schizofrenia a seksualność

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Constantius
zaufany użytkownik
Posts: 415
Joined: Sun Nov 22, 2009 11:38 pm

Re: schizofrenia a seksualność

Postby Constantius » Mon Jun 21, 2010 5:07 pm

nie człowiek określa kto i co jest wartościowe tylko natura... w myśleniu Darwina, tak że to nie była obraza... Natomiast trudno kończę tą dyskusje... Zmienisz zdanie jak się zakochasz czego Ci życzę.... Życie w pojedynkę jest ciężkie....
Musi być ktoś kogo nie znam, a kto zawładnął mna, moim życiem, śmiercią, tą kartką

User avatar
boris
zaufany użytkownik
Posts: 2156
Joined: Tue Jun 08, 2010 5:06 pm

Re: schizofrenia a seksualność

Postby boris » Mon Jun 21, 2010 6:57 pm

Dziękuję za interesująca dyskusję, dodam jeszcze, że życie tak w ogóle jest ciężkie, nie tylko w pojedynkę :D Takim mi się wydawało już przed psychozą a po niej nic a nic nie zmieniłem swojego zdania :)
http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
Powiedzmy przeciwnikowi otwarcie, że nie podzielamy jego idei, ponieważ je rozumiemy, i że on nie podziela naszych, ponieważ ich nie rozumie.

jerzymat
zarejestrowany użytkownik
Posts: 26
Joined: Sun Apr 16, 2017 10:46 am
płeć: mężczyzna

Re: schizofrenia a seksualność

Postby jerzymat » Mon Dec 25, 2017 4:26 pm

Ja podejrzewam, że wszystkie zaburzenia psychiczne biorą się z osłabnięciem lub blokowaniem popędu płciowego, który jest prądem życia.

W 2004 roku miałem obrzezanie wędzidełka - części, która sprawiała mi bardzo dużo przyjemności. Po zabiegu długo nic nie odczuwałem - przyjemności itd. Rok później zachorowałem na schizofrenię... A seksualności nic nie było. Nie reagowałem na kobietę jak trzeba tylko głupi uśmiech i zero pożądania.

Od kilku lat oglądam filmy porno i odczuwam taką przyjemność jaką potrzeba. Te wrażenia na członku są potrzebne. Musiałem "przetrzeć szlaki" na nowo po obrzezaniu. Mój kolega też ma problemy, a miał kilka lat temu podobny zabieg. Opada mu podczas stosunku itd.. Był aż w Warszawie na diagnozie problemu po zabiegu. Bo umysł pamięta dawne szlaki, a teraz trzeba nowych, żeby był wzwód i przyjemność. Dodam też, że 3 lata nie oglądałem ani erotyki, ani porno.

I tak ludzka seksualność nie działa wstecz. Od braku wrażeń wracamy do chłopczyka, który zachowuje się "dzięcieco i dziwnie". Najdłużej wstrzymywałem się miesiąc aż zaczęło mnie piec i szczypać wewnątrz członka w różnych sytuacjach. Sperma po 3 dniach niewypróżniona staje się podobno rakotwórcza. Ponadto dodam cytat z Biblii, że nawet sodomie i gomorze będzie lżej niż innym ziemiom w czasach ostatecznych.

Nie uważam tego za grzech. Brak objawów psychotycznych - całkowity. Seks działa przeciwpsychotycznie. Stałem się milszy, lepszy, bardziej się łączę z tu i teraz. Czuję ulgę w głowie i jak mi się szlaki łączą i przyjemnie przewodzą. Wracam do dawnego świata, wróciło mi normalne odczuwanie faktów. Ciężko to opisać... ale jest coraz lepiej. Dodam, że orgazm obniża dopaminę, której u nas za dużo.

Jest tylko jeden problem z masturbacją po dłuższym czasie. Chce się cały czas, kiedy tylko ma się ochotę. O tyle dobrze, że w pracy jest ok. Zamierzam jak najmniej się masturbować, a zacznę chodzić na kobiety. Może jeszcze bardziej polepszy to mój stan. Dodam, że nie ma równej liczby kobiet i facetów na świecie. W moim mieście akurat jest więcej kobiet i niektóre są dziwkami. Co one mają zrobić? Nie ma dla nich facetów. Śmieję się z kościoła że jeden na jedną. Nie uważam tego za grzech.


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests