rispolept

risperidon

Moderator: Moderatorzy zwykli

tajemniczy ogród
zaufany użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: sob sty 28, 2006 10:25 pm
Gender: None specified

rispolept

Post autor: tajemniczy ogród » ndz mar 12, 2006 6:16 pm

Czy ktoś z was przyjmuje ten lek? Lub przyjmował i jak działał na was? Czy jest to dobry lek i kiedy najczęściej go się stosuje? Czy ktoś z was orientuje się w jakich schorzeniach i czy w ogóle jest stosowany innych jak w schi...? Co wogóle myślicie na jego temat ??

tajemniczy ogród
zaufany użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: sob sty 28, 2006 10:25 pm
Gender: None specified

Post autor: tajemniczy ogród » sob mar 18, 2006 2:28 pm

Naprawdę nikt z was więcej nie ma doświadczenia z tym lekiem?? a w takim razie co stosujecie i jak się po tym czujecie, aż mi się nie chce wierzyć że tak mało osób stosuje rispolept, może ktoś go kiedyś stosował i pamięta jeszcze jak działał na niego :wink: na mnie póki co działa słabo tzn nie czuję jego działania, jedynie lepiej mi się śpi po nim i czasem mam lekkie zaburzenia równowagi, pewnie mam jeszcze za małą dawkę bo miałam się najpierw „oswoić” z tym lekiem...

xerox
Gender: None specified

re

Post autor: xerox » sob mar 18, 2006 10:08 pm

rispolept to jeden z najlepszych lekow ale na kozdego dziala troche inaczej, mnie nie przeszkadza a biore go z klozapolem, jak nie chcesz lykac codziennnie pigulek pogadaj z lekarzem o formie depot czyli zastrzyki co 2 tygodnie i glowa do gory kiedys rispolept byl uwazany za praedziwy przelom

Gość
Gender: None specified

Post autor: Gość » sob mar 18, 2006 10:34 pm

Chyba nie tylko ja miałem 1000 myśli samobójczych na godzine

Pacjenci leczeni preparatem Zyprexa krócej przebywali w szpitalu w porównaniu do pacjentów leczonych risperidonem (Grainger et al. 1998);
Pacjenci leczeni Zyprexa mieli znacznie mniej działań niepożądanych EPS niż pacjenci leczeni risperidonem (EPS - objawy pozapiramidowe, wzrost poziomu prolaktyny, dysfunkcja seksualna, układ sercowo-naczyniowy) (Tran et al. 1997);

Pacjenci leczeni risperidonem podejmowali próby samobójstwa 7 razy częściej niż pacjenci leczeni preparatem Zyprexa (Tran et al. 1997);
:cry:
Pacjenci leczeni preparatem Zyprexa wykazywali znaczący wzrost poprawy w funkcjonowaniu psychospołecznym - zaobserwowano znaczną poprawę kontaktów międzyludzkich mierzonych jako zdolność do kontaktów z przyjaciólmi i rodziną (Tran et al. 1997); (Jerrell, 2000), (Marciniak, 2001);
Wyniki analiz farmakoekonomicznych sugerują ze lepsza efektywność i profil bezpieczeństwa preparatu Zyprexa w porównaniu do risperidonu powoduje oszczędności w kosztach leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego w stosunku do risperidonu co prowadzi do oszczędności w całkowitych kosztach leczenia w najlepszym przypadku, a w nieco gorszym do zbliżonych kosztów. Zrównoważenie lub oszczędności kosztów wynikają z oszczędności w kosztach leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego

tajemniczy ogród
zaufany użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: sob sty 28, 2006 10:25 pm
Gender: None specified

Post autor: tajemniczy ogród » sob mar 18, 2006 11:24 pm

No to teraz się zastanawiam czy ostatnie nasilenie się myśli mógł spotęgować rispolept czy nie, ostatnio mam problem z odprowadzaniem myśli jak się mnie uczepią to koniec ale ja tak też miałam naturalnie z siebie wcześniej więc nie wiem czy i kiedy to lek bo ogólnie nie czuję jego działania na nastrój i moje objawy póki co jedynie właśnie lepiej śpię ale ogólnie niczego więcej nie poprawia :?

Gość
Gender: None specified

Post autor: Gość » ndz mar 19, 2006 7:56 pm

Ja po rispolepcie czułem się gorzej niż bez lekarstw dodatkowo miałem napady agresji i myśli samobujcze.Dopiero pomógł mi sulpiryd i to w dużych ilościach, słyszałem jednak o osobioe której rispolept pomógł.

Kasia321
zarejestrowany użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: śr mar 29, 2006 8:46 am
Lokalizacja: Sobótka
Gender: None specified

Post autor: Kasia321 » śr mar 29, 2006 9:12 am

[quote="Anonymous"]Ja po rispolepcie czułem się gorzej niż bez lekarstw dodatkowo miałem napady agresji i myśli samobujcze.Dopiero pomógł mi sulpiryd i to w dużych ilościach, słyszałem jednak o osobioe której rispolept pomógł.[/quote]

Może być że po tym leku eystępują myśli samobójcze bo ja takie miałam

Sloneczko
Gender: None specified

Post autor: Sloneczko » pn kwie 03, 2006 12:17 pm

Wiesz co tajemniczy ogrodzie ja biore rispolept od ponad roku od samego poczatku leczenia i nie mialam po nim mysli samobojczych a lek sie nie nasilał.Po 2 miesicach urojenia minely i obecnie biore 2 mg dziennie i czuje sie swietnie.Zero zaburzen.

Gość
Gender: None specified

Post autor: Gość » pn kwie 03, 2006 1:46 pm

Rispolept to gówno.Zarzywałem go na początku hospitalizacji i nic mi nie pomógł.

jakotako
Gender: None specified

a co by bylo gdybyscie calkiem przestali zazywac leki???????

Post autor: jakotako » ndz kwie 09, 2006 1:53 pm

.b

Awatar użytkownika
aulinka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: śr kwie 05, 2006 11:04 pm
Gender: None specified

Post autor: aulinka » pn kwie 10, 2006 10:19 pm

Okropny wzrost prolaktyny i inne skutki uboczne-dla mnie to stanowiło duży minus. Czułam się okropnie. Teraz jest Zalasta i Sulpiryd- jest troszkę lepiej ale niewiele.

Awatar użytkownika
netka
zaufany użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: czw kwie 27, 2006 7:17 pm
Status: analityk internetowy
Lokalizacja: Wonderland
Gender: None specified

Post autor: netka » czw kwie 27, 2006 7:23 pm

ja brałam Rispolept przez półtora roku. czułam się ciągle zmęćzona i rozdrażniona, miałam zaburzenia wzroku i strasznie po nim przytyłam (15 kilogramów!!) teraz biorę Haloperidol i dobrze się czuję. od dwóch lat go biorę. początkowo 15 mg na dobę, teraz 5 mg. i jest ok. narazie.

pozdrawiam:)

marzenia
Gender: None specified

Post autor: marzenia » czw maja 04, 2006 1:45 pm

Ja zażywałam rispolept i fatalnie się czułam 1000 mysli samobujczych na sekunde ciencie sobie rąk itp byłam ospała po nim nic mi się nie chciało tylko bym spała :( teraz zazywam sulpiryd i jest wszystko oki mam cheć do zycia jestem zywa itp :wink: a wy jak się czujecie :?:

Gość
Gender: None specified

Post autor: Gość » pt maja 05, 2006 3:36 pm

kto zazywa rispolept to najcześciej czuje sie gorzej niż gdy go niebrał przynajmiej umnie tak było ciekawe jak jest uwas

bleeee
Gender: None specified

Post autor: bleeee » pt maja 05, 2006 3:53 pm

Ja biorę ripsolept od około 6 lat. Czuję się po nim bardzo dobrze. Zadnych objawów ubocznych. Jestem szczesliwy. Wczesniej bralem pernazyne. Ona nie niwelowala w pelni moich objawów....

Na poczatku (2001 r.) brałem około 5 mg ripsoleptu. Teraz biorę 0,5 mg i nie wiadomo czy nie zejdę do zera. jestem wdzięczny tym którzy wymyślili ten lek.

Pozdrawiam.

Wróć do „rispolept”