Wglad w chorobe

Moderator: Moderatorzy zwykli

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

W nadchodzacy poniedzialek, moja siostra zostanie zabrana do szpitala - byl juz u niej sedzia i opiekun i przekazali jej te informacje. Przymus leczenia - choc bezposrednie zagrozenie nie zostalo stwierdzone. Jeszcze niedawno rozpaczalabym nad takim odbieraniem godnosci, nie liczeniem sie z czlowiekiem i jego podstawowymi prawami. Dzisiaj boje sie tego Co bedzie, ale z wielka nadzieja czekam na to, ze wreszcie ( po conajmniej 2 latach walki ) siostra dostanie lekarstwa. Boje sie, bo stan siostry chyba jest juz chroniczny ( duzo wczesniej bylo wiele specyficznych zachowan, ale mysmy nie wiedzieli, ze to taka straszna choroba, a nie "trudny Charakter" ). Bardzo chcialabym, zeby siostra mogla "wrocic" i probowac "normalnie" zyc, odzyskac syna...
Chyba gorzej byc nie moze z lekarstwami niz bez ?
Oby wybaczyla nam tez kiedys to leczenie na sile.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4310
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Wglad w chorobe

Post autor: wowo21975 »

Czasami trzeba podjąć trudną decyzję w imię dobra osoby chorej. Ja jako osoba chorująca nie mam pretensji do rodziców że zadzwonili po karetkę, tylko mogę mieć o to że wcześniej nie stwierdzili że mój stan jest inny i powinienem udać się do psychiatry. W moim wypadku wszystko było już za późno.

lukaszbb
bywalec
Posty: 152
Rejestracja: sob lis 11, 2017 11:46 pm
płeć: mężczyzna

Re: Wglad w chorobe

Post autor: lukaszbb »

Choroba to nie wyrok. Wyrokiem jest życie bez leków. Z lekami jest łatwiej. O nic się nie martw, siostra pewnie Tobie podziękuje za "zmuszenie" jej do leczenia.

Awatar użytkownika
Alex1950
zaufany użytkownik
Posty: 650
Rejestracja: czw sie 31, 2017 11:02 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Nowa Huta

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Alex1950 »

Wszystko dla jej dobra. Z czasem zrozumie i podziękuję za to co dla niej zrobiłaś. Leki, leki i jeszcze raz leki.
Nie przestawaj się uśmiechać, bo to sprawia że jesteś najpiękniejsza

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

Długo nie pisałam - brak czasu, sił i ciągła walka. Siostra jest od 27.11.2017 w szpitalu - została przymusowo zabrana (dla niej strasznie traumatyczne przeżycie, ja cieszę się, ze tego nie widziałam). Leki siostra zaczęła brać od 22.12.- uważa, ze niesłusznie, nie zgadza się z opinia sadu i lekarzy (i nas), ale bierze, żeby nie dostać zastrzyku na sile - kolejna trauma:(
Dostaje rysperidon - 4 mg. Początkowo były 2 mg rano i 2 wieczorem, ale w związku z tym, ze miała problemy ze snem zaczęto jej dawać 1mg rano a 3 wieczorem.
Wyciszyła się, minimalnie otworzyła na ludzi ( rozmawia z mężem,którego wcześniej nienawidziła,i podejrzewała o najgorsze rzeczy, rozmawia tez z personelem, ale jej aktywność, korzystanie z terapii, współdziałanie w terapii są minimalne).
Po zmniejszeniu rannej dawki do 1 mg zauważyliśmy , ze słyszy głosy a urojenia się nasiliły - przez co trudno jej pokazać jej chorobowy stan. Jest tez strasznie zdołowana.
Do 2-go lutego ma sądownie przyznany nakaz brania leków a pobyt w szpitalu do połowy lutego - nie wiadomo, czy sad jeszcze przedłuży przymusowy pobyt w szpitalu i przymusowe leczenie.
Powoli ogarnia nas panika, bo wyjście ze szpitala bez świadomości choroby, oznacza zaprzestanie brania leków i wejście w ten straszny psychotyczny świat! To z kolei spowoduje, ze siostra straci rodzine, na której jej zależy - a wtedy zapadnie się całkowicie w tym świecie, w przekonaniu wielkiej krzywdy, jaka jej wszyscy wyrządzili.
Powiedzcie, co można jeszcze zrobić? Jak ja ratować?

Awatar użytkownika
danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1480
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Nastrój:

Re: Wglad w chorobe

Post autor: danielek »

Podstawa to miłosć.pozdrawiam

Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 816
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Meduzola »

Lekarze idą od szczegółu (= co o sobie mówimy lub nasi bliscy) do ogółu (ich pseudoobiektywne wnioski= urojenia plus omamy= diagnoza), a my na forum idziemy od ogółu (subiektywne odczucie bycia zaburzonym lub Feedback otoczenia, bliskich...) do szczegółu i to jest wartość takiego forum jak to.

Awatar użytkownika
danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1480
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Nastrój:

Re: Wglad w chorobe

Post autor: danielek »

Meduzola pisze:
czw sty 11, 2018 8:13 pm
Lekarze idą od szczegółu (= co o sobie mówimy lub nasi bliscy) do ogółu (ich pseudoobiektywne wnioski= urojenia plus omamy= diagnoza), a my na forum idziemy od ogółu (subiektywne odczucie bycia zaburzonym lub Feedback otoczenia, bliskich...) do szczegółu i to jest wartość takiego forum jak to.
Się nie poddajemy.Pozdrawiam Meduzola

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

Sie nie poddajemy.
Dzieki Danielek.

agat
bywalec
Posty: 74
Rejestracja: pn lip 24, 2017 5:42 pm

Re: Wglad w chorobe

Post autor: agat »

Ankolus, życzę Ci dużo siły. Jesteś dzielna.
Moja mama też na siłę leczyła swoją siostrę i to ją uratowało. Ale to była gehenna. Ciotka była bardzo agresywna. Leczenie szpitalne jej pomogło i spędziła tam pół roku. Natomiast przygotuj się, że to nie potrwa krótko. Wychodzenie z takiej psychozy zajmuje naprawdę dużo czasu. Potrzeba cierpliwości. Jak już ja sama zachorowałam, wszystko przebiegało bardziej pokojowo.
Mam nadzieję, że Twoja siostra będzie chciała się leczyć dalej. Trzymam kciuki i pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 4310
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Wglad w chorobe

Post autor: wowo21975 »

Cóż ja mogę powiedzieć, grunt to dobrze dobrane leki i w tym trzeba mieć nadzieję a reszta to czas.

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

Dziękuje agat. Stan zdrowia mojej siostry coraz bardziej się poprawia - ogromna radość. W przyszłym tygodniu, po 3 miesiącach pobytu w szpitalu, po zmianie leków, siostra ma wyjsć do domu. Będzie dochodzić w tygodniu do szpitala, brać udział w rożnych zajęciach i dzięki temu w początkowym okresie jej życie będzie bardziej uporządkowane i nie będzie sama gdy maz i syn bedą poza domem. Siostra wie, ze ważne jest branie leków, mówi, ze będzie je brać, bo nie chce przezywać znowu tego samego. Dużo jeszcze wysiłku i pracy w pokonywaniu tej choroby, ale mam nadzieje,chce w to wierzyć, ze najgorsze jest za nami i ze będzie można spokojniej żyć i cieszyć się tez tym życiem.
Życzę Ci agat dużo siły, wielkiego wsparcia Bliskich, dobrych przyjaciół - jak najwiecej dobrych dni. Trzymam kciuki za Ciebie, Twoja ciocie i waleczna mamę.

Wowo, masz racje z lekarstwami - dobrze dobrane i regularnie przyjmowane otwierają drzwi do zdrowienia. Pozdrawiam i dziękuje.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1260
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: piotrs »

tak jak wowo napisal grunyt to dobre leki
po raz kolejny zle leczenie starszym zlym lekiem rispoleptem ja bralem to gowno i nie pomaga
sa lepsze niech sprobuje solian albo amisan 400mg na dobe pozniej zmniejszy do 1 tabletki
i sparcie rodziny

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

Tak chyba jest, ze na początku szuka się, odpowiednio do nasilenia objawów, tego, co najbardziej może pomoc - u mojej siostry rysperidon okazał się niedobry, choć zmniejszył bardzo urojenia i mogłyśmy zaczynać rozmawiać. Wywołał jednak objawy podobne jak w chorobie Parkinsona. Lekarze jednak szybko zareagowali, zmienili na mała w tej chwili dawkę aripripasol i wieczorem quetiapin - to ma być w najbliższym czasie zniesione całkowicie.
W szpitalu, w którym jeszcze pare dni spędzi moja siostra, jest naprawdę bardzo dobry, cierpliwy i wyrozumiały personel, a ordynator swoim spokojem, kompetencja i respektem dla każdego pacjenta, jest takim dobrym duchem.
Siostra chce tam chodzić na badania kontrolne, także na zajęcia w ciagu dnia - a przy tym początki były straszne.
Choroba ta zmieniła nasze życie. Bardzo bym chciała, żeby już nie wróciła,żeby siostra mogła się zacząć cieszyć życiem, a my razem z nią.
Tego życzę każdemu, kto to przeżył czy w tej chwili przezywa. Aby nikt w tej chorobie nie był sam. Trzymajcie się. Dobranoc

Anolkus
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn wrz 04, 2017 10:56 am

Re: Wglad w chorobe

Post autor: Anolkus »

Chce Wam jeszcze powiedzieć, ze bardzo pomagacie. Kiedy traciłam siły, wiarę i nadzieje, a tzw. Zdrowi czy specjaliści mówili, ze trzeba odpuścić, pomysleć o swoim życiu, bo czasami nie da się pomoc - czytałam to, co Wy mówicie o swojej walce z choroba, o tym, ze nie można się poddawać, ze nie można skreślać człowieka. To dodawało i dodaje mi sił, i za to bardzo dziękuje.
Nie wiem, jak będzie dalej, ale cieszę się w tej chwili tym, co jest i ..... jestem z Wami.
Trzymajcie się i dzielcie się dalej swoimi doświadczeniami - tego nie znajdzie się w żadnym podręczniku. Dobrej niedzieli

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”