Witaj,
słyszenie głosów, lub wrażenie jakby ktoś podpowiadał Ci coś, nakazywał, lub Tobą manipulował to w rzeczywistość odbicia wewnętrzne Twojej własnej psychiki. W schizofrenii odzwierciadlają one wewnętrzne załamania są dlatego dość zniekształcone. Poza tym ogólnie sprawiają wrażenie kogoś obcego, kto do Ciebie mówi - dlaczego ? Ponieważ one pochodzą z instancji spoza obszaru Twojej samoidentyfikacji, jednak są Twoje ! Nie ma w sensie fizycznym ani żadnych duchów, ani obcych istot, ani nikogo z zewnątrz, kto wywiera wpływ na Twoje myśli, jednak traktowanie tych głosów jako obcych (ew. nawet zmarłych) nie jest całkiem błędne. W Twojej psychice zawarta jest wiedza społeczna naszego gatunku i w tym systemie pojęć to co "słyszysz" znajduje się najbliżej pojęcia "obcego".
Gdy pozbędziesz się niektórych oporów (lub gdy przełamie je choroba) odbicie staje się klarowniejsze i słyszysz coś, co niektórzy interpretują jako "głos Pana". To dlatego:
http://zbyszek.evot.org/wiersze (wiersz pierwszy). Czasami "odbicie" przypomina Ci o Twoich własnych nakazach moralnych i "słyszysz" "głos sumienia". Czasami, gdy choroba "przebiła Twoją psychikę na wylot" przełamując jej wszelkie naturalne opory słyszysz "głos", który podpowiada Ci "prawidłową drogę". Taki głos słyszało wielu odkrywców jest on niczym innym jak potrzebą samospójności psychiki w sytuacji, w której powszednie myśli zostały już wyeliminowane. Odkrywcy wiedzą, że wszystko wydaje się być zgrane, ale jednak nadal jakich szczegół "nie pasuje" i idą za tą podpowiedzią odkrywając rzeczy, które inni zwykle pomijają.
Gdy mówisz coś "jasnego" i w tym momencie spoza firanki wychodzi słońce masz uczucie, że sam jesteś bogiem. Jest ono całkowicie prawidłowe ! Lecz oznacza tylko spójność twojego aparatu pojęciowego, a wszelkie inne popularne odnośniki, jak np. skojarzenia, jakie posiada hasło boga w literaturze, lub jakieś przestarzałe wnioski "metafizyczne" w rodzaju "stwórca wszystkiego", etc. są po prostu nie pasujące i wręcz niszczą ten stan. Ja odbieram je jako hańbiące.
Gdy natomiast "głosy" szydzą z Ciebie jest to także echo Twojej własnej psychiki zniekształcone chorobą. Gdy mówią "Jesteś głupi, jesteś głupi ..." powiedz im "Tak, widocznie taki jestem !" . A jaka jest tego skala przyjrzymy się dokładniej i wtedy kpina znika ! Jeśli są nieznośnie staraj się nie zwracać na nie uwagi, bo ich cel polega na drażnieniu.
Dlaczego głosy sugerują istnienie innej istoty ? Dlaczego powstaje wrażenie, że w Twojej psychice "zagnieździła się inna osoba", ktoś obcy do Ciebie mówi, lub Tobą wręcz manipuluje wciskając Ci skojarzenia, które są Ci obce. Ponieważ fundamenty naszego systemu pojęciowego zbudowane są na relacjach społecznych w małej grupie najbliższych osób. Nic dziwnego, że personalizujemy wszystko dookoła.
Ciekawą cechą takiego stanu jest to, że Twoje "postrzeganie" zawęża się do kilku istotnych elementów inne "znikają z pola widzenia", w działaniu zaczynasz wręcz ignorować rzeczywistość, brak Ci "panoramicznego spojrzenia" na świat. Czasami mówi się, że strach ma "wielkie oczy" - to przykład podobnego zawężenia. Wrócę do przykładu z firanką powyżej. Coś zlało się z nim w jedność, co zwykle współczesny człowiek rozdziela swoim bogactwem pojęć. Takie "zawężone" postrzeganie może podobnie, jak opisane powyżej personalizowanie mieć ewolucyjne przyczyny tzn. odzwierciedlać jakiś istotniejszy etap historii naszego gatunku.
Korzystaj z tych "głosów" w umiejętny sposób. Wiedz, że pojawiają się, gdy Twoja psychika jest przestrojona, jak radio o nadmiernie zwiększonej czułości - co słyszysz to gwizdy i wzbudzenia samego systemu, więc raczej unikaj takich stanów, bo wtedy coś się przecież "przegrzewa" i może wręcz "spalić".