sex a schizofrenia

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Chors
zaufany użytkownik
Posts: 2123
Joined: Wed Sep 20, 2006 1:15 pm
Location: United States of Love

Postby Chors » Mon May 14, 2007 2:33 pm

Myślę że nic ci nie grozi wtedy tak naprawdę.

User avatar
Maser
zaufany użytkownik
Posts: 210
Joined: Fri Nov 10, 2006 2:21 pm

Postby Maser » Mon May 14, 2007 5:36 pm

moim zdaniem potrzebne jest leczenie jak <ptak>

farinelli
bywalec
Posts: 34
Joined: Sat Apr 21, 2007 3:58 pm
Location: z piekła

Postby farinelli » Mon May 14, 2007 8:18 pm

leczenie? juz mnie szpiklowali testosteronem ale kuracja miala uciazliwe skutki uboczne i lepiej bylo odstawic lek w kąt

Dominik1977
zarejestrowany użytkownik
Posts: 15
Joined: Fri Jun 01, 2007 2:40 pm
Location: Mętków

sex a schizofrenia?

Postby Dominik1977 » Fri Jun 01, 2007 3:15 pm

masz racje po rispolecie jest brak wytrysku u mężczyzn.He he he ja chce sobie po figlować to przestaje brać lekarstwa na parę dni He he he.

User avatar
Chors
zaufany użytkownik
Posts: 2123
Joined: Wed Sep 20, 2006 1:15 pm
Location: United States of Love

Postby Chors » Fri Jun 01, 2007 3:39 pm

Ja mam wytrysk po Rispolepcie :)

farinelli
bywalec
Posts: 34
Joined: Sat Apr 21, 2007 3:58 pm
Location: z piekła

Postby farinelli » Fri Jun 01, 2007 6:03 pm

jestem 10l po kastracji

User avatar
Chors
zaufany użytkownik
Posts: 2123
Joined: Wed Sep 20, 2006 1:15 pm
Location: United States of Love

Postby Chors » Fri Jun 01, 2007 8:51 pm

Kastracji w sensie że ci nie działa narząd od leków jak należy czy w sensie dosłownym :?: Bo z tego co wiem kastracja w Polsce jest przestępstwem i podlega karze.

farinelli
bywalec
Posts: 34
Joined: Sat Apr 21, 2007 3:58 pm
Location: z piekła

Postby farinelli » Fri Jun 01, 2007 9:59 pm

w sensie doslownym.kiedys mialem wypadek czego skutniem bylo obustronne odciecie...

User avatar
aspagnito
zaufany użytkownik
Posts: 170
Joined: Thu Mar 15, 2007 8:16 pm
płeć: mężczyzna
Location: Brzeg Dolny

Re: sex a schizofrenia

Postby aspagnito » Sun Aug 01, 2010 9:02 pm

Seks nie jest niczym zdrożnym, ani nie powoduje utraty świadomości, osobowości, temperamentu, czy charakteru. Obawy na ten temat zawsze się pojawiały w historii, jednak słaba edukacja w tej dziedzinie i tak naprawdę uwstecznione mniemanie o własnej seksualności - w obie strony (zarówno w rozwiązłość, jak i nadmierną wstrzęmięźliwość) mogą wywoływać efekty psychotyczne.
Sam seks jest w sumie człowiekowi potrzebny jak koniowi owies.. a obwinianie się za brak partnera nie jest niczym chorym, ale to ono głownie powoduje największe problemy z seksualnością.
Oczywiście najbardziej ubóstwiamy obwiniać się za brak partnera wymarzonego, ale za marzenia się nie płaci. Nie polecam tylko płacić za seks, czy też szukać sobie takiego partnera, który to za nas i za wszystko co kupujemy będzie płacił. Jest to taka pokusa, że partner idealny to taki, który jest najpiękniejszy, najcudowniejszy i najbogatszy.. a sam nie jestem święty w tej materii, bo sobie zawsze kogoś takiego szukałem.
Co więcej. Nie należy mieć zbyt wielu obaw na temat tego, iż mamy kłopoty z popędem. Tak naprawdę często nie wiemy, czy mamy te problemy, bo w praktyce nie mamy partnera, na którym by nam zależało i który byłby z nami ciałem i duchem. Jeśli takiego partnera nie mamy (mówię też i o partnerkach - tak... dla złośliwych...), to trudno jest powiedzieć, czy rzeczywiście mamy jakieś problemy na gruncie seksualnym, czy też wolimy przerzucać nasze problemy i koncentrować się na seksualności i jej rzekomym przytępieniu, jako sednie naszych problemów.
Czasami pozostaje jednak "Adam Słodowy" i "Zrób to sam!" (program TV za PRL-u).. co w sumie nie budzi w nas na tyle obrzydzenia do siebie, co frustrujemy się tym, że przecież zamiast "reni", mogła to być na przykład Beata, Jolka, albo Baśka, co to ma fajny biust.
Jak poderwać dziewczynę, albo chłopaka - nie ma na to idealnego sposobu. Warto dobierać sobie znajomych, jednak pamiętajmy, że jest wiele osób samotnych, takich jak my, które są fantastyczne, a tylko kisną i tyją ze smutku. Po to jest właśnie seks, że kiedy taka dwójka cudownych ludzi dobiera się do siebie po kilka godzin dziennie i pieszczą się i cmokają i tulą - to po pół roku znamiona samotności przechodzą. Przechodzi nadwaga, przechodzą kompleksy i wszystko zaczyna się układać jak z płatka.
Bez kompleksów w stronę jutra.

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1965
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: sex a schizofrenia

Postby wowo21975 » Sun Feb 13, 2011 8:39 pm

biore rispolept consta i jest lepiej niż po pernazynie :D

User avatar
marek-sportowiec
nadużywający
Posts: 372
Joined: Thu May 25, 2006 2:11 pm
płeć: mężczyzna
Location: olimpiada

Re: sex a schizofrenia

Postby marek-sportowiec » Sun Feb 13, 2011 8:59 pm

Kopulować trzeba jak się ma odpowiedni wiek, stałą pracę i warunki mieszkaniowe oraz stałego partnera seksualnego i podobne libido. Inaczej to ryzyko! Najwięcej kopulują nazdrowsi i taka jest prawda! Cgoremu pozostaje masturbacja / onanizm jeśli popęd się pojawi i potrzeba. Jedni są seksualnymi maniakami i maniaczkami, a drudzi oziębli i wstrzemięźliwi! Inni kopulują natychmiast, gdy chce tego druga ze stron, a inni miesiącami czekają na stosunek seksualny, gdy druga ze stron chce go wymusić! Jedno jest pewne! Jeśli kobieta i męzczyzna chcą seksu ze sobą to wszystko kończy się stosunkiem płciowym! Akt kopulacji to też sprawa różna! Albo mężczyzna za szybko dochodzi albo i za wolno!
Pierwsza wojna atomowa nadchodzi! Nie pomogą pojazdy czy broń palna! Armia jest zbyteczna! Wojacy się nie przydadzą! Zasobów coraz mniej, bo są marnotrawione bezlitośnie przez samego człowieka!
Puss djevel Dreng, øl rødhåret bjørn.
taurus-piskus

User avatar
eN
zaufany użytkownik
Posts: 7036
Joined: Mon Jan 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: sex a schizofrenia

Postby eN » Sun Feb 13, 2011 9:38 pm

Trochę popłynąłeś z tą wypowiedzią, bo nie jest za bardzo na temat. A seks jest dla każdego, byle obie strony godziły się na niego dobrowolnie. Ja niestety nie mam obniżonego popędu po lekach. Ale mam nadzieję, że takie obniżenie nastąpi, a może nawet popęd zupełnie zaniknie. Wiem, wiem, że w tym wątku chodzi o sprawę odwrotną. Ale ja akurat jestem mądry inaczej i tego oczekuję od choroby i leków. Skoro moje zaburzenie mnie gnębi z każdej strony, to niech chociaż z jednej mi ulży.
Chyba też trochę popłynąłem...

User avatar
eN
zaufany użytkownik
Posts: 7036
Joined: Mon Jan 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: sex a schizofrenia

Postby eN » Sun Jun 05, 2011 11:48 am

dan, gdzie Ty się uchowałeś? :wink:
dan: Taki skarb jak Ty jest juz chyba na wyginieciu:)
Jestem jeszcze ja, ale mnie nikt nie zechce :(

User avatar
mei
zaufany użytkownik
Posts: 8272
Joined: Sun Jun 10, 2007 9:12 pm

Re: sex a schizofrenia

Postby mei » Sun Jun 05, 2011 11:56 am

.
Last edited by mei on Sat Feb 08, 2014 1:21 am, edited 1 time in total.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

User avatar
eN
zaufany użytkownik
Posts: 7036
Joined: Mon Jan 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: sex a schizofrenia

Postby eN » Sun Jun 05, 2011 12:13 pm

Popęd jeszcze nie zanikł zupełnie :( Ale jako wzrokowiec, oglądam sobie - pora roku sprzyja. Patrzę i się zachwycam. Polki są piękne :D


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests