sex a schizofrenia

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
greg

sex a schizofrenia

Postby greg » Thu Apr 01, 2004 8:29 pm

Przepraszam że poruszam tak intymny temat ale mam niepokojące problemy.
Choruję na schizofrenie 2lata od roku biorę leki .Początkowo rispolept potem zyprexe . Od pewnego momentu mam pewne zaburzenia w sprawach sexulanych (m.in brak orgazmu )-ogólnie pewnego rodzaju "otępienie" w tych sprawach . Ciekaw jestem czy jest to uboczny skutek brania leków i czy to minie .Osobiście mam przykre doświaczenia odnośnie ubocznych skutków brania leków szczególnie rispoleptu. Nawet po zypreksie chociaż jest o niebo lepsza pod tym względem od rispoletptu.
Chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z użytkowników forum ma lub miał podobne problemy . [/img]

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9073
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Postby zbyszek » Fri Apr 02, 2004 2:12 am

tak, to znany fakt, szczególnie niektóre antydepresywa działają "wstecznie", że tak powiem. ogólnie uważam, że trzeba rozmawiać o tym z lekarzem, żeby zmienił/dopasował lek, choć mnie zyprexa trochę hamowała kilka lat zanim nie zszedłem do minimum, ale machnąłem wtedy ręką, bo obawiałem się, że pójdę pod rynnę.

inny temat to wpływ stanu ostrego na erotykę. tutaj nie narzekam ani na fantazję ani na to co "widziałem" na ulicach.

Guest

Re: sex a schizofrenia

Postby Guest » Sat Apr 03, 2004 8:12 pm

Greg to Ty już nie możesz? Na forum psychiatrii.pl jeszcze mogłeś. U mnie tanio gips sprzedają

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9073
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Postby zbyszek » Sun Apr 04, 2004 3:41 am

gościu, proszę o trochę więcej delikatności w tym temacie, sprawy intymne nie są zwykle publiczne, jesli ktoś ma odwagę je poruszyć zasługuje na to.

farinelli
bywalec
Posts: 34
Joined: Sat Apr 21, 2007 3:58 pm
Location: z piekła

Postby farinelli » Tue Apr 24, 2007 1:56 pm

wiekszosc twierdzi ze sex jest przyjemny ja np wiem ze powoduje utrate osobowosci

User avatar
Maser
zaufany użytkownik
Posts: 210
Joined: Fri Nov 10, 2006 2:21 pm

Postby Maser » Tue Apr 24, 2007 5:05 pm

hehe dobre :lol:

farinelli
bywalec
Posts: 34
Joined: Sat Apr 21, 2007 3:58 pm
Location: z piekła

Postby farinelli » Tue Apr 24, 2007 7:22 pm

dobre dla tych co mysla tylko o sobie (szczegolnie zdrowych!)

User avatar
cyborginia
bywalec
Posts: 172
Joined: Wed Jun 28, 2006 5:00 pm
Location: elblągo-toruń

Postby cyborginia » Tue Apr 24, 2007 8:07 pm

sex i utrata osobowości ? nie no normalnie nie wierze!
,,ja jestem żywym ciałem a nie zdarzeniem. jetem identyczny ze sobą'' (metallman)

Karakan
nadużywający
Posts: 234
Joined: Thu Apr 06, 2006 12:54 pm

Postby Karakan » Tue Apr 24, 2007 9:20 pm

Ja odkąd kocham sie z kobietą duchem nie pozwala mi sie zbliżyć do żadnej żyjącej dziewczyny , musze z nią zerwać i jazda :D
Ludzie przeżywają wzloty i upadki ja przeżywam upadki i pierdolnięcia .

User avatar
Chors
zaufany użytkownik
Posts: 2123
Joined: Wed Sep 20, 2006 1:15 pm
Location: United States of Love

Postby Chors » Tue Apr 24, 2007 10:39 pm

Sukub :shock:

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9073
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Postby zbyszek » Tue Apr 24, 2007 11:22 pm

... ja np wiem ze powoduje utrate osobowosci
Czyżbyś rzeczywiście utraciła osobowość, czy miałaś tylko na myśli, że straciłaś dla kogoś rozum ?

secondshe
zarejestrowany użytkownik
Posts: 24
Joined: Fri Apr 20, 2007 10:23 am
Location: Śląsk

Postby secondshe » Wed Apr 25, 2007 9:55 am

Czytając to forum kilka dni temu doszukałam się pewnego tematu i pewnej osóbki (nie pytajcie jakich, bo nie pamiętam), ale w gruncie rzeczy chodzi mi o to, że właśnie owa forumowiczka zestwaiła orgazm z atakami katatonicznymi... ogromnie mnie to zdziwiło gdyż po oposaniu jaki orgazm przechodzi odnalazłam tam siebie, a pewnie i większość kobiet mialaby podobnie. Czy zatem każda kobieta jest "troszke" chora podczas seksu na schizofrenie? Czy lekkie drżenie, drętwienie nogi, wygięcie ciała, wędrowanie świadomością do innej rzeczywistości by po dokonanym fakcie delektować się nim i na nic nie baczyć...to orgazm czy objawy schizofrenii?
Osobiście nie wiem co o tym myśleć...zostawiam pod rozwagę.

User avatar
cyborginia
bywalec
Posts: 172
Joined: Wed Jun 28, 2006 5:00 pm
Location: elblągo-toruń

Postby cyborginia » Wed Apr 25, 2007 12:29 pm

mysle ze trzeba tu rozroznic przyjemnosc ...

tzn orgazm jest zajebisty ale objawy schizofrenii chyba niekoniecznie ... :roll:
,,ja jestem żywym ciałem a nie zdarzeniem. jetem identyczny ze sobą'' (metallman)

secondshe
zarejestrowany użytkownik
Posts: 24
Joined: Fri Apr 20, 2007 10:23 am
Location: Śląsk

Postby secondshe » Wed Apr 25, 2007 12:44 pm

Rozróżnić przyjemność? Chyba nie bardzo rozumiem to co chciałaś powiedzieć. Moje zdanie jest przynajmniej takie, że tamta osoba byla w błędzie porównując orgazm do ataku, a raczej nazywając go atakiem, bo tak też to zrozumiałam.
Przyjemność...hmm...no tak, w ataku nie ma nic przyjemnego, wieć chyba sprawa jest jasna.

User avatar
cyborginia
bywalec
Posts: 172
Joined: Wed Jun 28, 2006 5:00 pm
Location: elblągo-toruń

Postby cyborginia » Wed Apr 25, 2007 12:52 pm

no no :lol: :lol:
,,ja jestem żywym ciałem a nie zdarzeniem. jetem identyczny ze sobą'' (metallman)


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests