seks z prostytutką

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 8546
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Tup » Tue Dec 22, 2015 11:50 pm

Uwaza sie ja za jedna z najgorszych chorob i taki chory psychicznie juz dal nie jednej swojej rodzinie mocno w kosc.Nawet pozniej cala rodzina moze przez takiego czlowieka chorowac na inne choroby psychiczne.
A myślisz, że chory w stanie terminalnym nie "daje rodzinie w kość"? I że przez jakąś ciężką chorobę, inna niż psychiczna, nie choruje cała rodzina?
Stopniowanie cierpienia jest bez sensu. I to, i to jest trudne.

Pozdrawiam.m.
Tak rozmawialem o tym z terapeuta,to wynika z naszego punktu widzenia i doswiadczen,ktos kto ma zle doswiadczenia z choroba psychiczna uzna ja za najgorsza,a inne choroby tez moga byc trudne czy nawet trudniejsze.Poglad spoleczenstwa jednak jest bardzoe negatywny do chorob psychicznych,naprawde Ci ludzie maja przerabane.Poczawszy od szukania pracy na orzeczenie o P przyjamuja do nagorszych prac za najnizsza i to nie zawsze.Renta socjalna jest tak mala,ze trudno z niej zyc,ani pozyczki na nia nie wezmiesz.Ludzie gdy sie dowiedza,ze chorujesz beda cie wytykali palcami niektorzy ci docinali wyzwiskami lub przezwiskami,zaczepkami.W zwiazkach tez nie wyglada to rozowo,duzo ludzi jest samotnych nawet ci ktorzy sa wartosciowi i cos tam osiagneli w zyciu.
Podsumowujac
Osoba chora psychicznie musi sie zmagac z stygmatyzacja w otoczeniu i roznymi ograniczeniami na rynku pracy,w sferach rodzinnych.Ogolnie ma ciezko i ok sa osoby ktore maja remisje,swietnie sobie radza mimo tych utrudnien ale ciezko na to zapracowali,na to zaufanie spoleczestwa,pracodawcy.Zrobili by przypal w postaci psychozy i nagle mogli by wszystko stracic lub nie,bo mogli by miec spory dorobek zaufania.Naprawde bedac chorym ciezko zdobyc laske zaufania ludzi zdrowych trzeba naprawde mocno sie postarac nawet zrobic cos ponad wlasne sily.Wtedy moze beda Cie nawet podziwiali i zapomna ,ze chorujesz,traktujac jak zdrowego.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Wed Dec 23, 2015 12:02 am

W sumie to mnie bardziej sens życia zastanawia niż prostytucja, ale to musi być wielkie cierpienie taka prostytucja.
Przyszło mi właśnie na myśl, że pewnie jakiś procent prostytutek to osoby chorujące psychicznie, narkomanki, osoby zaburzone, zależne od jakichś mafii itd.
I co pomyśleć o takim mężczyźnie, który idzie sobie na seks z biedną dziewczyną, której i tak pieniądze odbiorą zdrowe alfonsy i nic nikogo nie obchodzi.
A cierpienie jej trwa całe życie.
Do innej pracy nie przyjmą, napiętnowana jest i z powodu choroby i z powodu zajęcia, samotna, zniszczona, bez rodziny i przyjaciół...


Salydus by mnie znowu wyśmiał, bo przecież te kobiety należą do grupy najlepiej zarabiających osób w społeczeństwie. W ciągu kilku lat dorabiają się majątku na odnawialnym popędzie płciowym młodych samców, potem szybko inwestują w jakiś legalny biznes albo własny rozwój i zostają milionerkami.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 8546
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Tup » Wed Dec 23, 2015 12:05 am

Moja byla terapeutka mowila,ze nie sama choroba moze byc problemem jak chocby jej przebieg tylko sam fakt tej chorby juz jest klopotem.To nie jest fajna wizja,bo ktos w remisji naprawde moze sobie radzic swietnie ale ma ten klopot,ktory rzutuje na jego przyszlosci.

Opowiadala mi o takiej swojej klientce.Kobieta atrakcyjna,skonczyla studia niestety zachorowala i musi sie zmagac ze swoja samotnoscia smutne,bo ona by chciala miec kogos bardzo.Znajomy w pracy nie wstydzi sie swojego jakiegos zespolu po ktorym ciagle gada i duzo.W pracy wiedza wszyscy i nie jest to problem,smieja sie,ze chory na glowe ale nie jest tak traktowany,bo nie ma choroby psychicznej.A co by bylo gdybym ja tak wyjawil swoja chorobe,to byloby niedowierzanie na poczatku pozniej jakies niesmak ,izolacja.Sam widzialem ludzi chorych na schizofrenie i dla mnie ta choroba to kosmos,to,ze ktos ciagle slyszy glosy i jest taki niedostepny ale nie dziwie sie gdybym takie cos slyszal chyba bym wolal samotnosc.Moze bylbym szalonym naukowcem z misja.

Roy89
zaufany użytkownik
Posts: 228
Joined: Wed Jan 16, 2013 7:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Roy89 » Wed Dec 23, 2015 12:34 am

Ja się w pełni zgadzam z pogrzebany żywcem

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Wed Dec 23, 2015 2:01 pm

Polecam lekturę wątku "Mój partner jest chory". Wiele z kobiet, które tam pisze i pisało poświęca się dla chorych partnerów. Stara się ich zrozumieć.
To niech się nie poświęcają. To daremne. Łaski bez.
A ja polecam się przyjrzeć wyborom kobiet, które tu piszą. 90% z nich dobrowolnie to wybrało sobie zdrowego osobnika na partnera.
I dobrze.
Chorująca kobieta zdobywa zdrowego partnera - gratulacje.
Chorujący mężczyzna powinien robić to samo. To normalne. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni.

Eden
zaufany użytkownik
Posts: 3927
Joined: Sun Feb 15, 2015 10:59 pm
płeć: mężczyzna

Postby Eden » Wed Dec 23, 2015 3:07 pm

.
Last edited by Eden on Wed Mar 15, 2017 3:38 pm, edited 2 times in total.

User avatar
kotek
zaufany użytkownik
Posts: 534
Joined: Sun Jul 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby kotek » Wed Dec 23, 2015 3:42 pm

Współżycie z prostytutką to głupota. Koszmarne zmarnotrawienie płciowości. Przeprowadzam ostatnio sporo rozważań na temat seksualności i doszedłem do wniosku, że seksualność to nie zabawka, trzeba z nią postępować odpowiedzialnie i z szacunkiem.

Wydaje mi się, że bezżenność może dodatkowo dezorganizować mi życie. Moja natura pragnie dobrego małżeństwa i fizycznej intymności. Nie mam remisji, nie słyszę głosów, ale ciągle jestem nienormalny. Nie mam diagnozy schizofrenii, a tylko zaburzeń schizotypowych, a do tego rozpoznanie zespołu Aspergera otrzymane kilka lat wcześniej. Mam też straszne skłonności do natręctw. Nie leżałem w szpitalu. Nie funkcjonuję normalnie. W ogóle jestem "słabiakiem", rodzina nie zdaje sobie sprawy z powagi moich problemów. Po moim zachowaniu łatwo może wyjść, że jestem upośledzony. Moje podejście do seksualności może wyglądać na "staroświeckie", ale w dodatku mi pomaga w życiu.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Wed Dec 23, 2015 4:47 pm

Tup, ja mam pracę w związku z orzeczeniem (a mam teraz i P i R w orzeczeniu) i nie było z tym problemu. Pracodawcę interesują profity, a za zatrudnienie osoby z orzeczeniem choroby psychicznej dostają jeszcze więcej.

Cezary, Ty piszesz to samo, co Salydus-Wspaniale, tylko w religijnej otoczce. Zastanów się skąd ta mizoginia?

Mimo choroby jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Związek z nami nie przynosi nikomu ujmy, może być satysfakcjonujący i dobry.
A za dyskryminowanie i deprecjonowanie osób chorych psychicznie powinieneś mieć odebrany status zaufanego.

Pozdrawiam.m.

Eden
zaufany użytkownik
Posts: 3927
Joined: Sun Feb 15, 2015 10:59 pm
płeć: mężczyzna

Postby Eden » Wed Dec 23, 2015 4:50 pm

.
Last edited by Eden on Wed Mar 15, 2017 3:34 pm, edited 2 times in total.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Wed Dec 23, 2015 6:46 pm

Cezary, Ty piszesz to samo, co Salydus-Wspaniale, tylko w religijnej otoczce. Zastanów się skąd ta mizoginia?

Mimo choroby jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Związek z nami nie przynosi nikomu ujmy, może być satysfakcjonujący i dobry.
A za dyskryminowanie i deprecjonowanie osób chorych psychicznie powinieneś mieć odebrany status zaufanego.
Psychiatrzy też.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Wed Dec 23, 2015 7:05 pm

Mimo choroby jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Związek z nami nie przynosi nikomu ujmy, może być satysfakcjonujący i dobry.
Ja nie zamierzam do tego przekonywać kobiet, które mają mnie za wariata i szukają na męża, zdrowych, bogatych, ustawionych inżynierów.
Łaski bez.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Wed Dec 23, 2015 7:15 pm

Moja psychiatra mnie nie dyskryminuje i nie deprecjonuje. Nie spotkałam lekarza psychiatrę, który by to robił.
Ja nie zamierzam do tego przekonywać kobiet, które mają mnie za wariata i szukają na męża, zdrowych, bogatych, ustawionych inżynierów.
Łaski bez.
A mnie mąż wybrał, mimo choroby.
Więc nie postrzegaj świata w sposób uproszczony, tylko przez pryzmat swoich przeżyć. Bo to ogranicza.

Pozdrawiam.m.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 8546
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Tup » Wed Dec 23, 2015 7:22 pm

Tup, ja mam pracę w związku z orzeczeniem (a mam teraz i P i R w orzeczeniu) i nie było z tym problemu. Pracodawcę interesują profity, a za zatrudnienie osoby z orzeczeniem choroby psychicznej dostają jeszcze więcej.

Cezary, Ty piszesz to samo, co Salydus-Wspaniale, tylko w religijnej otoczce. Zastanów się skąd ta mizoginia?

Mimo choroby jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Związek z nami nie przynosi nikomu ujmy, może być satysfakcjonujący i dobry.
A za dyskryminowanie i deprecjonowanie osób chorych psychicznie powinieneś mieć odebrany status zaufanego.

Pozdrawiam.m.
Moze przez to,ze wiedza w pracy,ze chorujesz,to wykorzystuja to.Nie krytykuje twojej pracy gdzies wyliczylas duzo zalet ale te zalety nie sa jakies indywidulane,a raczej wynikaja z grupowego traktowania.Masz wysokie wyksztalcenie i duzy staz jednak niektorym takie orzeczenie moze zlamac kariere.Jestes jakby jedna na milion owszem zdarzaja sie takie wyjatki.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29819
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Wed Dec 23, 2015 7:23 pm

W pracy nikt nie wie, na co choruję. Nie sądzę, żeby kadrowe biegały po biurze i wyznawały szczegóły z życia pracowników. Za coś takiego jest nagana z wpisaniem do akt.

Pozdrawiam.m.

pogrzebany żywcem
zaufany użytkownik
Posts: 762
Joined: Tue May 08, 2012 6:28 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby pogrzebany żywcem » Wed Dec 23, 2015 8:20 pm

Mimo choroby jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Związek z nami nie przynosi nikomu ujmy, może być satysfakcjonujący i dobry.
To teoria. Bardzo piękna teoria. Praktyka jest zupełnie inna. Doświadczam tego na co dzień. Wyrzucono mnie z pracy, publicznie poniżono, przez jakiś czas nękano telefonami, pozbawiono szans na nową pracę i normalne życie. Sąsiedzi co prawda nie plują mi już pod nogi jak mnie mijają, ale traktują jak powietrze. Moje prawa mają w dupie. Wiele z tych rzeczy, których doświadczyłem było zwykłym przestępstwem. Niestety z braku osób, które chciałyby świadczyć w mojej sprawie nie mam szans na sprawiedliwość.

Chorzy wcale nie są lepsi. Część z nich dzieli chorych na lepszych i gorszych siebie zaliczając do lepszej kategorii. Tylko częściowo można to usprawiedliwić chorobą. Na naszym forum mogę wskazać osoby, które uważają, że pokonały schizofrenię modlitwą i wiarą w boga, że są bożymi wybrańcami i ich przypadek to nie choroba, że są oświeconymi chorymi, którzy nie biorą leków i trzymają w ryzach chorobę siłą charakteru. Te osoby wypowiadają się o sobie z wyższością, nie uważają się za część społeczności chorych. Co najwyżej dają pouczenia maluczkim.

Związek z nami nie przynosi ujmy? No już nie wiem. Może to ja jestem taki do dupy, bo mi wielokrotnie dawano do zrozumienia, że właśnie przynosi.
może być satysfakcjonujący i dobry.
Może być. Wiele rzeczy może być. Wiele z tych rzeczy jest też mało prawdopodobnych. Dlaczego związek dwóch chorych schizofrenię osób jest trudny i mało perspektywiczny napisałem wyżej. To są fakty. Podejścia zdrowych do chorych też chciejstwem się nie zmieni. Co z tego, że ja teraz czuję się dobrze. Nie mam większych problemów związanych z chorobą. Uważam, że mogę podjąć pracę, że ogarnę przeprowadzkę i samotne mieszkanie, jak moja ewentualna partnerka nie. Tak jak tu już pewnej osobie napisałem. Jeśli nasze wspólne życie miałoby wyglądać tak, że jedno leży i płacze w jednym pokoju a drugie w drugim, to równie dobrze możemy być nieszczęśliwi osobno.
A za dyskryminowanie i deprecjonowanie osób chorych psychicznie powinieneś mieć odebrany status zaufanego.
Nie odebrałem tego co pisze Cezary jako dyskryminowanie lub deprecjonowanie. Może jako zgorzknienie spowodowane własnymi doświadczeniami. Nie jest młody ma do tego prawo. Straszenie go zaś odbieram jako próbę zakneblowania kłopotliwego dyskutanta. Skoro naszego Adonisa Manka nie pozbawiono zaufanego mimo setek spamerskich postów, obrażaniu innych użytkowników i nękaniu erotycznymi wiadomościami użytkowniczek, skoro Joanna i Schizo mogą jako zaufane szerzyć swą antypsychiatryczną propagandę, nazywać chorych zalekowanymi ofiarami i namawiać do przerwania leczenia. Skoro taki 44 może szerzyć swą pseudoreligijną retorykę i nazywać matki chorych wyznawczyniami szatana, to nie widzę powodu żeby pozbawiać zaufanego Cezarego. Chyba, że ma to na celu wyróżnienie go z tego zdeprecjonowanego towarzystwa.

Uważam, że twoja reakcja ma podłoże w tym, że ty mimo choroby odniosłaś sukces. Jesteś elitą elity. Nie tylko pracujesz jak tylko 2% wszystkich chorych, ale założyłaś rodzinę. Twoja sytuacja jest wyjątkowa. Szara rzeczywistość jest zupełnie inna. Właśnie taka jak opisujemy. Nie trzeba się obrażać i brać tego do siebie.


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests