Czy siedzicie w domu?

proszę pisać tutaj jeśli temat nie pasuje gdzie indziej

Moderatorzy: Maksymiliana, Moderatorzy zwykli

maciolla1995
bywalec
Posty: 50
Rejestracja: pn sty 16, 2017 2:11 am
Status: nikt
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: maciolla1995 » sob sty 25, 2020 8:51 pm

Ja siedzę ale tylko dlatego że nie mam kasy i za bardzo żadnych znajomych ani celu żeby z tego domu wychodzić w dodatku że jest środek zimy i co miałbym robić niby w takiej sytuacji poza domem?

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: kotek » sob sty 25, 2020 11:10 pm

Jestem raczej w podobnej sytuacji. Mieszkam w małej miejscowości, gdzie nie dzieje się zbyt dużo ciekawego. Dojazd do większego miasta kosztuje kilka złotych w jedną stronę. Niestety, mam silny pociąg do kobiecego ciała, a w katolicyzmie niemal każdy przejaw seksualności jest śmiertelnym grzechem, za który należą się niewyobrażalne męki w piekle w nieskończoność. Nie chcę tu nikogo odwodzić od wiary! Niestety, bardzo chciałbym mieć kontakt zmysłowy z nagą kobietą (niekoniecznie seksualny, związany ze specyficzną przyjemnością i podnieceniem).

wyjątek
bywalec
Posty: 196
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: wyjątek » ndz sty 26, 2020 12:37 am

"w katolicyzmie niemal każdy przejaw seksualności jest śmiertelnym grzechem"
nieprawda
polecam poczytać jana pawła

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: Digital » ndz sty 26, 2020 12:45 pm

kotek pisze:
sob sty 25, 2020 11:10 pm
Niestety, mam silny pociąg do kobiecego ciała, a w katolicyzmie niemal każdy przejaw seksualności jest śmiertelnym grzechem, za który należą się niewyobrażalne męki w piekle w nieskończoność.
Jakbyś nie wiedział to jest coś takiego jak spowiedź święta byś mógł oczyścić się od wszystkich win grzechowych. Tylko w naszej religii jest coś tak wspaniałego i niepowtarzalnego! Dobrze, że masz pociąg do kobiecego ciała, znacznie gorzej jakbyś miał do męskiego.

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 11188
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: Tup » ndz sty 26, 2020 1:28 pm

maciolla1995 pisze:
sob sty 25, 2020 8:51 pm
Ja siedzę ale tylko dlatego że nie mam kasy i za bardzo żadnych znajomych ani celu żeby z tego domu wychodzić w dodatku że jest środek zimy i co miałbym robić niby w takiej sytuacji poza domem?
No ludzie czasem wychodzą by się spotkać w celu wspólnej pasji.A zimy mocnej nie ma,nawet śniegu nie ma.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: AdamSchibi » ndz sty 26, 2020 3:14 pm

Jutro ide do pracy po ponad rocznej przerwie.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18081
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: cezary123 » ndz sty 26, 2020 4:23 pm

AdamSchibi pisze:
ndz sty 26, 2020 3:14 pm
Jutro ide do pracy po ponad rocznej przerwie.
Gratulacje.
Jednak dobrych masz kolegów.
Ale zresztą teraz na rynku potrzebują pracowników, więc wyjdziesz na prostą.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: kotek » ndz sty 26, 2020 4:53 pm

Digital pisze:
ndz sty 26, 2020 12:45 pm
Dobrze, że masz pociąg do kobiecego ciała, znacznie gorzej jakbyś miał do męskiego.
Mam "chęć", aby robić bardzo głupie rzeczy - wąchać kobietom pupy (sprawdzić, czy śmierdzą i ewentualnie napawać się tą wonią), oglądać uwalnianie się gów** z kobiecych d**, słyszeć i czuć, jak ładna dziewczyna pier**i, wydala gazy jelitowe itp. Może to mieć charakter wygłupów, czegoś nieseksualnego. Jeżeli takie rzeczy by kogoś podniecały, to jest to ciężki *słowo niedozwolone*. W przypadku mężczyzn chciałbym widzieć ich j@#a, dotykać tych j**, sprawdzać, jak pachną - dla śmiechu. I widzieć ich f***y, jak z nich wydobywa się żółtawy płyn. Nie chodzi o nasienie, a o siusiu (u kobiet też moja mentalność chciałaby to widzieć).

Żona mogłaby być głównie mi po to, aby widzieć, jak ona s*a, pier**i, szcz*, by widzieć jej piersi i sutki, wulwę, wąchać wulwę, widzieć pośladki (całe), a zwłaszcza szparę międzypośladkową (i sprawdzać jak pachnie, jeżeli w ogóle), widzieć jej odbyt i jak coś wstrętnego z niego wychodzi (i czuć zapach tego, co zostało wydalone). Moja natura chciałaby to wszystko sprawdzić z każdą ładną kobietą na świecie (poza poświęconymi Bogu)! Mogę mieć pragnienie, aby zobaczyć, jak prawie każda ładna osoba płci żeńskiej na świecie robi g***o, które jest obrzydliwe i śmierdzące, jak puszcza bąki, odl**a się.

Niestety, bardzo dużo oglądałem pornografii (według mojej mentalności to nie jest pornografia) pokazującej nagość i czynności fizjologiczne ładnych kobiet. Widziałem też to u mężczyzn. Moja natura widzi w tym coś niezwykle śmiesznego, najbardziej zabawną rzecz we wszechświecie! Mam też lęk przed zobaczeniem tych rzeczy u ładnych kobiet... Oglądanie tego jest jakby "leczeniem" tych lęków, wystawianiem się na bodziec powodujący lęk. Mam bzika na punkcie intymnych części ciała i czynności fizjologicznych.

Myślę, że to nie jest zwykłe zboczenie, parafilia, zaburzenie preferencji seksualnych, tylko coś innego, objaw poważniejszej choroby - może np. wesołkowatość związana z hebefrenią?
Ostatnio zmieniony ndz sty 26, 2020 5:07 pm przez kotek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: AdamSchibi » ndz sty 26, 2020 5:05 pm

kotek jestes jakis dziwny

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: kotek » ndz sty 26, 2020 5:11 pm

Jestem patologicznie dziwaczny. Seksualność jest jedną ze sfer szczególnie zainfekowanych dziwacznością i nienormalnością. Ostatnio oglądałem dużo nagich kobiet, często robiących kupę. I mimo tego wciąż mogę "wierzyć", że to nie prawdziwy film, a złożona halucynacja wykonywana przez złe duchy w celu przekonania mnie, że ładne kobiety wydalają kał, gazy jelitowe, mają pośladki, szparę międzypośladkową, odbyt. Mogę autentycznie wierzyć w to, że ładne kobiety nie mają intymnych części ciała i potrzeb fizjologicznych!

Czy diagnoza schizofrenii i o wiele wyższe dawki leków na schizofrenię mogłyby coś pomóc w mojej sytuacji? Z drugiej strony nie mam głosów, wrażenia, że ktoś mnie śledzi czy obserwuje. Ale mogę mieć "wrażenie", że jestem kimś wyjątkowym, wybrańcem Boga, który ma odmienić świat i być jedną z najważniejszych postaci w historii ludzkości! Można byłoby uznać, że mam pełno urojeń odniesienia od kilku lat.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: Digital » ndz sty 26, 2020 7:28 pm

Każdy człowiek w pewnym wieku potrzebuje seksu. Ma normalny zazwyczaj silny popęd seksualny. Sama przyroda co tu więcej gadać. Ty prawdopodobnie z tych czy innych przyczyn próbowałeś w sobie to zdusić. Tak bywa gdy człowiek idzie wbrew własnej naturze. Nastolatkowie potrzebują przytulania oraz pocałunków. Ludzie dorośli potrzebują dobrego seksu, tak zostaliśmy ukształtowani. Prawdopodobnie tego nie zaznałeś i nadal jesteś prawiczkiem, nadal sobie tego odmawiasz i stąd pojawiły się te dziwaczne problemy. Obejrzałeś raz coś zboczonego. Poczułeś, że cię to w jakiś sposób podnieca gdyż nie miałeś zwykłych normalnych doświadczeń seksualnych i zacząłeś w to brnąć. Nie wiem czy nie jest za późno i czy za bardzo nie skrzywiłeś się w tym wszystkim. Widzę, że nawet namiętne pisanie o tym wszystkim sprawia tobie wielką sadystyczną satysfakcję. Seks w prawdziwym świecie z prawdziwą kobieta jest niezwykle mocnym przeżyciem i może mogłoby cię to wybić z twojego skrzywienia. Nie jestem psychiatrą ani seksuologiem, mogę się mylić ale tak mi się wydaje. Napisałem, że tu potrzeba profesjonalistki która umiałaby cie nakierować na odpowiednie tory. Tylko pytanie czy jej by się chciało i czy motywacja byłaby odpowiednio wysoka i czy taką udałoby ci się znaleźć. To znaczy na tyle ładną, namiętną i ponętną, w odpowiednim wieku by coś zdziałała. A z funduszami jak wspominałeś stoisz słabo więc kiepsko to widzę. Te sprawy kosztują. Zajrzyj na rokse.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: Digital » ndz sty 26, 2020 7:56 pm

Moim zdaniem jesteś po prostu bardzo mocno nie wyżyty seksualnie, a przy tym całkowicie normalny. Jakbyś dorwał fajną laskę, to idę o zakład, że nie wąchałbyś jej dupy i nie myślał o jej kupie tylko zająłbyś się czym innym :lol:

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: kotek » ndz sty 26, 2020 8:42 pm

Ten pociąg to kupy i du*y był już w dzieciństwie, gdy miałem kilka lat. Nigdy nie fascynowały mnie narządy płciowe. Najbardziej seksualną częścią ciała była dla mnie smrodziuszka pęknięta na pół. Dopiero w wieku około 13 lat dowiedziałem się, że dzieci rodzą się przez pochwę i wulwę, a nie przez odbyt i pośladki, i to od chłopaka, który miał bardzo słabe wyniki w nauce (nie wykluczałbym, że ma jakiś stopień niepełnosprawności intelektualnej).

Moja dziwaczna seksualność nie wzięła się z oglądania pornografii. Była już, gdy miałem ok. 3 - 6 lat.

Dlaczego "zdusiłem w sobie popęd seksualny"? Ze względu na religię, strach przed piekłem, torturami w nieskończoność, srogą karą bożą. Gdybym nie wierzył w piekło, wciąż mógłbym nurzać się w nieczystych myślach o kobiecych smrodach niczym wieprz w błocie. W katolickiej gazecie "Miłujcie się!" napisano, że nie można seksu sprowadzać do takich czynności seksualnych, jak jedzenie i picie. Wierzę, że gdyby nie istniał grzech, to pociągu płciowego by nie było. Z drugiej strony uważam też, że w świecie bez grzechu nie byłoby robienia kupy, puszczania bąków, siusiania. Stosunek płciowy nie jest dla mnie czymś atrakcyjnym. W gimnazjum mogłem wyobrażać sobie, że jestem atrakcyjnymi seksualnie kobietami czy dziewczętami, np. nauczycielkami czy koleżankami. Wcześniej też było coś w rodzaju autogynefilii u mnie. Po bierzmowaniu odrzuciłem wszelką seksualność jako grzeszną, w tym autogynefilię, ale preferencje seksualne pozostały.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: AdamSchibi » pn sty 27, 2020 9:08 pm

Kotek idz na dziwk* to moze Ci przejdzie te twoje dziwne myslenie. Seks jest fajny, ale bez niego tez mozna zyc.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy siedzicie w domu?

Post autor: kotek » pn sty 27, 2020 9:46 pm

Nie chcę iść na nierządnice, chociaż zdaje się być we mnie głębokie pragnienie, aby wsadzić nos między pośladki, pod odbyt ładnej kobiety, i sprawdzić, jak pachnie (najlepiej, gdyby ten nos był poczęstowany głośnym, silnym bąkiem). W ogóle nie interesują mnie "normalne" formy zaspokajania popędu seksualnego, takie jak współżycie czy masturbacja genitaliów. U mnie z przyjemnością seksualną kojarzy się przede wszystkim kobieca pupa, z przedziałkiem między pośladkami i otworem odbytowym między nimi. Np. moja natura chce wszystkim koleżankom wsadzić nos w pupę. I bardzo chce zobaczyć, jak one wszystkie defekują i jak pachnie ich obrzydliwy kał. Nie musi to mieć charakteru seksualnego.

Jeszcze jedno: dla mojej natury niezwykle podniecające, pociągające, magiczne jest to, że ciało ładnej kobiety, jego wnętrze, nieźle śmierdzi i produkuje wstrętne obrzydliwości o odrażającym zapachu. Gdyby kał był jak czekolada, miał taki smak i zapach, to nie byłby taki atrakcyjny dla mojej natury (a może raczej w ogóle nie byłby podniecający seksualnie). Moja natura chce, aby kobiety były wiecznie młode i ładne przede wszystkim, atrakcyjne, miały długie włosy, duże piersi, pupy z przedziałkami między pośladkami, ale też żeby miały budzące obrzydzenie wnętrzności, soki żołądkowe, chylus, chymus, treść jelitową, masy kałowe w okrężnicy - to musi jeszcze nieźle śmierdzieć, oczywiście. Mocz nie jest dla mnie podniecający - przynajmniej świeży z reguły nie śmierdzi jakoś bardzo, zwłaszcza z większej odległości, w dodatku to w zasadzie normalny jasnożółty płyn, niczym lemoniada. Nic ciekawego seksualnie. Ale nerki mogą być podniecające, jak produkują siusiu. Wątroba, trzustka, woreczek żółciowy chyba mogą podniecać seksualnie.

Aby kobieta była atrakcyjna seksualnie dla mnie, musi mieć obrzydliwości w odpowiednim miejscu. Ale musi też mieć odpowiedni wygląd. Piękna kobieta bez wnętrzności, potrzeb fizjologicznych, smrodu z ciała, brzydoty pewnych rzeczy związanych z jej ciałem nie jest dla mnie atrakcyjna seksualnie - wierzę, że gdyby grzech i zło nie istniały, to wszystkie kobiety byłyby takie i nie byłoby "popędu" seksualnego. Może mnie podniecać, jak kobieta czuje smród własnej kupy czy swoich bąków, jak ma parcie na stolec (także biegunkowy). Odgłosy wydalania przez pupę raczej też mnie podniecają. W ogóle nie podniecałoby mnie wydalanie kału, gazów jelitowych, moczu na kobiece ciało. Mogę mieć chęć, aby być atrakcyjną kobietą i mieć śmierdzące potrzeby, wstydliwe pośladki. To dla mojej psychiki byłoby bardzo fajne. Może wtedy byłyby pokusy babrania się w kupie? Obrzydliwe.

Czy ktoś spotkał się kiedyś z taką seksualnością, jaka występuje u mnie?

1. Powiedziałbym, że to jakiś rodzaj sadyzmu - ładna kobieta ma mieć w sobie obrzydliwość i smród, a to jest nieprzyjemne, a nieprzyjemność jest rodzajem zła, cierpienia.
2. W związku z tym przyjemność seksualna jest u mnie domyślnie związana ze złem i nieprzyjemnością, a wierzę, że zła i nieprzyjemności w ogóle nie byłoby w świecie bez grzechu.
3. Moja seksualność jest uzależniona od pogrzechowych odczuć, bez zła by nie istniała, w dodatku nie jest prokreatywna, chce tylko zaspokojenia swojej własnej, zboczonej chuci, która zdaje się być jakaś "schizofreniczna".

Wróć do „dyskusja ogólna”