seks z prostytutką

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
karuna
moderator
moderator
Posts: 11070
Joined: Fri Feb 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: gie gie

Re: seks z prostytutką

Postby karuna » Tue Dec 22, 2015 10:01 pm

W sumie to mnie bardziej sens życia zastanawia niż prostytucja, ale to musi być wielkie cierpienie taka prostytucja.

pogrzebany żywcem
zaufany użytkownik
Posts: 762
Joined: Tue May 08, 2012 6:28 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby pogrzebany żywcem » Tue Dec 22, 2015 10:21 pm

Dobrze, że niektórzy tym tu gardzą. Prawda to są baby z problemami, zdemoralizowane.
Pracę prostytutki podejmują różne kobiety. Są wśród nich także zdemoralizowane, ale wcale niekoniecznie. Żyjemy w trudnych czasach i czasem kobiety są zmuszone podejmować trudne decyzje. Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka.
Młody czysty chłopak idąc do takiej zdegenerowanej osobniczki, niszczy siebie samego. Wszystko na siebie oddziałuje.
Powiem szczerze, że zastosowane w tej wypowiedzi przez Ciebie słowo "czystość" jest dla mnie zupełnie abstrakcyjne. "Czystość" nie jest wcale naturalnym stanem z którym ktoś się rodzi a następnie może stracić. Otóż istnieje pojęcie demoralizacji pierwotnej, które spostrzegli już starożytni. W Biblii nosi ono nazwę "grzechu pierworodnego". Zauważono, że nawet maleńkie dzieci mają skłonność do okrucieństwa i z lubością się mu oddają. Może to zostać stłumione dopiero w okresie późniejszym w wyniku intensywnej pracy nad sobą. Mi kojarzy się "czystość" wyłącznie z higieną. Nie powinno być na pewno stosowane w odniesieniu do rozwoju seksualnego człowieka. Widzę tu wyraźne wpływy judeo-chrześcijańskie i wywodzące się stąd chore-patologiczne spojrzenie na seksualność. Może Cię zszokuję, ale młodzi chłopcy niezwykle rzadko są "czyści". Masturbację uprawia 92% z nich, o tzw. "nieczystych myślach" to już w ogóle nie wspomnę. To, że te 8% nie uprawia, bynajmniej nie świadczy o nieskazitelności ich dusz tylko o zaburzeniach w rozwoju psychologicznym i seksualnym. Rozumiem, że należysz do tych 38% kobiet, które z tym się nigdy nie zetknęło. Zaspokajanie potrzeb fizjologicznych do których należą potrzeby seksualne nie jest niczym nienormalnym, czy destrukcyjnym. To normalna, naturalna sprawa.

Ja jako kobieta gardzę rozwiązłymi mężczyznami i brzydziłabym się z takimi, po takich przygodach.
To jest Twoje zdanie i masz do niego pełne prawo. Ja zaś obawiałbym się zbliżenia z kobietą, która mdleje, gdy ściągnę majtki, a igraszki łóżkowe zaczyna od zmówienia litanii i różańca.
Czysta i młoda dusza to czysta i dobra dusza i z takim kimś jest szansa na udany związek. Im mniej takich złych przygód i związków tym lepiej.
Znów Twoja opinia, której nie polecam nikomu, opierając się na swym niemalże czterdziestoletnim doświadczeniu, brać poważnie.

Pogrzebany, piszesz tak, jakbyś był w stanie postawić diagnozę i prześwietlić wszystkie zdrowe i chore kobiety.
Skąd przekonanie, że te chore "nic nie mogą zaoferować"? Że związek z chorym traktują "jako porażkę i ostateczność"?
Jedziesz jakimś stereotypem i twierdzisz, że to prawda. Nawet jeśli ta diagnoza sprawdzi się w kilku przypadkach, to przecież nie we wszystkich!
Choruję od 1998 roku. Uważam, że mam coś do zaoferowania w związku, a nie tylko "problemy prawne, problemy finansowe, huśtawka nastrojów, różne fobie, depresja".
Wyjdź czasami poza ciasnotę myśli i spójrz szerzej na innych. Więcej zaufania w drugiego człowieka!

Pozdrawiam.m.


Nie chciałem Cie urazić. Od każdej reguły są wyjątki. Kobiety schizofreniczki mają o tyle łatwiej, że zapadają na schizofrenię średnio przynajmniej pięć lat później niż mężczyźni. Z reguły są już po studiach i zdążyły założyć rodziny. Są w trwałych związkach. Poza przypadkami gdy partner porzuca chorą, mają z reguły w nim oparcie i pomoc. Mają dzieci dla których muszą żyć. Ich sytuacja jest zupełnie inna niż osób samotnych, głównie mężczyzn.

Nie napisałem, że chore nie mają nic do zaoferowania, tylko że mają mniej niż zdrowe. To jest prawda. Są partnerami specjalnej troski. W sytuacji, gdy i mężczyzna ma problemy związane z chorobą wszystko się piętrzy. Kobiety jednak mają oczekiwania od partnera, że się zaopiekuje, zatroszczy, będzie wspierał same niejednokrotnie nie oferując tego samego. Od mężczyzny oczekuje się, że będzie silny bez względu na wszystko.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Tue Dec 22, 2015 10:28 pm

Kobiety jednak mają oczekiwania od partnera, że się zaopiekuje, zatroszczy, będzie wspierał same niejednokrotnie nie oferując tego samego. Od mężczyzny oczekuje się, że będzie silny bez względu na wszystko.
A skąd takie przekonania, że kobiety nie są w stanie w takiej sytuacji nic zaoferować choremu partnerowi? Polecam lekturę wątku "Mój partner jest chory". Wiele z kobiet, które tam pisze i pisało poświęca się dla chorych partnerów. Stara się ich zrozumieć.

I jeszcze jedno. Zachorowałam na studiach. Nie miałam rodziny, partner właśnie mnie rzucił. Nie miałam zaplecza materialnego, nic.
Jeśli ja z tego wyszłam o własnych siłach, to każdemu się uda. Nie trzeba innych straszyć, że będą obciążeniem dla zdrowego partnera, czy partnerki.

Jesteśmy pełnoprawnymi ludźmi. Możemy kochać, pracować i rozwijać się tak, jak każdy inny człowiek. Choroba nie jest tu ograniczeniem, jeśli dobrze się poznamy i będziemy współpracować z lekarzem.

Pozdrawiam.m.

User avatar
Francesco
zaufany użytkownik
Posts: 4951
Joined: Sun Dec 22, 2013 7:53 pm
Status: jatądrobnącząstkącowieczniezłegochceazawszeczynidobro
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Czarnokrwista
Location: Z Żmijem.

Re: seks z prostytutką

Postby Francesco » Tue Dec 22, 2015 10:43 pm

Dobrze, że niektórzy tym tu gardzą. Prawda to są baby z problemami, zdemoralizowane.
Pracę prostytutki podejmują różne kobiety. Są wśród nich także zdemoralizowane, ale wcale niekoniecznie. Żyjemy w trudnych czasach i czasem kobiety są zmuszone podejmować trudne decyzje. Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka.
Zostając prostytutką, kobieta staje się zdemoralizowana, nie ważne czy wcześniej była grzeczną czy zaćpaną gówniarą dającą komu popadnie.
~ Tylko idiota się obraża ~

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Tue Dec 22, 2015 10:46 pm

W buddyzmie jest przypowieść o prostytutce, która była oświecona i oświecała po przez seks i spotkanie z nią mężczyzn.
Bardzo mi żal kobiet, które wybrały taką drogę. Wydaje mi się, że to ostateczność. Że nie stoi za tym zepsucie, tylko dramatyczne wybory.

Pozdrawiam.m.

User avatar
Francesco
zaufany użytkownik
Posts: 4951
Joined: Sun Dec 22, 2013 7:53 pm
Status: jatądrobnącząstkącowieczniezłegochceazawszeczynidobro
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Czarnokrwista
Location: Z Żmijem.

Re: seks z prostytutką

Postby Francesco » Tue Dec 22, 2015 10:48 pm

Dobrze, że niektórzy tym tu gardzą. Prawda to są baby z problemami, zdemoralizowane.
Pracę prostytutki podejmują różne kobiety. Są wśród nich także zdemoralizowane, ale wcale niekoniecznie. Żyjemy w trudnych czasach i czasem kobiety są zmuszone podejmować trudne decyzje. Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka.
Młody czysty chłopak idąc do takiej zdegenerowanej osobniczki, niszczy siebie samego. Wszystko na siebie oddziałuje.
Powiem szczerze, że zastosowane w tej wypowiedzi przez Ciebie słowo "czystość" jest dla mnie zupełnie abstrakcyjne. "Czystość" nie jest wcale naturalnym stanem z którym ktoś się rodzi a następnie może stracić. Otóż istnieje pojęcie demoralizacji pierwotnej, które spostrzegli już starożytni. W Biblii nosi ono nazwę "grzechu pierworodnego". Zauważono, że nawet maleńkie dzieci mają skłonność do okrucieństwa i z lubością się mu oddają. Może to zostać stłumione dopiero w okresie późniejszym w wyniku intensywnej pracy nad sobą. Mi kojarzy się "czystość" wyłącznie z higieną. Nie powinno być na pewno stosowane w odniesieniu do rozwoju seksualnego człowieka. Widzę tu wyraźne wpływy judeo-chrześcijańskie i wywodzące się stąd chore-patologiczne spojrzenie na seksualność. Może Cię zszokuję, ale młodzi chłopcy niezwykle rzadko są "czyści". Masturbację uprawia 92% z nich, o tzw. "nieczystych myślach" to już w ogóle nie wspomnę. To, że te 8% nie uprawia, bynajmniej nie świadczy o nieskazitelności ich dusz tylko o zaburzeniach w rozwoju psychologicznym i seksualnym. Rozumiem, że należysz do tych 38% kobiet, które z tym się nigdy nie zetknęło. Zaspokajanie potrzeb fizjologicznych do których należą potrzeby seksualne nie jest niczym nienormalnym, czy destrukcyjnym. To normalna, naturalna sprawa.
Mi chodzi o czystośc duchową, nie spalmioną cudzą energią. Masturbując się nie dzielisz swojej duszy czy aury z kimś obcym. Raz na jakiś czas masturbacja nie zaszkodzi. jak toś to robi natrętnie to traci siłę i energię twórczą. Tego Ci tłumaczyć nie zamierzam, bo sie nie rozumiemy. Może być nawet zabójcą, byle nie dawał dupy obcym. A to czy jest zabójcą czy alkoholikiem czy dobrym człowiekiem to inna kwestia.
Last edited by Francesco on Tue Dec 22, 2015 10:57 pm, edited 2 times in total.
~ Tylko idiota się obraża ~

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9295
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Tup » Tue Dec 22, 2015 10:51 pm

To jest problem moi.Nawet moj terapueuta wskazuje na rozny brak ograniczen chorego ale w sferze zwiazku,rodziny,partnerki zauwaza,ze moga wystepowac takie ograniczenia chocby w dziedziczeniu dzieci choroby rodzicow.Znow moja jedna znana lekarka powiedziala,ze latwiej jest tym osoba,ktore zachoruja pozniej,bo maja lepiej uksztaltowana osobowosc i juz zycie.Gorzej jest tym,ktorzy dopiero zachoruja jako nastolatkowie i musza zyc na dorobku z tym.
Problem istnieje i jest on widoczny,nawet ja go widze w moim otoczeniu.Wiadomo latwiej jest tym chorym ,ktorzy operuja znacznym majatkiem,nie mowie,ze oni na to nie zapracowali,ale to przyciaga lepsze zycie,zalozenie rodziny.Chory ,biedny,schorowany nie ma szans na zalozenie od podstaw rodziny,nawet na jakis sensowny zwiazek.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Tue Dec 22, 2015 11:04 pm

Mówienie o dziedziczeniu choroby jest bez sensu, skoro nie ma dowodów na to. Równie dobrze można bać się posiadania dzieci z obawy o to, że zachorują na raka. Prawdopodobieństwo jest nawet większe.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16315
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Tue Dec 22, 2015 11:12 pm

Chodzi mi o to, że masz złe doświadczenia i nie możesz się od nich uwolnić. To rzutuje na Twoje postrzeganie kobiet.
Jaki ma sens mówienie o tym czy doświadczenia były dobre czy złe.
Były po prostu prawdziwe. Nie ode mnie zależało to, co się okazało.
Człowiek (naiwny) uczy się na błędach. I nie powtarza ich :P

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9295
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby Tup » Tue Dec 22, 2015 11:15 pm

Mówienie o dziedziczeniu choroby jest bez sensu, skoro nie ma dowodów na to. Równie dobrze można bać się posiadania dzieci z obawy o to, że zachorują na raka. Prawdopodobieństwo jest nawet większe.

Pozdrawiam.m.
Tak ale problem choroby psychicznej ludzie traktuja inaczej niz problem innych chorob.Uwaza sie ja za jedna z najgorszych chorob i taki chory psychicznie juz dal nie jednej swojej rodzinie mocno w kosc.Nawet pozniej cala rodzina moze przez takiego czlowieka chorowac na inne choroby psychiczne.Powiedz czlowiekowi co bedzie dla niego wiekszym problemem chorowanie na schizofrenie czy na cukrzyce?W spoleczenstwie ta druga osoba bedzie odbierana lepiej,przez to takiej osobie bedzie latwiej mimo w niektorych przypadkach wydaje sie wiekszych ograniczen.Moi fajnie,ze Ci sie udalo ale troche bledne jest myslenie,ze Tobie sie udalo to uda sie kazdemu.Mi tez udalo sie zatrzymac proces choroby ale nie uwazam,ze kazdemu w moim przypadku by sie udalo.To jest troche szczescie tak jak najlepszy sportowiec wygra zloto na olimpiadzie nie tylko bo jest najlepszy ale tez ,bo mial szczescie.Czasem brakuje troche tego szczescia do sukcesu.Ale szczescie to nie jedyny czynnik.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16315
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Tue Dec 22, 2015 11:23 pm

Mi kojarzy się "czystość" wyłącznie z higieną.
Bo plamy na psychice nie da się usunąć wodą i mydłem.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Tue Dec 22, 2015 11:34 pm

Uwaza sie ja za jedna z najgorszych chorob i taki chory psychicznie juz dal nie jednej swojej rodzinie mocno w kosc.Nawet pozniej cala rodzina moze przez takiego czlowieka chorowac na inne choroby psychiczne.
A myślisz, że chory w stanie terminalnym nie "daje rodzinie w kość"? I że przez jakąś ciężką chorobę, inna niż psychiczna, nie choruje cała rodzina?
Stopniowanie cierpienia jest bez sensu. I to, i to jest trudne.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16315
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Tue Dec 22, 2015 11:37 pm

W buddyzmie jest przypowieść o prostytutce, która była oświecona i oświecała po przez seks i spotkanie z nią mężczyzn.
W chrześcijaństwie na odwrót: Jezus oświecał prostytutki i cudzołożnice.
Na przykład historia przy studni Jakubowej.

"«O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: "Daj Mi się napić" - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej» Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu».Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».J 4:10-18 Bt
:P

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: seks z prostytutką

Postby moi » Tue Dec 22, 2015 11:40 pm

A buddyzmie każdy może być oświecony. Nawet prostytutka.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16315
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: seks z prostytutką

Postby cezary123 » Tue Dec 22, 2015 11:43 pm

A buddyzmie każdy może być oświecony. Nawet prostytutka.

Pozdrawiam.m.
Tak. A historia o wodzie, która tylko na chwilę zaspokaja pragnienie a potem znowu człowiek cierpi od nowa, to zakamuflowana nauka o fatalnym kole ponownych narodzin i reinkarnacji. :mrgreen:


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests