:

Re: szukam wskazówek dla brata

Post autor: zbyszek » sob wrz 17, 2011 10:40 am

Tak, wszystko wskazuje na to, że brat jest w psychozie. Przecież nikt nie "manipuluje umysłem" - takie odczucia ma się w stanie psychozy. W 1/3 przypadków jeśli uda się wyjść z psychozy ona więcej nie powraca i do długotrwaej choroby - schizofrenii nie dochodzi. Dlatego jest ważne, żeby brat miał właściwą opiekę lekarską psychiatry i brał przepisane przez niego leki. Niestety prawie każdy chory gwałtownie się przed tym broni i nie ma co liczyć na jego zrozumienie.
Potrzebny jest nacisk całej rodziny, całego otoczenia i umówiony już termin. Jako pretekst możesz podać, że sama chcesz z psychiatrą coś wyjaśnić. Jeśli się nie uda zamów lekarza do domu. Jeśli to nie pomoże zwróć się do pomocy społecznej - oni powinni znaleźć formalne metody doprowadzenia chorego do lekarza.
Twój nacisk musi iść w parze z uświadomieniem. Brat powinieni zmienić nastawienie do tego, co to jest schizofrenia. To skomplikowana choroba uczuć, a nie "zrobią ze mnie idiotę". Najlepiej byłoby, żeby brat coś na ten temat poczytał. Literaturę znajdziesz w dziale "wiedza". Zaproś go także na nasze forum. Nie obawiaj się podać mu adresu tego wątku, bo przecież nie robisz niczego złego, a jedynie wyrażasz swoją troskę. Jeśli on zechce to odpowie.
W takich przypadkach także cała rodzina (najbliższe otoczenie) powinni dowiedzieć się podstawowych rzeczy o schizofrenii, dlatego jakąś podstawową lekturę warto kupić.
Daj bratu wszlkie szanse na zrozumienie tego dziwnego stanu i tej dziwnej choroby i nie ulegaj jego presji i obronie przed "oskarżeniem, że zwariował", bo nikt go nie oskarża. Oczywiście przekazuj mu rzetelną wiedzę, a nie własne rozczarowanie jego obroną.

Napisz jak ci poszło.

Pewno zastanawiasz się, jakie jest prawdopodobieństwo, że ty sama zachorujesz. Nie tak duże - nie przejmuj się tym. Dokładniejsze dane znajdziesz w dziale "wiedza ...". Jednak rzeczywiście często tak jest, że rodzeństwo osoby chorej samo co prawda nie choruje, ale ma podobną konstrukcję psychiki i może np. przeżywać różne urojenia. Komuś może się np. nadmiernie wydawać, że inni go nie lubią itp. Ojciec pewnego chłopaka chorego na schizofrenię sam nienawidził Żydów - był pewien, że oni starają się zawładnąć całym światem, z zapałem szukał wszelkich miernej jakości informacji na ten temat. Inny przykład - brat chorej dziewczyny ożeniony z Niemką ciągle oceniał jej rodzinę jako faszystów. Poczucie zagrożenia faszyzmem było w nim cały czas obecne. W końcu, choć żona go kochała małżeństwo rozpadło się.
W sumie jednak nie obawiaj się, jeśli nie masz konkretnego powodu.

Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: szukam wskazówek dla brata

Post autor: Emocja » sob wrz 17, 2011 10:47 am

to co opisujesz to jkabym czytala o swoim mezu sprzed 14 lat,gdy jego choroba sie rozwijala,ciagle czul sie podsluchiwany,sledzony..ma stwierdzona schizofrenie paranoidalna,bierze leki i od dobrych 9 lat nie ma nawrotu choroby
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.

candydolls
zaufany użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: czw cze 09, 2011 10:14 pm

Re: szukam wskazówek dla brata

Post autor: candydolls » sob wrz 17, 2011 2:13 pm

Emocja, a mąż pracuje jest aktywny zawodowo?

Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: szukam wskazówek dla brata

Post autor: Emocja » sob wrz 17, 2011 3:09 pm

ma rente i pracuje,oczywiscie w domu trzeba mu mowic co ma zrobic bo sam sie nie domysli,nie widzi zadnego problemu ,ze np odkurzacz stoi na srodku pokoju i przydaloby sie go schowac,przejdzie obok
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”