czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
akolada
zarejestrowany użytkownik
Posts: 7
Joined: Sat Aug 13, 2011 12:34 pm

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby akolada » Sat Nov 26, 2011 6:58 pm

Psychotropy nie zabijają uczucia zakochania, to doświadczenie swoje i innych ludzi sprawia że człowiek jest ostrożniejszy. Mogłabym się zakochać w kimś ale wolałabym żeby to ktoś zakochał się we mnie. Można bardzo przyjemnie spędzić czas z mężczyzną po 2-óch piwach. Uczucie kwitnie jak w maju, ale na trzeźwo przychodzą rozterki i hamulce. Ja bardzo się boję żeby mężczyzna mnie nie uderzył, bardzo się boję alkoholu, bo wtedy jest obniżona samokontrola. Boję się chamstwa, poniżania. Psychotropy nie mają tu większego znaczenia. Liczy się charakter drugiego czlowieka, jakie ma dążenia, co myśli o różnych rzeczach. Jeszcze raz psychotropy niczego nie zabijaja, przynajmniej te które ja biorę, czyli olzapin i perazin.

User avatar
lea
zaufany użytkownik
Posts: 2890
Joined: Sun May 31, 2009 9:52 am
Location: tunel czasoprzestrzenny

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby lea » Mon Nov 28, 2011 11:09 pm

Według mnie jest to kwestia indywidualna, w moim przypadku neuroleptyki nie mają wpływu na stan zakochania. Może to zależeć od neuroleptyku i dawki jaką bierzemy, czyli ogólnie od dobrze dobranych leków.

pozdrawiam
pustamiska pomóż klikając
walka zaczyna się w głowie

akolada
zarejestrowany użytkownik
Posts: 7
Joined: Sat Aug 13, 2011 12:34 pm

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby akolada » Tue Nov 29, 2011 11:31 pm

Obojętność nie jest najlepsza, ale się zdarza. Na jednego jestem obojętna na innego nie, ale w sumie to podobnie wygląda. W drugim człowieku byłam zakochana kilka razy, nienawidziłam gdy mnie zmuszano do grania tak jak ktoś mi kazał. Ale na to wychodzi, że zakochanie się w muzyce jest bezpieczne, fortepian ci odda dwa razy więcej niż mu dasz, tak mnie uczyła jedna pani profesor. Dolega mi nieśmiałość i egoizm i nie mogę się zdecydować, co wolę bardziej: muzykę czy drugiego człowieka. Może można to jakoś pogodzić. Psychotropy pomagają mi zasnąć, czyli robią dobrą robotę. Jestem trochę zakochana i trochę ciekawa co z tego wyniknie, ale moim odruchem jest siadać do instrumentu i wykonywać pracę i cieszę się jeśli komuś podoba się jak gram.

User avatar
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posts: 167
Joined: Thu Aug 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Location: Iglo w dżungli Mozambiku.

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby W KRAINIE TRAW » Wed Nov 30, 2011 10:35 pm

Obojętność jest przerażająca,uczucie ambiwalencji,wszystko przenika i jest pomieszane.
Powiem otwarcie i szczerze że akolado wykonujesz kawał porządnej pracy.Tak zatracić się w tej jednej rzeczy.ponieść swoje wyobrażenia ku niekończącemu się wszech światowi :D dać upust swoim demonom,które bez wątpienia posiadamy.Wewnętrzne upiory,rozrywające serce,wątrobe,płuca.A tak!!krązy wokół mnie demon,czuje jak wypala mi płuca :evil:
Jeśli mam wrócić do tematu :wink: proszki z powodowały ogromnie spustoszenie,sam nie wiem jak się czuje,zawsze były u mnie tabletki,rispolept,trilafon,zyprexa,abilify.Nafaszerowali mnie tak że teraz(nie ukrywam ze było ze mną zle )pomogło,ale coś jest ze mna nie tak :evil: pozbyłem się w wiekszości objawów schizy,miałem chyba prawie wszystkie przypadłości z każdego rodzaju schizofreni.Min. ileś tam razy kran sprawdzić czy woda nie leci,do judasza-do łóżka,czy ktoś nie idzie,lęki społeczne,unikałem ludzi jak cholerka,oczy wpatrzone we mnie,głosy za mną mówiące ze ze mnie skończona ciota(a nią nie jestem dodam),debil,itp. zła sąsiadka z góry,non stop słyszałem jak jakaś kobieta stuka obcasami na schodach,pokój wypełniony zarazą ale co ja tam będę gadał :D teraz już ok,powiedzmy-remisja,ostatnio poczułem przypływ siły intelektualnej,cos zrozumiałem,coś pękło-jakbym przejrzał na oczy.A ta przeklęta miłość nie przychodzi!!! :evil:
Mam świetna kompankę z, która spędzam dobry czas-a miłości jak nie ma tak nie ma.Lubie ją,uśmieszki,muśnięcia,całusy a głębsze uczucie???nie ma!!!!to nie mówicie mi że proszki nie otępiają.
Jak puste naczynie,powłoka jest a jak bym znikał w zaświaty.
Intelekt ok,uczuc brak......to co to jest,powiedzcie mi????
Tabletki tak mi sie przynajmniej wydaje,z mojej perspektywy zdusiły we mnie miłość.Odeszła w zapomnienie,nawet moja mama jest dla mnie tylko obojętnym bytem.Eh............
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

SchiziS
bywalec
Posts: 219
Joined: Fri Jul 02, 2010 6:45 pm
Location: In The Arms Of The Astral World

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby SchiziS » Thu Dec 01, 2011 5:41 am

Zgadzam się :(. Leki mogą stępić uczucia i to ogromnie. Zapewne jest Ci z tym ciężko, wierzę. Mi też na początku było ale potem ten brak uczuć zaczął mi się nawet podobać. Może dlatego, że sama wiele lat zakochiwałam się, zwykle bardzo nieszczęśliwie, ci faceci nie zwracali na mnie uwagi. A ja spać, jeść i żyć nie mogłam. Pierwszy chłopak, w którym zakochałam się z wzajemnością tylko się mną bawił, boleśnie sprowadził mnie po pół roku na ziemię. Rany leczyłam półtora roku. Teraz mam pewność, że nikt mnie już nie zrani. Teraz ja ranię tą obojętnością, ale cóż ja mogę na to poradzić. Mówię "kocham cię" tylko po to, by mieć spokój i uniknąć niepotrzebnych pytań. Tak naprawdę to słowo nic nie znaczy, więc staram się go unikać lub używać jak najrzadziej.

Lecz... uwaga. Czuję czasem coś takiego, jak zadurzenie, ale zwykle krótko... Dotyczy to mężczyzn, nawet poznanych wirtualnie, którzy poświęcą mi trochę czasu, miło ze mną porozmawiają i zwykle dzieje się to z wzajemnością. Lecz potem magia ta znika... Tak czy inaczej da się z tym żyć. Przynajmniej jak już wspomniałam wyżej nie trzeba będzie tak bardzo cierpieć.

User avatar
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posts: 167
Joined: Thu Aug 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Location: Iglo w dżungli Mozambiku.

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby W KRAINIE TRAW » Sat Dec 03, 2011 1:55 am

Pamiętam okres pomiędzy 14 a 17 rokiem życia gdzie przez cały czas,non stop wpadałem w zadłużenia,uniesień sercowych było co niemiara.Miałem 30 dziewczyn w klasie wiec wow.Zewsząd piękne dziewki jednak co???
Tamte lata odeszły sobie,mam teraz 28 lat i z jednej strony wyklarowane przekonania i ta dzikość w oczach a jestem w martwym punkcie.Death Place :evil: gdzieś gnać,pędzić....i wszystko po nic!!!radość rozpływa się jak mgła ale jest świadomość!mimo smutku jest kilka mały pięknych rzeczy na tym świecie.
Zostać czy wyjechać????Rodzinny dom i budowanie przyszłości czy wiatr w zagle i na zachód!!!
Nieistotne!
Przyznaje racje,noesis.Mimo dobra jakie sprawiają środki farmakologiczne to jest w nich wiele wad :x
Ja prawie nic nie odczuwam,chwilowe uniesienia i to wszystko.Mysli są ok,uwielbiam np. śnić,wyobraznia tez dobrze funkcjonuje :wink: jednak gdzie ta miłość!!!!????uczucie tak upragnione a tak odległe.
Jeszcze nie dawno szedłem złą zyciową drogą ale umysł nieco mi się poszerzył. :D
Przejrzałem na oczy wiem miedzy innym że miłość niech i ona będzie piękna to ja jej nie potrzebuje i nachalnie sie nie rozglądam za nią.Pewnie fantastycznie byłoby jej doznać ale co tam............
Wszech świat jest wystarczająco absorbujący i zachwycający,nieskończoność myśli,przeżyć.
Co tam paplał,ważne odpowiednie podejście,uśmiech na twarzy i śmierci się nie dać :D
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

SchiziS
bywalec
Posts: 219
Joined: Fri Jul 02, 2010 6:45 pm
Location: In The Arms Of The Astral World

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby SchiziS » Sat Dec 03, 2011 2:07 am

Miłość jest to zresztą uczucie bardzo abstrakcyjne i dość ciężko je zdefiniować, często tylko wydaje nam się, że to miłość, zakochanie, zauroczenie. Znacznie bardziej wyrazista jest nienawiść moim zdaniem. A tę odczuwam od zawsze bardzo dobrze, jak wszystkie negatywne emocje. Tych psychotropy nie dały rady zabić. Kto wie, może to i lepiej... Dzięki temu każdego uczucia jestem w stu procentach pewna.

User avatar
Ralf
zaufany użytkownik
Posts: 12315
Joined: Sat May 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby Ralf » Sat Dec 03, 2011 2:59 pm

U mnie nie zabijają. :)
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

Commodore 64
zbanowany
zbanowany
Posts: 298
Joined: Sun Apr 04, 2004 1:44 pm
płeć: mężczyzna
Location: z planety ziemia

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby Commodore 64 » Sat Dec 03, 2011 10:24 pm

Przyjmę 2 ostatnie serie zastrzyków i odstawiam! Może się zakocham na wiosnę albo w lato, bo już za długo jestem sam!
Jestem komputerem atari! Moja moc obliczeniowa słaba bom już stary i dyskalkulik! Kasety to było coś! Olewam dyskietki i płyty CD, DVD czy Blu-ray!
<< R A T I C U S >> [[ S I M I A N ]]
Wife bimbo, husband redneck and our son bubba! gg 5473221

User avatar
Alexa22
zaufany użytkownik
Posts: 95
Joined: Sat Aug 20, 2011 2:58 pm
Location: Gdańsk

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby Alexa22 » Mon Dec 05, 2011 2:34 pm

Jestem jakaś zobojętniała jeśli chodzi o uczucia wyższe i naprawdę nie wiem czy to przez objawy negatywne choroby czy przez leki może. Mój znajomy, który tez bierze leki tego typu nie ma problemu z uczuciami, ale on łyka je już kilkanaście lat a ja na razie 1,5 roku. Może gdy znikną objawy negatywne u mnie to zacznę coś więcej czuć w końcu, o ile znikną.

User avatar
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posts: 167
Joined: Thu Aug 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Location: Iglo w dżungli Mozambiku.

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby W KRAINIE TRAW » Sat Dec 10, 2011 1:49 pm

Też się zastanawiałem nad rzuceniem medykamentu tylko po to by się przekonać czy miłość przyjdzie,tak po prostu.Nie zyję w zamknięciu kiedyś zyłem tak a owszem.Wewnętrzny świat,mój pokój.Bywało dobrze nawet olsniewjąco dobrze ale i cierpienia i bóle psychiczne oj za często!
Teraz kiedy się otworzyłem i zacząłem żyć to coś się nie zgadza! :x
Czy te tabletki aż tak zmieniają i wprowadzają w dysfunkcje emocjonalne??
Miłość czy ona się odezwie do licha!?
A z resztą I don't give a shit!nigdy nie wiem co odpowiedzieć jak się pyta ktos a "Jak sie czujesz?" doprowadza mnie to do szaleństwa do aktu wzburzenia.
Jakieś życie we mnie jest ale zatracam się w jakiś sposób.Brak mi odwagi i incjatywy.Dzika radość została,spokój tez uzyskuje a miłość??? a tam.......
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

myszak
zaufany użytkownik
Posts: 123
Joined: Thu Apr 28, 2011 12:17 pm

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby myszak » Sat Dec 10, 2011 3:27 pm

Ja nie mam po prsotu w ogóle takiego natchnienia, przeżyć estetycznych i emocji związanych z miłością np, jak normalnie.. Uczucie wyższe są wylączone. To jest naprawdę okropne. Od paru miesięcy nie miałam ochoty przeczytać książki, obejżeć filmu - muzyka też na mnie nie działa. A jak odstawie leki to psychoza pewnie wróci.
Ostatnio miałam urojenia przesladowcze- nic przyjemnego.
Gdyby nie to, że boje się sprawić sobie ból fizyczny to pewnie dawno bym się zabiła.

SchiziS
bywalec
Posts: 219
Joined: Fri Jul 02, 2010 6:45 pm
Location: In The Arms Of The Astral World

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby SchiziS » Wed Dec 14, 2011 2:12 am

Odkąd jestem bez leków półtora roku, to jednak czuję, że pewnie byłabym w stanie zakochać się tak na maxa :D Takie mam dziwne przeczucie... Fajnie by było, poczuć coś takiego, przypomnieć sobie jak to jest ;)

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 8154
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby hvp2 » Wed Dec 14, 2011 3:44 am

Czasem też psychotropy - zwłaszcza w dawce podtrzymującej, a nie szpitalnej - mogą uczucie zakochania spłaszczyć do poziomu "lubienia" czy "zauroczenia".
Wtedy są pozytywne emocje, ale dokładnie nie wiadomo, które.

redaktor
zaufany użytkownik
Posts: 722
Joined: Mon Jul 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: czy psychotropy zabijają uczucie zakochania?

Postby redaktor » Tue Jul 10, 2012 5:46 pm

U mnie skutecznie zabijały...


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests