czy mój brat jest chory???

Moderator: Moderatorzy zwykli

moncie
zarejestrowany użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: pt gru 26, 2014 2:29 pm

czy mój brat jest chory???

Post autor: moncie »

Witam. Zacznę od początku... brat ma 30 lat, od jakiegoś roku zaczeły się dziwne zmiany w jego zachowaniu. Stał się bardzo, ale to bardzo grzeczny, jeśli używa zwrotów proszęęęę, dziękujęęę itp.to z mocym akcentem na ęęę :? Nie toleruje przeklinania.
Z czasem zaczął wychodzić z domu i stał na dworze chwile po czym wchodził do domu i tak w kółko co jakiś czas. Teraz często stoi na baczność i tak stoi minute dwie trzy. Dziwnie mruga oczami. Wchodzi do łazienki i puszcza wodę i stoi przed umywalką dłuższą chwile :? Nie jest agresywny, wręcz przeciwnie aż denerwująca spokojny i bardzo bardzo powolny (spowolnione ruchy. )Mama była z nim u psychologa, a ta skierowała go na testy i coż diagnoza nie do końca postawiona bo psychiatra powiedziała ,,gdyby nie narkotyki byłaby pewna,że to schizofrenia'', a właśnie i tu może leży powód... tak brat miał problemy z narkotykami, myślę że trwało to nawet kilka lat (amfetamina, piguły, zioło) brane w dłuższych odstępach czasu i silny stres (dilowanie = odsiadka 2 lata).
Psycholog przespisała psychotropy jakies najsłabsze, żeby od czegoś zacząć i znowu problem. Brat wziął 3 tabelatki i wydaje nam się, że było lepiej (był żywszy do pogadania itp.), ale teraz stwierdził, że nie będzie brał bo on nie jest chory a my tego nie rozumiemy. Jak go przekonać do tych leków, czy to naprawdę pomaga? sami nie wiemy co o tym myśleć, czy to psychoza po narkotykach czy jednak schiza :cry:

leonidas
zaufany użytkownik
Posty: 928
Rejestracja: czw gru 13, 2012 10:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: czy mój brat jest chory???

Post autor: leonidas »

Żeby leki zaczęły działać trzeba zaczekać 2 tygodnie przynajmniej, choć zdarzają się wypadki, że i wcześniej zaczynają działać

Cięzko coś napisać na pozostałe pytania. On sam musi być przekonany, że jest chory wtedy by na pewno brał te leki, ale to jest trudne w naszej chorobie.
Jest jeszcze sposób oglądałem kiedyś rozmowy w toku i tam babka mówiła, że rozkruszała i dosypywała do jedzenia bratu te leki. Zawsze to jakieś wyjście.

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”