sex a schizofrenia

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
fheng
zaufany użytkownik
Posts: 612
Joined: Sun Sep 18, 2011 2:07 am

Re:

Postby fheng » Tue Sep 20, 2011 2:06 am

ja też często nie miałem przyjemności z sexu, jednak zawsze uważałem, że moja przyjemność (jako mężczyzny) jest na drugim miejscu i przede wszystkim skupiałem się na tym żeby usatysfakcjonować partnerkę.
Może i to błędne myślenie ale jakoś nie miałem nigdy śmiałości odmówić gdy kobieta chciała :>
Słodkie:) hehe
Nie w temacie- masz w avatarku mój ulubiony teledysk Apex Twin! :D
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Commodore 64
zbanowany
zbanowany
Posts: 298
Joined: Sun Apr 04, 2004 1:44 pm
płeć: mężczyzna
Location: z planety ziemia

Re: sex a schizofrenia

Postby Commodore 64 » Tue Sep 20, 2011 2:15 am

Mi tam obojętne czy sex czy masturbacja - byle się spuścić!
Jestem komputerem atari! Moja moc obliczeniowa słaba bom już stary i dyskalkulik! Kasety to było coś! Olewam dyskietki i płyty CD, DVD czy Blu-ray!
<< R A T I C U S >> [[ S I M I A N ]]
Wife bimbo, husband redneck and our son bubba! gg 5473221

User avatar
fheng
zaufany użytkownik
Posts: 612
Joined: Sun Sep 18, 2011 2:07 am

Re: sex a schizofrenia

Postby fheng » Tue Sep 20, 2011 2:21 am

No właśnie nie! to chyba ogromnaa różnica- bo seks to cała gama też psych. doznań!
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Midilay
zarejestrowany użytkownik
Posts: 2
Joined: Wed Oct 05, 2011 12:47 am

Re: sex a schizofrenia

Postby Midilay » Wed Oct 05, 2011 1:15 am

Od ponad roku jestem w związku z chorym na schizofrenię. To fantastyczny facet. Inteligentny, wrażliwy i oryginalny. Wiem, że on robi wszystko, żebym nie odczuwała skutków jego choroby i pewnie dlatego będąc przy nim, w ogóle nie mam wrażenia, że jestem z kimś chorym. Czasami czuję to, dostrzegając jak bardzo się kontroluje. Dotyka mnie też co jakiś czas jego chłód i obcość, ale uczę się sobie z tym radzić. Przyzwyczaiłam się też do jego ucieczek w samotność i szanuję jego potrzebę alienacji. Jest jednak coś , co budzi mój niepokój. To seks. Nie mam jakiś wygórowanych potrzeb, niemniej jest to dla mnie istotna sfera życia, która daje mi szalenie ważne dla mnie poczucie bliskości. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale albo bagatelizuje problem, albo próbuje mną manipulować twierdząc, że seks nie jest najważniejszy i sugerując, że to mój temperament jest wybujały, bądź wpadając w apatię i twierdząc, że najwyraźniej nie potrafi mnie uszczęśliwić. Jak mogę to zmienić? Czy to normalny objaw związany z chorobą? Czy jest szansa na poprawę, czy też muszę zaakceptować sytuację? Proszę powiedzcie mi o tym jak najwięcej. Chcę zrozumieć. Może to ja robię coś nie tak...

User avatar
mei
zaufany użytkownik
Posts: 8272
Joined: Sun Jun 10, 2007 9:12 pm

Re: sex a schizofrenia

Postby mei » Wed Oct 05, 2011 11:31 am

.
Last edited by mei on Sat Feb 08, 2014 4:26 pm, edited 1 time in total.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9060
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: sex a schizofrenia

Postby zbyszek » Wed Oct 05, 2011 3:21 pm

... Czy to normalny objaw związany z chorobą? ...
Z samą chorobą na pewno nie, lecz jak pisze mei może to być efekt niektórych leków szczególnie antydepresyjnych. Czasami wystarczy zmienić lek na inny.

Jeśli Twój partner nie podejmuje takich starań ani tego tematu to może przyczyna leży gdzie indziej, np. w jakichś jego złych dotychczasowych doświadczenia, albo niskiej samoocenie. Seksualność to punkt dość wrażliwy na złe oceny, łatwo o powstanie kompleksów, a takie przekonanie o własnej małej wartość może być przez leki hamując libido jeszcze pogłębiane.
W sumie myślę, że intymność wymaga wrażliwości i otworzenia się. Z uczuciem warto rozmawiać na wstydliwe tematy. O możliwym wpływie leków dowiesz się z ulotki.

Jeśli to wszystko zawiedzie idźcie do seksuologa, bo dobry seks jest ważny.

Midilay
zarejestrowany użytkownik
Posts: 2
Joined: Wed Oct 05, 2011 12:47 am

Re: sex a schizofrenia

Postby Midilay » Wed Oct 12, 2011 12:01 am

Jak wspomniałam próbowałam już z Nim o tym rozmawiać i jak dotąd nic konstruktywnego z tego nie wyszło. Jeśli wspomnę o seksuologu odbierze to jako kolejny sygnał z mojej strony, że nie spełnia moich oczekiwań. Wolę odpuścić, choć wiem, że to się w końcu zemści...
dzięki Panowie za szczere odpowiedzi

User avatar
fheng
zaufany użytkownik
Posts: 612
Joined: Sun Sep 18, 2011 2:07 am

Re: sex a schizofrenia

Postby fheng » Thu Jun 28, 2012 1:28 am

leki....niech pogada z psych. o tym
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1957
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: sex a schizofrenia

Postby wowo21975 » Wed Jan 21, 2015 6:20 pm

Dobry seks nie jest zły, trzeba trafić tylko na odpowiednią partnerkę, po dłuższej przerwie poznałem dziewczynę z którą regularnie uprawiam seks. Leczę się 11 lat.

Roy89
zaufany użytkownik
Posts: 228
Joined: Wed Jan 16, 2013 7:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: sex a schizofrenia

Postby Roy89 » Sat Jan 24, 2015 4:25 pm

Ja po lekach mam zerowe libido.Drugą sprawą jest to,że nie mam prawie wytrysku,sama woda po zalasta 20mg.I wez tu bierz te leki.

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posts: 1562
Joined: Mon Dec 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: sex a schizofrenia

Postby Maniek1234 » Sat Sep 19, 2015 4:23 pm

ojejku tam gadacie ja ze swoja parnternka robie tak ze napierw ona dochodzi pozniej ja i jestesmy oboje zadowoleni trzeba isc na kompromis i obojgu ma byc przyjemnosc a wiecie kobiety nawet jak dojda to i tak pozniej podczas sexu maja dalej przyjemnosc facet juz nie.no co wam moge powiedziec jak 90 % forum pracuje w kancelari prawniczej co mam wsiasc w auto i wam 4 panienki przywiesc bo juz nie wiem jak moge wam pomoc tu pozostaje tylko :auto-ambulance:
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

Gracja82
zarejestrowany użytkownik
Posts: 21
Joined: Thu Mar 17, 2016 1:51 pm
Status: Specjalista ds badań klinicznych

Re: sex a schizofrenia

Postby Gracja82 » Wed Mar 30, 2016 12:17 pm

Ja żyję ze schizorenikiem, który leczy się bardzo dużymi dawkami klozapolu i solianu, a życie sexualne mamy rewelacyjne. Nie wiem czy to moze tez dlatego, ze bardzo sie kochamy i nie nic nie stanowi dla nas przeszkody. Wiem jedno, można się skutecznie leczyć i mieć udane życie pod każdym względem! Życzę Wam Wszystkim powodzenia!

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1957
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: sex a schizofrenia

Postby wowo21975 » Mon Jun 05, 2017 12:21 am

Każdy w życiu powinien spróbować seksu, bo ciężko jest być prawiczkiem i nie wpływa to zbyt dobrze na zdrowie psychiczne. Wiem że laki hamują itp. ale wierzcie mi że da się :P

bigo
zaufany użytkownik
Posts: 923
Joined: Sun Jan 04, 2009 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: sex a schizofrenia

Postby bigo » Tue Aug 29, 2017 8:11 pm

Każdy w życiu powinien spróbować seksu, bo ciężko jest być prawiczkiem i nie wpływa to zbyt dobrze na zdrowie psychiczne. Wiem że laki hamują itp. ale wierzcie mi że da się :P
cuż zakonnice i zakonicy nie uprawiają sexu a są zdrowi psychicznie.
Największym przejawem geniuszu kobiety jest miłość macierzyńska.

schizek
zaufany użytkownik
Posts: 1205
Joined: Tue Nov 03, 2009 5:30 pm

Re: sex a schizofrenia

Postby schizek » Tue Aug 29, 2017 8:44 pm

cuż zakonnice i zakonicy nie uprawiają sexu a są zdrowi psychicznie.
jestes pewnien bigo ze nie uprawiają sexu? przecież celibat to jest wymysl kosciola zeby nie bylo problemu ze spadkiem majątku ktory teraz nalezy do kk i mi sie wydaje ze po mimo braku zgody kk na sluby to zakonnicy i zakonnice mają swój rozum i jednak od czasu do czasu uprawiają sex

aha i nie cuż tylko cóż :D

wiem wiem tez czesto robie bledy ale nie moglem sie oprzeć :D


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests