zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
bertha
zaufany użytkownik
Posts: 1011
Joined: Sun Jun 16, 2013 8:38 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby bertha » Mon Dec 01, 2014 8:09 pm

Podobnie jak miłość. Ta prawdziwa bierze z zaskoku, nie chadza po prośbie.
Tak, ta prawdziwa przychodzi niespodziewanie, nieoczekiwanie, przychodzi i potrafi zawladnac nami bez reszty...
Jest taka sliczna piosenka J. Radek “ Dziekuje za milosc” http://www.youtube.com/watch?v=8e_gz-q15as-

“...dziekuje za milosc, ze chcialas sie zjawic “
"Nadzieja przychodzi do czlowieka wraz z drugim czlowiekiem"

User avatar
EB
bywalec
Posts: 227
Joined: Thu Nov 06, 2014 5:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby EB » Mon Dec 01, 2014 8:10 pm

wszytko zależy od gustu czy preferencji. jak facet lubi jak kobieta nim "potrząsa" to jego sprawa

User avatar
Mariii
zaufany użytkownik
Posts: 16508
Joined: Thu Aug 19, 2010 8:24 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby Mariii » Mon Dec 01, 2014 8:13 pm

jak facet lubi jak kobieta nim "potrząsa" to jego sprawa
Ze skrajności w skrajność przechodzimy...
Gdyby wszystkie Panie tutaj były jak Twój ideał, to nie miałbyś z kim prowadzić dyskusji :mrgreen:
jak długo żyć będę...

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby cezary123 » Mon Dec 01, 2014 8:15 pm


A wracając do tematu można być dobrym i kochać, a jednocześnie być dominującym - walecznym...
Oczywiście. Tylko wtedy najpierw, w okresie miłosnym obie jednostki muszą ustalić między sobą hierarchię.

I albo się uda i będą żyli długo i szczęśliwie, albo się pozjadają na miejscu. Kto nie ryzykuje... :lol:

User avatar
EB
bywalec
Posts: 227
Joined: Thu Nov 06, 2014 5:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby EB » Mon Dec 01, 2014 8:21 pm

Ze skrajności w skrajność przechodzimy...
Gdyby wszystkie Panie tutaj były jak Twój ideał, to nie miałbyś z kim prowadzić dyskusji :mrgreen:
Gdy byłem na oddziale otwartym poznałem dziewczynę - rówieśniczkę. Chodziliśmy co 10 minut na palarnię zajarać :)
Ona była wrażliwa ale często też przeklinała, mi to jakoś nie przeszkadzało. Mile wspominam tę znajomość. Gdy odchodziłem z oddziału przytuliliśmy się na pożegnanie.

User avatar
Mariii
zaufany użytkownik
Posts: 16508
Joined: Thu Aug 19, 2010 8:24 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby Mariii » Mon Dec 01, 2014 8:23 pm

Mile wspominam tę znajomość.
To dlaczego nie chciałeś jej kontynuować w realu?
jak długo żyć będę...

User avatar
AMerei
zaufany użytkownik
Posts: 2018
Joined: Thu Mar 07, 2013 8:47 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby AMerei » Mon Dec 01, 2014 8:23 pm

Zaborcza miłość :roll: Coś jak w tej piosence ?
https://www.youtube.com/watch?v=tNQx8Dh5094
to jest przerysowane, a zazdrośnicę/zazdrośnika przecież można nauczyć ufać, czyż nie?
mi się wydaje, bo nie mam doświadczenia w związkach, że najważniejsze jest dopasowanie, żeby nie trafić na kogoś z "garbem" w tym samym miejscu i się tymi garbami potem całe życie ocierać ;)
"Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą." Marek Aureliusz.

User avatar
Mariii
zaufany użytkownik
Posts: 16508
Joined: Thu Aug 19, 2010 8:24 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby Mariii » Mon Dec 01, 2014 8:25 pm

zazdrośnicę/zazdrośnika przecież można nauczyć ufać, czyż nie?
Pewnych ludzi nie da się nauczyć niczego.
Tu potrzeba ogromu pracy, cierpliwości i samozaparcia.
Czy warto marnować swój czas, wiedząc, że szanse na powodzenie są znikome!?
jak długo żyć będę...

User avatar
AMerei
zaufany użytkownik
Posts: 2018
Joined: Thu Mar 07, 2013 8:47 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby AMerei » Mon Dec 01, 2014 8:29 pm

Marrii, mąż mojej koleżanki na początku ją kontrolował i nie dawał żyć, a ona mi powiedziała, że nauczyła go ufać i że to ona teraz "rządzi" w związku, wraca do domu o której chce, ma własne pieniądze, ogólnie to energiczna babka, więc może jednak się da? Tylko ona jednocześnie cały czas narzeka na męża, że ją wcześnie "zbrzuchacił" i nie zrobiła kariery... przestrzega mnie, żeby się pochopnie z kimś nie związać heh
"Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą." Marek Aureliusz.

User avatar
Mariii
zaufany użytkownik
Posts: 16508
Joined: Thu Aug 19, 2010 8:24 pm

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby Mariii » Mon Dec 01, 2014 8:31 pm

zawsze coś...
:roll:
jak długo żyć będę...

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby cezary123 » Mon Dec 01, 2014 8:44 pm

Tylko ona jednocześnie cały czas narzeka na męża, że ją wcześnie "zbrzuchacił" i nie zrobiła kariery... przestrzega mnie, żeby się pochopnie z kimś nie związać heh
Albo ona wrobiła go w dziecko.
Jakim musiałbym być naiwnym, żeby mi kobieta wmówiła, że nie chciała własnego dziecka, a pozwoliła sobie go zrobić.

User avatar
Matt
moderator
moderator
Posts: 2573
Joined: Tue Jun 10, 2014 1:50 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby Matt » Mon Dec 01, 2014 8:46 pm

Problem w Polsce jest i to duży. Mamy chyba najniższy w całej UE współczynnik dzietności tak wynika ze statystyk.
Sam się kiedys zastanawiałem nad tym dla czego ludzie u nas mają takie problemy z zakochaniem się i stworzeniem związku (małżeństwa) i w czym tak naprawdę tkwi problem.
Co prawda ja sam nie szukam i nawet chyba nie mysle poważnie o związku z jakąś dziewczyną bo mając problemy z samym sobą nie chce być dodatkowym problemem jeszcze dla kogoś. No ale to wynika z mojej choroby .... ale w przypadku ludzi zdrowych to już nie wiem... chyba jest to jakis problem społeczny na dużą skale bo gdzie nie popatrzy to dużo ludzi jest po prostu samych. Moi kumple z dzieciństwa to samo jak połowa się chajtneła to wszystko a reszta ma problem ! czasami kogoś poznają ale ogólnie nie za ciekawie. To samo tyczy się oczywiście dziewczyn gdzie też jest im ciężko a może nawet i ciężej pod tym względem.
Nie wiem gdzie tkwi problem czy to wina naszego kraju a dokładnie polityki wewnętrznej, społecznej czy zmian jakiś kulturowych związanych z rozwojem cywilizacji ?
Ogólnie nie za ciekawie !
W całym chaosie jest kosmos
w całym nie porządku sekretny porządek.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15367
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby cezary123 » Mon Dec 01, 2014 9:09 pm


kyoko
zarejestrowany użytkownik
Posts: 26
Joined: Wed Dec 16, 2009 3:04 pm
Status: Mężczyzna
płeć: mężczyzna
Location: Bielskobiała

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby kyoko » Sat Dec 27, 2014 7:17 am

ja sie boje zakochac nie wiem czy druga strona by mnie zrozumiala bo jestem troszke zagmatwany. a jesli chodzi o to czy sex moze bolec to odpowiadam ze tak.

User avatar
EB
bywalec
Posts: 227
Joined: Thu Nov 06, 2014 5:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: zakochanie=odlot? kto się boi zakochać?

Postby EB » Sat Dec 27, 2014 8:48 pm

może boleć gdy partner ma takiego krzywego

Image


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests