życie ze schizofrenikiem

Moderator: Darius

Forum rules
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15675
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby cezary123 » Tue Dec 08, 2015 11:06 pm

Przecież to Ty to sugerujesz pisząc, że chory może "nie chciał oddać mieszkania".

Pozdrawiam.m.
Na współwłasność małżeńską albo konkubencką.
To, że chory nie znaczy, że nie myśli.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29830
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby moi » Tue Dec 08, 2015 11:24 pm

A gdzie w tych postach wyczytałeś, że tak sytuacja miała miejsce?
Że nie było np. na odwrót: to do autorki wątku należało mieszkanie i chory partner z niego korzystał?
Skąd, na jakiej podstawie wysnuwasz swoje wnioski?

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15675
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby cezary123 » Tue Dec 08, 2015 11:52 pm

Że nie było np. na odwrót: to do autorki wątku należało mieszkanie i chory partner z niego korzystał?
Oj nie.
I nie do niego jeszcze wtedy.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29830
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby moi » Tue Dec 08, 2015 11:56 pm

Skąd wiesz? Może ma spadek po babci? Nie pisze o tym, a Ty od razu opisujesz ją w złym kontekście.
Wysnuwasz wnioski z niczego.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15675
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby cezary123 » Tue Dec 08, 2015 11:57 pm

Nie pisze o tym, a Ty od razu opisujesz ją w złym kontekście.
Dlaczego w złym? Bo chciała się zaopiekować biednym niepełnosprawnym szaleńcem jak zostanie całkiem sam?
Przeczytaj wszystkie posty Paranoi to wywnioskujesz sama.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29830
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby moi » Tue Dec 08, 2015 11:58 pm

Wiem, co Ty napisałeś. Znam też wątek.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15675
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby cezary123 » Wed Dec 09, 2015 2:38 pm

Może ma spadek po babci?
Chyba, że babcię się wyeksmituje.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29830
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby moi » Wed Dec 09, 2015 5:01 pm

Informacji o babci nie ma w wątku. To był przykład dywagacji i poszlak, które Ty prowadzisz w oparciu o swoje wyobrażenia.

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 15675
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby cezary123 » Wed Dec 09, 2015 6:39 pm

Każdy ma matkę i babcie.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29830
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby moi » Wed Dec 09, 2015 8:22 pm

Ale nie każda matka i babcia zostawia w spadku mieszkanie.
Mnie moja babcia nic nie zostawiła.
A mama, być może, mieszkanie odda SLD-cznym ;)

Pozdrawiam.m.

maajutka
zaufany użytkownik
Posts: 1017
Joined: Wed May 16, 2012 1:10 pm

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby maajutka » Sat Dec 19, 2015 3:00 pm

ja tez nic nie dostalam ,moja Siostra dostala mieszkanie Po babci i spora su me pieniedzy Jej dali Moi rodzice a ja zupelnie nic

User avatar
panic
zaufany użytkownik
Posts: 1699
Joined: Fri Oct 17, 2008 1:51 pm
płeć: mężczyzna

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby panic » Sat Dec 19, 2015 3:19 pm

Przeczytałem post wyżej i zgłupiałem, bo nie wiedziałem co mają wspólnego rodzice moi z mieszkaniem po babci majutkiej. To moje polekowe zamulenie.

Co do spadku to po śmierci mojej babci byłem świadkiem walki rodzeństwa o dom z działką. To było dawno, ale wyryło się w pamięci.
Przypadek? Nie sądzę! "Yyyy tego się trzymam" :mrgreen:

User avatar
mama Ania
zaufany użytkownik
Posts: 495
Joined: Fri Mar 27, 2015 5:47 pm

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby mama Ania » Sat Dec 19, 2015 3:21 pm

Sprawa dziedziczenia w przypadku choroby to ciężkie dylematy, bardzo ciężkie.
Zakładając dobre intencje rodziców (i partnera), jak zabezpieczyć przyszłośc chorego, skoro nie można przewidzieć rozwoju choroby? Czy w manii nie poczyni nierozważnych inwestycji? Nie odda mieszkania, majątku na jakiś cel, komuś, kto go omota? A z drugiej strony co zrobić, by nie wykluczyć chorego, nie traktować go jak osobę nie mogącą stanowić o sobie?
Te dylematy przed nami. Mańka za pół roku kończy 18 lat.

User avatar
mei
zaufany użytkownik
Posts: 8272
Joined: Sun Jun 10, 2007 9:12 pm

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby mei » Sun Dec 20, 2015 2:01 pm

Sprawa dziedziczenia w przypadku choroby to ciężkie dylematy, bardzo ciężkie.
Zakładając dobre intencje rodziców (i partnera), jak zabezpieczyć przyszłośc chorego, skoro nie można przewidzieć rozwoju choroby? Czy w manii nie poczyni nierozważnych inwestycji? Nie odda mieszkania, majątku na jakiś cel, komuś, kto go omota? A z drugiej strony co zrobić, by nie wykluczyć chorego, nie traktować go jak osobę nie mogącą stanowić o sobie?
Te dylematy przed nami. Mańka za pół roku kończy 18 lat.
Slabo mi sie robi jak to czytam. Rozwazania w stylu co zrobic jak w ziemie walnie kometa albo jakies inne ustrojstwo, bo nie wiem czy kometa moze walnac. Troche zaufania do corki. Nad kazda jej zyciowa decyzja bedzie takie rozkminki? Smutne to.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

User avatar
mama Ania
zaufany użytkownik
Posts: 495
Joined: Fri Mar 27, 2015 5:47 pm

Re: życie ze schizofrenikiem

Postby mama Ania » Sun Dec 20, 2015 2:47 pm

Mimo intencji, bardzo, ale to bardzo odbiegłaś od tematu mojego postu.
Rozwazania w stylu co zrobic jak w ziemie walnie kometa albo jakies inne ustrojstwo, bo nie wiem czy kometa moze walnac.
Prawdopodobieństwo nawrotu jest jednak dużo większe niż Twoja katastrofa kosmiczna. Więc chyba normalne, że jakoś ta sprawa mnie zajmuje?
Troche zaufania do corki.
Obdarzamy córkę nie tylko odrobiną, ale sporą dawką zaufania. Od zawsze.
Jeśli jednak epizod psychotyczny się powtórzy, lub zachoruje na schizofrenię, zaufanie z naszej strony będzie stosowne do okoliczności.
Nad kazda jej zyciowa decyzja bedzie takie rozkminki?
Proszę czytać powoli i uważnie co napisałam. Jak na razie to "rozkminiam" hipotetycznie swoje ewentualne, przyszłe, bardzo odlełe decyzje. Jeszcze raz proszę o uwagę, ponowne przeczytanie mojego powyższego postu. I teraz zapytam - gdzie ja w nim rozkminiam jakąkolwiek decyzję mojej córki?
Smutne to
Nie. Pragmatyczne.
Slabo mi sie robi jak to czytam
Bo być może masz w tym względzie osobiste, złe doświadczenia.
Slabo mi sie robi jak to czytam. Smutne to.[/quote]


Return to “seks a choroba”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests