.

Moderator: Moderatorzy zwykli

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 10:14 am

Ale się wszyscy skupiacie na ocenianiu mnie, zamiast na pomocy w rozwiązaniu czegoś... Dziękuję locek za zrozumienie i wsparcie, oraz konkretną odpowiedź.

Do wszystkich "specjalistów od mojego życia", za jakich najwyraźniej się uważają "Gehenna" (nomen-omen? ;) ) oraz bertha. Piszę szczerze, aby niczego nie brakowało w opisie. Czy dla Was napisanie szczerze, że jestem ładniejsza (jest naprawdę spora różnica) oraz szczuplejsza (no ludzie, ta dziewczyna jest ode mnie dwa razy cięższa... 50 a 100 kg to różnica...). Nie udaję kogoś, kim nie jestem, ani fałszywej skromności.

Kółko psychiatryczne? Pogarda? "Gehenna", nie pisz tu, jeśli ci przeszkadzam, bo żyję.
Nie rozumiem tego agresywnego ataku na mnie. Nie gardzę nikim. Zachowuję się z szacunkiem wobec tych dwóch osób. Obecnie się po prostu nie odzywam. Po co mam pisać dobre słowa o kimś, kto mnie obmawia bez powodu? Po co mam pisać nieszczerze, że te osoby mi nie zazdroszczą, skoro zazdrość jest naczelnym powodem traktowania mnie w niesprawiedliwy sposób? Czy ty masz zwyczaj udawania kogoś kim nie jesteś? Bo widzę, że jak na razie to jedynie oceniasz innych, mimo że ich nie znasz.

Chciałabym mieć zdrowe kontakty z osobami z dalszej rodziny, jakimi są teściowa i szwagierka. Ze szwagrem i teściem mam dobre kontakty. Chociaż to może pokazywać że nikim nie gardzę, bo nie sądzę, aby syn i brat, oraz mąż i ojciec uważali, że mogą się ze mną przyjaźnić (bo tak to wygląda), jeśli bym okazywała pogardę.
Obydwaj, szczerze mówiąc, próbują problem rozwiązać razem ze mną i mediować, ale niewiele to daje.

Podkreślam rzeczywiste różnice między mną a tymi osobami. Nie jestem jakoś szczególnie zapatrzona w siebie, jest wielu ludzi takich jak ja. Nie uważam się za piękną czy wspaniałą. Fakt, udało mi się w życiu, urodziłam się w fajnej, tolerancyjnej, zdrowej rodzinie. Dzięki rodzicom dobrze wyglądam (przecież nie zawdzięczam tego sobie, przekazali mi dobre geny i tyle), dzięki nim miałam możliwość się wykształcić i pójść do dobrej pracy. Nie znaczy to, że całe życie będę ładna, bo przecież się zestarzeję jak każdy, nie znaczy to, że zawsze będę mieć dobrą pracę.
Jak wiadomo, wśród ludzi jest wiele zazdrości. Na tym forum jak widać też. W tym przypadku kontrast jest rażący, a opis starałam się przedstawić tak, aby inne osoby wiedziały, jak jestem postrzegana przez teściową i szwagierkę. Mówiąc krótko, źle mi życzą, i uważają mnie za osobę "lepszą". Mi by to do głowy nie przyszło, gdyby nie te ich zachowania i próba zrobienia ze mnie potwora w oczach reszty rodziny.

Co do "kółka psychiatrycznego". Opis teściowej pochodzi od lekarza, który jest w rodzinie, zainteresował się problemem. Nie jest to moim wymysłem. Ja z nią nie mieszkam, więc opis zachowania codziennego tej osoby znam z drugiej ręki.

Co do "szukania sensacji". Nie szukam niczego takiego, myślałam, że znajdę tu więcej osób z dobrą wolą i obiektywnym podejściem, a nie - z przeproszeniem - osoby, które chcą się dowartościować krytykując inne osoby.



Na marginesie. Mam zdiagnozowany dawno temu zespół Aspergera i nie mogę mieć dzieci. Też nie jestem idealna.

Usuwam treść głównego posta i proszę admina o skasowanie tego wątku. Szukanie odpowiedzi wśród chorych ludzi było faktycznie bez sensu.

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: Erika_Kohut » pt maja 20, 2016 10:23 am

Mysle, ze to Ty masz predzej schizofrenie.

Asperger to podobne spektrum tak poza tym.

Jesli masz aspergera to.rozumiem Cie troche. Ja mam zaburzenia schizotypowe, czasem mam wiekszy autyzm. A czasem troche odjezdzam.

I zle oceniasz schizofrenikow. Chorzy na tym.forum bardzo.roznie choruja...
Ostatnio zmieniony pt maja 20, 2016 10:46 am przez Erika_Kohut, łącznie zmieniany 1 raz.
Milosc to iluzja

Bardo
moderator
moderator
Posty: 3852
Rejestracja: pn lut 06, 2006 11:32 am
płeć: mężczyzna

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: Bardo » pt maja 20, 2016 10:45 am

pingwinek pisze:Usuwam treść głównego posta i proszę admina o skasowanie tego wątku. Szukanie odpowiedzi wśród chorych ludzi było faktycznie bez sensu.
Jesteś na forum dla osób chorych psychicznie i założyłaś wątek, w którym wypisujesz wady takich osób stawiając siebie, zdrową jako tło. Nie wiem jakich odpowiedzi się spodziewałaś ale wystarczy chwila refleksji żeby zorientować się że to się dobrze nie skończy.

Co do sedna tematu, nie z każdym członkiem rodziny trzeba się na siłę przyjaźnić, tolerancja często jest wystarczająca. Warto też zwrócić uwagę na to co wychodzi z nas pod adresem takich osób a nie skupiać się nad tym co dostajemy. Jak mówi pewne powiedzenie, "inni są tylko lustrem".

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 12:49 pm

Bardo pisze: Jesteś na forum dla osób chorych psychicznie i założyłaś wątek, w którym wypisujesz wady takich osób stawiając siebie, zdrową jako tło. Nie wiem jakich odpowiedzi się spodziewałaś ale wystarczy chwila refleksji żeby zorientować się że to się dobrze nie skończy.

Co do sedna tematu, nie z każdym członkiem rodziny trzeba się na siłę przyjaźnić, tolerancja często jest wystarczająca. Warto też zwrócić uwagę na to co wychodzi z nas pod adresem takich osób a nie skupiać się nad tym co dostajemy. Jak mówi pewne powiedzenie, "inni są tylko lustrem".
Ok. Co do pierwszego. Masz rację... Nie wiem czego się spodziewałam :( Chyba tego, że nie odpiszą mi chorzy psychicznie, a rodziny takich osób, które mają podobne doświadczenia. Tymczasem odpisały faktycznie osoby chorujące.
Teraz widzę, jak straszna jest ta choroba. Napiszę jedno, a chory nadinterpretowuje i od razu widzi kilkanaście nieistniejących kontekstów, które sobie dopowiada. Bardzo bierze wszystko do siebie. Przestaję się dziwić, że mimo szczerych intencji i dużej ostrożności na początku znajomości z rodziną męża, zostałam może źle odebrana. Dla jasności: z tymi osobami widziałam się maksymalnie 5 razy, a one już "wszystko" o mnie wiedzą :(

Co do drugiego akapitu. Dziękuję.

Nadal jednak bardzo bym prosiła o usunięcie wątku. Za dużo nieporozumień narosło.

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 12:51 pm

Erika_Kohut pisze:Mysle, ze to Ty masz predzej schizofrenie.

Asperger to podobne spektrum tak poza tym.

Jesli masz aspergera to.rozumiem Cie troche. Ja mam zaburzenia schizotypowe, czasem mam wiekszy autyzm. A czasem troche odjezdzam.

I zle oceniasz schizofrenikow. Chorzy na tym.forum bardzo.roznie choruja...
Dużo o innych, mało o sobie piszesz. Taką masz terapię zaleconą?

Asperger to coś zupełnie innego od autyzmu, wbrew pozorom, a od schizofrenii różni się diametralnie.
Ja cię nie rozumiem, i właśnie z takimi osobami nie chcę rozmawiać...

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: .

Post autor: Erika_Kohut » pt maja 20, 2016 12:57 pm

Ty masz schizofrenie, bo masz paranoje, ze tesciowa tez ma. Nie rozumiem ile masz lat, ze cie tak interesuje ten temat i czemu napisalas na tym forum.
Przeciez nie mialas z nimi dobrego kontaktu nigdy, wiec skoro uwazasz ze sa zazdrosne to nic z tym nie zrobisz.
Nie mam zadnej terapii, ale ty chyba tez.
Milosc to iluzja

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: .

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 2:44 pm

Erika_Kohut pisze:Ty masz schizofrenie, bo masz paranoje, ze tesciowa tez ma. Nie rozumiem ile masz lat, ze cie tak interesuje ten temat i czemu napisalas na tym forum.
Przeciez nie mialas z nimi dobrego kontaktu nigdy, wiec skoro uwazasz ze sa zazdrosne to nic z tym nie zrobisz.
Nie mam zadnej terapii, ale ty chyba tez.
Chyba nawet czytać niestety nie umiesz. Schizofrenię u teściowej zdiagnozował lekarz, którego mamy w rodzinie.
Gdybyś posiadała zapomnianą sztukę czytania ze zrozumieniem, to byś zauważyła, ile mam lat, pisałam o tym. Wniosek: odpisujesz na tematy, których nie czytasz. Produkujesz masę postów, i chyba tak leczysz swoją chorobę.

Na Aspergera nie ma "terapii", tylko pomoc w poznawaniu świata w dzieciństwie.

Żegnam, masz beznadziejne wnioski, bezwartościowe wypowiedzi, i nie będę już tracić czasu na tłumaczenie elementarnych rzeczy tobie.

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: .

Post autor: Erika_Kohut » pt maja 20, 2016 2:52 pm

Skasowalas posty, wiec jak czytac?

Pisalas, ze szwagierka ma schizofrenie i ze podejrzewqsz, ze tescioww tez ma tylko nieleczona.

Ja bralam ciezkie leki i mam trudna diagnoze, a ty nie potrafisz zrozumiec co oznacza schizofrenia. Tylko masz jakies podejrzenia ciagle. Moze nie chca sie przyznac do diagnozy, bowiedza jaktraktujesz ludzi z diagnoza.

Masz racje, raczej nic ci to forum nie pomoze.

Gdybys wiedziala jak ezialaja leki neuroleptyki. Ale nie wiesz. Nie potrafisz uzyc empatii. A na aspergera jest terapia. Jako, ze masz taka diagnoze to chyba nie mozesz zrozumiec, ze ktos cie rozumie.

Dla ciebie elementarne rzeczy to tylko ramy. Bez uczuc. Wiec nie musisz rzeczywiscie sie tlumaczyc.
Milosc to iluzja

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: .

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 3:04 pm

Erika_Kohut pisze:Skasowalas posty, wiec jak czytac?

Pisalas, ze szwagierka ma schizofrenie i ze podejrzewqsz, ze tescioww tez ma tylko nieleczona.

Ja bralam ciezkie leki i mam trudna diagnoze, a ty nie potrafisz zrozumiec co oznacza schizofrenia. Tylko masz jakies podejrzenia ciagle. Moze nie chca sie przyznac do diagnozy, bowiedza jaktraktujesz ludzi z diagnoza.

Masz racje, raczej nic ci to forum nie pomoze.

Gdybys wiedziala jak ezialaja leki neuroleptyki. Ale nie wiesz. Nie potrafisz uzyc empatii. A na aspergera jest terapia. Jako, ze masz taka diagnoze to chyba nie mozesz zrozumiec, ze ktos cie rozumie.

Dla ciebie elementarne rzeczy to tylko ramy. Bez uczuc. Wiec nie musisz rzeczywiscie sie tlumaczyc.
???

Bardzo dziwne rzeczy piszesz. Współczuję, faktycznie ciężko masz, pewnie dlatego nie posługujesz się poprawnie językiem polskim i masz kłopoty z zawarciem sensu w zdaniu, a i ja przez to nie jestem w stanie zrozumieć, o co ci nawet chodzi.

Schizofrenia to rzeczywiście straszna choroba, teraz widzę to po tym, jak ciężko poskładać ci myśli i zdanie...

Awatar użytkownika
splinter
zaufany użytkownik
Posty: 12070
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: jest jak jest
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 100%
Nastrój:

Re: .

Post autor: splinter » pt maja 20, 2016 3:07 pm

pingwinek pisze:Schizofrenia to rzeczywiście straszna choroba, teraz widzę to po tym, jak ciężko poskładać ci myśli i zdanie...
schizofrenia nie odbiera inteligencji
jeśli ktoś mówi, że szuka największego zła na świecie
to kłamie

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: .

Post autor: Erika_Kohut » pt maja 20, 2016 3:13 pm

Nie konfrontujesz sie.z.tym.co napisalam. Patrzysz tylko ze strony...technicznej. i ja nie mowie, ze to zle. Po prostu nie rozumiees czym jest schizofrenia i z czym sie wiqze jej leczenie. Skutki bywaja tak samo przytlaczajace jak choroba.

Wiec moze daj spokoj i przyjmij, ze moze rodzina twojego meza ma ta chorobe i jesli sa tak straszni, ze nie zasluguja na wspolczucie, bo tak bywa, to daj im spokoj. Przeciez masz swoje zycie i meza.

Juz skonczylam rozmowe.

Tak samo jak tymasz.aspergera i nie da sie z tym nic zrobic to.tak samo oni maja schizofrenie. Mysle, ze jesli to rzeczywiscie prawda to nie sa zazdrosne tylko maja paranoje.
Milosc to iluzja

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: .

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 3:16 pm

karuna pisze:
pingwinek pisze:Schizofrenia to rzeczywiście straszna choroba, teraz widzę to po tym, jak ciężko poskładać ci myśli i zdanie...
schizofrenia nie odbiera inteligencji
To prawda, ale zaburza komunikację i myśli jako takie.

Erika_Kohut sama przyznaje, że bierze "ciężkie" leki, zależy jej na współczuciu z tego co widzę. Dlatego je wyrażam. W innych wypowiedziach z kolei sama przyznaje, że nie wie, czemu bierze leki. Takie wątpliwości nie świadczą o zdrowiu i uporządkowaniu.
Erika_Kohut pisze:dlaczego zdecydowalam sie na terapie i leki, czy nie moge juz wrocic do siebie? czy mnie zmieniono wbrew mnie?

Awatar użytkownika
Erika_Kohut
zaufany użytkownik
Posty: 830
Rejestracja: sob paź 04, 2014 7:14 pm
Status: Trójca
Gadu-Gadu: 48512284

Re: .

Post autor: Erika_Kohut » pt maja 20, 2016 3:17 pm

karuna pisze:
pingwinek pisze:Schizofrenia to rzeczywiście straszna choroba, teraz widzę to po tym, jak ciężko poskładać ci myśli i zdanie...
schizofrenia nie odbiera inteligencji
Powiedzialabym bardziej, ze moze zaburzac przekaz tego co sie chce wyznac, przekqzac. Ale jak jest remisja to na pewno nie ma czegos takiego.

Edit. Sorry, ale zachowujesz sie jak w.paranoi. nie biore.zadnych lekow tylko bralam, wiec wiem co to oznqcza i jakieskutki uboczne mq dlugotrwale leczenie. Choc moje trwqlo trzy lata z przerwqmi.
Ostatnio zmieniony pt maja 20, 2016 3:18 pm przez Erika_Kohut, łącznie zmieniany 1 raz.
Milosc to iluzja

pingwinek
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 19, 2016 1:25 pm
Status: techniczny

Re: .

Post autor: pingwinek » pt maja 20, 2016 3:17 pm

Erika_Kohut pisze:Nie konfrontujesz sie.z.tym.co napisalam. Patrzysz tylko ze strony...technicznej. i ja nie mowie, ze to zle. Po prostu nie rozumiees czym jest schizofrenia i z czym sie wiqze jej leczenie. Skutki bywaja tak samo przytlaczajace jak choroba.

Wiec moze daj spokoj i przyjmij, ze moze rodzina twojego meza ma ta chorobe i jesli sa tak straszni, ze nie zasluguja na wspolczucie, bo tak bywa, to daj im spokoj. Przeciez masz swoje zycie i meza.

Juz skonczylam rozmowe.

Tak samo jak tymasz.aspergera i nie da sie z tym nic zrobic to.tak samo oni maja schizofrenie. Mysle, ze jesli to rzeczywiscie prawda to nie sa zazdrosne tylko maja paranoje.
Ok, dziękuję za twój punkt widzenia.

Awatar użytkownika
lea
zaufany użytkownik
Posty: 2871
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:52 am
Lokalizacja: tunel czasoprzestrzenny

Re: Chora teściowa i szwagierka, co robić???

Post autor: lea » pt maja 20, 2016 4:44 pm

pingwinek pisze:
Od szwagierki jestem młodsza około 10 lat, pewnie stąd też tak duża zazdrość.
Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski :!: Usłyszałaś to wprost, a może nadinterpretujesz czyjeś wypowiedzi :?:

Pozdrawiam.
pustamiska pomóż klikając
walka zaczyna się w głowie

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”