normalni- aseksualni?

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Thu Sep 29, 2011 11:39 am

Nie, źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o poglądy i oczernianie innych.
Na forum e-budda.pl bardzo mnie lubią. Raz tylko dostałam upomnienie za zbyt burzliwą dyskusję :)

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Thu Sep 29, 2011 11:44 am

Droga Moi, przecież Cię nie "oczerniam" bezpodstawnie, w sumie w ogóle Cię nie oczerniam, sama sie oczerniasz utrzymując takie a takie poglądy, ja tylko mówię, że są to poglady błędne.
To dobrze, że gdzieś Cię lubią, mnie lubi mój pies, choć czasem tego nie okazuje :)
Last edited by boris on Thu Sep 29, 2011 11:47 am, edited 1 time in total.
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Thu Sep 29, 2011 11:47 am

Nazwałeś mnie satanistką i porównywałeś do Mary- to nie jest oczernianie? Nawet jeśli mam błędne poglądy(pomijając fakt, że to tylko Twoje zdanie), to moim zdaniem zagalopowałeś się w tych porównaniach.

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Thu Sep 29, 2011 11:51 am

Ależ droga Moi, przeceniasz swój potencjał, jeżeli myślisz, że porównałem Cię do Mary. Jeżeli założyć, że masz błędne poglądy, to one mają swoje źródło i są w obrębie zasięgu Mary Złego. Zatem pisałem, że jesteś kontrolowana przez Marę Złego.
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Thu Sep 29, 2011 11:59 am

Myślę, że w nie mniejszym stopniu, niż Ty wydający takie opinie.

Pozdrawiam.m.

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9060
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: normalni- aseksualni?

Postby zbyszek » Thu Sep 29, 2011 12:16 pm

... wikipedia.org ...
Czyli ta Mary to po naszemu głupota, czy tak ?
No, to gratuluję !

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Thu Sep 29, 2011 12:26 pm

Ignorancja w znaczeniu nauk buddyjskich ma trochę inny wydźwięk. Oznacza przede wszystkim nieznajomość praw Dharmy, a wiec tym samym niemożność uwolnienia się z Samsary.
Co nie zmienia faktu, że Boris przesadził z tymi swoimi określeniami. Proponuję, żeby najpierw zaczął zauważać swoją ingracjację.

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Fri Sep 30, 2011 10:15 am

... wikipedia.org ...
Czyli ta Mary to po naszemu głupota, czy tak ?
No, to gratuluję !
Mara reprezentuje kusiciela i reprezentuje błędne poglądy. Można to nazwać głupotą z tym, że "głupota" w tym określeniu sięga znacznie głębiej, zakłada się ją praktycznie u każdego zwykłago człowieka i praktyka buddyjska polega właśnie na tym by sie od niej uwolnić.
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Fri Sep 30, 2011 10:57 am

Co nie zmienia faktu, że Boris przesadził z tymi swoimi określeniami. Proponuję, żeby najpierw zaczął zauważać swoją ingracjację. Pozdrawiam.m.
Droga Moi, nie przejmuj się, w końcu cóż znaczy moje zdanie? Poza tym, czy każdego kto Cię krytykuje podejrzewasz o złe intencje? Przecież, skoro uważam Twoje poglądy za błędne, to, że chcę byś się od nich uwolniła wcale nie musi być powodowane jakimiś złymi intencjami :) Co to za przyjaciele, którzy we wszystkim Ci potakują i pozwalają Ci iść błędną drogą? Prawda bywa bardzo często obraźliwa, ale to nie wina prawdy ale tego który podlega złudzeniom :D
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Fri Sep 30, 2011 1:23 pm

Boris, ja przyjmuję każdą krytykę, ale Ty jesteś jednak zbyt krytyczny w stosunku do mnie. Czepiasz się słówek, wyrywasz zdania z kontekstu, omijasz niewygodne dla siebie argumenty, ironizujesz, jesteś niedelikatny, no i nie potrafisz odpuścić. Takie odnoszę wrażenie po rozmowach z Tobą. Tego typu kontakt, jak i krytyka w jego obrębie, nie są konstruktywne i z pewnością trudno zaliczyć je do zręcznych środków. Zamiast pouczeń znacznie lepiej jest dawać inspirację w postaci etycznego życia.

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Fri Sep 30, 2011 6:16 pm

Może to ja jestem nazbyt krytyczny wobec Ciebie a może to Ty jesteś nazbyt pobłażliwa wobec siebie, nie wejdę w dialektykę na ten temat. :) Skoro dyskusja ze mną Cię męczy, to dam Ci już spokój, odpuszczam :)
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Fri Sep 30, 2011 6:46 pm

Nie napisałam, że dyskusje z Tobą mnie męczy, ale że nie do końca odpowiada mi styl w jakiem się ona toczy.
Niepotrzebnie zajmujesz się moją osobą, zamiast argumentami, jakie przedstawiam.

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Sat Oct 01, 2011 10:17 am

Przykro mi ale reprezentuję szkołę o osobistej odpowiedzialności za poglądy, nie potrafię dyskutować z abstrakcyjnymi pogladami a tylko z osobami które je głoszą. Więc lepiej jednak dam Ci spokój, bo mogę albo Ci odpuścić i sklasyfikować jako kogoś z kim nie dyskutuję albo dyskutować tak jak do tej pory :)
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: normalni- aseksualni?

Postby moi » Sat Oct 01, 2011 5:16 pm

Zacznijmy od tego, że wyraziłeś się nieprecyzyjnie i stąd nieporumienienie.
Tak napisałeś w jednym ze swoich postów:
Zacznijmy od końca, że akt seksualny jest niemożliwy bez pożądania.
Wiec odpowiedziałam Ci, że owszem, jest możliwy akt seksualny bez pożądania. Np. pod wpływem środków farmakologicznych dochodzi o ejakulacji, więc technicznie jest to możliwe.

Po czym piszesz:
(...) ale tu akurat miałem na myśli to, że negujesz słowa Buddy o tym, że ktoś całkowicie uwolniony od pożądania, nie jest w stanie zaangażować się w akt seksualny.
Nie wiem, dlaczego nie rozumiesz, że to są dwie zupełnie odmienne sprawy. Nie neguję wcale tego, że ktoś, kto uwolnił się od pożądania, uwolnił się także od pożądania seksu. Neguję Twoje pierwsze stwierdzenie, ze niemożliwy jest akt seksualny bez pożądania. Owszem, jest możliwy (orgazm faramkogenny). Co nie zmiana faktu, że wierzę w słowa Buddy, iż uwolnienie się od pożądania jest także równoznaczne z uwolnieniem się od pożądania seksualnego.

Czy teraz jasno to wyraziłam i czy wreszcie przestaniesz mi imputować rzeczy, których wcale nie napisałam?

Pozdrawiam.m.

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: normalni- aseksualni?

Postby boris » Mon Oct 03, 2011 10:44 am

Zacznijmy od odwołania się do tekstu źródłowego:
„Ale Mistrzu Ananda, kiedy mnich jest arahatem z wyczerpanymi skazami, tym który przeżył święte życie, wykonał co było do wykonania, odłożył brzemię, osiągnął prawdziwy cel, zniszczył pęta istnienia i jest wyzwolony przez finałową wiedzę, czy mógłby się on cieszyć zmysłowymi przyjemnościami?” „Sandaka, kiedy mnich jest arahatem z wyczerpanymi skazami ... wyzwolony przez finałową wiedzę, jest on niezdolny do wykroczenia w pięciu przypadkach. Mnich którego skazy są wyczerpane jest niezdolny do rozmyślnego pozbawienia życia żywej istoty, jest niezdolny do zabrania tego co nie dane, to jest do kradzieży, jest niezdolny do stosunku seksualnego, jest niezdolny do świadomego powiedzenia kłamstwa, jest niezdolny do cieszenia się zmysłowymi przyjemnościami przez gromadzenie rzeczy jak to uprzednio robił w świeckim życiu. Kiedy mnich jest arahatem z wyczerpanymi skazami ... wyzwolonym przez finałową wiedzę, jest on niezdolny do wykroczenia w tych pięciu przypadkach”.
M67
I teraz jak powinnaś myśleć? "Po pierwsze skoro zgodnie z Nauką Buddy całkowicie uwolniony od pożądania jest niezdolny do odbycia stosunku seksualnego, to ewidentnie w moim myśleniu tkwi jakiś błąd". Ten błąd polega na tym, że sama definicja orgazmu farmakologicznego wydaje się samosprzeczna. Jakikolwiek by to nie był orgazm, to jednak orgazm sam w sobie oznacza odczuwanie przyjemności seksualnej. Poza tym, nawet jeżeli by zaakceptować tą sprzeczność, tak czy tak musisz zanegować Sutty. Co prawada, taka postawa w dzisiejszym swiecie przeważa :) niemniej musisz być przygotowana na krytykę "mohorowych beretów" trzymających się ściśle sutr.
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests