mój brat nie wychodzi z pokoju

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 477
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: klucz żurawi »

Po prostu ktoś robi z nas wariatów.
Ha jestem jednym z nielicznych, którym nie przyszło do głowy urojenie o byciu kontrolowanym, tylko od razu jak mnie zawieźli do kliniki pomyslałem no jest coś na rzeczy.
Dla mnie schizofrenia to gra komputerowa. Tylko ktoś mi ją buguje
Znaczy, choroba jest grą? Czy bugowanie gry jest chorobą.
------------------------------------------------------------------------------------
Co się wydarzyło w 2007 roku w lipcu albo sierpniu?
Czyli przejrzałeś moje posty? Jak szybko przeglądasz posty?
Ostatnio zmieniony wt cze 25, 2019 8:15 pm przez klucz żurawi, łącznie zmieniany 1 raz.
-Blizny się goją.
-Nie. Rany się goja.
-To co robią blizny? Wchłaniają się?
-Nie obchodzi mnie co robią blizny!
-A powinno Shen!

Awatar użytkownika
delta_
zaufany użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: pt cze 14, 2019 8:26 am

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: delta_ »

klucz żurawi pisze:
wt cze 25, 2019 8:11 pm
Po prostu ktoś robi z nas wariatów.
Ha jestem jednym z nielicznych, którym nie przyszło do głowy urojenie o byciu kontrolowanym, tylko od razu jak mnie zawieźli do kliniki pomyslałem no jest coś na rzeczy.
Dla mnie schizofrenia to gra komputerowa. Tylko ktoś mi ją buguje
Znaczy, choroba jest grą? Czy bugowanie gry jest chorobą.
Najprościej jak umiem. Ja skończyłem nauke w wieku 1 roku na zerówce. Tam nauczyłem się obłsugi zegara i liczenia do 100. Potem co było w szkole to jakieś senne farmazony, które sami z kolegami tworzyliśmy. Jak się zorientowali co wymyśliliśmy chcieli nas rozwalić. Ja ostatnio rozwaliłem wierze babel i stworzyłem języki całego świata.

Awatar użytkownika
delta_
zaufany użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: pt cze 14, 2019 8:26 am

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: delta_ »

Może jestem chory, albo po blow mind, nie wiem. Wierz w co chcesz. Inaczej byłbym grubym schizofrenikiem, a nie najlepszym graczem na kurniku.

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 477
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: klucz żurawi »

Jak dla mnie, to D>E>L>T>A wyłożył się na moich pytaniach.
Nie wiem, jeśli nie jest... To może ma okres psychozy i bełkocze nieskoordynowanie
-Blizny się goją.
-Nie. Rany się goja.
-To co robią blizny? Wchłaniają się?
-Nie obchodzi mnie co robią blizny!
-A powinno Shen!

Awatar użytkownika
delta_
zaufany użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: pt cze 14, 2019 8:26 am

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: delta_ »

klucz żurawi pisze:
wt cze 25, 2019 8:11 pm
Po prostu ktoś robi z nas wariatów.
Ha jestem jednym z nielicznych, którym nie przyszło do głowy urojenie o byciu kontrolowanym, tylko od razu jak mnie zawieźli do kliniki pomyslałem no jest coś na rzeczy.
Dla mnie schizofrenia to gra komputerowa. Tylko ktoś mi ją buguje
Znaczy, choroba jest grą? Czy bugowanie gry jest chorobą.
------------------------------------------------------------------------------------
Co się wydarzyło w 2007 roku w lipcu albo sierpniu?
Czyli przejrzałeś moje posty? Jak szybko przeglądasz posty?
Tak zagnieździłeś quotami tekst że nie chce mi się go cytować pojedynczo :)

Czytam posty. Niestety jak są długie najpierw sprawdzam koniec i początek. Jeżeli rozumiem, to wtedy czytam fragmenty.

F20
bywalec
Posty: 9923
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: F20 »

Pierwsza literka z mojego nicku to L a nie i.

Awatar użytkownika
Geralt z Rivii
zaufany użytkownik
Posty: 15349
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: Geralt z Rivii »

Pomyśl nad Środowiskowym Domem Samopomocy dla brata, a internet trzeba odciąć.
Kokokoko dak

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1260
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: piotrs »


ale ktoś mu daje te zastrzyki lekarz czy pielegniarka
przecierz sam sobie nie robi
ciezko jest przekonac kogos zeby bral leki bo maja tyle skutkow ubocznych musi byc odpowiednia najmniejsza mozliwa dawka
np jak nie jest lekoporny
400 mg solianu czy
10 mg zolafrenu o 20 a bedzie spal jak baranek i jakos funkcjonowal
trzeba sie modlic np w KORONCE DO MILOSIERDZIA BOZEGO zeby bral leki

Awatar użytkownika
Patros
bywalec
Posty: 54
Rejestracja: czw mar 16, 2017 4:27 pm

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: Patros »

Moja odpowiedz jest taka nie sra i sika do głównego zbiornika to znaczy do butelek je sprzedaje jako dzieło wybitnego artysty schiozfrenika xD hahahaha

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2325
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: Digital »

Widziałem film, jak ktoś trzymał w gablocie gówno Michaela Jacksona w słoiku pływające, ponoć bezcenne trofeum.

Awatar użytkownika
Berk
bywalec
Posty: 129
Rejestracja: pt lut 01, 2019 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: Berk »

Digital pisze:
czw lip 04, 2019 10:35 am
Widziałem film, jak ktoś trzymał w gablocie gówno Michaela Jacksona w słoiku pływające, ponoć bezcenne trofeum.
Artystę zawsze przetrwa jego gówno.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 899
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: mój brat nie wychodzi z pokoju

Post autor: AdamSchibi »

Moim zdaniem brat powinien zmienic leki, bo na niego nie dzialaja, a z tym sikaniem do butelki to wydaje mi sie ze ma on jakies urojenia typu przesladowcze, moze sie boi czlonkow rodziny i dlatego kontakt z wami ( rodzina ) jest utrudniony i zamyka sie w pokoju, sytacja jest trudna. A jak sie potoczyla?

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”